Stacje podziemne (liczba mnoga) występują w liczbie sztuk raz (Warszawa Śródmieście) i nie są zbyt dobrze zintegrowane z niczym. Śródmieście jest pomiędzy węzłem Dw. Centralny i metrem Centrum - gdzie połączenie z metrem jest... na planach. Inne stacje i przystanki kuleją również - niestety
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Moderator: Moderatorzy
-
Jacek Fink-Finowicki
- Inspektor
- Posty: 301
- Rejestracja: 17 wrz 2019, o 16:04
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Linie rekreacyjne
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
A nie bierzecie pod uwagę tego, że wprowadzając integrację + odpowiednią kampanię promocyjną, przy okazji należałoby podnieść opłaty za godzine parkowania w centrum, moze wrócic do biletow ulgowych dla uczniow szkol, ale jednoczesnie sam fakt, że mozna gdzies szybko dojechac wlasnie pociagiem + autobusem dowozowym do niego mógłby przyciagnac nowych pasazerow, a co za tym idzie zwiekszyc wplywy z biletow. Przeciez od uruchomienia SKA1 i przystankow Zakliki i Młynowka trochę osób wybiera ten wlasnie środek transportu niż przykładowo 139 czy 208, bo jada do centrum około 10 minut, a nie 40. Zatem według mnie takie Mydlniki już nie potrzebują metra skoro mają kolej. Podobnie Bronowice.
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Ręce mi opadają jak coś takiego czytam… Czyli uważasz, że normalnym jest, że w drugim mieście Polski, pasażer – i to nie pasażer aglomeracji, ale samego miasta stanowiącego jej centrum – powinien mieć wybór, że albo kupi bilet miejski, ale będzie się musiał telepać feeder busem i potem tramwajem, albo dopłaci za opcję premium, tak zwany bilet zintegrowany który w rzeczywistości jest dokładnym zaprzeczeniem integracji, i pojedzie szybciej pociągiem? A może w ogóle powinniśmy wziąć przykład z Bukaresztu – tam metro oraz komunikacja naziemna nie są zintegrowane taryfowo (i jest to chyba jedyny taki znany mi przykład), a nawet posunąć go dalej i zrobić osobną taryfę na tramwaje a osobną na autobusy? No po co równać do miast Zachodu, ba, do innych wielkich polskich miast (przypominam, Warszawa, Łódź, Poznań czy Wrocław mają integrację taryfową), lepiej równać do Rumunii, a najlepiej w ogóle do trzeciego świata… Zróbmy sobie ukraińskie marszrutki, będziemy szczęśliwsi.skejl pisze: ↑2 sie 2021, o 21:37Każdy z wymienionych przez Ciebie przypadków, tj. Złocień, Opatkowice, północ starego Prokocimia, niezależnie od rzeczywistego położenia geograficznego traktuję jak peryferia, tzn. okolice mające potrzebę dojazdu do centrum aglomeracji, która jest słabo zaspokajana przez KMK. Tak, dowóz stamtąd ma sens, zresztą zauważyłem to kilka wpisów temu. Tylko że nie widzę w tym dobrego argumentu dla wprowadzania integracji taryfowej, raczej dla istnienia biletu czasowego wspólnego oraz okresowego zintegrowanego.
...a potem człowiek się dziwi, że ludzie przyspawani dupą do samochodu i odspawać się nie dają...
Najlepszy sposób, by człowieka przesadzić ze zbiorkomu do samochodu. Przecież cała idea biletu sieciowego jest taka, że choć kupujesz go przede wszystkim dla codziennych dojazdów, to potem go już masz i jak musisz pojechać gdzieś indziej, to psychologicznie jego posiadanie skłania Cię do wyboru komunikacji miejskiej (i dodatkowych kosztów równych zero) zamiast samochodu (gdzie dodatkowe koszty już są). A to, o czym piszesz, zabija tę ideę i jest kontrproduktywne. Na litość nieboską, przecież między innymi dlatego ZTP walczy od paru lat z radnymi o zniesienie biletów na jedną linię!skejl pisze: ↑2 sie 2021, o 21:37Na podróż odbywaną codziennie: bilet okresowy na jedną lub wiele linii, być może także na SKA (zintegrowany), w zależności od konkretnej potrzeby.
Na podróż odbywaną incydentalnie: bilet czasowy KMK, bilet kolejowy, bilet wspólny lub kombinacja tychże, w zależności od konkretnej potrzeby.
No ręce opadają. Niemal wszędzie na zachodzie wiedzą, że to jedyne sensowne rozwiązanie. Czy to Francja czy to Szwajcaria czy to Niemcy czy to Szwecja… Większość największych miast Polski też o tym wie – Warszawa, Łódź, Poznań, Wrocław… I tylko w Krakowie miast być korzystnym rozwiązaniem, byłoby to szkodliwe… Bo Kraków na innej planecie leży…
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
-
Jacek Fink-Finowicki
- Inspektor
- Posty: 301
- Rejestracja: 17 wrz 2019, o 16:04
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Masz słuszność z dokładnością do tego jak namieszał ten pan Demia i jego wspólniczki: logout, homeoffice i teleszkoła. Dziś nie masz pewności czy jak kupisz bilet dlugookresowy to czy pojeździsz sobie na nim tyle ile się założyło... a bilet długookresowy jest drogi.
Stąd pojawiło się wiele rozwiązań typu XIXO gdzie na cyfrowym koncie nabijasz sobie opłatę wedle najkorzystniejszej dla Ciebie wersji... oczywiście to działa tym lepiej im większa jest integracja biletowa.
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Dlatego najlepiej działają miasta, gdzie bilety okresowe dla mieszkańców są naprawdę ultratanie, bo wtedy naprawdę prawie każdy mieszkaniec ma go w kieszeni.
A podczas nawet największego lockdownu ludzie wcale aż tak bardzo nie kisili się w domach.
A podczas nawet największego lockdownu ludzie wcale aż tak bardzo nie kisili się w domach.
MKM-owie to jednak wielkie: 
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Zobaczycie że żadnego honorowania nie bedzie, co najwyzej jakis bieda-ersatz na alibi, tak jak obecny bilet 70minutowy z którego nikt ale to nikt nie korzysta, zwycieza partykularne interesy ZTP oraz partykularne interesy KMŁ lub UMWM.
A Polsce bliżej do Bukaresztu niz mitycznego Zachodu.
W Warszawie jest honorowanie bo kolej miejska jest w ZTP, u nas nigdy ale to nigdy pociagi nie będą w tym samym podmiocie co kom. miejska.
A Polsce bliżej do Bukaresztu niz mitycznego Zachodu.
W Warszawie jest honorowanie bo kolej miejska jest w ZTP, u nas nigdy ale to nigdy pociagi nie będą w tym samym podmiocie co kom. miejska.
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Niestety obawiam się, że masz całkowitą rację.Hajciu pisze: ↑7 sie 2021, o 12:39Zobaczycie że żadnego honorowania nie bedzie, co najwyzej jakis bieda-ersatz na alibi, tak jak obecny bilet 70minutowy z którego nikt ale to nikt nie korzysta, zwycieza partykularne interesy ZTP oraz partykularne interesy KMŁ lub UMWM.
A Polsce bliżej do Bukaresztu niz mitycznego Zachodu.
To jest o wiele bardziej złożone. ZTM jest organizatorem warszawskiej SKM. Natomiast Koleje Mazowieckie oraz Warszawska Kolej Dojazdowa to niezależne podmioty, a w obydwu honorowane są bilety ZTM. Ponadto w Łodzi, Wrocławiu czy Poznaniu organizator komunikacji miejskiej nie ma nic wspólnego z lokalnymi przewoźnikami kolejowymi, a honorowanie również działa. Jednym słowem: dla chcącego nic trudnego. Ale że w Krakowie chęć jest towarem wyjątkowo deficytowym wśród miejskich włodarzy, podobnie jak dobra wola, to mamy to co mamy i – jak słusznie zauważyłeś w pierwszej części swojej wypowiedzi – nie należy oczekiwać poprawy…
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
We Wrocławiu honorowanie właśnie zostało zakonczone, bo sie nie dogadali.
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Wiedziałem, że były problemy, pytałem PanaA (PanE?) jako wrocławianina jak się to skończyło, ale jako że PanA nie odpowiedział na moje pytanie, to myślałem, iż jednak w końcu się dogadali… Teraz poszukałem, poszperałem i rzeczywiście po wielu latach sukcesów we Wrocławiu integrację taryfową diabli wzięli 1. lipca b.r… Aczkolwiek ponoć rozmowy trwają dalej i może jeszcze coś z tego będzie, może krakowskie Niedasie nie zasługuje na plagiat?
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
https://gazetakrakowska.pl/krakow-jest- ... 1-16039707
Ja nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, ale jeśli to ma być ta hucznie obiecywana integracja taryfowa, to ręce opadają...
Pozdrawiam!
LOKI
Ja nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, ale jeśli to ma być ta hucznie obiecywana integracja taryfowa, to ręce opadają...
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
No i po przystanku SKA na Prądniku Czerwonym...
https://gazetakrakowska.pl/krakow-probl ... 1-16337577
https://gazetakrakowska.pl/krakow-probl ... 1-16337577
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
W sumie nie do końca wiem gdzie to wrzucić, więc wrzucam tu...
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/krako ... 47462.html
Wygląda na to, że w końcu ma być w Krakowie integracja taryfowa... Aczkolwiek znowuż powiem, że uwierzę jak zobaczę... No i smutno będzie, jeśli ta integracja ograniczy się tylko do biletu miesięcznego, a ominie bilety 24h, tygodniowe etc...
Pozdrawiam!
LOKI
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/krako ... 47462.html
Wygląda na to, że w końcu ma być w Krakowie integracja taryfowa... Aczkolwiek znowuż powiem, że uwierzę jak zobaczę... No i smutno będzie, jeśli ta integracja ograniczy się tylko do biletu miesięcznego, a ominie bilety 24h, tygodniowe etc...
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Ale dlaczego to według ciebie jest złe? Zwłaszcza teraz, gdy polski burdel rozwalił dochody samorządów całkowicie.
Największy stosunek dopłat do korzyści ma właśnie integracja od biletów od 24 godzin w zwyż.
Stawka za pociągokilometr to nie jest kilkanaście złotych jak na tramwaje czy autobusy, tylko kilkadziesiąt. Z czego to opłacić, jak każde przewozy trzeba byłoby opłacać z naszych biletów jednorazowych?
Najpierw najlepiej by było zrobić, żeby pociągi jeździły naprawdę często, a dopiero wtedy ogarnąć tańszą taryfę.
Jak wiemy, ludzie nie wybierają samochodu ze względu na koszt, a wręcz przeciwnie. Obniżenie ceny biletu jest dodatkowym, pobocznym kryterium i dopiero jak kryteria wygody oraz dostępności będą spełnione, jakiekolwiek obniżanie taryfy ma sens.
Integracja taryfowa nie daje efektu ze względu na cenę, a ze względu na to, że po prostu pasażer nie musi się zastanawiać, jaki bilet jakie trasy uwzględnia.
W przypadku biletów jednorazowych tego problemu nie ma, więc jeśli kolej potrzebuje dofinansowania infrastrukturalnego oraz dotyczącego pckm, to najpierw należy to sfinansować, a jeśli dzięki temu zbiorą tylu pasażerów, że będą jeździły nabite, wtedy pieniądze na obniżenie cen biletów jednorazowych i krótkich czasowych same się znajdą.
Serio, za te dodatkowe 2 miliony złotych, które by kosztowało zintegrowanie również biletów jednorazowych i krótkich czasowych, Kraków byłby w stanie dokupić kilkanaście dodatkowych par pociągów i jeśli znalazłyby się te pieniądze, to w pierwszej kolejności na to powinny pójść, przynajmniej nie byłoby godzinnych dziur w ciągu dnia.
Nie ma co się porównywać z Warszawą, bo tam państwo samo im załatwiło ofertę przez infrastrukturę - jest jedna średnicówka, na którą jest zrzucony prawie cały ruch kolejowy i tylko dlatego mają tak wiele par, dlatego Warszawa sobie mogła pozwolić na integrację taryfową - duża ilość połączeń zrobiła "sama przez się". Podobnie w Trójmieście przez "klasycznej" SKM - ale już w ramach PKM nie jest tak różowo. W Krakowie, tak jak w innych miastach, tego nie ma i tu miasto w pierwszej kolejności musi zamówić więcej kursów, by obniżenie cen biletów na jednorazowe podróże miało jakikolwiek sens.
Największy stosunek dopłat do korzyści ma właśnie integracja od biletów od 24 godzin w zwyż.
Stawka za pociągokilometr to nie jest kilkanaście złotych jak na tramwaje czy autobusy, tylko kilkadziesiąt. Z czego to opłacić, jak każde przewozy trzeba byłoby opłacać z naszych biletów jednorazowych?
Najpierw najlepiej by było zrobić, żeby pociągi jeździły naprawdę często, a dopiero wtedy ogarnąć tańszą taryfę.
Jak wiemy, ludzie nie wybierają samochodu ze względu na koszt, a wręcz przeciwnie. Obniżenie ceny biletu jest dodatkowym, pobocznym kryterium i dopiero jak kryteria wygody oraz dostępności będą spełnione, jakiekolwiek obniżanie taryfy ma sens.
Integracja taryfowa nie daje efektu ze względu na cenę, a ze względu na to, że po prostu pasażer nie musi się zastanawiać, jaki bilet jakie trasy uwzględnia.
W przypadku biletów jednorazowych tego problemu nie ma, więc jeśli kolej potrzebuje dofinansowania infrastrukturalnego oraz dotyczącego pckm, to najpierw należy to sfinansować, a jeśli dzięki temu zbiorą tylu pasażerów, że będą jeździły nabite, wtedy pieniądze na obniżenie cen biletów jednorazowych i krótkich czasowych same się znajdą.
Serio, za te dodatkowe 2 miliony złotych, które by kosztowało zintegrowanie również biletów jednorazowych i krótkich czasowych, Kraków byłby w stanie dokupić kilkanaście dodatkowych par pociągów i jeśli znalazłyby się te pieniądze, to w pierwszej kolejności na to powinny pójść, przynajmniej nie byłoby godzinnych dziur w ciągu dnia.
Nie ma co się porównywać z Warszawą, bo tam państwo samo im załatwiło ofertę przez infrastrukturę - jest jedna średnicówka, na którą jest zrzucony prawie cały ruch kolejowy i tylko dlatego mają tak wiele par, dlatego Warszawa sobie mogła pozwolić na integrację taryfową - duża ilość połączeń zrobiła "sama przez się". Podobnie w Trójmieście przez "klasycznej" SKM - ale już w ramach PKM nie jest tak różowo. W Krakowie, tak jak w innych miastach, tego nie ma i tu miasto w pierwszej kolejności musi zamówić więcej kursów, by obniżenie cen biletów na jednorazowe podróże miało jakikolwiek sens.
MKM-owie to jednak wielkie: 
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Dlatego, że to rozwiązanie które zostawi Kraków gdzieś w pół drogi pomiędzy sytuacją, którą da się opisać frazeologizmem "sto lat za Murzynami" a nowoczesnością i wygodą do której rzekomo ta dziewiąta najlepsza komunikacja miejska świata dąży.PanA pisze:Ale dlaczego to według ciebie jest złe?
Tak, dokładnie tak! Cieszę się, że to rozumiesz.PanA pisze: (...) Integracja taryfowa nie daje efektu ze względu na cenę, a ze względu na to, że po prostu pasażer nie musi się zastanawiać, jaki bilet jakie trasy uwzględnia.
Nigdzie nie pisałem o biletach jednorazowych. Pisałem o 24h i wzwyż - które z zasady od miesięcznego, kwartalnego czy rocznego powinny się różnić tylko czasem ważności.PanA pisze: W przypadku biletów jednorazowych tego problemu nie ma, (...)
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
Szybka Kolej Aglomeracyjna - SKA
Wiesz, przepraszam, po prostu źle przeczytałem i źle zrozumiałem.
Ale jeśli chodzi o twoje poglądy i dążenia - są po prostu zbyt naiwne.
Jeśli uda się zmienić władzę, która zmieni priorytety - jak najbardziej powinno się dążyć do tego.
Ale kurde, mówimy o sytuacji, kiedy leży i kwiczy zarówno komunikacja A+T, jak i kolejowa. Jakby się udało ich zmusić nawet do tego honorowania, to Bóg jeden wie, jakim kosztem, jakimi cięciami, bo póki Majchrowski będzie tak niski budżet na komunikację proponować, a radni będą go uchwalać, nie da się po prostu, bo z czego?
Chcecie lepiej? To działajcie co do rozdziału pieniędzy, bo uchwalać nowy budżet będą tuż, tuż. Wtedy dodatkowe miliony na cofnięcie cięć, zrobienie normalnego taktu na kolei bez ponad godzinnych dziur i integrację będą.
Ale jeśli sami macie w tyłku to, jak niski budżet uchwalają, a potem oczekujecie cudów przy tak niskich uchwalonych pieniądzach, to nie ma co się dziwić.
Warszawa w swoją integrację nie działa magią - bilety zwracają ledwie 30% kosztów komunikacji zbiorowej, w Krakowie 50%. Po prostu na etapie planowania budżetu przeznaczają więcej pieniędzy na to i dlatego sobie mogą na to pozwolić.
Warszawa na integrację taryfową przeznacza 20 mln rocznie. Ciekawe skąd chciałbyś, żeby przy aktualnym rozdziale pieniędzy tak ogromna kwota się nagle znalazła? Dawaj, zarzuć, jakie zaklęcie trzeba rzucić.
Ale jeśli chodzi o twoje poglądy i dążenia - są po prostu zbyt naiwne.
Jeśli uda się zmienić władzę, która zmieni priorytety - jak najbardziej powinno się dążyć do tego.
Ale kurde, mówimy o sytuacji, kiedy leży i kwiczy zarówno komunikacja A+T, jak i kolejowa. Jakby się udało ich zmusić nawet do tego honorowania, to Bóg jeden wie, jakim kosztem, jakimi cięciami, bo póki Majchrowski będzie tak niski budżet na komunikację proponować, a radni będą go uchwalać, nie da się po prostu, bo z czego?
Chcecie lepiej? To działajcie co do rozdziału pieniędzy, bo uchwalać nowy budżet będą tuż, tuż. Wtedy dodatkowe miliony na cofnięcie cięć, zrobienie normalnego taktu na kolei bez ponad godzinnych dziur i integrację będą.
Ale jeśli sami macie w tyłku to, jak niski budżet uchwalają, a potem oczekujecie cudów przy tak niskich uchwalonych pieniądzach, to nie ma co się dziwić.
Warszawa w swoją integrację nie działa magią - bilety zwracają ledwie 30% kosztów komunikacji zbiorowej, w Krakowie 50%. Po prostu na etapie planowania budżetu przeznaczają więcej pieniędzy na to i dlatego sobie mogą na to pozwolić.
Warszawa na integrację taryfową przeznacza 20 mln rocznie. Ciekawe skąd chciałbyś, żeby przy aktualnym rozdziale pieniędzy tak ogromna kwota się nagle znalazła? Dawaj, zarzuć, jakie zaklęcie trzeba rzucić.
MKM-owie to jednak wielkie: 