Linia 134 oraz dojazd do zoo

Linie, rozkłady, trasy, komunikaty

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Mseifer
Administrator Techniczny
Posty: 9959
Rejestracja: 14 wrz 2009, o 19:01
Lokalizacja: Kraków->Bieńczyce
Kontakt:

Linia 134 oraz dojazd do zoo

#1 Post autor: Mseifer » 18 lut 2010, o 14:33

Niektórzy rowerzyści zrobili sobie z linii 134 "wyciąg dla rowerów"
KOMUNIKACJA. Propozycja zmian w przepisach dotyczących przewożenia jednośladów, a także zatrzymywania pojazdów "na żądanie"

http://news.komunikacja.krakow.pl/lokal ... werow.html
Ostatnio zmieniony 3 lut 2014, o 21:38 przez Mseifer, łącznie zmieniany 3 razy.

mario
Specjalista
Posty: 242
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 08:17
Lokalizacja: Skawina

#2 Post autor: mario » 18 lut 2010, o 16:06

"ZIKiT zapowiedział przy tym, że firmy obsługujące komunikacje miejską będą zapewniać na liniach "turystycznie atrakcyjne" wyposażenie autobusów w bagażniki do przewozu rowerów."


Wieliczka jest zdecydowaie "turystycznie atrakcyjna", więc z utęsknieniem czekam na bagażniki rowerowe w Iribusach. :twisted:
Ostatnio zmieniony 18 lut 2010, o 16:07 przez mario, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Coffee
Wisielec pomostowy
Posty: 6346
Rejestracja: 15 wrz 2009, o 14:59
Lokalizacja: Kraków - Borek Fał.
Kontakt:

#3 Post autor: Coffee » 18 lut 2010, o 23:00

mario pisze:Wieliczka jest zdecydowaie "turystycznie atrakcyjna", więc z utęsknieniem czekam na bagażniki rowerowe w Iribusach.
Zapomnij :P Te klapy w Irisbusach własnej masy nie wytrzymują, a co dopiero jeszcze bagażnik...

A co do "134" W tej grupie znajdują się dwa rodzaje pasażerów:
Rowerzyści i mohery... Z inicjatywy tych drugich (bo kto by im kazał przejść jeszcze dodatkowe 25 metrów do "152", jak mogą podjechać, względnie pustym "134", ten jeden czy dwa przystanki) wychodzą takie durne wnioski, by rowerzyści dostali po tyłku.
Ostatnio zmieniony 18 lut 2010, o 23:05 przez Coffee, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
Ich will dass ihr mir vertraut
Ich will dass ihr mir glaubt
Ich will eure Blicke spüren
Jeden Herzschlag kontrollieren

sylwek2k
Dyrektor
Posty: 1506
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 23:00
Lokalizacja: kraków

#4 Post autor: sylwek2k » 19 lut 2010, o 01:12

Coffee pisze:Rowerzyści i mohery... Z inicjatywy tych drugich (bo kto by im kazał przejść jeszcze dodatkowe 25 metrów do "152", jak mogą podjechać, względnie pustym "134", ten jeden czy dwa przystanki) wychodzą takie durne wnioski, by rowerzyści dostali po tyłku.
A ja mam pytanie: czesto jezdziles ta linia? Bo ja stosunkowo czesto, i uwierz mi, rowerzysci naprawde momentami przeginali. Tutaj nie chodzi o podejscie 25 metrow ze 152/192 itd 'mohera'... tutaj chodzi glownie o wpychanie sie rowerzystow i ich zachowanie na przedostatnim przystanku... W momencie, w ktorym praktycznie nikt nie wysiada pod "Baba Jaga", ew. tylko wsiada. Tutaj nie chodzi o 1-2 rowerzystow, tylko 7-8, gdzie rowery sa wsadzane nie tylko do rzezni, ale takze do tylnej czesci autobusu. Tutaj chodzi o to, ze te rowery sa czesto ujeb*ne /to jest najwlasciwsze okreslenie/ blotem, gdzie obok stoi czysty wozek dzieciecy. Przy tej ilosci rowerow, nie da sie nie stykac z nimi.

PS Akurat 'mohery' stosunkowo rzadko korzystaja z tej linii, w miejscu w ktorym do 'akcji' wchodzili rowerzysci.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#5 Post autor: Kaszmir » 19 lut 2010, o 04:51

sylwek2k pisze:A ja mam pytanie: czesto jezdziles ta linia? Bo ja stosunkowo czesto, i uwierz mi, rowerzysci naprawde momentami przeginali. Tutaj nie chodzi o podejscie 25 metrow ze 152/192 itd 'mohera'... tutaj chodzi glownie o wpychanie sie rowerzystow i ich zachowanie na przedostatnim przystanku... W momencie, w ktorym praktycznie nikt nie wysiada pod "Baba Jaga", ew. tylko wsiada. Tutaj nie chodzi o 1-2 rowerzystow, tylko 7-8, gdzie rowery sa wsadzane nie tylko do rzezni, ale takze do tylnej czesci autobusu. Tutaj chodzi o to, ze te rowery sa czesto ujeb*ne /to jest najwlasciwsze okreslenie/ blotem, gdzie obok stoi czysty wozek dzieciecy. Przy tej ilosci rowerow, nie da sie nie stykac z nimi.

PS Akurat 'mohery' stosunkowo rzadko korzystaja z tej linii, w miejscu w ktorym do 'akcji' wchodzili rowerzysci.
Zgadzam się z powyższym w pełni. Sam od czasu do czasu korzystam z linii "134" i faktycznie zdarzały się sytuacje, kiedy nawet 8 rowerów jechało w Jelczu 12m...
Co więcej "152" nie pokrywa całej trasy "134".

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 21:14
Lokalizacja: Lengyelország

#6 Post autor: LK » 19 lut 2010, o 07:46

Zgadzam się ze wszystkimi, dodam jeszcze osoby (które upychają autobus), które dojeżdżają samochodem pod Las Wolski (parking koło Baby Jagi), a dalej :?: nie, nie wejdą pieszo pod górę tylko upychają załadowany autobus wózkami (zrozumiałbym... choć niechętnie osoby starsze i rodziców z bardzo, bardzo małymi dziećmi, ale dwudziestolatków - nie bardzo), dodatkowo nikt wtedy nie kasuje biletów - bo im się nie opłaca.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2010, o 00:17 przez LK, łącznie zmieniany 3 razy.

mario
Specjalista
Posty: 242
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 08:17
Lokalizacja: Skawina

#7 Post autor: mario » 20 lut 2010, o 12:36

Coffee pisze:Zapomnij :P Te klapy w Irisbusach własnej masy nie wytrzymują, a co dopiero jeszcze bagażnik...
Coffee to był sarkazm.
Coffee pisze:A co do "134" W tej grupie znajdują się dwa rodzaje pasażerów:
Rowerzyści i mohery... Z inicjatywy tych drugich (bo kto by im kazał przejść jeszcze dodatkowe 25 metrów do "152", jak mogą podjechać, względnie pustym "134", ten jeden czy dwa przystanki) wychodzą takie durne wnioski, by rowerzyści dostali po tyłku.
Popraw mnie jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że autobusy, co do zasady, służą do przewozu ludzi, a nie innych pojazdów. Rower zaś, w swojej istocie, przeznaczony jest do jazdy, a nie do bycia wożonym. Jak ktoś nie ma kondycji żeby wdrapać się pod ZOO to niech jeździ wokół Błoń.


(tak na marginesie używanie w pejoratywnym znaczeniu terminu "mohery" w stosunku do starszych osób nienajlepiej świadczy o osobie która go używa)

Flover
Inspektor
Posty: 367
Rejestracja: 24 wrz 2009, o 18:52
Lokalizacja: aglo

#8 Post autor: Flover » 20 lut 2010, o 17:02

Mnie więcej satysfakcji daje wyjechanie pod sporą górkę niż zjechanie z niej.

Pewnie dużo satysfakcji by mi dało wyciśnięcie 100kg sztangi. Ale nie jestem w stanie tego zrobić, dlatego wybieram mniejsze ciężary. I rowerzystom też należy polecić inne trasy, łatwiejsze, których nie brakuje. Mogą np. podnosić frekwencję w "15" :) Za Pleszowem jest płasko i przyjemnie.

Niektóre dresy niszczą szyby w pojazdach, piją alkohol i zaczepiają ludzi. Czy to znaczy, że należy wprowadzić punkt w regulaminie: zakaz podróży w strojach sportowych? Czy obowiązek posiadania ważnego biletu wyeliminował gapowiczów?

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#9 Post autor: Kaszmir » 21 lut 2010, o 23:09

mario pisze:Rower zaś, w swojej istocie, przeznaczony jest do jazdy, a nie do bycia wożonym.
Zgadzam się, ale są i wyjątki. Zła pogoda, późna pora + brak świateł czy właśnie odcinek trudny do pokonania (a wjazd wzdłuż trasy "134" jest trudny) to właśnie takie sytuacje.
mario pisze:Jak ktoś nie ma kondycji żeby wdrapać się pod ZOO to niech jeździ wokół Błoń.
Flover pisze:Mnie więcej satysfakcji daje wyjechanie pod sporą górkę niż zjechanie z niej.

Pewnie dużo satysfakcji by mi dało wyciśnięcie 100kg sztangi. Ale nie jestem w stanie tego zrobić, dlatego wybieram mniejsze ciężary. I rowerzystom też należy polecić inne trasy, łatwiejsze, których nie brakuje. Mogą np. podnosić frekwencję w "15" :) Za Pleszowem jest płasko i przyjemnie.
A mieliście kiedyś do czynienia z tymi rowerzystami? Większość nie chce tylko zjechać, tu chodzi o jazdę ekstremalną, z dużą prędkością (na specjalnie do tego przygotowanych jednośladach). A takich warunków nie uświadczycie na płaskim terenie.
Zapytam też, czy podobnie można by odmówić wjazdu osobom, które wybierają się do zoo czy Lasu Wolskiego na pieszą wędrówkę ("Jak ktoś nie ma kondycji, to niech pochodzi sobie wokół Błoń albo po Parku Jordana") ?
Flover pisze:Czy obowiązek posiadania ważnego biletu wyeliminował gapowiczów?
A czy można być gapowiczem, jeśli nie ma takowego obowiązku? ;P (wniosek > gapowicze istnieją, bo jest ten obowiązek > nie będzie go, nie będzie gapowiczów > należy wyeliminować konieczność posiadania biletu :D )

mario
Specjalista
Posty: 242
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 08:17
Lokalizacja: Skawina

#10 Post autor: mario » 21 lut 2010, o 23:22

Kaszmir pisze:Zgadzam się, ale są i wyjątki. Zła pogoda, późna pora + brak świateł czy właśnie odcinek trudny do pokonania (a wjazd wzdłuż trasy "134" jest trudny) to właśnie takie sytuacje.
Zła pogoda tak, awaria tak - ale tylko i wyłącznie jeżeli są takie możliwości (czyt. miejsce w pojeździe).
Kaszmir pisze:A mieliście kiedyś do czynienia z tymi rowerzystami? Większość nie chce tylko zjechać, tu chodzi o jazdę ekstremalną, z dużą prędkością (na specjalnie do tego przygotowanych jednośladach). A takich warunków nie uświadczycie na płaskim terenie.
Zapytam też, czy podobnie można by odmówić wjazdu osobom, które wybierają się do zoo czy Lasu Wolskiego na pieszą wędrówkę ("Jak ktoś nie ma kondycji, to niech pochodzi sobie wokół Błoń albo po Parku Jordana") ?

No właśnie do tego służą bagażniki rowerowe. Chce sobie pojeździć rekreacyjnie po Lasku Wolskim, okolicach Krzeszowic itp., pakuje rower na bagażnik i po sprawie.
Kaszmir pisze:A czy można być gapowiczem, jeśli nie ma takowego obowiązku? ;P (wniosek > gapowicze istnieją, bo jest ten obowiązek > nie będzie go, nie będzie gapowiczów > należy wyeliminować konieczność posiadania biletu :D )

To sprowadzanie sprawy do absurdu. Jeśli zniesiemy przepisy KK dot. zabójstwa to oznaczać to będzie (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania), że nie będzie zabójców. Ale czy oznacza to również, że nie będzie zabitych? ;)

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#11 Post autor: Kaszmir » 21 lut 2010, o 23:48

mario pisze:Zła pogoda tak, awaria tak - ale tylko i wyłącznie jeżeli są takie możliwości (czyt. miejsce w pojeździe).
Dokładnie - i tu wg mnie leży przyczyna problemów na "134". Bo przejście między siedzeniami miejscem dla rowerów nie jest, zatem nie powinno dochodzić do sytuacji, w których w Jelczu 12m jedzie więcej niż 3-5 rowerów. I gdyby było to przestrzegane, być może teraz nie byłoby skarg.

Rodzi się jednak pytanie - co, jeśli rowery zajęły rzeźnię, a gdzieś po drodze będzie chciała wsiąść np. matka z wózkiem? Rowerzyści powinni wysiąść?
mario pisze:No właśnie do tego służą bagażniki rowerowe. Chce sobie pojeździć rekreacyjnie po Lasku Wolskim, okolicach Krzeszowic itp., pakuje rower na bagażnik i po sprawie.
Również tak uważam. Przewóz w środku pojazdów miał być tylko dodatkową opcją na specjalne okoliczności, niestety dla niektórych stał się normą.
mario pisze:To sprowadzanie sprawy do absurdu. Jeśli zniesiemy przepisy KK dot. zabójstwa to oznaczać to będzie (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania), że nie będzie zabójców. Ale czy oznacza to również, że nie będzie zabitych? ;)
Zgadzam się w 100% - to była tylko ironia ;)


PS. Autor postu zaznacza, że sam jest rowerzystą.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2010, o 23:49 przez Kaszmir, łącznie zmieniany 2 razy.

mario
Specjalista
Posty: 242
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 08:17
Lokalizacja: Skawina

#12 Post autor: mario » 21 lut 2010, o 23:56

Kaszmir pisze:Rodzi się jednak pytanie - co, jeśli rowery zajęły rzeźnię, a gdzieś po drodze będzie chciała wsiąść np. matka z wózkiem? Rowerzyści powinni wysiąść?
No raczej oczywiste jest, że powinni wysiąść.
mario pisze:To sprowadzanie sprawy do absurdu. Jeśli zniesiemy przepisy KK dot. zabójstwa to oznaczać to będzie (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania), że nie będzie zabójców. Ale czy oznacza to również, że nie będzie zabitych? ;)
Kaszmir pisze:Zgadzam się w 100% - to była tylko ironia ;)
Szkoda tylko, że tak myślą, i to zupełnie na poważnie, niektórzy dziennikarze i decydenci.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7406
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

#13 Post autor: Locutus » 22 lut 2010, o 13:17

Myślę, że problemowi można by zaradzić bardzo prosto. Ograniczyć regulaminem dozwoloną liczbę rowerów w pojeździe do jednego lub dwóch i wystarczy.

Pozdrawiam!
LOKI
Ostatnio zmieniony 22 lut 2010, o 13:19 przez Locutus, łącznie zmieniany 1 raz.
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#14 Post autor: Kaszmir » 22 lut 2010, o 14:42

mario pisze:
Kaszmir pisze:Rodzi się jednak pytanie - co, jeśli rowery zajęły rzeźnię, a gdzieś po drodze będzie chciała wsiąść np. matka z wózkiem? Rowerzyści powinni wysiąść?
No raczej oczywiste jest, że powinni wysiąść.
Pasażer kupił i skasował bilet, czy to uczciwe wyganiać go z pojazdu?
Locutus pisze:Myślę, że problemowi można by zaradzić bardzo prosto. Ograniczyć regulaminem dozwoloną liczbę rowerów w pojeździe do jednego lub dwóch i wystarczy.
Pomysł prosty i skuteczny. W razie potrzeby wygospodarowania miejsca np. dla wózka dziecięcego można te rowery przenieść do innej częśći pojazdu albo jakoś skompresować ;)

mario
Specjalista
Posty: 242
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 08:17
Lokalizacja: Skawina

#15 Post autor: mario » 22 lut 2010, o 21:54

Kaszmir pisze:Pasażer kupił i skasował bilet, czy to uczciwe wyganiać go z pojazdu?
Pasażera nie - rower tak. Kasując bilet zawierasz umowę przewozową. Ale wprowadzając rower do pojazdu (za niego biletu nie kasujesz) zawierasz umowę warunkową, czyli liczysz się z tym, że może nie dojść do jej realizacji w przypadku braku miejsca w pojeździe.

ODPOWIEDZ

Wróć do „II. Układ komunikacyjny”