"311"

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

#16 Post autor: Kaszmir » 5 gru 2010, o 14:39

LK pisze:Przesiadka na tramwaj możliwa była dopiero w Łagiewnikach, a to miała zastąpić "311", mniej w tym było przesiadki z autobusów, bo częstotliwość nie była powalająca i szybciej człowiek doszedł na Rzemieślniczą niż przyjechał "311".
Przecież w Łagiewnikach przesiadka była taka sama, niezależnie od tego, czy "311" jechało Wadowicką czy Tischnera w stronę Łagiewnik. To nie mógł być zatem powód.

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 22:14
Lokalizacja: Lengyelország

#17 Post autor: LK » 5 gru 2010, o 14:57

Kaszmir pisze:Przecież w Łagiewnikach przesiadka była taka sama, niezależnie od tego, czy "311" jechało Wadowicką czy Tischnera w stronę Łagiewnik. To nie mógł być zatem powód.
Właściwie... nie mam pojęcia.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

#18 Post autor: Kaszmir » 5 gru 2010, o 15:02

LK pisze:
Kaszmir pisze:Przecież w Łagiewnikach przesiadka była taka sama, niezależnie od tego, czy "311" jechało Wadowicką czy Tischnera w stronę Łagiewnik. To nie mógł być zatem powód.
Właściwie... nie mam pojęcia.
Dlatego wracam do tego wyjaśnienia:
http://pkk.info.pl/topics14/1082.htm#25743

Jak zaznaczam, jest to tylko domysł, choć ma pewne uzasadnienie.

pionek
Miłośnik
Posty: 145
Rejestracja: 4 paź 2010, o 22:55
Lokalizacja: Kraków

#19 Post autor: pionek » 5 gru 2010, o 16:48

Ogólnie 311 to była śmieszna linia, która zachwyt mogła wzbudzić tylko wśród miłośników robienia fotek autobusom w nietypowych miejscach. Ówczesny zarządca pierwotnie nie zamierzał jej uruchomić, powstała dopiero wtedy, gdy ktoś zaprotestował, że nie ma dojazdu pod dom. Powstała, więc linia jeżdżąca raz na godzinę małymi uliczkami wokół Kalwaryjskiej.

Odnośnie jazdy Tischnera to chodziło wyłącznie o nawracanie, teraz to zrozumiałem, bo przystanek tej linii znajdował się zawsze na Wadowickiej, a nie na pętli.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

#20 Post autor: Kaszmir » 5 gru 2010, o 23:01

pionek pisze:Odnośnie jazdy Tischnera to chodziło wyłącznie o nawracanie, teraz to zrozumiałem, bo przystanek tej linii znajdował się zawsze na Wadowickiej, a nie na pętli.
Ma to sens. Tylko czemu nie wjeżdżała na pętlę Łagiewniki?

pionek
Miłośnik
Posty: 145
Rejestracja: 4 paź 2010, o 22:55
Lokalizacja: Kraków

#21 Post autor: pionek » 6 gru 2010, o 21:09

Wyglądałoby to tak:

Z Wadowickiej zgodnie z zasadami ruchu drogowego w ulicę Brożka, a następnie na pętlę. ALE z pętli w prawo w Wadowicką (bo w lewo się nie da) i co dalej? Nawrotka na lewoskręcie?

Czy też z Wadowickiej wyjazdem na pętlę, przez pętlę pod prąd w lewo w Brożka z pętli i w lewo z Zakopiańskiej w Wadowickiej?

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

#22 Post autor: Kaszmir » 11 gru 2010, o 13:23

pionek pisze:Czy też z Wadowickiej wyjazdem na pętlę, przez pętlę pod prąd w lewo w Brożka z pętli i w lewo z Zakopiańskiej w Wadowickiej?
O tym pomyślałem. Jednak zapewne były jakieś przeszkody, inaczej zdecydowano by się na to rozwiązanie...?

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 22:14
Lokalizacja: Lengyelország

#23 Post autor: LK » 11 gru 2010, o 22:04

Kaszmir pisze:O tym pomyślałem. Jednak zapewne były jakieś przeszkody, inaczej zdecydowano by się na to rozwiązanie...?
Nie wiem czemu... do głowy przychodzi mi Mateczny - przed przebudową istniało przejście dla pieszych (dość niebezpieczne, ale wygodne), które było tak usadowione iż stwarzało zagrożenie w razie nieodpowiedniego zatrzymania się PKSu lub innego autobusu na przystanku w kierunku Zakopca i Mszany... nocne też się tam nie zatrzymywały, a za skrzyżowaniem nie było jak usadowić przystanku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia i hobby KMK”