Wandalizm
Moderator: Moderatorzy
Przykład wandalizmu po krakowsku:
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region ... tobus.html
Czy nie był to ktoś z ZIKiT-u wyładowując swoją złość na pojeździe?
Drugi przykład wandalizmu również z okolic Nowej Huty:
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region ... tanku.html
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region ... tobus.html
Czy nie był to ktoś z ZIKiT-u wyładowując swoją złość na pojeździe?
Drugi przykład wandalizmu również z okolic Nowej Huty:
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region ... tanku.html
Ostatnio zmieniony 9 cze 2010, o 11:36 przez rafaello, łącznie zmieniany 1 raz.
Tyle pracy i wysiłku poszło na marne. Obiekt (wiadukt bo o nim tu mowa) był przez ostatnie 4 lata dumą mieszkańców a teraz został przez nieznanego wandala zniszczony:
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/47 ... ,id,t.html
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/47 ... ,id,t.html
- krzysiekwicek
- Miłośnik
- Posty: 61
- Rejestracja: 11 lis 2009, o 15:46
- Lokalizacja: Salwator
- Kontakt:
Powinien go, za przeproszeniem, w gębę kopnąć. Kto zamyka drzwi przed nosem??http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/krakow/1024945-kosztowny-kopniak-w-autobus.html pisze:26-letni mężczyzna dobiegał do stojącego na przystanku przy ul. Centralnej autobusu, a gdy znalazł się przy pojeździe kierowca zamknął drzwi. Zdenerwowany niedoszły pasażer kopnął w drzwi autobusu i rozbił szybę (...)
Mój blog - również o Krakowie - zapraszam!
SzukamMieszkania.blog.pl
SzukamMieszkania.blog.pl
- czatowiec
- Dyrektor
- Posty: 2574
- Rejestracja: 21 wrz 2009, o 22:35
- Lokalizacja: Kraków Łobzów
- Kontakt:
A zabronisz mu? Kierowca ma konkretne godziny odjazdów z danego przystanku i to pasażer ma się do nich dostosować. Jak jakiś kierowca albo motorniczy czeka na dobiegających to tylko oznacza jego dobrą wolę. Też zauważ, że kiedy kierowca zamykał drzwi to może patrzył już w lusterko po lewej bo chciał się włączyć do ruchu, a nie patrzył do prawego czy ktoś dobiega?krzysiekwicek pisze:Powinien go, za przeproszeniem, w gębę kopnąć. Kto zamyka drzwi przed nosem??


- krzysiekwicek
- Miłośnik
- Posty: 61
- Rejestracja: 11 lis 2009, o 15:46
- Lokalizacja: Salwator
- Kontakt:
- czatowiec
- Dyrektor
- Posty: 2574
- Rejestracja: 21 wrz 2009, o 22:35
- Lokalizacja: Kraków Łobzów
- Kontakt:
Krzysiek - ale co go obchodzi? Jak autobus odchodzi o godzinie dajmy na to 12:27, to pasażer ma być na przystanku tak, by o 12:27 mógł wsiąść do autobusu, a nie przyjść o 12:28 i liczyć na łaskę kierowcy. I tak u nas jest lepiej niż w Paryżu na przykład. Kolega tam był, i powiedział, że tam prowadzący myślą na zasadzie "Ja dostaję stałą pensję za 8 godzin pracy niezależnie od pasażerów, więc co mi do tego że przewoźnik straci pasażera". Choć też czasami zauważyłem, że prowadzący często zachowują się trochę jak za PRL-u - jak normalnie dobiegam, to czasami odjedzie mi autobus/tramwaj. Ale jak dobiegam ze smyczą MPK na szyi, to jeszcze nigdy mi nie uciekł nawet gdy jeszcze miałem 100m do pokonania
Ale popatrz też z innej perspektywy - gdyby prowadzący miał na każdym przystanku czekać dajmy na to 30 sekund na dobiegających, to łatwo sobie złapie 5 albo 10 minut spóźnienia przy dojeździe do końcówki. Na PKP jak dobiegasz, to nie masz praktycznie szans by maszynista się zatrzymał, pomyśl, że MPK to jest takie miniaturowe PKP.
Ostatnio zmieniony 8 lip 2010, o 22:21 przez czatowiec, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie, kierowca ma obowiązek realizować rozkład. Jak go przyłapią na opóźnieniu większym niż 3 minuty (niezgłoszonym) to straci 100 zł premii.krzysiekwicek pisze:Jasne, musi mieć czas na wypicie kawy na pętli, powiedzmy sobie szczerze. Kierowca dostaje pieniądze z biletów, które kupujemy. Ma nam służyć, wszystko. PRL skończył się 21 lat temu.
Poczytaj sobie to. Co prawda wypowiada się motorniczy, ale kierowców obowiązuje praktycznie to samo.
Wreszcie na odpowiedniej linii...
A czy Kierowca nie ma przypadkiem prawa jako pracownik do przerwy? Czy Ty w swojej pracy ani na sekundę od niej nie odchodzisz nawet do toalety? Bo jak kierowca przyjedzie spóźniony na pętlę to do tej toalety nie zdąży, nie zdąży również nic zjeść, a przed nim kolejne 1,5h w korku z ludźmi na pokładzie, którzy gdy autobus spóźnia się 2 minuty to fukają z oburzeniem, ale zarazem jak oni się spóźnią to autobus powinien czekać, a Kierowca jeszcze rozwinąć przed nimi czerwony dywan.krzysiekwicek pisze:Jasne, musi mieć czas na wypicie kawy na pętli, powiedzmy sobie szczerze.
Ja właściwie zawsze dobiegam do autobusu czy tramwaju, głównie dlatego, że mając bilet na wszystkie linie, nigdy nie czekam na określoną linię tylko wsiadam w co popadnie i przy najbliższej okazji się przesiadam - czasem nawet 5 razy na trasie, którą mogłabym pokonać jedną linią, ale byłabym u celu 20 minut później
- krzysiekwicek
- Miłośnik
- Posty: 61
- Rejestracja: 11 lis 2009, o 15:46
- Lokalizacja: Salwator
- Kontakt:
Z jednej strony Was rozumiem i się zgadzam (też swego czasu jeździłem w identyczny, jak Maria sposób). Mnie rzadko coś ucieka, kierowcy prawie zawsze czekają. A chamów, co walą pięścią w drzwi, gdy motorniczy drzwi zamyka i odjeżdża, wykastrowałbym.
Z drugiej strony chory jest fakt, że kierowca / motorniczy nie ma szansy na godziwą przerwę w pracy.
Co do pytań o mnie - jeśli pracuję z ludźmi, to zakładam, że klient ma pierwszeństwo. Tak już mam w głowie poukładane. Myślę, że w głowach wielu ludzi w średnim wieku / starszych - wciąż pokutuje system wartości i sposób zachowania pani z mięsnego z roku 1981. Nie mam racji? Wkurza mnie to okropnie.
Z drugiej strony chory jest fakt, że kierowca / motorniczy nie ma szansy na godziwą przerwę w pracy.
Co do pytań o mnie - jeśli pracuję z ludźmi, to zakładam, że klient ma pierwszeństwo. Tak już mam w głowie poukładane. Myślę, że w głowach wielu ludzi w średnim wieku / starszych - wciąż pokutuje system wartości i sposób zachowania pani z mięsnego z roku 1981. Nie mam racji? Wkurza mnie to okropnie.
Mój blog - również o Krakowie - zapraszam!
SzukamMieszkania.blog.pl
SzukamMieszkania.blog.pl
To tak jakby strażnik miejski miał być zawsze frontem do klienta i nie wypisywać mandatu. Ok, jeden gość zaoszczędzi 200zł, ale stu innych będzie się przeciskać po chodniku. Tak samo kierowca - jest dobrym pracownikiem, jeśli jest miły, uprzejmy i punktualny, a nie jeśli czeka na pasażera kosztem innych pasażerów.
Moim zdaniem należy odróżniać uprzejmość od sumienności.
Moim zdaniem należy odróżniać uprzejmość od sumienności.
I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com
http://ibikekrakow.com
OK, ale co, autobus przyjechal przed czasem? Jak tak, to masz racje, ale jak nie, to za przeproszeniem, KLIENTEM jest pasazer w POJEZDZIE, a nie POTENCJALNY klient na przystanku. I to o dobro KLIENTA ma dbac kierowca, aby ten mogl dotrzec na czas do przystanku docelowego.krzysiekwicek pisze:Powinien go, za przeproszeniem, w gębę kopnąć. Kto zamyka drzwi przed nosem??