Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 15 paź 2018, o 14:57

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 22  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 sie 2018, o 16:50 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 mar 2010, o 18:45
Posty: 2053
Lokalizacja: Kraków
kot_feliks napisał(a):
Tyle, że tam mamy do czynienia z sytuacją, gdzie czasem dzień w dzień albo nawet po kilka razy dziennie, tysiące ludzi nie jest w stanie normalnie korzystać z KMK, bo infrastruktura jest w takim stanie, że ruch jest wstrzymywany (bo wybrzuszenie, bo wykolejenie, bo podstacja, bo zalanie itd.).

I w tej konkretnej sytuacji akurat nie za bardzo rozumiem zasadność przesuwania w czasie remontu, tzn.:
- zmuszajmy sporą część miasta do korzystania z katastrofalnej infrastruktury tramwajowej, gdzie co chwilę wszystko staje, aby inni (w większości osoby, które olały KMK), nie musiały stać w większym korku...?
O właśnie i tu jest cała kwintesencja - to torowisko natychmiast powinno iść do remontu. W sumie gdyby się zmobilizowali, to i remont tarczy ATW/ciągu Bronowickiego zrobiliby w 1 miesiąc, ale to wymagałoby pewnie większych nakładów - z drugiej strony odwlekanie remontu, to dalsze prace doraźne mające utrzymać przejezdność, czyli dodatkowe koszty... Teraz bodajże przez to, że Krakowska wyleciała z remontu, robią prace doraźne pod Stradomiem - marnotrawstwo pieniędzy :/

Podczas remontu skrzyżowania pod Placem Inwalidów powinno dać się zachować 3 pasy i na upartego może byłaby możliwość poprowadzenia zygzakiem 4 pasa, więc wtedy może skończyłoby się na zwężeniu do 1 pasa ruchu ogólnego + zostawienie buspasów. Nie mówię, że miałoby to być robione na początku października - tak jak słusznie zauważono ruch w maju jest lżejszy, więc wystarczy odpowiednio zaplanować prace.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sie 2018, o 19:56 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10358
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Właściwie to tak duże utrudnienia na Placu Inwalidów to może być jedyna w tej dekadzie okazja do przepchnięcia "tymczasowych" buspasów na moście Dębnickim oraz na wiadukcie A29L / Słowackiego. Bo korki na bank będą wystawać do tych obiektów, więc pewnie nawet i samochodziarze takie rozwiązanie ztolerują. A potem cichaczem z tymczasowych zrobić stałe.

Prawdę mówiąc, przecież gdyby nie remont mostu Dębnickiego w 1998, to możliwe że na buspasy na ATW musielibyśmy poczekać jeszcze z 10 lat. No i Loki - zwróć uwagę że nawet wtedy, gdy samochodów w Krakowie było z 1/3 mniej, i tak nie zdecydowano się całkowicie zamknąć mostu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 07:45 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 08:40
Posty: 6344
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Podpisuję się obiema rękami pod wypowiedzią Kota Feliksa.

A co do tego, że w 1998. nie zamknięto Mostu Dębnickiego kompletnie? Wtedy wszystko robiło się pod puszki, o buspasach nikt nie słyszał, pamiętam, że z Kurdwanowa do Pierwszej Obwodnicy linią 124 czasem się i po dwie godziny jechało... Dzisiaj w centrum wprowadzamy ruch jednokierunkowy, uspokajamy ruch, malujemy buspasy - i warto pójść o parę kroków dalej...

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 21:10 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10358
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Locutus napisał(a):
A co do tego, że w 1998. nie zamknięto Mostu Dębnickiego kompletnie? Wtedy wszystko robiło się pod puszki, o buspasach nikt nie słyszał, pamiętam, że z Kurdwanowa do Pierwszej Obwodnicy linią 124 czasem się i po dwie godziny jechało... Dzisiaj w centrum wprowadzamy ruch jednokierunkowy, uspokajamy ruch, malujemy buspasy - i warto pójść o parę kroków dalej...

No właśnie wraz z remontem Mostu Dębnickiego w 1998r. kroczyły innowacyjne i nieszablonowe jak na te czasy rozwiązania. Zamiast zamknąć całkowicie most i skazać wszystkich (i samochodziarzy, i pasażerów autobusów) na stanie w korkach i korzystanie z innych mostów (a wtedy nie było przecież ani Mostu Zwierzynieckiego ani Kotlarskiego!) zdecydowano się postawić obok tymczasowy most Lajkonik. I to nie był koniec innowacji, bo na obu dojazdach do tego mostu wyznaczono wówczas PIERWSZE W POLSCE buspasy. Nikt o buspasach wtedy w Polsce nie słyszał, a Kraków nie oglądając się na inne miasta po prostu zastosował. I na tyle się to okazało sukcesem, że wkrótce później powstały trwałe buspasy na ATW.

Poza tym - co niby całkowite zamknięcie tego mostu miałoby przynieść pozytywnego? Samochodziarze się nie rozpłyną w powietrzu tylko oblężą inne, boczne uliczki, często do tego zupełnie nieprzystosowane. I co, może wiadukt w ciągu A29L też przy okazji zamkniemy całkowicie? Niech samochodziarze jeżdżą Kamienną i Prądnicką, a co!

Buspas na obu tych obiektach - jak najbardziej, od zaraz. Ale zamykać całkowicie dla samochodów zdecydowanie nie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 21:32 
Online
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21776
Cukier napisał(a):
I to nie był koniec innowacji, bo na obu dojazdach do tego mostu wyznaczono wówczas PIERWSZE W POLSCE buspasy.

O, nawet nie wiedziałem że były to pierwsze w Polsce. Wow :thumbup:

Cukier napisał(a):
Buspas na obu tych obiektach - jak najbardziej, od zaraz. Ale zamykać całkowicie dla samochodów zdecydowanie nie.

Na wiadukcie wzdłuż al. 29 Listopada - tak, bo tam się stoi i stoi. Jednak tak się zastanawiam czy buspas na moście Dębnickim byłby aż tak potrzebny? Na moście tworzą się korki jednak zwykle dość szybko idą gdy zrobi się zielone pod Jubilatem (a tam dla ciągu wzdłuż Alei trwa ono długo, niestety kosztem krótkiego dla tramwajów). Autobusy dojeżdżają buspasem do przystanku "Konopnickiej" omijając większość korka, potem o dziwo w miarę są wpuszczane przez kierowców i strata czasowa jest dość mała. Przynajmniej takie jest moje doświadczenie, jednak może po prostu zwykle mam szczęście (nie jeżdżę tamtędy codziennie)

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 21:50 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10358
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Kaszmir napisał(a):
O, nawet nie wiedziałem że były to pierwsze w Polsce. Wow

Większość źródeł twierdzi że pierwsze buspasy w Polsce to te na ATW w Krakowie, wyznaczone w 2004r., natomiast inne źródła (PSMKMS) mówią, że buspas na Alejach był już wcześniej, właśnie w 1998 roku.

Kaszmir napisał(a):
Jednak tak się zastanawiam czy buspas na moście Dębnickim byłby aż tak potrzebny? Na moście tworzą się korki jednak zwykle dość szybko idą gdy zrobi się zielone pod Jubilatem (a tam dla ciągu wzdłuż Alei trwa ono długo, niestety kosztem krótkiego dla tramwajów). Autobusy dojeżdżają buspasem do przystanku "Konopnickiej" omijając większość korka, potem o dziwo w miarę są wpuszczane przez kierowców i strata czasowa jest dość mała. Przynajmniej takie jest moje doświadczenie, jednak może po prostu zwykle mam szczęście (nie jeżdżę tamtędy codziennie)

Kaszmir, bierz pod uwagę, że korek na Moście Dębnickim obecnie rozładowuje się relatywnie dobrze dzięki temu, że kierowcy samochodów mają dość sporo miejsca na opuszczenie mostu. Przy rażących ograniczeniach na Placu Inwalidów niewątpliwie jadąc na północ z Mostu Dębnickiego nieszczególnie będzie gdzie zjechać bo będzie jeden wielki korek. O skali dużo gorszej niż obecnie zjazd z A29L w stronę Nowego Kleparza.

Na czas przebudowy Placu Inwalidów uważam buspas na tym moście za niezbędny - a później wystarczy się przyjrzeć na ile będzie on pomagał a na ile przeszkadzał i w razie czego się z niego wycofać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 22:37 
Online
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21776
Cukier napisał(a):
Kaszmir, bierz pod uwagę, że korek na Moście Dębnickim obecnie rozładowuje się relatywnie dobrze dzięki temu, że kierowcy samochodów mają dość sporo miejsca na opuszczenie mostu. Przy rażących ograniczeniach na Placu Inwalidów niewątpliwie jadąc na północ z Mostu Dębnickiego nieszczególnie będzie gdzie zjechać bo będzie jeden wielki korek. O skali dużo gorszej niż obecnie zjazd z A29L w stronę Nowego Kleparza.

No tak, tego nie uwzględniłem ;)

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 11:04 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lip 2013, o 19:48
Posty: 3521
Lokalizacja: Kraków
Cukier napisał(a):
Poza tym - co niby całkowite zamknięcie tego mostu miałoby przynieść pozytywnego? Samochodziarze się nie rozpłyną w powietrzu tylko oblężą inne, boczne uliczki, często do tego zupełnie nieprzystosowane. I co, może wiadukt w ciągu A29L też przy okazji zamkniemy całkowicie? Niech samochodziarze jeżdżą Kamienną i Prądnicką, a co!

W Warszawie po zamknięciu mostu Łazienkowskiego, liczba samochodów przejeżdżająca przez warszawskie mosty, zmalała o 50 tysięcy na dobę. Co prawda w Wawie jest trochę inny układ urbanistyczny, a część z tych 50 tysięcy samochodów mogło objechać objazdem bardzo naokoło, jednak coś to dało. Część w metro, część w autobusy, część nie wychodziła z domów. Ale jednak coś to dało.

_________________
Tutaj znajdziesz różne mapy, schematy, obliczenia i wykazy, które dotychczas udostępniłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 12:10 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10358
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Tyle że Warszawa jest posiekana prospektami Lenina wzdłuż i wszerz i dla większości kierowców wystarczyło się przenieść na równoległą arterię. A jeśli kogoś to skłoniło do przesiadki na zbiorkom, to w dużej mierze dlatego, że Warszawa ma dużo więcej kursów tramwajowych, ma metro i ma zintegrowaną z tym wszystkim kolej.

A zamknąć most po to, by ludzie nie wychodzili z domów w świadomości że którędy by nie pojechali, dojazd będzie dla nich katorgą to chyba nie do końca kierunek w którym chcemy podążać. No i tak jak mówię - trzeba się poważnie zastanowić, co tak właściwie komunikacji zbiorowej da, jeśli przeznaczy się dla niej nie dwa, a cztery pasy Mostu Dębnickiego. A co zaszkodzi, zwłaszcza co to może zaszkodzić liniom które będą tkwić w korku do zamkniętego mostu:
- Aleje od północy, potem zapewne wszystko skręci na Salwator i Most Zwierzyniecki
- wyjazd z Czarnowiejskiej
- Kamieńskiego od południa, gdzie przy Bonarce i bez żadnych utrudnień na mostach często jest dramat
- Most Grunwaldzki, Dietla i Stradomska - na pewno chcemy wpompować wielki ruch tranzytowy pod sam Wawel?

Podtrzymuję zdanie, że znacznie więcej to zaszkodzi niż pomoże. Chyba że naszym celem jest powstrzymanie ludzi przed wychodzeniem z domu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 16:45 
Offline
Inspektor

Dołączył(a): 23 lip 2017, o 14:19
Posty: 383
Cukier napisał(a):
Tyle że Warszawa jest posiekana prospektami Lenina wzdłuż i wszerz i dla większości kierowców wystarczyło się przenieść na równoległą arterię. A jeśli kogoś to skłoniło do przesiadki na zbiorkom, to w dużej mierze dlatego, że Warszawa ma dużo więcej kursów tramwajowych, ma metro i ma zintegrowaną z tym wszystkim kolej.


Warszawa ma o wiele więcej kursów tramwajowych, dzięki temu że mają przystanki podwójne. Uważam że my także powinniśmy iść w tę stronę, tak aby kursy można było dodawać tam gdzie jest potrzeba, a nie martwić się o przepustowość ciągu. Pierwszym przystankiem do przebudowy byłby moim zdaniem Kabel. Pozostałe natomiast w czasie remontów tych ciągów.

EDIT: W czasie przebudowy powinno się tak samo stać z ciągiem Bronowickim, aby można było dać tam tyle kursów ile jest potrzebne, a nie płakać że linia "20" się nie zmieściła, albo mamy ścisk w "14".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 19:15 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10358
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
obserwator napisał(a):
Warszawa ma o wiele więcej kursów tramwajowych, dzięki temu że mają przystanki podwójne.

A mają przystanki podwójne dzięki temu, że mają zdecydowanie mniejszy rozrzut długości taboru i przy dominującym typie 27m wiadomo jak długie te przystanki podwójne budować, plus te ~56m to nie jest zbyt dużo by miało się gdzieś nie zmieścić. A w Krakowie w tej materii jeden wielki bajzel i przyjmując przystanek podwójny 90m dla dwóch Krakowiaków w wielu miejscach nie ma szans go zmieścić, a przyjmując 70m jak na R. Czyżyńskim przez 90% czasu jego podwójność nie zostaje wykorzystana bo dominujący tabor to 43m i 34m.

obserwator napisał(a):
czasie przebudowy powinno się tak samo stać z ciągiem Bronowickim, aby można było dać tam tyle kursów ike jest potrzebne

Tyle że na ślepym ciągu przystanki podwójne, priorytety i inne czary nie wystarczą jeśli końcowa pętla (pętle) będzie niewydolna jak na Ruczaju. Więcej kursów na Bronowicach jak dla mnie powinno być ściśle związane z dobudową trzeciego toru na Widoku.

Zwłaszcza że teraz ta przebudowa zrobi wielkie kuku z pętlą przy Rydla, bo peron końcowy na pętli będzie tylko dla zewnętrznego toru, a peron początkowy będzie po wyjeździe z pętli, na Bronowickiej. Tak więc nie mam pojęcia co mądre głowy z ZIKiTu przewidziały dla tramwajów korzystających obecnie z małej pętli - bo rozwiązania pozostają dwa: albo całkowite jej wyłącznie z ruchu liniowego i przeznaczenie na postój dla rezerw, albo jednostronne skrócenie jakiejś linii do przystanku Głowackiego, co będzie chyba precedensem w Krakowie, że linia będzie mieć przystanek końcowy i początkowy o innej nazwie i dość odległej lokalizacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 20:13 
Online
Specjalista

Dołączył(a): 13 cze 2017, o 19:50
Posty: 274
Cukier napisał(a):
Więcej kursów na Bronowicach jak dla mnie powinno być ściśle związane z dobudową trzeciego toru na Widoku.

Trzeci tor na Widoku to konieczność biorąc pod uwagę jeszcze planowane otwarcie przystanku SKA.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 20:55 
Online
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21776
Cukier napisał(a):
A mają przystanki podwójne dzięki temu, że mają zdecydowanie mniejszy rozrzut długości taboru i przy dominującym typie 27m wiadomo jak długie te przystanki podwójne budować, plus te ~56m to nie jest zbyt dużo by miało się gdzieś nie zmieścić. A w Krakowie w tej materii jeden wielki bajzel i przyjmując przystanek podwójny 90m dla dwóch Krakowiaków w wielu miejscach nie ma szans go zmieścić, a przyjmując 70m jak na R. Czyżyńskim przez 90% czasu jego podwójność nie zostaje wykorzystana bo dominujący tabor to 43m i 34m.

Wg mnie to nie problem. Zawsze można zrobić po prostu przystanki o długości np. dwa razy NGT8 (65-70 m) właśnie tak jak na Czyżyńskim. Nawet jeśli dwa krakowiaki się nie zmieszczą, to i tak może to sporej części kursów (para 33-metrowców, albo krakowiak + 26-metrowiec).

W Krakowie może obecnie nie ma dominującego typu taboru, jednak w planach jest by stopniowo stawały się nim wagony 33-metrowe (NGT8, Tramino, na razie również E1+c3). Tak było nawet przyznane w którymś z wywiadów - że nie będą raczej kupować więcej nowych 26-metrowców (a taboru MEGA podejrzewam, że też nie).

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 21:49 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10358
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Kaszmir napisał(a):
Zawsze można zrobić po prostu przystanki o długości np. dwa razy NGT8 (65-70 m) właśnie tak jak na Czyżyńskim. Nawet jeśli dwa krakowiaki się nie zmieszczą, to i tak może to sporej części kursów (para 33-metrowców, albo krakowiak + 26-metrowiec).

W Krakowie może obecnie nie ma dominującego typu taboru, jednak w planach jest by stopniowo stawały się nim wagony 33-metrowe (NGT8, Tramino, na razie również E1+c3).

W Krakowie dominującego typu taboru owszem, nie ma, natomiast na konkretnych ciągach już tak. I na Czyżyńskim w dużej liczbie przypadków spotyka się właśnie Krakowiak z E1+c3.

Kaszmir napisał(a):
(a taboru MEGA podejrzewam, że też nie).

To niech się lepiej pospieszą z tymi przystankami podwójnymi, bo to naprawdę kwestia niedużej jednostki czasu, aż 33m przy obecnych częstotliwościach to będzie mało.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 23:09 
Online
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21776
Cukier napisał(a):
W Krakowie dominującego typu taboru owszem, nie ma, natomiast na konkretnych ciągach już tak. I na Czyżyńskim w dużej liczbie przypadków spotyka się właśnie Krakowiak z E1+c3.

Na ciągu Czyżyńskie-Mogilskie (zakładam, że o ten chodzi?) są w szczycie 32 kursy/h, z czego 10 to krakowiaki (4 z "4" i 6 z "52"), reszta to wagony 26- i 33-metrowe. Zatem krótki tabor (26 i 33 m) ma mniej niż 1/3 szans spotkać krakowiaka, a ponad 2/3 spotkać coś innego (odpowiednio 10/31 i 21/31).

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 22  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL