Wieści z Mobilis

Moderator: Moderatorzy

MarekR
Kierownik
Posty: 794
Rejestracja: 23 mar 2014, o 10:25

Wieści z Mobilis

#916 Post autor: MarekR » 1 mar 2018, o 19:25

Pawkow6633 pisze:Powiem Ci tak, pisać skargę o taką pierdołę to możesz ale ani żadnej korzyśći z tego mieć nie będziesz ani jemu zbytnio nie zaszkodzisz.. ja np. Będąc kierowcą załóżmy otwieram drzwi, ludzie wsiadają/wysiadają i zamykam drzwi. I no np.taki Ty dobiegasz mi do drzwi i wciskasz przycisk jak ja już patrzę w drugie lusterko i dojeżdżam i o to piszesz skargę?? No ok ale tak jak pisał kolega wcześniej.. pasażer dobiegający do autobusu to pasażer następnego kursu dla mnie poza tym masz wiele innych linii i możliwość podjazdu tez masz
Jeżeli kierowca patrzy w lewe lusterko to naturalne jest, że może nie dostrzec osoby przy drzwiach. Skupiony jest na włączaniu się do ruchu. To rozumiem. Ale w tym przypadku kierowca WIDZIAŁ mnie w lusterku mniej więcej w momencie naciśnięcia przycisku "można otwierać kto chce wyjść".
Stwierdzenie, że w "mam wiele innych linii" nie działa w przypadku przystanku, na którym ta sytuacja miała miejsce. Często jest tak, że jak przegapisz jeden autobus, no na następny musisz czekać ~20 minut minimum. Stójcie sobie te jebane 20 minut na takim mrozie :wall:

Skargę napiszę choćby bo to, by w głowie tego kierowcy pozostał pewien ślad.

Pawkow6633
Miłośnik
Posty: 65
Rejestracja: 4 wrz 2017, o 17:23

Wieści z Mobilis

#917 Post autor: Pawkow6633 » 1 mar 2018, o 19:30

A na jakim to przystanku to się stało?? I skąd masz 100% pewności że kierowca Cię widział?? Dobiegałeś do jego 1 drzwi?

Festence
Dyspozytor
Posty: 590
Rejestracja: 8 maja 2012, o 16:42
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Wieści z Mobilis

#918 Post autor: Festence » 1 mar 2018, o 19:32

Cukier pisze:Ciekawe jak długo jeszcze będzie się dobrze miała postzaborcza i postkomunistyczna mentalność, piętnująca wszelkie formy składania skarg i zażaleń jako "donosicielstwo", "konfidencję" itd. Kiedy wreszcie Polacy dojrzeją do tego, że wiele przewinień powinno się bezwzględnie zgłaszać odpowiednim służbom, bo to prowadzi do zwiększenia przede wszystkim bezpieczeństwa nas wszystkich, ale również jakości pewnych usług.

Nie wyobrażam sobie sytuacji w której mamy jako społeczeństwo przymykać oko chociażby na kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. Pewnie, niech kogoś zabije, przecież nie wolno donosić.
Podpisuję się pod tym postem. Opisywana w tym wątku sytuacja jest dość błaha, takich jakich wiele, ale chciałem przytoczyć inną historię, ze swojego wydziału.
W tym tygodniu miała miejsce sytuacja, w której jeden z użytkowników pewnego forum (jak się później okazało student tego wydziału) wygrażał w swoich wpisach, że ma zamiar przyjść z bronią na wydział oraz atakować studentów. Ktoś zauważył te wpisy, powiadomił dziekana, a ten policję. Nie do końca było wiadome, czy traktować to na poważnie, czy też nie (wykładowcy ostrzegali na zajęciach...), ale policja do sprawy podeszła z pełną powagą, bo nie wiadomo, co komu teraz w głowie siedzi, a ludzi można łatwo namierzyć, choćby po ip. Oczywiście do niczego nie doszło, ale o wszelkich wydarzeniach czy przesłankach mówiących o zagrożonym bezpieczeństwie trzeba reagować. Raz nic się nie stanie, bo ktoś "zażartuje", drugi, czy trzeci, a potem dojdzie do jakiejś masakry. Tak samo jak z reakcjami na widok wsiadającego nietrzeźwego kierowcy do samochodu. To, ze raz, czy drugi uda mu się nikogo nie zabić, czy nie ranić, nie znaczy, że powinno się bagatelizować wszelkie przypadki czy przesłanki skłaniające ku zagrożeniu wobec innych ludzi.

A, finał sprawy jest taki, że ów delikwent jest na obserwacji w pewnym, dość znanym, krakowskim szpitalu.

MarekR
Kierownik
Posty: 794
Rejestracja: 23 mar 2014, o 10:25

Wieści z Mobilis

#919 Post autor: MarekR » 1 mar 2018, o 19:35

Gdzie to było i co to za linia, to na razie zachowam dla siebie. A skąd wiem, że widział? Bo nie wierzę, że można być tak ślepym.

Yunkers
Specjalista
Posty: 187
Rejestracja: 27 paź 2017, o 21:36
Lokalizacja: Skawina

Wieści z Mobilis

#920 Post autor: Yunkers » 1 mar 2018, o 19:40

Po pierwsze: Skąd wiesz, że kierowca Cię widział? Gdybyś biegł z przodu to sprawa byłaby oczywista, ale tak to nie wiem jakim sposobem to wiesz. Zwłaszcza, że kiedy autobus jest zapchany, ludzie często stoją z przodu przy kierowcy zaslaniajac widok prawe lusterko, a sam kierowca z chwilą zamknięcia drzwi mógł się skupić na lewym lusteku i nie zauważyć. Ja wchodząc do autobusu zwykle nie mogę rozpoznać płci kierowcy, a co dopiero zobaczyć, czy kierowca się nie mnie patrzy ;)
Po drugie: Nie wiem czy kierowca jest właściwą osobą, na ktora można się skarżyć, że się spóźniłeś.
Ostatnio zmieniony 1 mar 2018, o 19:40 przez Yunkers, łącznie zmieniany 1 raz.

Mr. Passenger
Specjalista
Posty: 246
Rejestracja: 9 sty 2018, o 20:40

Wieści z Mobilis

#921 Post autor: Mr. Passenger » 1 mar 2018, o 19:40

Locutus pisze:No i popieram przedmówców. Pasażer dobiegający to pasażer następnego autobusu
I na tym ma polegać ten wychwalany przez wielu system przesiadkowy? Jak chcecie namówić pasażerów do przesiadek, jeśli mają miejsce takie sytuacje jak powyżej opisana? Nie twierdzę, że kierowca/motorniczy powinien tkwić na przystanku w nieskończoność, ale otwarcie drzwi dobiegającemu pasażerowi (a czasem nawet sporym grupom pasażerów) nie wiąże się z wielkim opóźnieniem. A nawet jeśli takowe wystąpi to ja jestem gotów spóźnić się gdzieś te 2-3 minuty, jeżeli dzięki temu inni ludzie mają dojechać na czas i nie marznąć kilku(nastu) minut na mrozie.
O liniach aglomeracyjnych nie wspomnę, bo tam kierowca powinien mieć konieczność czekania na dobiegających pasażerów.

MarekR
Kierownik
Posty: 794
Rejestracja: 23 mar 2014, o 10:25

Wieści z Mobilis

#922 Post autor: MarekR » 1 mar 2018, o 19:56

Yunkers pisze:Po pierwsze: Skąd wiesz, że kierowca Cię widział? Gdybyś biegł z przodu to sprawa byłaby oczywista, ale tak to nie wiem jakim sposobem to wiesz. Zwłaszcza, że kiedy autobus jest zapchany, ludzie często stoją z przodu przy kierowcy zaslaniajac widok prawe lusterko, a sam kierowca z chwilą zamknięcia drzwi mógł się skupić na lewym lusteku i nie zauważyć. Ja wchodząc do autobusu zwykle nie mogę rozpoznać płci kierowcy, a co dopiero zobaczyć, czy kierowca się nie mnie patrzy ;)
Po drugie: Nie wiem czy kierowca jest właściwą osobą, na ktora można się skarżyć, że się spóźniłeś.
Autobus był niemalże pusty.

Awatar użytkownika
tomek_m
Dyrektor
Posty: 3246
Rejestracja: 7 mar 2014, o 12:22
Lokalizacja: Michałowice

Wieści z Mobilis

#923 Post autor: tomek_m » 1 mar 2018, o 20:18

MarekR pisze:Jakoś ze strony MPK Kraków takie coś mi się nigdy nie zdarzyło. Być może większy bat tam panuje.

Jestem jakieś 20 metrów od przystanku. Podjeżdża autobus (przegub). No to biegnę. Kierowca musiał mnie widzieć w prawym lusterku. Dobiegam do drzwi, światełko wokół przycisku jeszcze jest (możliwość otwarcia), no to naciskam. Pomijam fakt, że ten kierowca mógł mi otworzyć te drzwi (w czasie gdy biegłem) tak, jak to robią inny. Naciskam i co? Światełko wokół przycisku gaśnie, a autobus odjeżdża. Czyli zostałem olany pomimo, że kierowca WIDZIAŁ mnie, oraz BYŁ czas na otwarcie drzwi. W lato pół biedy. Ale teraz, jak jest taka zimnica? Oj nie, nie daruję.
Oj zdarzają się i w MPK takie sytuacje. Kiedyś w "139" na przystanku Opolska Estakada w kierunku centrum, była identyczna sytuacja. Mało tego, pasażerowie do kierowcy krzyczeli: "Panie kierowco niech pan zaczeka, starsza pani jeszcze chce wsiąść!!!" Kierowca donośnym głosem odpowiedział: Pasażer ma czekać na przystanku na autobus a nie odwrotnie! I odjechał.

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Wieści z Mobilis

#924 Post autor: Cukier » 1 mar 2018, o 23:13

Mr. Passenger pisze:I na tym ma polegać ten wychwalany przez wielu system przesiadkowy? Jak chcecie namówić pasażerów do przesiadek, jeśli mają miejsce takie sytuacje jak powyżej opisana? Nie twierdzę, że kierowca/motorniczy powinien tkwić na przystanku w nieskończoność, ale otwarcie drzwi dobiegającemu pasażerowi (a czasem nawet sporym grupom pasażerów) nie wiąże się z wielkim opóźnieniem. A nawet jeśli takowe wystąpi to ja jestem gotów spóźnić się gdzieś te 2-3 minuty, jeżeli dzięki temu inni ludzie mają dojechać na czas i nie marznąć kilku(nastu) minut na mrozie.
System przesiadkowy ma polegać na tym, że wszystkie istotne ciągi mają linię na tyle częstą, że nie patrzy się jej w rozkład, nie "dogrywa się" przesiadek, a w momencie gdy przesiadka ucieka nam sprzed nosa, to nas to zupełnie nie obchodzi, bo wiemy że za niedługą chwilę będzie kolejny pojazd.

Systemu przesiadkowego w Krakowie nie ma, a zmiany z 8 stycznia w ogólnym ujęciu są krokiem od tego systemu oddalającym a nie przybliżającym, o czym pisałem w innym temacie. Póki co dość drogim kosztem wprowadziliśmy w życie system, w którym problem synchronizacji poszczególnych linii wspiął się na nowe wyżyny. A w systemie przesiadkowym synchronizacji się po prostu nie robi.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7552
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Wieści z Mobilis

#925 Post autor: Locutus » 2 mar 2018, o 08:08

Przede wszystkim sensowny system komunikacji buduje się dbając o punktualność. A czekanie na dobiegających tę punktualność niszczy. Jasne, może się wydawać, że to nic, to tylko kilkanaście sekund. Tylko jak przemnożyć te kilkanaście sekund przez liczbę przystanków, to pod koniec trasy opóźnienie będzie już całkiem spore. I to przy założeniu, że dobiegacze są jedynym generatorem opóźnień, a przecież doskonale wiemy, że tak nie jest.

Jednym słowem kierowcy o którym wspomina MarekR należy się pochwała za dbałość o punktualność!

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

Wieści z Mobilis

#926 Post autor: Kaszmir » 2 mar 2018, o 08:41

Locutus pisze:Przede wszystkim sensowny system komunikacji buduje się dbając o punktualność. A czekanie na dobiegających tę punktualność niszczy. Jasne, może się wydawać, że to nic, to tylko kilkanaście sekund. Tylko jak przemnożyć te kilkanaście sekund przez liczbę przystanków, to pod koniec trasy opóźnienie będzie już całkiem spore. I to przy założeniu, że dobiegacze są jedynym generatorem opóźnień, a przecież doskonale wiemy, że tak nie jest.
Przy Dworcu Głównym, zwłaszcza od strony Basztowej, zwykło tak bywać że co chwilę ktoś jeszcze próbował dobiec do tego samego tramwaju. Wiadomo, że motorniczy mógł wpuścić jedną czy dwie osoby, lecz gdyby chciał tak cały czas czekać na kolejnych dobiegających, to by chyba nigdy nie ruszył. Zatem w pewnej chwili musiał podjąć decyzję o ruszeniu i zamknięciu komuś drzwi przed nosem. Oczywiście potem taka osoba by poszła i się skarżyła, że "zamknął mi przed nosem bezczelny, przecież te kilka(naście) sekund by go nie zbawiło", nie rozumiejąc sytuacji.

Awatar użytkownika
yosujiro
Dyrektor
Posty: 1803
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 13:58
Lokalizacja: Krowodrza, Tenczynek

Wieści z Mobilis

#927 Post autor: yosujiro » 2 mar 2018, o 08:57

Na Mogilskim jakby w takiej 50 chciano czekać na wszystkich dobiegających, to prawdopodobnie tramwaj nigdy by nie ruszył z przystanku :D

Awatar użytkownika
MarekB
Dyspozytor
Posty: 598
Rejestracja: 17 lis 2014, o 00:03

Wieści z Mobilis

#928 Post autor: MarekB » 2 mar 2018, o 09:22

Taka afera i chodzi o dobieganie do autobusu? Mogłeś przyjść wcześniej na przystanek.
W Krakowie bez zmian, Wisła PANY!

AKE
Miłośnik
Posty: 66
Rejestracja: 28 lis 2015, o 22:03
Lokalizacja: Kraków

Wieści z Mobilis

#929 Post autor: AKE » 2 mar 2018, o 11:25

Ta skarga ma niemal 100% szans na oddalenie. Kierowca zapewne nie zrobił tego ze złośliwości. Powiem jakie kryteria ja stosuję przy oczekiwaniu bądź nie na dobiegających pasażerów: jeśli mam choć minutę opóźnienia - nie czekam (z wyjątkiem linii kursujących po dalekich obrzeżach z niską częstotliwością kursowania) jeśli jadę o czasie ale wiem że poczekanie choć 5 sekund spowoduje nie zdążenie na zielone światło na najbliższym skrzyżowaniu - nie czekam (po kilku przejazdach daną linią już zna sie na pamięć cykle sygnalizacji). Naprawdę oczekiwanie na każdego dobiegającego pasażera potrafi rozwalić każdy rozkład. W skrajnych przypadkach skutkuje to autobusem "wielo wagonowym". Jestem za tym by prowadzący mieli wręcz zakaz czekania na dobiegających pasażerów na liniach kursujących co 15 minut lub częściej bo takie czekanie to nie dość że kręcenie bata na samego siebie (brak postoju na końcowym) to jeszcze na innych pasażerów co może mieli w planach jakąś przesiadkę na styk. Zatem drogi kolego zamierzający napisać skargę: ogarnij się i wychodź na przystanek na czas. Ta skarga ma szansę na uznanie tylko i wyłącznie jeśli kierowca odjechał z przystanku za wcześnie.

MarekR
Kierownik
Posty: 794
Rejestracja: 23 mar 2014, o 10:25

Wieści z Mobilis

#930 Post autor: MarekR » 2 mar 2018, o 11:36

Locutus pisze: Jednym słowem kierowcy o którym wspomina MarekR należy się pochwała za dbałość o punktualność!
W du*ie byłeś, gówno widziałeś, gó*no wiesz :)

W ogóle to dlaczego wypowiadasz się na temat KM w Krakowie? We Francji, gdzie mieszkasz nie ma takich for?
MarekB pisze:Taka afera i chodzi o dobieganie do autobusu? Mogłeś przyjść wcześniej na przystanek.
Gdyby to chodziło o normalną linię i nie byłoby takich mrozów, jak obecnie, to racja. Tylko tutaj chodzi o te przeklętą linię "152", która wiecznie jest opóźniona. Nigdy nie wiadomo, o której przyjedzie. Czy będziesz czekać 3 minuty, czy 30 minut. No to sobie czekaj te jebane 30 minut na tym mrozie.
AKE pisze:Zatem drogi kolego zamierzający napisać skargę: ogarnij się i wychodź na przystanek na czas. Ta skarga ma szansę na uznanie tylko i wyłącznie jeśli kierowca odjechał z przystanku za wcześnie.
A ja proszę, być przeczytał ze ZROZUMIENIEM to, co napisałem. Kierowca nie musiał czekać na mnie, zdążył by.

W każdym razie, jak mogę "ukarać" teraz tego kierowcę? Oczywiście w legalny sposób.

ODPOWIEDZ

Wróć do „2. Wieści z zajezdni”