Dojazd do lotniska

Linie, rozkłady, trasy, komunikaty

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7406
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Dojazd do lotniska

#1 Post autor: Locutus » 27 mar 2010, o 09:59

Był sobie taki temat w poprzedniej wersji forum (jeszcze na fora.pl), to tak sobie myślę, że może wartało by go przywrócić i tutaj.

I na początek moja opinia na temat obecnego dojazdu do lotniska: uważam, że jest on skandaliczny. W miarę rozwoju portu lotniczego w Krakowie, który w swoim czasie był nawet uznawany za najszybciej rozwijające się lotnisko na świecie, komunikacja miejska do Balic powinna się rozwijać, tymczasem parę lat temu została ona „zwinięta” i tak już zostało. Gdy jeszcze kursowało sobie 192 co dwadzieścia minut, warunki dojazdu może i nie były idealne (tłok), ale jednak dojechać się dało bez większych problemów. Obecnie, z linią widmo 292, dojazd jest absolutnie niemożliwy, co kilkakrotnie przetestowałem na własnej skórze (zawsze ostatecznie kończąc w taksówce). Odtrąbiony szumnie jako sukces szynobus do Balic sensownej alternatywy nie stanowi, a to z następujących powodów:
  • Kursuje zbyt rzadko (w przypadku spóźnienia się na jeden kurs, bądź też jego odwołania, czas oczekiwania na kurs następny jest nieakceptowalny, a w niektórych wypadkach może być równoznaczny ze spóźnieniem się na samolot).
  • Nie jest zintegrowany taryfowo z regularną komunikacją miejską.
  • Nie zapewnia dogodnych przesiadek. Primo: na Dworcu Głównym występuje ogromna różnica pomiędzy podłogą pociągu a peronem; półmetrowy stopień nie jest najłatwiejszy do pokonania dla kogoś, kto jest obładowany ciężkimi bagażami, a osobie o obniżonej sprawności ruchowej w ogóle uniemożliwia skorzystanie z szynobusu. Secundo: aby dostać się do wielu rejonów miasta, trzeba przegalopować nawet i pół kilometra (do przystanku na skrzyżowaniu Basztowej, Pawiej, Lubicz i Westerplatte) po schodach i schodeczkach, podczas gdy autobus stający na licznych przystankach zapewniał dogodne przesiadki praktycznie we wszystkich kierunkach.
  • Jest to środek transportu wyjątkowo zawodny. Chyba nie trzeba wspominać rozlicznych relacji prasowych z przebieżek w Mydlnikach, odwołanych kursów i wściekłości ludzi, którzy z winy PKP na samolot nie zdążyli.
Pozdrawiam!
LOKI
Ostatnio zmieniony 27 mar 2010, o 10:08 przez Locutus, łącznie zmieniany 1 raz.
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
EU8N
Dyrektor
Posty: 2263
Rejestracja: 15 wrz 2009, o 13:44
Lokalizacja: Kraków - Bieńczyce

#2 Post autor: EU8N » 27 mar 2010, o 10:58

Tu by się przydała jakaś przyspieszona linia ale nie na miarę dawnego X08. Powinna być zintegrowana taryfowo i najlepiej by kursowała przez Królowej Jadwigi. Osobiście proponuję "392" na trasie nocnego "902" z przystankami: Dworzec Główny Wschód, Dworzec Główny, Basztowa Lot, Teatr Bagatela, Cracovia, Olszanica Bory, Port Lotniczy. Chodzi o to, by mieszkańcy Woli Justowskiej nie mogli z takiej linii korzystać.
Wreszcie na odpowiedniej linii...

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#3 Post autor: Kaszmir » 27 mar 2010, o 12:57

Żadnych dodatkowych linii autobusowych nie będzie. Miasto stawia na połączenie kolejowe, i dobrze - autobusem do centrum jedzie się 35-36min., pociągiem 16, a ten pierwszy może jeszcze utknąć w korkach. Co więcej, autobusy nie dojeżdżają do Terminalu Krajowego, a linia MPL (będąca przedłużeniem szynobusu) tak.

Sam korzystam z pociągu regularnie i zdarzyło mi się zaledwie raz, by była awaria. Wtedy jednak pociągi kursowały na trasie do Mydlnik, skąd był autobus zastępczy.

W planach jest remont trasy, wraz z elektryfikacją i budową drugiego toru - po zakończeniu kolejka będzie kursować dwa razy częściej, z większą niezawodnością, do tego zostanie zintegrowana taryfowo - większość wad zniknie. Co więcej, planuje się umożliwienie odprawy bagażowej na Dw. Głównym, dzięki czemu do pociągu wsiadałoby się już bez bagaży (!!).

Co do przesiadek - z peronu szybko można się dostać do Dw. Gł. Tunel ("5", "50", "51"), Dw. Gł. Wschód ("115"+"287", "154", "182", "185 "192"+"292") a także Dw. Gł. Zachód ("12", "19", "105"+"405", "129", "130", "179", "304"), więc opcji jest nie tak mało. KST kursuje często nawet w weekend, a linii w Tunelu będzie dalej przybywać.
Ostatnio zmieniony 27 mar 2010, o 12:58 przez Kaszmir, łącznie zmieniany 2 razy.

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 21:14
Lokalizacja: Lengyelország

Dojazd do lotniska

#4 Post autor: LK » 27 mar 2010, o 13:19

Locutus pisze: [*] Nie zapewnia dogodnych przesiadek. Primo: na Dworcu Głównym występuje ogromna różnica pomiędzy podłogą pociągu a peronem; półmetrowy stopień nie jest najłatwiejszy do pokonania dla kogoś, kto jest obładowany ciężkimi bagażami, a osobie o obniżonej sprawności ruchowej w ogóle uniemożliwia skorzystanie z szynobusu.
Przy najbliższym remoncie peronów Dworca Głównego jest zaplanowane obniżenie wszystkich peronów, które są dostosowane do jednostek typu EN57, EN71, ED72 i składów dalekobieżnych. Jest to wina tego że obecnie buduje się składy o niżej położonych wejściach dostosowanych do warunków większości przystanków kolejowych w Polsce.

Autobus ma jedną - wielką - wadę, a zasadniczo nie on, a drogi - dziura na dziurze.
EU8N pisze:Tu by się przydała jakaś przyspieszona linia ale nie na miarę dawnego X08. Powinna być zintegrowana taryfowo i najlepiej by kursowała przez Królowej Jadwigi. Osobiście proponuję "392" na trasie nocnego "902" z przystankami: Dworzec Główny Wschód, Dworzec Główny, Basztowa Lot, Teatr Bagatela, Cracovia, Olszanica Bory, Port Lotniczy. Chodzi o to, by mieszkańcy Woli Justowskiej nie mogli z takiej linii korzystać.
1) Nie ma obecnie pieniędzy na zmiany w innych częściach miasta i remonty torowisk, czyli oznaczałoby to jakąś likwidację i cięcia na innych liniach.
2) Nikt prawie nie korzystałby z przystanku Olszanica Bory. Lepiej już by uruchomić przystanek na Chełmie.

Moim zdaniem lepiej zrobić z "292" linię miejską i wydłużyć kursy z Chełmu (nawet jeśliby się to wiązało ze zmniejszeniem częstotliwości nowej linii w stosunku do "192" + "292".
Jednak na chwilę obecną szynobus jest najlepszym rozwiązaniem .
Ostatnio zmieniony 27 mar 2010, o 13:26 przez LK, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

Dojazd do lotniska

#5 Post autor: Kaszmir » 27 mar 2010, o 13:27

LK pisze:Moim zdaniem lepiej zrobić z "292" linię miejską i wydłużyć kursy z Chełmu (nawet jeśliby się to wiązało ze zmniejszeniem częstotliwości nowej linii w stosunku do "192" + "292".
Jednak na chwilę obecną szynobus jest najlepszym rozwiązaniem .
Tak było przed zmianami - "192" kursował do Balic co 20min. przez cały dzień, nie było drugiej linii. Szczerze to teraz jest lepiej - przedtem w autobusach były ogromne tłoki, szczególnie na Alejach. Teraz jest już lepiej.

Zgadzam się też, że szynobus jest najlepszą ofertą.

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 21:14
Lokalizacja: Lengyelország

Dojazd do lotniska

#6 Post autor: LK » 27 mar 2010, o 13:36

Kaszmir pisze:
LK pisze:Moim zdaniem lepiej zrobić z "292" linię miejską i wydłużyć kursy z Chełmu (nawet jeśliby się to wiązało ze zmniejszeniem częstotliwości nowej linii w stosunku do "192" + "292".
Jednak na chwilę obecną szynobus jest najlepszym rozwiązaniem .
Tak było przed zmianami - "192" kursował do Balic co 20min. przez cały dzień, nie było drugiej linii. Szczerze to teraz jest lepiej - przedtem w autobusach były ogromne tłoki, szczególnie na Alejach. Teraz jest już lepiej.

Zgadzam się też, że szynobus jest najlepszą ofertą.
Zasadniczo nie jestem za bardzo za połączeniem linii, a za włączeniem okolic Portu Lotniczego w miejską strefę biletową. Linia "292" stałaby się czymś w rodzaju "1XX" i jeździłaby cały czas w strefie miejskiej, a pętla "208" byłaby podmiejska (wiązałoby się to też z odpowiednim oznakowaniem w kilku językach, że: "Linia "208" jest linią podmiejską i obowiązują w niej bilety za 3zł. Linia "1XX" jest linią miejską i obowiązują w niej bilety za 2,5zł." to coś trzeba by było napisać w angielskim, niemieckim, francuskim, rosyjskim i japońskim (mamy dużo "turystów z tamtąd).
Ostatnio zmieniony 29 mar 2010, o 13:23 przez LK, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7406
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Dojazd do lotniska

#7 Post autor: Locutus » 28 mar 2010, o 09:29

EU8N pisze:Tu by się przydała jakaś przyspieszona linia ale nie na miarę dawnego X08. Powinna być zintegrowana taryfowo i najlepiej by kursowała przez Królowej Jadwigi. Osobiście proponuję "392" na trasie nocnego "902" z przystankami: Dworzec Główny Wschód, Dworzec Główny, Basztowa Lot, Teatr Bagatela, Cracovia, Olszanica Bory, Port Lotniczy. Chodzi o to, by mieszkańcy Woli Justowskiej nie mogli z takiej linii korzystać.
Podpisuję się pod tym obiema rękami.
Kaszmir pisze:Żadnych dodatkowych linii autobusowych nie będzie.
To to akurat wszyscy wiemy. Ale podyskutować zawsze można, czyż nie?
Kaszmir pisze: Miasto stawia na połączenie kolejowe, i dobrze - autobusem do centrum jedzie się 35-36min., pociągiem 16, a ten pierwszy może jeszcze utknąć w korkach.
A ten drugi jeździ jak zechce (a jak nie zechce to nie jeździ), do tego z częstotliwością raz na ruski rok, a wspinanie się po półmetrowym stopniu z dwudziestoma kilo bagażu to jakiś sport wyczynowy. Do tego kosztuje toto jakieś chore pieniądze... Innymi słowy – jak ktoś jest amatorem adrenaliny, to może próbować tym wynalazkiem do lotniska dojechać... Może go nawet potem w Gazecie Wyborczej pokażą, w artykule pod tytułem „Przez awarię BaliceExpress po raz kolejny ludzie nie zdążyli na samolot”.
Kaszmir pisze: Co więcej, autobusy nie dojeżdżają do Terminalu Krajowego, a linia MPL (będąca przedłużeniem szynobusu) tak.
Wielki problem, żeby autobus dojeżdżał do terminalu krajowego...
Kaszmir pisze: Sam korzystam z pociągu regularnie i zdarzyło mi się zaledwie raz, by była awaria. Wtedy jednak pociągi kursowały na trasie do Mydlnik, skąd był autobus zastępczy.
Przebieżka w Mydlnikach z bagażem plus opóźnienie wynikające z całej operacji na pewno są miłą atrakcją. Zwłaszcza jak w wyniku tego się na samolot spóźni...
Kaszmir pisze: W planach jest remont trasy, wraz z elektryfikacją i budową drugiego toru - po zakończeniu kolejka będzie kursować dwa razy częściej, z większą niezawodnością, do tego zostanie zintegrowana taryfowo - większość wad zniknie. Co więcej, planuje się umożliwienie odprawy bagażowej na Dw. Głównym, dzięki czemu do pociągu wsiadałoby się już bez bagaży (!!).
No i to jest piękny ideał, do którego należy dążyć, a gdy się go osiągnie, będzie można powiedzieć, że dojazd do lotniska jest naprawdę dobry. Problem jednak jest taki, że forsuje się szynobus w obecnej, kalekiej formie już od ładnych paru lat, do zakończenia prac, o których mówisz pozostało też jeszcze parę lat, a przez te wszystkie lata dojazd na lotnisko jest bardzo mocno utrudniony.

Tak jak pisałem, kilkakrotnie próbowałem po zmianach dojechać na lotnisko. Raz mi się 173 spóźnił i nie zdążyłem na 292, raz 292 wypadł z kursu, raz to ja się spóźniłem na 173 i znów nie zdążyłem na 292 i w efekcie pod Cracovią za każdym razem lądowałem w taksówce...
Kaszmir pisze: Co do przesiadek - z peronu szybko można się dostać do Dw. Gł. Tunel ("5", "50", "51"), Dw. Gł. Wschód ("115"+"287", "154", "182", "185 "192"+"292") a także Dw. Gł. Zachód ("12", "19", "105"+"405", "129", "130", "179", "304"), więc opcji jest nie tak mało. KST kursuje często nawet w weekend, a linii w Tunelu będzie dalej przybywać.
Wiem, że opcji nie jest mało, ale autobus dawał ich jeszcze więcej.
Kaszmir pisze:Tak było przed zmianami - "192" kursował do Balic co 20min. przez cały dzień, nie było drugiej linii. Szczerze to teraz jest lepiej - przedtem w autobusach były ogromne tłoki, szczególnie na Alejach. Teraz jest już lepiej.
Teraz jest już lepiej... nie mówić.

Może i tłok w autobusach był, ale na lotnisko zawsze dojeżdżałem bez żadnego problemu. W tłoku, bo w tłoku, ale w którym miejscu Krakowa tłoku nie ma? Wiedziałem, że jak mi jeden autobus ucieknie, to niedługo będzie drugi, nie dopłacałem do interesu, miałem dogodną przesiadkę, nie musiałem biegać po żadnych schodach, a niska podłoga autobusów ułatwiała wsiadanie i wysiadanie. Ani razu nie musiałem brać taksówki.
Kaszmir pisze: Zgadzam się też, że szynobus jest najlepszą ofertą.
Dobry dowcip.

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
EU8N
Dyrektor
Posty: 2263
Rejestracja: 15 wrz 2009, o 13:44
Lokalizacja: Kraków - Bieńczyce

#8 Post autor: EU8N » 28 mar 2010, o 10:11

A ja się zgadzam z Kaszmirem, że szynobus powinien być najlepszym sposobem dojazdu na lotnisko. Ale nie jest z różnych względów, o których wspomniał Locutus. Więc może jednak lepiej postawić na autobus? Bo nie sądzę, by współpraca z kolejarzami udała się miastu... :twisted:
Wreszcie na odpowiedniej linii...

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

Dojazd do lotniska

#9 Post autor: Kaszmir » 29 mar 2010, o 13:37

Locutus pisze:A ten drugi jeździ jak zechce (a jak nie zechce to nie jeździ)
Tak jak pisałem - korzystam z niego regularnie od paru lat i w tym czasie zdarzyło mi się raz, żeby się zepsuł. Oprócz tego zawsze był punktualny.
Locutus pisze:Wielki problem, żeby autobus dojeżdżał do terminalu krajowego...
W mieście, w którym wielkim sukcesem jest dodatnie dwóch kursów autobusu w szczycie porannym i trąbi się o tym we wszystkich mediach - tak, to jest wielki problem.
Locutus pisze:Przebieżka w Mydlnikach z bagażem plus opóźnienie wynikające z całej operacji na pewno są miłą atrakcją. Zwłaszcza jak w wyniku tego się na samolot spóźni...
Jaka przebieżka? Wysiadam z jednego pojazdu i wsiadam w drugi. A za to nie ma już przesiadki na peronie przy stacji w Balicach.
Opóźnienie w tamtym przypadku zamknęło się w bodajże 20min., a nie powinno przekroczyć pół godziny - owszem, jest to wada, ale osobiście zawsze planuję podróż z rezerwą co najmniej 40 minut ze względu na różne przypadki (niekoniecznie szynobus).
Locutus pisze:Może i tłok w autobusach był, ale na lotnisko zawsze dojeżdżałem bez żadnego problemu. W tłoku, bo w tłoku, ale w którym miejscu Krakowa tłoku nie ma?
Ale ten tłok był taki, że podróż była loterią - skoro zwykli mieszkańcy mieli problemy z wejściem do "192", to co dopiero osoby jadące na lotnisko, z bagażami.
Locutus pisze:Wiedziałem, że jak mi jeden autobus ucieknie, to niedługo będzie drugi
A co, jeśli do drugiego się byś nie zmieścił?

Co więcej Twoje argumenty brzmią tak, jakby sprawdzenie rozkładu jazdy i zaplanowanie podróży było czymś niemożliwym. A od czego są rozkłady w internecie?


A ja dalej sobie cenię, że dojeżdżam teraz dwa razy szybciej na lotnisko. I nie tylko ja - szynobus kursuje całkiem zapełniony...

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7406
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

#10 Post autor: Locutus » 3 kwie 2010, o 09:40

Na początek – podpisuję się obiema rękami pod wypowiedzią EU8N.
Kaszmir pisze:Tak jak pisałem - korzystam z niego regularnie od paru lat i w tym czasie zdarzyło mi się raz, żeby się zepsuł. Oprócz tego zawsze był punktualny.
A ja sobie nie zapomnę artykułów z Wyborczej, pojawiających się średnio raz w tygodniu w początkowym okresie kursowania szynobusu. Potem już przestali pisać, bo ileż można pisać o ludziach, którzy nie zdążyli na samolot, bo szynobus się zepsuł?
Kaszmir pisze: W mieście, w którym wielkim sukcesem jest dodatnie dwóch kursów autobusu w szczycie porannym i trąbi się o tym we wszystkich mediach - tak, to jest wielki problem.
Jak na to będziemy z tej strony patrzeć, to już w ogóle możemy przestać dyskutować...
Kaszmir pisze: Jaka przebieżka? Wysiadam z jednego pojazdu i wsiadam w drugi. A za to nie ma już przesiadki na peronie przy stacji w Balicach.
Przesiadka jest drzwi w drzwi? Jak oni to zrobili, że autobus wjeżdża na sam peron stacji kolejowej?
Kaszmir pisze: Opóźnienie w tamtym przypadku zamknęło się w bodajże 20min., a nie powinno przekroczyć pół godziny - owszem, jest to wada, ale osobiście zawsze planuję podróż z rezerwą co najmniej 40 minut ze względu na różne przypadki (niekoniecznie szynobus).
Problem w tym, że zapewne takie opóźnienia występowały tego dnia na wszystkich kursach (chyba że bardzo szybko naprawili to, co się zepsuło) – a to już jest przegięcie.
Kaszmir pisze: Ale ten tłok był taki, że podróż była loterią - skoro zwykli mieszkańcy mieli problemy z wejściem do "192", to co dopiero osoby jadące na lotnisko, z bagażami.
Jakoś dziwnie nie miałem takich problemów... RAZ w życiu zdarzyło mi się nie zmieścić do jednego kursu – wsiadłem do następnego. A najbardziej ceniłem sobie okres, w którym 192 dojeżdżało do Placu Bohaterów Getta – wtedy zawsze wsiadałem na przystanku początkowym i wiozłem się na siedząco. ;)
Kaszmir pisze: A co, jeśli do drugiego się byś nie zmieścił?
To już jest takie spiętrzenie niesprzyjających okoliczności, że aż mało prawdopodobne.
Kaszmir pisze: Co więcej Twoje argumenty brzmią tak, jakby sprawdzenie rozkładu jazdy i zaplanowanie podróży było czymś niemożliwym. A od czego są rozkłady w internecie?
Przeczytaj sobie, proszę, uważnie jeszcze raz ten fragment mojego poprzedniego posta:
Locutus pisze:(...) Tak jak pisałem, kilkakrotnie próbowałem po zmianach dojechać na lotnisko. Raz mi się 173 spóźnił i nie zdążyłem na 292, raz 292 wypadł z kursu, raz to ja się spóźniłem na 173 i znów nie zdążyłem na 292 i w efekcie pod Cracovią za każdym razem lądowałem w taksówce... (...)
Dla wyjaśnienia – jeśli byś jeszcze nie załapał o co mi chodzi: za każdym razem podróż sobie zaplanowałem. Niestety, planując wszystko z rozkładami, nie mogłem przewidzieć ani koszmarnego opóźnienia 173, ani też wypadnięcia z kursu 292. Jedyny przypadek, w którym wina leżała po mojej stronie, to ten, w którym sam się spóźniłem na 173...

Poza tym IMHO dobra komunikacja miejska to taka, w której wychodzisz na przystanek kiedy chcesz i jedziesz tam gdzie chcesz, nie musząc planować podróży z wyprzedzeniem, studiując uważnie rozkłady zbyt rzadko jeżdżących linii.
Kaszmir pisze: A ja dalej sobie cenię, że dojeżdżam teraz dwa razy szybciej na lotnisko. I nie tylko ja - szynobus kursuje całkiem zapełniony...
A ja sobie cenię, że mój ojciec kupił sobie jakiś czas temu samochód – i dzięki temu nie daję już zarobić taksówkarzom, bo dojazd na lotnisko regularną komunikacją miejską jest absolutnie niemożliwy.

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#11 Post autor: Kaszmir » 5 kwie 2010, o 10:49

Locutus pisze:
Kaszmir pisze:Tak jak pisałem - korzystam z niego regularnie od paru lat i w tym czasie zdarzyło mi się raz, żeby się zepsuł. Oprócz tego zawsze był punktualny.
A ja sobie nie zapomnę artykułów z Wyborczej, pojawiających się średnio raz w tygodniu w początkowym okresie kursowania szynobusu. Potem już przestali pisać, bo ileż można pisać o ludziach, którzy nie zdążyli na samolot, bo szynobus się zepsuł?
A czemu wnioskujesz, że skoro nie ma teraz artykułów (w ogóle), to znaczy to, że ciągle się psuje?
Zresztą porównajmy:
> jeden z nas, który z szynobusu nie korzysta, twierdzi, że dalej jest on bardzo awaryjny, głównie nap odstawie artykułów z gazet... sprzed paru lat
> drugi korzysta z niego regularnie i pisze, że jest całkiem dobrze

Kto jest bardziej wiarygodny? Niech każdy oceni sam ;P
Locutus pisze:
Kaszmir pisze: Jaka przebieżka? Wysiadam z jednego pojazdu i wsiadam w drugi. A za to nie ma już przesiadki na peronie przy stacji w Balicach.
Przesiadka jest drzwi w drzwi? Jak oni to zrobili, że autobus wjeżdża na sam peron stacji kolejowej?
Nie pamiętam, bo było to tylko raz i dawno temu - ale przesiadka nie sprawiła jakichś większych problemów. A już na pewno nie dla kogoś, kto twierdzi, że można wyciąć "12", bo spacer do przystanku Dw. Główny nie jest jakimś problemem ;P
Locutus pisze:Jakoś dziwnie nie miałem takich problemów... RAZ w życiu zdarzyło mi się nie zmieścić do jednego kursu – wsiadłem do następnego.
To niezwykłe, bo jednym z powodów rozdzielenia "192" były właśnie wieczne i częste skargi mieszkańców Woli Justowskiej, którzy znów nie zmieścili się do autobusu, kursującego w dodatku raz na 20min. Sam również miałem podobne wrażenia, gdy nim podróżowałem. I nawet jeśli było w nim miejsce, to na pewno nie tyle, by pomieścić np. dwóch pasażerów z bagażami.

Teraz znów zastanówmy się, kto miał rację - Locutus, korzystający z linii sporadycznie czy mieszkańcy (z którymi się zgadzam), których skargi pojawiały się na tyle często, że postanowiono coś z tym zrobić?
Odpowiedź znów niech każdy znajdzie sobie sam ;P
Locutus pisze:A najbardziej ceniłem sobie okres, w którym 192 dojeżdżało do Placu Bohaterów Getta – wtedy zawsze wsiadałem na przystanku początkowym i wiozłem się na siedząco. ;)
Ale nie każdy może sobie pozwolić na dojeżdżanie do przystanku końcowego. I nie każdy ma ochotę.
Locutus pisze:
Kaszmir pisze: A co, jeśli do drugiego się byś nie zmieścił?
To już jest takie spiętrzenie niesprzyjających okoliczności, że aż mało prawdopodobne.
To nie jest kwestia przypadku - to sprawa rzeczywistości. Na dawnych liniach "B" i "D" zdarzało mi się przegapiać po 3 kursy, bo nie mogłem się zmieścić (to taki przykład pośrednio związany, ale udowadniający, że coś takiego się zdarza)

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 21:14
Lokalizacja: Lengyelország

#12 Post autor: LK » 5 kwie 2010, o 10:58

Locutus pisze:Jakoś dziwnie nie miałem takich problemów... RAZ w życiu zdarzyło mi się nie zmieścić do jednego kursu – wsiadłem do następnego. A najbardziej ceniłem sobie okres, w którym 192 dojeżdżało do Placu Bohaterów Getta – wtedy zawsze wsiadałem na przystanku początkowym i wiozłem się na siedząco. ;)
Linia dojeżdżała tam z jednego powodu: likwidacji pętli na Rondzie Mogilskim, gdzieś musiała kończyć... skierowali ją pod Krakowską Szkołę Wyższą, ale że tam nie było pętli skierowali ją do Dworca na Placu Getta (tak mieszkańcy mówią na ten plac). Dodatkowo jeżdżenie przez Zabłocie i dalej przez Kotlarski wydłużało niepotrzebnie trasę.
Ostatnio zmieniony 5 kwie 2010, o 11:20 przez LK, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7406
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

#13 Post autor: Locutus » 6 kwie 2010, o 18:24

Kaszmir pisze: A czemu wnioskujesz, że skoro nie ma teraz artykułów (w ogóle), to znaczy to, że ciągle się psuje?
Bo prędzej uwierzę w to, że ojciec Rydzyk jest Żydem, zaś papież satanistą laveyańskim, niż w to, że PKP potrafiło podnieść poziom obsługi.
Kaszmir pisze: Zresztą porównajmy:
> jeden z nas, który z szynobusu nie korzysta, twierdzi, że dalej jest on bardzo awaryjny, głównie nap odstawie artykułów z gazet... sprzed paru lat
Ostatni był przed rokiem – i to dosyć dramatyczny, bo ludzie rzeczywiście nie zdążyli na samolot.
Kaszmir pisze: > drugi korzysta z niego regularnie i pisze, że jest całkiem dobrze
Regularnie – to znaczy jak często?
Kaszmir pisze:Kto jest bardziej wiarygodny? Niech każdy oceni sam ;P
:twisted:
Kaszmir pisze: (...) Nie pamiętam, bo było to tylko raz i dawno temu - ale przesiadka nie sprawiła jakichś większych problemów.
Czy miałeś przy sobie dwudziestokilogramowy bagaż? Bo to może zweryfikować kwestię problematyczności przesiadki.
Kaszmir pisze: A już na pewno nie dla kogoś, kto twierdzi, że można wyciąć "12", bo spacer do przystanku Dw. Główny nie jest jakimś problemem ;P
Nie jest – bo zawsze można się przesiąść na jakąś linię, która jeszcze bliżej dworca dojeżdża.

Ja przecież też nie sugeruję, że każde osiedle winno mieć bezpośrednie połączenie z lotniskiem, a jedynie, że połączenie z lotniskiem powinno zapewniać dogodne przesiadki, kursować często, być zintegrowane taryfowo i niezawodne.
Kaszmir pisze: To niezwykłe, bo jednym z powodów rozdzielenia "192" były właśnie wieczne i częste skargi mieszkańców Woli Justowskiej, którzy znów nie zmieścili się do autobusu, kursującego w dodatku raz na 20min. Sam również miałem podobne wrażenia, gdy nim podróżowałem. I nawet jeśli było w nim miejsce, to na pewno nie tyle, by pomieścić np. dwóch pasażerów z bagażami.

Teraz znów zastanówmy się, kto miał rację - Locutus, korzystający z linii sporadycznie czy mieszkańcy (z którymi się zgadzam), których skargi pojawiały się na tyle często, że postanowiono coś z tym zrobić?
Odpowiedź znów niech każdy znajdzie sobie sam ;P
To bardzo ciekawe... W kwestii awaryjności szynobusu to Twoje regularne (acz rzadkie) korzystanie z niego miało być bardziej wiarygodne niż dramaty pasażerów przedstawione przez gazety. Ale już w kwestii możliwości zmieszczenia się do 192 to dramaty pasażerów mają być bardziej wiarygodne niż moje regularne (acz rzadkie) korzystanie z tej linii... Coś tu nie gra. Ale co?

Odpowiedź niech każdy znajdzie sobie sam.
Kaszmir pisze: Ale nie każdy może sobie pozwolić na dojeżdżanie do przystanku końcowego. I nie każdy ma ochotę.
Wiem.
Kaszmir pisze: To nie jest kwestia przypadku - to sprawa rzeczywistości. Na dawnych liniach "B" i "D" zdarzało mi się przegapiać po 3 kursy, bo nie mogłem się zmieścić (to taki przykład pośrednio związany, ale udowadniający, że coś takiego się zdarza)
Wiesz, Kaszmir, ja nie piszę, że dawne 192 było idealne. Nie. Ono miało swoje wady. Problem w tym, że wady te zostały „usunięte” w bardzo klasyczny dla z-cośtam sposób – poprzez drastyczne cięcia uniemożliwiające jednej z istotnych grup pasażerów danej linii korzystanie z niej. Poprzez sztuczne wygaszanie popytu bez dawania czegokolwiek w zamian (bo przecież szynobus komunikacji miejskiej – w rozumieniu taryfowym – NIE stanowi i pod ZIKiT NIE podlega).

Pozdrawiam!
LOKI
Ostatnio zmieniony 6 kwie 2010, o 18:27 przez Locutus, łącznie zmieniany 1 raz.
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

LK
Dyrektor
Posty: 1605
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 21:14
Lokalizacja: Lengyelország

#14 Post autor: LK » 6 kwie 2010, o 19:24

Locutus pisze:
Kaszmir pisze: A czemu wnioskujesz, że skoro nie ma teraz artykułów (w ogóle), to znaczy to, że ciągle się psuje?
Bo prędzej uwierzę w to, że ojciec Rydzyk jest Żydem, zaś papież satanistą laveyańskim, niż w to, że PKP potrafiło podnieść poziom obsługi.
Tak więc musisz w to uwierzyć. Pociągi są punktualne i się nie psują - jest w razie czego ... "rezerwa" - SA109.
Locutus pisze:
Kaszmir pisze: Zresztą porównajmy:
> jeden z nas, który z szynobusu nie korzysta, twierdzi, że dalej jest on bardzo awaryjny, głównie nap odstawie artykułów z gazet... sprzed paru lat
Ostatni był przed rokiem – i to dosyć dramatyczny, bo ludzie rzeczywiście nie zdążyli na samolot.

Dziś było bez żadnego: podkreślam żadnego problemu. Tamto można uznać za to samo co awaria "292" co się dzieje - to samo.
Locutus pisze:
Kaszmir pisze: (...) Nie pamiętam, bo było to tylko raz i dawno temu - ale przesiadka nie sprawiła jakichś większych problemów.
Czy miałeś przy sobie dwudziestokilogramowy bagaż? Bo to może zweryfikować kwestię problematyczności przesiadki.
Przesiadka drzwi w drzwi i podjazd pod sam Terminal, czy jazda załadowanym autobusem "292" kończący w pewnej odległości od terminali :?: :hmm: Za wyjątkiem stopnia na Dworcu Głównym, to szynobus z MPL jest lepszy.
Locutus pisze:
Kaszmir pisze: A już na pewno nie dla kogoś, kto twierdzi, że można wyciąć "12", bo spacer do przystanku Dw. Główny nie jest jakimś problemem ;P
Nie jest – bo zawsze można się przesiąść na jakąś linię, która jeszcze bliżej dworca dojeżdża.

Ja przecież też nie sugeruję, że każde osiedle winno mieć bezpośrednie połączenie z lotniskiem, a jedynie, że połączenie z lotniskiem powinno zapewniać dogodne przesiadki, kursować często, być zintegrowane taryfowo i niezawodne.
Jeździ w miarę często i regularniej od "292" i "208", taryfa cóż... to jest pewien minus, niezawodny on jest.
Locutus pisze:
Kaszmir pisze: To niezwykłe, bo jednym z powodów rozdzielenia "192" były właśnie wieczne i częste skargi mieszkańców Woli Justowskiej, którzy znów nie zmieścili się do autobusu, kursującego w dodatku raz na 20min. Sam również miałem podobne wrażenia, gdy nim podróżowałem. I nawet jeśli było w nim miejsce, to na pewno nie tyle, by pomieścić np. dwóch pasażerów z bagażami.

Teraz znów zastanówmy się, kto miał rację - Locutus, korzystający z linii sporadycznie czy mieszkańcy (z którymi się zgadzam), których skargi pojawiały się na tyle często, że postanowiono coś z tym zrobić?
Odpowiedź znów niech każdy znajdzie sobie sam ;P
To bardzo ciekawe... W kwestii awaryjności szynobusu to Twoje regularne (acz rzadkie) korzystanie z niego miało być bardziej wiarygodne niż dramaty pasażerów przedstawione przez gazety. Ale już w kwestii możliwości zmieszczenia się do 192 to dramaty pasażerów mają być bardziej wiarygodne niż moje regularne (acz rzadkie) korzystanie z tej linii... Coś tu nie gra. Ale co?

Odpowiedź niech każdy znajdzie sobie sam.
Ja jestem za pasażerami, w trakcie powrotu dziś z Lotniska o wiele lepiej podróżuje się pociągiem niż autobusem, ścisk jest wielki w autobusie, a w pociągu cóż jest więcej pasażerów, ale jest on też pojemniejszy.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

#15 Post autor: Kaszmir » 7 kwie 2010, o 01:14

Dobrze wnioskuję, Locutus? Wypadnięcie z kursu jednego "192" kursującego co 20min. było jeszcze dla Ciebie do zniesienia, za to awaria szynobusu -rzadka i powodująca 20, może (zaznaczam wyraz może) góra 30min. opóźnienia- już nie? ;P
LK pisze:Tak więc musisz w to uwierzyć. Pociągi są punktualne i się nie psują - jest w razie czego ... "rezerwa" - SA109.
A tak, pamiętam raz przyjechało właśnie "zastępstwo" ;)
Locutus pisze:Bo prędzej uwierzę w to, że ojciec Rydzyk jest Żydem, zaś papież satanistą laveyańskim, niż w to, że PKP potrafiło podnieść poziom obsługi.
Prosiłbym bez argumentów religijnych ;) A co do PKP - tu nawet nie chodzi o poziom usługi, awarie szynobusu im się nie opłacają - bo autobus linii MPL pokonuje wtedy znacznie dłuższą trasę = większe koszty.
Locutus pisze:Regularnie – to znaczy jak często?
Ja sam od kilkunastu do dwudziestu-paru na rok. Uwzględniając relacje znajomych - wychodzi już kilkadziesiąt.
Locutus pisze:Czy miałeś przy sobie dwudziestokilogramowy bagaż? Bo to może zweryfikować kwestię problematyczności przesiadki.
15kg + ok. 8 podręcznego.
Locutus pisze:Ale już w kwestii możliwości zmieszczenia się do 192 to dramaty pasażerów mają być bardziej wiarygodne niż moje regularne (acz rzadkie) korzystanie z tej linii...
Ależ nie tylko. Podstawowym argumentem jest dla mnie ten, że właśnie postanowiono coś z tym zrobić - przez podzielenie "192". I taki też był podany oficjalny powód zmian.

Do tego skargi mieszkańców, do tego odczucia własne.
Ostatnio zmieniony 7 kwie 2010, o 01:15 przez Kaszmir, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „II. Układ komunikacyjny”