http://www.gazetakrakowska.pl/krakow/21 ... ,id,t.html
"Podsadzacze"
Moderator: Moderatorzy
Nie chciałem zakładać nowego wątku więc wrzucam to tutaj. Jakby nie było będzie to nowy (na początku faza testowa) element infrastruktury na trasie KST.
Dzięki temu pomysłowi jest szansa że może jeszcze trochę skróci się czas przejazdu tramwajami "50" i "51".
Zastanawiam się tylko czy ten pomysł się sprawdzi ? Szczegóły:
http://www.gazetakrakowska.pl/krakow/21 ... ,id,t.html
http://www.gazetakrakowska.pl/krakow/21 ... ,id,t.html
20 zł za godzinę? Nieźle, jak na pracę fizycznego
Takie wynagrodzenie w Polsce można niestety tylko dostać w ramach jakichś super programów super europejskich
albo pracując naprawdę ciężko albo mając naprawdę dobre układy ;/
Jedno mnie martwi, że te osoby będą specjalnie umundurowane. Właśnie powinny nie być! Jeśli będzie wiadomo, że jest specjalny "podsadzacz" to każdy pomyśli, że pomoc innym "to nie moja sprawa". A gdyby te osoby były zakonspirowane, to uczyłyby przez przykład właściwych zachowań społecznych. Fakt, że nie uczyłyby z własnej woli, tylko za pieniądze. To jest jednak zasada psychologii tłumu, kiedy ktoś na naszych oczach pomaga, my też jesteśmy bardziej skłonni pomóc, bardziej skłonni w podobnej sytuacji wyłamać się z tłumu, bo normalnie w przypadku tłumu "odpowiedzialność" się rozmywa i przeważnie nikt nie pomaga, bo "oni też nic nie robią", "a czemu ja".
Doraźnie to jest dobre rozwiązanie, ale ostatecznie trzeba jednak postawić na modernizację taboru. W przypadku Hali Targowej problem by rozwiązało puszczenie na "9" i "1"/"22" oznaczonych w rozkładzie brygad niskopodłogowych. Nawet jednak taka brygada urządzałaby ludzi, którzy idą na zakupy pod Halę, w końcu do pętli jeszcze kawał i zanim zawróci w sam raz się spokojnie zrobi zakupy.
Jedno mnie martwi, że te osoby będą specjalnie umundurowane. Właśnie powinny nie być! Jeśli będzie wiadomo, że jest specjalny "podsadzacz" to każdy pomyśli, że pomoc innym "to nie moja sprawa". A gdyby te osoby były zakonspirowane, to uczyłyby przez przykład właściwych zachowań społecznych. Fakt, że nie uczyłyby z własnej woli, tylko za pieniądze. To jest jednak zasada psychologii tłumu, kiedy ktoś na naszych oczach pomaga, my też jesteśmy bardziej skłonni pomóc, bardziej skłonni w podobnej sytuacji wyłamać się z tłumu, bo normalnie w przypadku tłumu "odpowiedzialność" się rozmywa i przeważnie nikt nie pomaga, bo "oni też nic nie robią", "a czemu ja".
Doraźnie to jest dobre rozwiązanie, ale ostatecznie trzeba jednak postawić na modernizację taboru. W przypadku Hali Targowej problem by rozwiązało puszczenie na "9" i "1"/"22" oznaczonych w rozkładzie brygad niskopodłogowych. Nawet jednak taka brygada urządzałaby ludzi, którzy idą na zakupy pod Halę, w końcu do pętli jeszcze kawał i zanim zawróci w sam raz się spokojnie zrobi zakupy.
Ostatnio zmieniony 20 sty 2010, o 14:38 przez Flover, łącznie zmieniany 1 raz.
Takie coś funkcjonuje w Japonii, tyle że tam takie osoby pomagają upchać więcej pasażerów do danego pociągu 
Co do Krakowa - jestem na nie. Wprowadzenie tego rozwiązania na zaledwie paru przystankach niewiele pomoże, a na większą ich ilość trzeba by było dużych nakładów - które w celach pomocy starszym można lepiej wydać. W dodatku lokalizacje nie są najlepsze - np. Hala Targowa, gdzie kursuje dość dużo NGT6 + niskopodłogowe autobusy.

PS. Na marginesie:
Co do Krakowa - jestem na nie. Wprowadzenie tego rozwiązania na zaledwie paru przystankach niewiele pomoże, a na większą ich ilość trzeba by było dużych nakładów - które w celach pomocy starszym można lepiej wydać. W dodatku lokalizacje nie są najlepsze - np. Hala Targowa, gdzie kursuje dość dużo NGT6 + niskopodłogowe autobusy.
Właśnie dobrze, że będą umundurowane. Inaczej skąd starsza osoba by wiedziała, że do nich ma się zwrócić o pomoc? (nie tylko w wsiadaniu, ale też w celu udzielenia informacji) . Poza tym w dużym tłumie nikt by nawet na takich podsadzaczy nie zwrócił uwagi - tym bardziej inni pasażerowie, którzy mieliby się rzekomo uczyć na dobrym przykładzie. Zatem umundurowanie uważam za plusFlover pisze:Jedno mnie martwi, że te osoby będą specjalnie umundurowane. Właśnie powinny nie być! Jeśli będzie wiadomo, że jest specjalny "podsadzacz" to każdy pomyśli, że pomoc innym "to nie moja sprawa". A gdyby te osoby były zakonspirowane, to uczyłyby przez przykład właściwych zachowań społecznych.
Popieram, ale może nie na "1"/"22" - Hala Targowa ma "50"/"51"/"128"/"184". Za to "9" czy to nieszczęsne "41" by się nadawały.Flover pisze:Doraźnie to jest dobre rozwiązanie, ale ostatecznie trzeba jednak postawić na modernizację taboru. W przypadku Hali Targowej problem by rozwiązało puszczenie na "9" i "1"/"22" oznaczonych w rozkładzie brygad niskopodłogowych. Nawet jednak taka brygada urządzałaby ludzi, którzy idą na zakupy pod Halę, w końcu do pętli jeszcze kawał i zanim zawróci w sam raz się spokojnie zrobi zakupy.
PS. Na marginesie:
ważnym elementem pracy asystentów będzie szkolenie starszych osób, jak kupić bilet w automacie. To ostatnie akurat może być mało potrzebne, bo jak wiadomo osoby, które ukończyły 70 lat jeżdżą za darmo
Ostatnio zmieniony 20 sty 2010, o 14:45 przez Kaszmir, łącznie zmieniany 1 raz.
Info o rekrutacji 
Urząd Miasta poszukuje asystentów osób starszych
http://www.krakow.pl/komunikaty/?MODE=m ... m_id=10482
Urząd Miasta poszukuje asystentów osób starszych
http://www.krakow.pl/komunikaty/?MODE=m ... m_id=10482
http://www.youtube.com/watch?v=qguznfqg81oKaszmir pisze:Takie coś funkcjonuje w Japonii, tyle że tam takie osoby pomagają upchać więcej pasażerów do danego pociągu
przykład.
To jest bardziej przykład "upychaczy" niż "podsadzaczy".LK pisze:http://www.youtube.com/watch?v=qguznfqg81o
przykład.
Ostatnio zmieniony 20 sty 2010, o 19:29 przez Creative, łącznie zmieniany 1 raz.
Marcin91 pisze:To jest bardziej przykład "upychaczy" niż "podsadzaczy".LK pisze:http://www.youtube.com/watch?v=qguznfqg81o
przykład.
Dałem do tego przykładKaszmir pisze:Takie coś funkcjonuje w Japonii, tyle że tam takie osoby pomagają upchać więcej pasażerów do danego pociągu
Ostatnio zmieniony 20 sty 2010, o 19:35 przez LK, łącznie zmieniany 1 raz.
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Jeśli chodzi o upychaczy (nie podsadzaczy), to nie tylko w Japonii to istnieje – w Paryżu też się pojawili na centralnym odcinku linii A szybkiej kolei miejskiej… Linia ta przewozi ponad milion pasażerów dziennie, w szczycie na odcinku centralnym pojawia się co 2,5 minuty (na częstsze odjazdy infrastruktura nie pozwala), a i tak nie wyrabia… Zamówili wprawdzie kolejne piętrowe dziesięciowagonowe składy, ale na realizację zamówienia trzeba będzie trochę poczekać...
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
Ja tylko dodam, że "Podsadzacze" są finansowani z projektu AENEAS
(źródło: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region ... mwaju.html )
(źródło: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region ... mwaju.html )
Gazeta Wyborcza w artykule
Podsadzacz będzie pomagał wsiąść do tramwaju
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35821, ... mwaju.html
nie zostawia suchej nitki na pomyśle. I faktycznie, pomysł z konkursem (przedostatni akapit) wydaje mi się trafiony.
Czyli szykują się nowe oznaczenia.
Podsadzacz będzie pomagał wsiąść do tramwaju
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35821, ... mwaju.html
nie zostawia suchej nitki na pomyśle. I faktycznie, pomysł z konkursem (przedostatni akapit) wydaje mi się trafiony.
Pieniądze wydamy nie tylko na pensje dla asystentów, ale także na lepsze oznakowanie miejsc dla inwalidów w tramwajach[b/] czy wydrukowanie ulotek
Czyli szykują się nowe oznaczenia.
Ostatnio zmieniony 22 sty 2010, o 01:26 przez Kaszmir, łącznie zmieniany 1 raz.
- krzysiekwicek
- Miłośnik
- Posty: 61
- Rejestracja: 11 lis 2009, o 15:46
- Lokalizacja: Salwator
- Kontakt:
Nie, ludzie, może to głupie nie jest z punktu widzenia starszych ludzi, ale z drugiej strony to mi wygląda na próbę "pokazywania, że coś się robi", z pieniędzmi, które idą z dotacji. Myślę, że jednak lepiej zainwestować w wyposażenie wagonów, ułatwiające podróż starszym ludziom. Już nie będę wymieniał pomysłów, bo pewnie każdy wie, co mam na myśli..
Mój blog - również o Krakowie - zapraszam!
SzukamMieszkania.blog.pl
SzukamMieszkania.blog.pl
Pytanie też, ile do komunikacji wniosą osoby pracujące na ledwie paru przystankach. Cieszę się, że w Krakowie coś się robi w kierunku ułatwiania dostępu do km, lecz wolałbym, by kroki podejmowane były bardziej... skuteczne. Trzy czy cztery miejsca, w których ktoś będzie pomagał wsiąść, to niewiele.krzysiekwicek pisze:Nie, ludzie, może to głupie nie jest z punktu widzenia starszych ludzi, ale z drugiej strony to mi wygląda na próbę "pokazywania, że coś się robi", z pieniędzmi, które idą z dotacji. Myślę, że jednak lepiej zainwestować w wyposażenie wagonów, ułatwiające podróż starszym ludziom. Już nie będę wymieniał pomysłów, bo pewnie każdy wie, co mam na myśli..
Tym bardziej dziwi lokalizacja. Przez Halę Targową przejeżdżają niskopodłogowe "50" oraz "51", dwie linie autobusowe a niedługo również zapewne niskowejściowe EU8N na "9". Czy naprawdę "podsadzacze" są najbardziej potrzebni akurat tam?
- krzysiekwicek
- Miłośnik
- Posty: 61
- Rejestracja: 11 lis 2009, o 15:46
- Lokalizacja: Salwator
- Kontakt:
Właśnie też się zastanawiałem, z czego wynika taka lokalizacja. Jedyne, co mi przyszło do głowy, że to z przeświadczenia, że starsze osoby robią zakupy wyłącznie na targowisku na Hali targowej, po czym jadą do domu i tam spędzają resztę dnia. Jeśli tak, dlaczego więc nie ma podsadzaczy np. przy Nowym Kleparzu (gdzie, notabene, jeżdżą raczej wyspokopodłogowce), i pod Lotem? Nie wiem, doprawdy, czym oni się kierują, wybierając przystanki.
Moja Mama, osoba również mająca swoje lata, ale spokojnie radząca sobie z podróżowaniem, skomentowała pomysł podobnie, jak ktoś już zdążył tutaj: że to jest straszne, że trzeba ludzi zatrudniać, żeby pomagali staruszkom, że już normalny pasażer się nie ruszy.
No nie wiem, ja tam się ruszam i wydaje mi się to naturalne, nie jestem zwolennikiem teorii całkowitego upadku zasad społecznych / moralności / normalnego ludzkiego zachowania.
Ale w dalszym ciągu uważam, że kasę z dotacji można wydać sensowniej. Chociaż nie zaprzeczam, gdyby mnie, ubogiemu młodemu człowiekowi zaproponowali taką fuchę, to wziąłbym z pocałowaniem ręki, a obowiązki służbowe wypełniał z uśmiechem, bo starsi ludzi wcale tacy straszni nie są, a nieraz potrafią bardzo zaskoczyć!
Moja Mama, osoba również mająca swoje lata, ale spokojnie radząca sobie z podróżowaniem, skomentowała pomysł podobnie, jak ktoś już zdążył tutaj: że to jest straszne, że trzeba ludzi zatrudniać, żeby pomagali staruszkom, że już normalny pasażer się nie ruszy.
No nie wiem, ja tam się ruszam i wydaje mi się to naturalne, nie jestem zwolennikiem teorii całkowitego upadku zasad społecznych / moralności / normalnego ludzkiego zachowania.
Ale w dalszym ciągu uważam, że kasę z dotacji można wydać sensowniej. Chociaż nie zaprzeczam, gdyby mnie, ubogiemu młodemu człowiekowi zaproponowali taką fuchę, to wziąłbym z pocałowaniem ręki, a obowiązki służbowe wypełniał z uśmiechem, bo starsi ludzi wcale tacy straszni nie są, a nieraz potrafią bardzo zaskoczyć!
Mój blog - również o Krakowie - zapraszam!
SzukamMieszkania.blog.pl
SzukamMieszkania.blog.pl
Przede wszystkim - zapewne musiał to być przystanek z automatem kkm, do tego dość ruchliwy - dlatego N. Kleparz odpada.krzysiekwicek pisze:Właśnie też się zastanawiałem, z czego wynika taka lokalizacja. Jedyne, co mi przyszło do głowy, że to z przeświadczenia, że starsze osoby robią zakupy wyłącznie na targowisku na Hali targowej, po czym jadą do domu i tam spędzają resztę dnia. Jeśli tak, dlaczego więc nie ma podsadzaczy np. przy Nowym Kleparzu (gdzie, notabene, jeżdżą raczej wyspokopodłogowce), i pod Lotem? Nie wiem, doprawdy, czym oni się kierują, wybierając przystanki.
Zapewne po prostu wybrano "jakiś" przystanek z wielu dostępnych. Tak jak wspomniałeś, pewnie wyszli z założenia, że z tego przystanku korzysta dużo osób starszych w związku z targowiskiem.