Lw25 pisze:Bo ten obecny system jest tak intuicyjny, że w autobusach mamy pary 1XX/4XX, ale w tramwajach warianty są od podstawowej linii, nie są nijak oznaczone poza rozkładem jazdy, bo MPK Pyongyang nie chce... poza 44, które powstało... znowu przez naszego betonowego przewoźnika, bo nie da się zawracać na zajezdni w Hucie. Swoją drogą, kursy skrócone powinny mieć o tym komunikat co kilka przystanków, ale jak wiadomo, zapowiadanie w MPK domyślnie nie działa.
Trochę mnie dziwi ta niekonsekwencja… W autobusach w niektórych przypadkach wydzielono warianty jako osobne linie, żeby pasażerom dobiegającym od tyłu do autobusu było łatwiej się nie pomylić… Taki był powód stworzenia 405, również z tejże przyczyny stworzono groteskową sytuację, w której linie 151 i 451 mają dokładnie identyczną trasę, tyle że w jedną stronę kursują pod jednym numerkiem, a w drugą pod drugim… W innych jednak przykładach warianty pozostają jako warianty, a wjazdy kieszeniowe w obu kierunkach mogą być wykonywane pod tym samym numerkiem w obie strony… Nic z tego nie rozumiem, szczerze mówiąc…
W przypadku skróconej trasy trójki, coś mi świta, że nawet zastanawiali się nad 43, ale doszli do wniosku, że bombardiery mają wszakże kompletny wyświetlacz tylny i nawet pasażer dobiegający od tyłu przeczyta bez problemu kierunek, w którym jedzie tramwaj…
Co do 44 – tu akurat trasa jest poskracana z obu stron i myślę, że to przeważyło za nadaniem osobnego numeru… Zauważ, że 73, które skracane jest tylko z jednej strony, jeździ kursami szczytowymi do Kopca Wandy pod swoim numerkiem, ale jak przez pewien okres było skrócenie z dwóch stron (do Salwatora), to wrócił numerek 44...
Kaszmir pisze:Ja też sobie nie wyobrażam bo to są zupełnie inne sytuacje. "111" i "161" mają wspólny pierwszy przystanek w drodze powrotnej - obie zaczynają z Wolicy Mostu i jadą w tym samym kierunku. Zamienienie np. powrotnego "111" w "161" spowodowałoby, że byłyby dwa "111" z Wolicy Mostu, jadące z fizycznie tego samego przystanku po innych trasach. Tymczasem ze "124/424" tak nie ma - na żadnym przystanku nie zdarzy (ani nie zdarzało w przeszłości, gdy funkcjonowało jednokierunkowe "424") że z fizycznie tego samego przystanku będą odjazdy po dwóch różnych trasach, a mimo to o tym samym numerze.
Po prostu chodzi o to, że trudno ogarnąć co jak jedzie, zrozumieć o co chodzi w tym rozwiązaniu… Jedna linia jedzie w jednym kierunku, a druga aż w trzech… Pamiętam jak jeszcze to rozwiązanie funkcjonowało, po wejściu w rozkłady jazdy można się było zacząć rozpaczliwie drapać po głowie, jak się zobaczyło rozkłady „124 Ruczaj – Wieczysta”, „124 Wieczysta – Ruczaj” i „124 Ugorek – Ruczaj”… W który tu kliknąć? Skoro przyjechałem kursem Ruczaj – Wieczysta, to chyba w Wieczysta – Ruczaj, jak chcę wrócić? A nie, jednak nie, zonk! Kompletnie nieintuicyjne i trudne do ogarnięcia… Tak przynajmniej wiadomo, że obie linie zawracają w kryterium ulicznym i na części okrężnej trasy są przeciwbieżne… Mniej do rozkmniniania...
Kaszmir pisze:
No offence,
Cukier, lecz tworzysz zasady które nigdy nie istniały, a potem dziwisz się, że ZIKiT ich nie przestrzega

(...)
Myślę, że tu raczej chodzi o to, że czterysetki oficjalnie nazywane są liniami wspomagającymi… I jakoś tak logiczniej brzmi, gdy linia wspomagająca wspomaga linię wspomaganą na części trasy, na której występują największe obciążenia, stąd też ma trasę krótszą od linii wspomaganej… Jasne, koniec końców w tym wypadku logika okazuje się być aspirantem Kulsonem, ale potrafię doskonale zrozumieć skąd bierze się oczekiwanie, żeby czterdziestka czy czterysetka miała trasę krótszą od linii podstawowej.
Pozdrawiam!
LOKI