Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorowice

Linie, rozkłady, trasy, komunikaty

Moderator: Moderatorzy

pablo
Dyrektor
Posty: 4403
Rejestracja: 25 lis 2010, o 18:18
Lokalizacja: Kraków

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#361 Post autor: pablo » 15 gru 2015, o 15:09

Cukier pisze:Nadrzędną zasadą powinno być odpowiednie przekalkulowanie kosztów jakie trzeba ponieść na objazdy w stosunku do korzyści jakie to da pasażerom. W tym przypadku koszt objazdów "1" i "5" był znaczący, zaś korzyść z zachowania tych linii na Wzgórzach była raczej znikoma, bo korzystanie z nich było w większości przypadków czasowo nieopłacalne.
Ale przecież tu nie chodzi tylko o Wzgórza. Między Kocmyrzowską, a Al. Solidarności też mieszkają ludzie i chyba łatwo się domyśleć, że są takie miejsca, z których odległość na przystanek na Al. Solidarności oraz na przystanki na Kocmyrzowskiej jest podobna i pasażerowie chodzą/podjeżdżają kawałek raz tu, raz tu w zależności, czy bardziej im pasuje 1 albo 5 czy przykladowo 4 albo 22. I tak samo jest z powrotami. Wyrzucenie 1 i 5 z tamtych okolic jest dla nich niekorzystne. A tak przynajmniej mieli możliwość dotrzeć tramwajem w swój rejon i iść do domu z Al. Solidarności a nie z Kocmyrzowskiej. Mam tu na myśli tereny leżace mniej-więcej w połowie drogi (np. os. Zielone).
Cukier pisze:można było sprawić, że pasażerowie z Kuźnicy przez trzy tygodnie w godzinach szczytu nie musieliby się obawiać, że mogą nie wejść do pojazdu linii "137", której nie dość że zmieniono trasę, to jeszcze pocięto.
Śmiem twierdzić, że bezczelne cięcia na 137 nie mają nic wspólnego z objazdem 1 i 5.
Cukier pisze:Stąd, że Kocmyrzowską od Wzgórz do Ronda Czyżyńskiego tramwaj jedzie 14 minut a autobus 11 minut, co daje dodatkowe trzy minuty na korzyść autobusu. I o ile w dni robocze korzyść pewnie byłaby niezauważalna albo nie byłoby jej wcale przez korki, o tyle w sobotę była to realna korzyść.
Bardziej obiektywnie byłoby porównywać czas przejazdu tramwaju na trasie stałej i objazdowej.
Cukier pisze:Gdzie ta uciążliwość, w momencie gdy kursuje autobus co 10 minut z Ronda Czyżyńskiego, zaś z dowolnego miejsca w Krakowie do tegoż ronda dostać się nawet w weekend nie jest szczególnie trudno np. z Dworca jest 12/h, czy z Mogilskiego 18/h (nie liczę nieopłacalnej czasowo "14")?
Ludzie nie mieszkają na Rondzie tylko jeszcze z tego punktu muszą dojść do domu. Uciążliwością jest zmuszanie ich do przejazdu np dwóch przystanków dodatkowo innym środkiem lokomocji (zastępczy autobus) w sytuacji, gdy ich środek lokomocji został wysłany na trasę objazdową, która w znaczącym stopniu odbiega od trasy stałej (czyli wg przykładu do Bieńczyc), a wcale nie musiała odbiegać. I nie mam tu na myśli Wzgórz, tylko bloków zlokalizowanych między Kocmyrzowską a Al. Solidarności.

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#362 Post autor: Cukier » 15 gru 2015, o 17:02

pablo pisze:Ale przecież tu nie chodzi tylko o Wzgórza. Między Kocmyrzowską, a Al. Solidarności też mieszkają ludzie i chyba łatwo się domyśleć, że są takie miejsca, z których odległość na przystanek na Al. Solidarności oraz na przystanki na Kocmyrzowskiej jest podobna i pasażerowie chodzą/podjeżdżają kawałek raz tu, raz tu w zależności, czy bardziej im pasuje 1 albo 5 czy przykladowo 4 albo 22. I tak samo jest z powrotami. Wyrzucenie 1 i 5 z tamtych okolic jest dla nich niekorzystne. A tak przynajmniej mieli możliwość dotrzeć tramwajem w swój rejon i iść do domu z Al. Solidarności a nie z Kocmyrzowskiej. Mam tu na myśli tereny leżace mniej-więcej w połowie drogi (np. os. Zielone).
Słuszny punkt, jakkolwiek przecież na al. Solidarności przecież i tak jest "4" i "22", które w całkiem sporej mierze pokrywają się trasą z "1" i "5". Jasne, im więcej kursów tym lepiej, jednak skoro mieszkańcy żyjący tuż przy al. Solidarności muszą się tym zadowolić, to i ci z Zielonego powinni.
pablo pisze:Śmiem twierdzić, że bezczelne cięcia na 137 nie mają nic wspólnego z objazdem 1 i 5.
Mają tyle wspólnego, że gdyby "1" i "5" nie miały takiego objazdu, to cięcia na "137" nie byłyby konieczne. A wszyscy dobrze wiedzą, że nie poszło tam o "brak możliwości dołożenia dodatkowego autobusu", bo wymieniliśmy na forum szereg linii gdzie Vera kursują i bez problemów można by je podmienić na 12m. Zresztą - remont na Klinach już się skończył, więc zwolniło się jeszcze więcej krótkich pojazdów.

Poszło oczywiście o kasę, i mi właśnie o to chodzi, by tą kasą w miarę racjonalnie dysponować.
pablo pisze:Bardziej obiektywnie byłoby porównywać czas przejazdu tramwaju na trasie stałej i objazdowej.
Tyle, że skoro autobus pokonuje ten odcinek szybciej, to dlaczego tego nie uwzględnić? Dla przykładu mogłoby być tak, że zysk czasowy z jazdy autobusem po tej samej trasie co tramwajem (3 minuty) równałby się przeciętnemu czasowi straconemu na przesiadkę z autobusu do tramwaju.
pablo pisze:Ludzie nie mieszkają na Rondzie tylko jeszcze z tego punktu muszą dojść do domu. Uciążliwością jest zmuszanie ich do przejazdu np dwóch przystanków dodatkowo innym środkiem lokomocji (zastępczy autobus) w sytuacji, gdy ich środek lokomocji został wysłany na trasę objazdową, która w znaczącym stopniu odbiega od trasy stałej (czyli wg przykładu do Bieńczyc), a wcale nie musiała odbiegać. I nie mam tu na myśli Wzgórz, tylko bloków zlokalizowanych między Kocmyrzowską a Al. Solidarności.
Przecież jeśli ktoś jedzie "4" i mieszka na os. Zielonym to nie musi wysiadać na Czyżyńskim i przesiadać się na "701" tylko może jechać tą "4" do Struga. Natomiast jadąc liniami jadącymi w Bieńczycką po prostu szybciej byłoby podjechać te 2 przystanki autobusem, czy nawet iść pieszo z R. Kocmyrzowskiego, niż robić koło na Struga i stamtąd dopiero iść. Strata czasu.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#363 Post autor: Kaszmir » 15 gru 2015, o 17:19

Cukier pisze:Szczególnie że jak wyliczyłem, to za tą jedną sobotę, linia "137" mogłaby przez trzy tygodnie obejść się bez cięć.
Sęk w tym, że remont "137" ma potrwać ponad rok, nie trzy tygodnie. Pocięcie "1" i "5" na ten jeden dzień nic by tu więc nie zmieniło, więc nie próbuj tłumaczyć rozwalania km Wzgórzom dobrem Górki Narodowej :no:
Cukier pisze:Podobnie jak pasażerowie jadący ze Struga na Kawiory mają bezpośredni "139", ale raczej niewielu z nich z tej opcji korzysta, bo szybciej jest jechać "4" i albo się przesiąść na Placu Inwalidów / Biprostalu, albo przejść na piechotę al. Kijowską.
Interesujące, bo znam osobę, która przez wiele lat jeździła ze Stoków na Czarnowiejską kombinacją "4/142" + "501" (przesiadka na Kombinacie), mimo że wg Twojej teorii powinna jeździć "4" aż do centrum miasta. No, ale co ja tam wiem...
Cukier pisze:Naprawdę, w wielu przypadkach dojazd bezpośredni ma sens jedynie dla emerytów którzy mają nadmiar wolnego czasu, każdy komu zależy na czasie wybierze jazdę z przesiadką, pomimo jej niewygód.
W tym zdaniu jest wiele nieprawdziwych założeń: że tylko emeryci mają czas aby jechać naokoło, albo że czas to jedyna zmienna w tym równaniu. BTW, przypomnę że wg badań wyszło, że krakowianie są gotowi jechać nawet 7 minut dłużej, byle bez przesiadki. Jak to się ma do Twojej tezy, że "tylko emeryci mają czas na dojazd bezpośredni"? Nijak.
Cukier pisze:
Kaszmir pisze:Tu nie chodzi tylko o przyzwyczajenia lecz i szereg innych czynników, których nie uwzględniłeś.
Wymień je więc proszę.
Wymieniłem w poprzednim poście, więc tu je jedynie powtórzę:
"Np. tabor obsługujący poszczególne trasy, czy bilety okresowe na jedną linię (co ma znaczenie dla np. osób dojeżdżających na Dworzec Główny)."
Cukier pisze:Tak się składa, że nie tylko ja wątpię w racjonalność rozwiązania zastosowanego przez ZIKiT, prześledź wątek dokładniej.
Prześledziłem i głosy rozkładają się mniej więcej po połowie. Przy czym - co znów zaznaczę - osoby znające faktyczny stan rzeczy (byli i obecni mieszkańcy Wzgórz) jednak wypowiadają się po stronie rozwiązania ZIKiT.
Cukier pisze:A to że nie mieszkam na Wzgórzach czyni moją opinię bardziej obiektywną, bo nie mam żadnego interesu we wzmacnianiu ani cięciu w tym rejonie.
Nie, nie czyni Twojej wypowiedzi bardziej obiektywnej, a jedynie niekompletną i nieuzasadnioną rzeczywistym stanem rzeczy. Równie dobrze mógłbym tu wziąć osobę np. z Warszawy niemającą pojęcia o krakowskiej km i też twierdzić, że jej opinia jest bardziej "obiektywna". Ja np. nie mieszkam na Pleszowie i nie próbuję być mądrzejszy niż Ty. To Ty lepiej znasz realia tego rejonu.

Poza tym co próbujesz tutaj przekazać - że moja opinia jest "interesowna"? Czemu? Ani ja, ani moja rodzina już nie mieszkamy na Wzgórzach, a z sąsiadami straciliśmy kontakt. Nie walczę o niczyje interesy, a jedynie próbuję Ci wyjaśnić, jak myśli część mieszkańców tego rejonu.
Cukier pisze:I serio, nie rozumiem dlaczego uparcie bronisz tramwajów nadkładających 12min drogi, mimo że sam od zawsze powtarzałeś (z doświadczenia zresztą), że Kocmyrzowska jest najszybszą trasą łączącą Wzgórza z Centrum, i że sam się deklarujesz jako osoba której zależy na czasie podczas podróży (w przeciwieństwie do Locutusa, który powszechnie wiemy, że jest leniem z nadmiarem wolnego czasu ( :P ) i będzie się bronił przed przesiadkami za wszelką cenę, stąd jego stanowisku akurat jest dla mnie zrozumiałe). Właśnie Twojego stanowiska Kaszmir nie rozumiem, bo jak dla mnie składa się ono ze sprzeczności.
Żadnych sprzeczności tutaj nie ma. Co innego przesiadki na co dzień, przy jakimś (stałym) układzie linii, a co innego kombinowanie na jeden (jeden!) dzień. Ja wiem, że my tu żyjemy każdą zmianą w rozkładach, lecz nie każdy jest miłośnikiem i nie każdy ma ochotę sprawdzać na jeden (jeden!) dzień, jakie połączenia przygotował ZIKiT, ile czasu policzył na przesiadkę, ile na tym zyskam/stracę, czy zapewnił sensowną synchronizację itd.

Poza tym to, że ja się przesiadam w drodze np. z centrum do domu po parę razy byleby zyskać choćby minutę-dwie nie znaczy, że od razu byłbym za likwidacją linii bezpośredniej. W życiu nie liczy się tylko własne "ja".

Po drugie, żaden tramwaj nie nadkładał 12 minut drogi. Nadkładały 8-9 (zależnie od kierunku) względem swojej normalnej trasy - i już Ci kilka osób to wypomniało. Porównywanie z autobusem nie ma sensu, bo wg tego zaraz wyjdzie, że nawet na co dzień tramwaj nadkłada parę minut drogi względem samego siebie (!). Do tego w ogóle nie uwzględniasz czasu na przesiadkę, który w takich sytuacjach wynosi często przynajmniej trzy minuty. Zwłaszcza w stronę Wzgórz, gdzie między tramwajem a autobusem trzeba by było przejść spory kawał ronda, w tym trzy osygnalizowane przejścia przez jezdnię.
Cukier pisze:Słuszny punkt, jakkolwiek przecież na al. Solidarności przecież i tak jest "4" i "22", które w całkiem sporej mierze pokrywają się trasą z "1" i "5".
W sporej mierze =/= w całości. W szczególności ani "4", ani "22" nie obsługują południowej I obwodnicy czy tunelu. Poza tym, wracając do domu lepiej mieć dwie linie (np. "4" i "5") niż jedną.

PanFranek
Inspektor
Posty: 487
Rejestracja: 31 mar 2011, o 19:42
Lokalizacja: Kraków - NB

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#364 Post autor: PanFranek » 15 gru 2015, o 17:23

Cukier pisze:Mają tyle wspólnego, że gdyby "1" i "5" nie miały takiego objazdu, to cięcia na "137" nie byłyby konieczne.
Idea według mnie również jest słuszna, z tym że prawdopodobnie nawet gdyby tych pieniędzy nie wydano na Wzgórzach, to na "137" i tak by one nie trafiły. Tam zapewne chodził nie tyle o brak autobusów i pieniędzy, co o chęć wykorzystania okazji do kolejnego ich zaoszczędzenia. Przy odrobinie dobrych chęci i tam by się te "parę groszy" znalazło.

Zastanawialiśmy się całkiem niedawno, skąd się znalazły pieniądze na wzmocnienia przedwyborcze Miłościwie Nam Panującego, a tu przychodzi koniec roku i dziwne rzeczy się zaczynają dziać...

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#365 Post autor: Kaszmir » 15 gru 2015, o 18:49

PanFranek pisze:Idea według mnie również jest słuszna, z tym że prawdopodobnie nawet gdyby tych pieniędzy nie wydano na Wzgórzach, to na "137" i tak by one nie trafiły. Tam zapewne chodził nie tyle o brak autobusów i pieniędzy, co o chęć wykorzystania okazji do kolejnego ich zaoszczędzenia. Przy odrobinie dobrych chęci i tam by się te "parę groszy" znalazło.
Oszczędności z "1/5" to jakaś 1/20 tego, co by było potrzebne na "137" a to i tak przy założeniu, że remont potrwa tylko do końca roku 2016. Nie wspominając o tym, że 2016 to inna perspektywa budżetowa.
PanFranek pisze:Zastanawialiśmy się całkiem niedawno, skąd się znalazły pieniądze na wzmocnienia przedwyborcze Miłościwie Nam Panującego, a tu przychodzi koniec roku i dziwne rzeczy się zaczynają dziać...
Tylko, że w przypadku "137" raczej żadnych cięć nie było - po prostu zachowano tę samą ilość wzkm, która w przypadku dłuższej trasy oznacza ubytek kursów. Jak dla mnie sprawa komplikuje się przez to, że remont ma trwać ponad rok. Gdyby był na dwa-trzy tygodnie to pewnie nie byłoby problemu z ~f=10.

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#366 Post autor: Cukier » 15 gru 2015, o 20:09

Kaszmir pisze:Sęk w tym, że remont "137" ma potrwać ponad rok, nie trzy tygodnie.
Cóż, ZIKiT podał że "do odwołania", trudno więc było mi oszacować, ile ten remont potrwa. Ale jeśli rok, to faktycznie 3 tygodnie to kropla w morzu.
Kaszmir pisze:Interesujące, bo znam osobę, która przez wiele lat jeździła ze Stoków na Czarnowiejską kombinacją "4/142" + "501" (przesiadka na Kombinacie), mimo że wg Twojej teorii powinna jeździć "4" aż do centrum miasta. No, ale co ja tam wiem...
Czy nie prościej było "182" do Miechowity i potem na "501"? Albo chociaż "1"/"5" do Teatru Ludowego? O ile przypadku "501" to kwestia czasu przejazdu jest dość dyskusyjna bo czasem może to faktycznie wyjść porównywalnie, natomiast na "139" zwłaszcza poranne korki na Dobrego Pasterza tak skutecznie wydłużają jazdę, że nie jest to sensowna alternatywa.

Poza tym mówienie, że zna się osobę która tak a tak postępuje wcale nie implikuje, że takie postępowanie jest racjonalne. Wczoraj na przykład, gdy al. Jana Pawła II była nieprzejezdna, to naliczyłem na R. Mogilskim 40 osób które czekały na tramwaj od strony Huty, mimo że na tablicy jak byk się przewijał komunikat o zatrzymaniu i kierowaniach przez al. Pokoju. Niektórzy ludzie w łeb by dostali tablicą i by jej nie zauważyli. A więc to że są ludzie, którzy czekają na przystanku gdzie żaden tramwaj nie przyjedzie, to znaczy że jest to postępowanie słuszne i racjonalne?
Kaszmir pisze:W tym zdaniu jest wiele nieprawdziwych założeń: że tylko emeryci mają czas aby jechać naokoło
A kto inny ma w dzisiejszych czasach nadmiar wolnego czasu i chęć by go tracić w komunikacji miejskiej? Prócz emerytów chyba jeszcze MKMowie :D
Kaszmir pisze:albo że czas to jedyna zmienna w tym równaniu.
Nie jedyna, ale jedna z najbardziej istotnych. Na pewno istotny jest też komfort podróży. Tyle że w tej kwestii wciąż autobusy zostawiają daleko w tyle większość tramwajów. Jest też względna niewygoda przesiadki, ale tak naprawdę trudno jest jednoznacznie stwierdzić czemu ludzie nie lubią się przesiadać. Na pewno sporą cegiełkę w tym ma system oparty na biletach jednoprzejazdowych i okresowych na 1/2 linie.
Kaszmir pisze:Wymieniłem w poprzednim poście, więc tu je jedynie powtórzę:
"Np. tabor obsługujący poszczególne trasy, czy bilety okresowe na jedną linię (co ma znaczenie dla np. osób dojeżdżających na Dworzec Główny)."
Nie pamiętam już dokładnie, czego się to odnosiło, ale jeśli mowa o objeździe "4" przez Bieńczycką i Kocmyrzowską, to raczej kwestia biletów okresowych nie ma większego znaczenia, bo na czas remontów i objazdów zwykle się daje spore możliwości korzystania z innych linii czy tras. Przecież podczas remontu Mogilskiej mając kartę na zawieszoną "5" można było się poruszać po sporej części miasta.

A tabor wówczas wszędzie był jednakowym szrotem.
Kaszmir pisze: Co innego przesiadki na co dzień, przy jakimś (stałym) układzie linii, a co innego kombinowanie na jeden (jeden!) dzień.
No właśnie! Myślę że większość pasażerów, gdyby im zaproponować przesiadkę na stałe, to by się oburzyli, natomiast na jeden dzień myślę że byliby skłonni zaakceptować, rozumiejąc że jest remont i że to nie potrwa długo.
Kaszmir pisze:Po drugie, żaden tramwaj nie nadkładał 12 minut drogi. Nadkładały 8-9 (zależnie od kierunku) względem swojej normalnej trasy - i już Ci kilka osób to wypomniało.
Względem "701" owszem, nadkładał 12min. Sytuacja wyglądała tak, że tramwajem się jechało 12min dłużej, ale bezpośrednio, a z autobusu trzeba się było przesiąść. Przesiadka ta owszem, zajmuje czas w różnej ilości i zakładając, że jest to średnio 3-4 min, to ogólny zysk dla autobusu dla osoby jadącej dalej niż do R. Czyżyńskiego wynosił te 8-9 minut. Natomiast dla osób jadących co najwyżej do R. Czyżyńskiego zysk był te 12min.

Już nawet nie wspominam o zysku czasowym osób, które zwykle maszerują z os. Na Stoku do tramwaju, a tak to mieli autobus spod bloku.
Kaszmir pisze:Zwłaszcza w stronę Wzgórz, gdzie między tramwajem a autobusem trzeba by było przejść spory kawał ronda, w tym trzy osygnalizowane przejścia przez jezdnię.
Przesiadka na R. Kocmyrzowskim w stronę Wzgórz byłaby idiotyzmem. Jedyne sensowne to byłyby na R. Czyżyńskim lub Bieńczyckiej.
PanFranek pisze:Idea według mnie również jest słuszna, z tym że prawdopodobnie nawet gdyby tych pieniędzy nie wydano na Wzgórzach, to na "137" i tak by one nie trafiły.
To jest niestety smutne, ale prawdziwe.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#367 Post autor: Kaszmir » 19 gru 2015, o 14:01

Cukier pisze:Czy nie prościej było "182" do Miechowity i potem na "501"?
Nie, bo ta osoba ceniła sobie możliwość 1) wejścia na pętli i zamiast czekania na przystanku (np. na mrozie), czekanie na odjazd w ciepłym pojeździe oraz 2) możliwość zajęcia miejsca siedzącego, by nie stać całą podróż i nie gnieść się w tłoku który panował na dalszym odcinku.
Cukier pisze:Poza tym mówienie, że zna się osobę która tak a tak postępuje wcale nie implikuje, że takie postępowanie jest racjonalne. Wczoraj na przykład, gdy al. Jana Pawła II była nieprzejezdna, to naliczyłem na R. Mogilskim 40 osób które czekały na tramwaj od strony Huty, mimo że na tablicy jak byk się przewijał komunikat o zatrzymaniu i kierowaniach przez al. Pokoju.
Co Ty porównujesz? Sytuację nagłą, awaryjną z osobą, która jeździła swoją trasą przez wiele lat, obadała ją i wyrobiła nawyki?
Cukier pisze:A kto inny ma w dzisiejszych czasach nadmiar wolnego czasu i chęć by go tracić w komunikacji miejskiej? Prócz emerytów chyba jeszcze MKMowie :D
Chyba sporo osób, skoro z ankiety wyszło, że średnio są gotowi nadłożyć 7 minut drogi.
Cukier pisze:Nie pamiętam już dokładnie, czego się to odnosiło, ale jeśli mowa o objeździe "4" przez Bieńczycką i Kocmyrzowską, to raczej kwestia biletów okresowych nie ma większego znaczenia, bo na czas remontów i objazdów zwykle się daje spore możliwości korzystania z innych linii czy tras. Przecież podczas remontu Mogilskiej mając kartę na zawieszoną "5" można było się poruszać po sporej części miasta.

A tabor wówczas wszędzie był jednakowym szrotem.
Nieprawda. Na "5" były niskowejściowe EU8N, na "4" wysokopodłogowe uffoki.

A co do karty - też nieprawda. Jest trochę osób, które jadą "5" do Dworca Głównego. Myślę, że przynajmniej część z nich wykupiła kartę tylko na "5" - bo jest im szybciej i wygodniej. Gdyby "4" na co dzień jeździła przez Kocmyrzowską, może wykupiliby właśnie na nią, albo na obie. Lecz nie jeździ, więc nie kupili i tym samym gdy jechała przez Kocmyrzowską, i tak z niej nie korzystali.
Cukier pisze:No właśnie! Myślę że większość pasażerów, gdyby im zaproponować przesiadkę na stałe, to by się oburzyli, natomiast na jeden dzień myślę że byliby skłonni zaakceptować, rozumiejąc że jest remont i że to nie potrwa długo.
Tak jak pisałem - Ty tak myślisz, może ja tak myślę, i inni miłośnicy. Lecz sporo (większość?) nie-mkmów nie ma ochoty studiować rozkładów, przesiadek, tras, synchronizacji na jeden dzień.

Łukasz
Moderator fb pkk
Posty: 3543
Rejestracja: 15 mar 2014, o 21:03
Lokalizacja: Kraków->Nowa Huta

Czyżyny

#368 Post autor: Łukasz » 1 sty 2016, o 21:52

122 do Czyżyn?

https://krabok.wordpress.com/2016/01/01/122-do-czyzyn/
pasażerom objazdowa trasa „122” spodobała się na tyle, że chcieliby pozostawienia jej na zawsze. Przedstawiciele Stowarzyszenia Sympatyków Zesławic i Okolicy „Bez Granic” oraz Stowarzyszenia „Nasze Kantorowice” wspólnie z mieszkańcami zastanawiają się, czy autobus nie mógłby na stałe kursować przez R. Kocmyrzowskie. Jego końcowa część trasy jednak wciąż jest jeszcze ustalana, rozważane są dwa warianty:

I: Zesławice – Teatr Ludowy jak dotychczas, następnie Kocmyrzowska – R. Kocmyrzowskie – Al. Gen. Andersa – Al. Przyjaźni (tak jak w czasie remontu),
II: Zesławice – Teatr Ludowy jak dotychczas, następnie Kocmyrzowska – R. Kocmyrzowskie – Bieńczycka – R. Czyżyńskie – Czyżyny Dworzec (tak jak linie „202”, „212”, „222” i „232”).

Łukasz
Moderator fb pkk
Posty: 3543
Rejestracja: 15 mar 2014, o 21:03
Lokalizacja: Kraków->Nowa Huta

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku

#369 Post autor: Łukasz » 23 lut 2016, o 17:01

Mieszkańcy wspólnie wybrali trasę linii 122
http://www.dziennikpolski24.pl/region/a ... 2,9427612/

Proszę adminów o dopisanie w tytule tematu także Zesławice, Kantorowice :)


Dodane ;) - mod. Jopek36

Łukasz
Moderator fb pkk
Posty: 3543
Rejestracja: 15 mar 2014, o 21:03
Lokalizacja: Kraków->Nowa Huta

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorow

#370 Post autor: Łukasz » 22 mar 2016, o 16:15

Urzędnicy przeciwni zmianie trasy linii 122
http://www.dziennikpolski24.pl/region/k ... 2,9771820/

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorow

#371 Post autor: Cukier » 22 mar 2016, o 21:01

Czy ktoś kto ma dostęp może powiedzieć czym tym razem urzędnicy uzasadnili swoje "nie da się"?

rafaello
Dyrektor
Posty: 7949
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 23:20
Lokalizacja: Bieżanów

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorow

#372 Post autor: rafaello » 23 mar 2016, o 13:06

Cukier pisze:Czy ktoś kto ma dostęp może powiedzieć czym tym razem urzędnicy uzasadnili swoje "nie da się"?
Cała ta "szopka" pokazuje i uzmysławia nam rzetelność i konkretność w działaniu pracowników w ZIKit-cie. :X

Awatar użytkownika
tiross
Dyrektor
Posty: 1164
Rejestracja: 8 lut 2012, o 12:57
Lokalizacja: Kraków|●Dzielnica IV
Kontakt:

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorow

#373 Post autor: tiross » 25 kwie 2016, o 08:35

Czy 422 już nie wjeżdża pod szpital? Dziś zauważyłem że na Kantorowickiej przy skrzyżowaniu z Osieckiego stoją słupki przystankowe na felgach.
Mam alergie na linie typu 4X i 4XX

Krakowiak2013
Dyrektor
Posty: 7015
Rejestracja: 1 sie 2013, o 08:24
Lokalizacja: Kraków

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorow

#374 Post autor: Krakowiak2013 » 26 kwie 2016, o 10:50

tiross pisze:Czy 422 już nie wjeżdża pod szpital? Dziś zauważyłem że na Kantorowickiej przy skrzyżowaniu z Osieckiego stoją słupki przystankowe na felgach.

Tymczasowe przeniesienie przystanku

Szanowni Pasażerowie!

Uprzejmie informujemy, że w związku z przeprowadzanymi pracami drogowymi na terenie parkingu Szpitala Okulistycznego, od dnia 25 kwietnia (poniedziałek), przystanek „Szpital Okulistyczny" dla linii 422 (w obu kierunkach) zostanie tymczasowo przeniesiony na ul. Kantorowicką w rejonie skrzyżowania z ul. Osieckiego.

Za utrudnienia przepraszamy.
http://kmkrakow.pl/index.php?option=com ... Itemid=102

Awatar użytkownika
tiross
Dyrektor
Posty: 1164
Rejestracja: 8 lut 2012, o 12:57
Lokalizacja: Kraków|●Dzielnica IV
Kontakt:

Wzgórza Krzesławickie, os. Na Stoku, Zesławice, Kantorow

#375 Post autor: tiross » 26 kwie 2016, o 11:10

Komunikat po czasie, bo wczoraj żadnego nie widziałem. Ciekawe czy był chociaż na przystanku przy wejściu do szpitala. W zasadzie ten przystanek mógłby zostać tam na stałe. Oszczędność czasu, kilometrów (w skali dnia), a mogłoby z niego skorzystać więcej pasażerów.

Komunikat sobie a rzeczywistość sobie. Nadal trwają prace przy szpitalu, a przystanki na felgach stoją.
Mam alergie na linie typu 4X i 4XX

ODPOWIEDZ

Wróć do „II. Układ komunikacyjny”