Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 27 cze 2019, o 05:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 959 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:25 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 23 mar 2014, o 10:25
Posty: 794
Pawkow6633 napisał(a):
Powiem Ci tak, pisać skargę o taką pierdołę to możesz ale ani żadnej korzyśći z tego mieć nie będziesz ani jemu zbytnio nie zaszkodzisz.. ja np. Będąc kierowcą załóżmy otwieram drzwi, ludzie wsiadają/wysiadają i zamykam drzwi. I no np.taki Ty dobiegasz mi do drzwi i wciskasz przycisk jak ja już patrzę w drugie lusterko i dojeżdżam i o to piszesz skargę?? No ok ale tak jak pisał kolega wcześniej.. pasażer dobiegający do autobusu to pasażer następnego kursu dla mnie poza tym masz wiele innych linii i możliwość podjazdu tez masz

Jeżeli kierowca patrzy w lewe lusterko to naturalne jest, że może nie dostrzec osoby przy drzwiach. Skupiony jest na włączaniu się do ruchu. To rozumiem. Ale w tym przypadku kierowca WIDZIAŁ mnie w lusterku mniej więcej w momencie naciśnięcia przycisku "można otwierać kto chce wyjść".
Stwierdzenie, że w "mam wiele innych linii" nie działa w przypadku przystanku, na którym ta sytuacja miała miejsce. Często jest tak, że jak przegapisz jeden autobus, no na następny musisz czekać ~20 minut minimum. Stójcie sobie te jebane 20 minut na takim mrozie :wall:

Skargę napiszę choćby bo to, by w głowie tego kierowcy pozostał pewien ślad.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:30 
Offline
Miłośnik

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 16:23
Posty: 65
A na jakim to przystanku to się stało?? I skąd masz 100% pewności że kierowca Cię widział?? Dobiegałeś do jego 1 drzwi?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:32 
Offline
Dyspozytor

Dołączył(a): 8 maja 2012, o 15:42
Posty: 590
Lokalizacja: Kraków
Cukier napisał(a):
Ciekawe jak długo jeszcze będzie się dobrze miała postzaborcza i postkomunistyczna mentalność, piętnująca wszelkie formy składania skarg i zażaleń jako "donosicielstwo", "konfidencję" itd. Kiedy wreszcie Polacy dojrzeją do tego, że wiele przewinień powinno się bezwzględnie zgłaszać odpowiednim służbom, bo to prowadzi do zwiększenia przede wszystkim bezpieczeństwa nas wszystkich, ale również jakości pewnych usług.

Nie wyobrażam sobie sytuacji w której mamy jako społeczeństwo przymykać oko chociażby na kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. Pewnie, niech kogoś zabije, przecież nie wolno donosić.

Podpisuję się pod tym postem. Opisywana w tym wątku sytuacja jest dość błaha, takich jakich wiele, ale chciałem przytoczyć inną historię, ze swojego wydziału.
W tym tygodniu miała miejsce sytuacja, w której jeden z użytkowników pewnego forum (jak się później okazało student tego wydziału) wygrażał w swoich wpisach, że ma zamiar przyjść z bronią na wydział oraz atakować studentów. Ktoś zauważył te wpisy, powiadomił dziekana, a ten policję. Nie do końca było wiadome, czy traktować to na poważnie, czy też nie (wykładowcy ostrzegali na zajęciach...), ale policja do sprawy podeszła z pełną powagą, bo nie wiadomo, co komu teraz w głowie siedzi, a ludzi można łatwo namierzyć, choćby po ip. Oczywiście do niczego nie doszło, ale o wszelkich wydarzeniach czy przesłankach mówiących o zagrożonym bezpieczeństwie trzeba reagować. Raz nic się nie stanie, bo ktoś "zażartuje", drugi, czy trzeci, a potem dojdzie do jakiejś masakry. Tak samo jak z reakcjami na widok wsiadającego nietrzeźwego kierowcy do samochodu. To, ze raz, czy drugi uda mu się nikogo nie zabić, czy nie ranić, nie znaczy, że powinno się bagatelizować wszelkie przypadki czy przesłanki skłaniające ku zagrożeniu wobec innych ludzi.

A, finał sprawy jest taki, że ów delikwent jest na obserwacji w pewnym, dość znanym, krakowskim szpitalu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:35 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 23 mar 2014, o 10:25
Posty: 794
Gdzie to było i co to za linia, to na razie zachowam dla siebie. A skąd wiem, że widział? Bo nie wierzę, że można być tak ślepym.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:40 
Offline
Miłośnik

Dołączył(a): 27 paź 2017, o 20:36
Posty: 142
Lokalizacja: Skawina
Po pierwsze: Skąd wiesz, że kierowca Cię widział? Gdybyś biegł z przodu to sprawa byłaby oczywista, ale tak to nie wiem jakim sposobem to wiesz. Zwłaszcza, że kiedy autobus jest zapchany, ludzie często stoją z przodu przy kierowcy zaslaniajac widok prawe lusterko, a sam kierowca z chwilą zamknięcia drzwi mógł się skupić na lewym lusteku i nie zauważyć. Ja wchodząc do autobusu zwykle nie mogę rozpoznać płci kierowcy, a co dopiero zobaczyć, czy kierowca się nie mnie patrzy ;)
Po drugie: Nie wiem czy kierowca jest właściwą osobą, na ktora można się skarżyć, że się spóźniłeś.


Ostatnio edytowano 1 mar 2018, o 19:40 przez Yunkers, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:40 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 9 sty 2018, o 20:40
Posty: 220
Locutus napisał(a):
No i popieram przedmówców. Pasażer dobiegający to pasażer następnego autobusu

I na tym ma polegać ten wychwalany przez wielu system przesiadkowy? Jak chcecie namówić pasażerów do przesiadek, jeśli mają miejsce takie sytuacje jak powyżej opisana? Nie twierdzę, że kierowca/motorniczy powinien tkwić na przystanku w nieskończoność, ale otwarcie drzwi dobiegającemu pasażerowi (a czasem nawet sporym grupom pasażerów) nie wiąże się z wielkim opóźnieniem. A nawet jeśli takowe wystąpi to ja jestem gotów spóźnić się gdzieś te 2-3 minuty, jeżeli dzięki temu inni ludzie mają dojechać na czas i nie marznąć kilku(nastu) minut na mrozie.
O liniach aglomeracyjnych nie wspomnę, bo tam kierowca powinien mieć konieczność czekania na dobiegających pasażerów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 19:56 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 23 mar 2014, o 10:25
Posty: 794
Yunkers napisał(a):
Po pierwsze: Skąd wiesz, że kierowca Cię widział? Gdybyś biegł z przodu to sprawa byłaby oczywista, ale tak to nie wiem jakim sposobem to wiesz. Zwłaszcza, że kiedy autobus jest zapchany, ludzie często stoją z przodu przy kierowcy zaslaniajac widok prawe lusterko, a sam kierowca z chwilą zamknięcia drzwi mógł się skupić na lewym lusteku i nie zauważyć. Ja wchodząc do autobusu zwykle nie mogę rozpoznać płci kierowcy, a co dopiero zobaczyć, czy kierowca się nie mnie patrzy ;)
Po drugie: Nie wiem czy kierowca jest właściwą osobą, na ktora można się skarżyć, że się spóźniłeś.

Autobus był niemalże pusty.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 20:18 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 mar 2014, o 12:22
Posty: 3036
Lokalizacja: Michałowice
MarekR napisał(a):
Jakoś ze strony MPK Kraków takie coś mi się nigdy nie zdarzyło. Być może większy bat tam panuje.

Jestem jakieś 20 metrów od przystanku. Podjeżdża autobus (przegub). No to biegnę. Kierowca musiał mnie widzieć w prawym lusterku. Dobiegam do drzwi, światełko wokół przycisku jeszcze jest (możliwość otwarcia), no to naciskam. Pomijam fakt, że ten kierowca mógł mi otworzyć te drzwi (w czasie gdy biegłem) tak, jak to robią inny. Naciskam i co? Światełko wokół przycisku gaśnie, a autobus odjeżdża. Czyli zostałem olany pomimo, że kierowca WIDZIAŁ mnie, oraz BYŁ czas na otwarcie drzwi. W lato pół biedy. Ale teraz, jak jest taka zimnica? Oj nie, nie daruję.


Oj zdarzają się i w MPK takie sytuacje. Kiedyś w "139" na przystanku Opolska Estakada w kierunku centrum, była identyczna sytuacja. Mało tego, pasażerowie do kierowcy krzyczeli: "Panie kierowco niech pan zaczeka, starsza pani jeszcze chce wsiąść!!!" Kierowca donośnym głosem odpowiedział: Pasażer ma czekać na przystanku na autobus a nie odwrotnie! I odjechał.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 mar 2018, o 23:13 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 18:08
Posty: 10746
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Mr. Passenger napisał(a):
I na tym ma polegać ten wychwalany przez wielu system przesiadkowy? Jak chcecie namówić pasażerów do przesiadek, jeśli mają miejsce takie sytuacje jak powyżej opisana? Nie twierdzę, że kierowca/motorniczy powinien tkwić na przystanku w nieskończoność, ale otwarcie drzwi dobiegającemu pasażerowi (a czasem nawet sporym grupom pasażerów) nie wiąże się z wielkim opóźnieniem. A nawet jeśli takowe wystąpi to ja jestem gotów spóźnić się gdzieś te 2-3 minuty, jeżeli dzięki temu inni ludzie mają dojechać na czas i nie marznąć kilku(nastu) minut na mrozie.

System przesiadkowy ma polegać na tym, że wszystkie istotne ciągi mają linię na tyle częstą, że nie patrzy się jej w rozkład, nie "dogrywa się" przesiadek, a w momencie gdy przesiadka ucieka nam sprzed nosa, to nas to zupełnie nie obchodzi, bo wiemy że za niedługą chwilę będzie kolejny pojazd.

Systemu przesiadkowego w Krakowie nie ma, a zmiany z 8 stycznia w ogólnym ujęciu są krokiem od tego systemu oddalającym a nie przybliżającym, o czym pisałem w innym temacie. Póki co dość drogim kosztem wprowadziliśmy w życie system, w którym problem synchronizacji poszczególnych linii wspiął się na nowe wyżyny. A w systemie przesiadkowym synchronizacji się po prostu nie robi.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 mar 2018, o 08:08 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 07:40
Posty: 6901
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Przede wszystkim sensowny system komunikacji buduje się dbając o punktualność. A czekanie na dobiegających tę punktualność niszczy. Jasne, może się wydawać, że to nic, to tylko kilkanaście sekund. Tylko jak przemnożyć te kilkanaście sekund przez liczbę przystanków, to pod koniec trasy opóźnienie będzie już całkiem spore. I to przy założeniu, że dobiegacze są jedynym generatorem opóźnień, a przecież doskonale wiemy, że tak nie jest.

Jednym słowem kierowcy o którym wspomina MarekR należy się pochwała za dbałość o punktualność!

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 mar 2018, o 08:41 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 20:25
Posty: 22395
Locutus napisał(a):
Przede wszystkim sensowny system komunikacji buduje się dbając o punktualność. A czekanie na dobiegających tę punktualność niszczy. Jasne, może się wydawać, że to nic, to tylko kilkanaście sekund. Tylko jak przemnożyć te kilkanaście sekund przez liczbę przystanków, to pod koniec trasy opóźnienie będzie już całkiem spore. I to przy założeniu, że dobiegacze są jedynym generatorem opóźnień, a przecież doskonale wiemy, że tak nie jest.

Przy Dworcu Głównym, zwłaszcza od strony Basztowej, zwykło tak bywać że co chwilę ktoś jeszcze próbował dobiec do tego samego tramwaju. Wiadomo, że motorniczy mógł wpuścić jedną czy dwie osoby, lecz gdyby chciał tak cały czas czekać na kolejnych dobiegających, to by chyba nigdy nie ruszył. Zatem w pewnej chwili musiał podjąć decyzję o ruszeniu i zamknięciu komuś drzwi przed nosem. Oczywiście potem taka osoba by poszła i się skarżyła, że "zamknął mi przed nosem bezczelny, przecież te kilka(naście) sekund by go nie zbawiło", nie rozumiejąc sytuacji.

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 mar 2018, o 08:57 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 wrz 2013, o 12:58
Posty: 1760
Lokalizacja: Krowodrza, Tenczynek
Na Mogilskim jakby w takiej 50 chciano czekać na wszystkich dobiegających, to prawdopodobnie tramwaj nigdy by nie ruszył z przystanku :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 mar 2018, o 09:22 
Offline
Inspektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lis 2014, o 00:03
Posty: 491
Taka afera i chodzi o dobieganie do autobusu? Mogłeś przyjść wcześniej na przystanek.

_________________
W Krakowie bez zmian, Wisła PANY!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 mar 2018, o 11:25 
Offline
Miłośnik

Dołączył(a): 28 lis 2015, o 22:03
Posty: 66
Lokalizacja: Kraków
Ta skarga ma niemal 100% szans na oddalenie. Kierowca zapewne nie zrobił tego ze złośliwości. Powiem jakie kryteria ja stosuję przy oczekiwaniu bądź nie na dobiegających pasażerów: jeśli mam choć minutę opóźnienia - nie czekam (z wyjątkiem linii kursujących po dalekich obrzeżach z niską częstotliwością kursowania) jeśli jadę o czasie ale wiem że poczekanie choć 5 sekund spowoduje nie zdążenie na zielone światło na najbliższym skrzyżowaniu - nie czekam (po kilku przejazdach daną linią już zna sie na pamięć cykle sygnalizacji). Naprawdę oczekiwanie na każdego dobiegającego pasażera potrafi rozwalić każdy rozkład. W skrajnych przypadkach skutkuje to autobusem "wielo wagonowym". Jestem za tym by prowadzący mieli wręcz zakaz czekania na dobiegających pasażerów na liniach kursujących co 15 minut lub częściej bo takie czekanie to nie dość że kręcenie bata na samego siebie (brak postoju na końcowym) to jeszcze na innych pasażerów co może mieli w planach jakąś przesiadkę na styk. Zatem drogi kolego zamierzający napisać skargę: ogarnij się i wychodź na przystanek na czas. Ta skarga ma szansę na uznanie tylko i wyłącznie jeśli kierowca odjechał z przystanku za wcześnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 mar 2018, o 11:36 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 23 mar 2014, o 10:25
Posty: 794
Locutus napisał(a):
Jednym słowem kierowcy o którym wspomina MarekR należy się pochwała za dbałość o punktualność!

W du*ie byłeś, gówno widziałeś, gó*no wiesz :)

W ogóle to dlaczego wypowiadasz się na temat KM w Krakowie? We Francji, gdzie mieszkasz nie ma takich for?

MarekB napisał(a):
Taka afera i chodzi o dobieganie do autobusu? Mogłeś przyjść wcześniej na przystanek.

Gdyby to chodziło o normalną linię i nie byłoby takich mrozów, jak obecnie, to racja. Tylko tutaj chodzi o te przeklętą linię "152", która wiecznie jest opóźniona. Nigdy nie wiadomo, o której przyjedzie. Czy będziesz czekać 3 minuty, czy 30 minut. No to sobie czekaj te jebane 30 minut na tym mrozie.

AKE napisał(a):
Zatem drogi kolego zamierzający napisać skargę: ogarnij się i wychodź na przystanek na czas. Ta skarga ma szansę na uznanie tylko i wyłącznie jeśli kierowca odjechał z przystanku za wcześnie.

A ja proszę, być przeczytał ze ZROZUMIENIEM to, co napisałem. Kierowca nie musiał czekać na mnie, zdążył by.

W każdym razie, jak mogę "ukarać" teraz tego kierowcę? Oczywiście w legalny sposób.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 959 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL