Komunikacja miejska w 2020 roku
Moderator: Moderatorzy
Komunikacja miejska w 2020 roku
Na Trasę Łagiewnicką jakoś miasto stać...
Komunikacja miejska w 2020 roku
ZTP się tłumaczy Gazecie Krakowskiej co do zmian w taki sposób:
https://gazetakrakowska.pl/krakow-autob ... 1-14767770Urzędnicy miejscy informują z kolei, że zmiany w układzie linii w Sidzinie przygotowane zostały z inicjatywy i przy współpracy z Radą Dzielnicy VIII Dębniki.
- Głównym powodem zmian było nieregularne kursowanie linii 166, z uwagi na występujące utrudnienia w ruchu na ulicy Kobierzyńskiej i Brożka. W związku z tym Rada Dzielnicy chciała, aby podstawowe połączenie autobusowe z Sidziny zapewnione było do pętli Czerwone Maki P+R. Rozkład jazdy nowej linii 156 został dostosowany do godzin rozpoczęcia i zakończenia lekcji w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 8 w Sidzinie. Stąd ograniczenie częstotliwości kursowania w godzinach międzyszczytowych - informuje Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego.
- Jednocześnie pozostawiono linię 166 na dotychczasowej trasie z minimalną częstotliwością, aby zapewnić możliwość bezpośredniego dojazdu z Sidziny na ulicę Kobierzyńską. Likwidacja kursów wariantowych linii 175 w dni wolne wiąże się ze zwiększeniem częstotliwości kursowania linii 156 w stosunku do dotychczasowej linii 166. Jednocześnie rozkład jazdy linii 156 został ułożony w taki sposób, aby zapewnić dojazd do kościoła przy ulicy Wrony. Rada Dzielnicy otrzymała kilka propozycji układu linii oraz rozkładów jazdy. Wybrany wariant został zaopiniowany pozytywnie Uchwałą Nr 54/168/2020 Zarządu Dzielnicy VIII Dębniki z dnia 3 lutego 2020 roku - dodaje Sebastian Kowal.
Komunikacja miejska w 2020 roku
Ciecia linii to umia robic ,a wzmocnić już przeladowane 114 w szczycie na Kobierzynskiej to cicho sza ,
Komunikacja miejska w 2020 roku
Jakiś sens w linii 156 jest - dla osób jadących z Sidziny do Centrum lepiej będzie przesiadać się na Czerwonych Makach niż pchać się na zakorkowaną Kobierzyńską. Problemem jest to, że pod teoretyczną "poprawą" komunikacji kryją się cięcia, a to jest nie w porządku. Nie podoba mi się też rzucany tu pomysł linii Borek-Maki przez Sidzinę - to byłaby długa trasa, w dodatku korkująca się z właściwie wszystkich stron, złapanie jej w Sidzinie byłoby jak wróżenie z fusów. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przedłużenie 156 do Korabnik - wtedy dałoby się "zahaczyć" całą Sidzinę i jednocześnie nie tworzyć linii jadącej "wszędzie i nigdzie". Chociaż tutaj pojawiałby się problem z tym, że to już Skawina, a ta nie ma żadnego interesu w dorzucaniu się do linii, która ledwo wjeżdża w jej granice i nawet nie będzie pełniła roli w skawińskim transporcie...
-
Zieleńczanin
- Inspektor
- Posty: 338
- Rejestracja: 24 cze 2019, o 21:54
Komunikacja miejska w 2020 roku
Może w takim razie końcówka na przystanku Żyzna? Była tam kiedyś...
- Coffee
- Wisielec pomostowy
- Posty: 6576
- Rejestracja: 15 wrz 2009, o 15:59
- Lokalizacja: Kraków - Borek Fał.
- Kontakt:
Komunikacja miejska w 2020 roku
Nowa jednostka, nowy dyrektor, a metody te same, stare: Zamiast rozwiązywać problem tłoku, likwiduje się problem.Łukasz Franek uspokaja, że nie powinniśmy spodziewać się w przyszłym roku cięć w komunikacji miejskiej. – Zawsze tak było, że brakowało pieniędzy na transport. W ciągu roku dokonywało się przesunięć i zawsze ratowało się komunikację. Myślę, że tak będzie również w 2020 roku – mówi.
Zapewne tak będzie. Pamięta ktoś jak skończyło "106"? Z przegubów co 15 minut, pocięta do f~30 w solówkach i spora część kursów przerzucona na "166". Do tego dodane na otarcie łez jeżdżące raz na pół godziny "478", której rozkładem można grać w Totolotka, a nie oczekiwać na autobus.Można powiedzieć, że żegnamy "166".


Ich will dass ihr mir vertraut
Ich will dass ihr mir glaubt
Ich will eure Blicke spüren
Jeden Herzschlag kontrollieren
- Locutus
- Moderator
- Posty: 8039
- Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Komunikacja miejska w 2020 roku
@Coffee - to nie był mój cytat. ;-)
Tak czy inaczej zagrywka bardzo brzydka. Jak wyliczył Kaszmir, ze skrócenia trasy są takie oszczędności, że znacząco można było zwiększyć częstotliwość. Ale nie... Przecież lepiej łatać dziurę budżetową oszczędzając na zbiorkomie, zamiast na, powiedzmy, śródmiejskich autostradach...
Pozdrawiam!
LOKI
Tak czy inaczej zagrywka bardzo brzydka. Jak wyliczył Kaszmir, ze skrócenia trasy są takie oszczędności, że znacząco można było zwiększyć częstotliwość. Ale nie... Przecież lepiej łatać dziurę budżetową oszczędzając na zbiorkomie, zamiast na, powiedzmy, śródmiejskich autostradach...
Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.
-
tomaszep42
- Znawca
- Posty: 32
- Rejestracja: 16 sty 2020, o 19:00
Komunikacja miejska w 2020 roku
Dawno dawno temu pamiętam linię 116 Azory - Plac Biskupi. Najpierw ograniczono jej kursowanie do raz na 40 minut - dodam ze jadac co 15-20 minut miala sporo pasażerów ktorzy mogli bezpośrednio dojechać nią do centrum. Ale przecież nie można mieć komfortu trzeba się koniecznie przesiadać - ta filozofia nie była wymysłem dyrektora Saponia ale funkcjonowała już pod koniec lat 80tych XX wieku. Ograniczony autobus stracił pasażerów - no to zlikwidowali go w sobotę i niedzielę. Potem poszło już szybko - stała się szczytówką co 40 minut obsługiwała ją zwykle Scania 111. Potem bodajże jako pierwszy przypadek w mpk kursował na niej bus Mercedes. Aż po wakacjach 1995 nie wróciła już wcale. Metoda powielona dla linii 166 w 100% 
Komunikacja miejska w 2020 roku
Ktoś wyrzucony z dawnego KZK GOP dostał prace w Krakowie i jego pierwszym zadaniem była konstrukcja rozkładu 166? 
Komunikacja miejska w 2020 roku
Ale można przetrasować jedną z linii skawińskich przez Korabniki i Sidzinę.Yunkers pisze:... Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przedłużenie 156 do Korabnik - wtedy dałoby się "zahaczyć" całą Sidzinę i jednocześnie nie tworzyć linii jadącej "wszędzie i nigdzie". Chociaż tutaj pojawiałby się problem z tym, że to już Skawina, a ta nie ma żadnego interesu w dorzucaniu się do linii, która ledwo wjeżdża w jej granice i nawet nie będzie pełniła roli w skawińskim transporcie...
-
Zieleńczanin
- Inspektor
- Posty: 338
- Rejestracja: 24 cze 2019, o 21:54
Komunikacja miejska w 2020 roku
A gdyby ją tak przedłużyć Żyzną do Brzyczyny?Yunkers pisze:Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przedłużenie 156 do Korabnik
Komunikacja miejska w 2020 roku
Jest nawet dobry kandydat - lina 773 w obecnej formie zostaje najprawdopodobniej zlikwidowana w czerwcu, gdy skończą się dotacje. Gdyby ją przedłużyć na Maki przez Sidzinę mogłaby wyjść w tego całkiem niezła linia.delta pisze:Ale można przetrasować jedną z linii skawińskich przez Korabniki i Sidzinę.Yunkers pisze:... Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przedłużenie 156 do Korabnik - wtedy dałoby się "zahaczyć" całą Sidzinę i jednocześnie nie tworzyć linii jadącej "wszędzie i nigdzie". Chociaż tutaj pojawiałby się problem z tym, że to już Skawina, a ta nie ma żadnego interesu w dorzucaniu się do linii, która ledwo wjeżdża w jej granice i nawet nie będzie pełniła roli w skawińskim transporcie...
Niby teoretycznie pętla Brzyczyna jest w Krakowie, tylko nie wiem jak tam wjechać nie wyjeżdżając z Krakowa. Okoliczne ulice są raczej wąskie...A gdyby ją tak przedłużyć Żyzną do Brzyczyny?
Komunikacja miejska w 2020 roku
Tak jakby obecne linie się nie korkowały. Zapewnienie mieszkańcom ul. Petrażyckiego dojazdu do tramwajów na Ruczaju czy mieszkańcom zachodniej części ul. Wrony dojazdu do tramwajów w Borku to prawie podwojenie aktualnej oferty niemal zerowym kosztem. Jeśli linia kursowałaby w godzinach korków w miarę często (f~20 minimum) to przy względnie stałych opóźnieniach związanych z korkami co prawda planowe godziny odjazdów można między bajki wsadzić, ale sam interwał powinien być w miarę zachowany. A przede wszystkim gdyby zwalczyć empekowski niedasizm, to w TTSS byłyby dane z GPSu i można by przed wyjściem z domu sprawdzić jak bardzo jest spóźniony kurs z którego chcemy skorzystać i wyjść na niego w sam raz.Yunkers pisze:Nie podoba mi się też rzucany tu pomysł linii Borek-Maki przez Sidzinę - to byłaby długa trasa, w dodatku korkująca się z właściwie wszystkich stron, złapanie jej w Sidzinie byłoby jak wróżenie z fusów.
-
obserwator
- Dyspozytor
- Posty: 566
- Rejestracja: 23 lip 2017, o 14:19
Komunikacja miejska w 2020 roku
Nie zapominajcie też że linia 175 obsługuje Smoleńskiego. Czy taka trasa (Czerwone Maki, Sidzina, Smoleńskiego, Borek Fałęcki) nie byłaby zbytnio poplątana?
Komunikacja miejska w 2020 roku
Obecny system dwóch autobusów na dwie pętle ma swoje plusy. Autobusy co prawda stają w korkach, ale koniec końców nie ma jakiś większych problemów z wypadającymi kursami, a te mogą się pojawić na dłuższej trasie. Zresztą taka też jest idea 156 - którą przecież chcieli sami mieszkańcy - stworzenie linii o krótkiej trasie, która zapewni dojazd do najbliższej "użytecznej" pętli. Podobnie działa 116, która się cieszy ogromną popularnością. Nie widzę też jakichś większych plusów z zapewnienia dojazdu do dwóch pętli - linie z Maków i Borku jeżdżą w mniej-więcej te same miejsca, dostęp do konkretnej pętli miałby w zasadzie znaczenie tylko, gdy cel podróży jest w pobliżu pętli (np. dojazd do Kampusu UJ) albo gdy ktoś potrzebuje dojazdu w jakieś "dzikie" miejsca jak Tyniec czy Swoszowice, ale nie mówimy tu o większych potokach. Takie długie trasy mają sens, gdy prowadzą do centrum (jestem w stanie przecierpieć nieregularność 114, bo prowadzi mnie z miarę blisko celu), ale długa linia "znikąd donikąd" ma, moim zdaniem, więcej wad niż zalet.Cukier pisze:Tak jakby obecne linie się nie korkowały. Zapewnienie mieszkańcom ul. Petrażyckiego dojazdu do tramwajów na Ruczaju czy mieszkańcom zachodniej części ul. Wrony dojazdu do tramwajów w Borku to prawie podwojenie aktualnej oferty niemal zerowym kosztem. Jeśli linia kursowałaby w godzinach korków w miarę często (f~20 minimum) to przy względnie stałych opóźnieniach związanych z korkami co prawda planowe godziny odjazdów można między bajki wsadzić, ale sam interwał powinien być w miarę zachowany. (...)Yunkers pisze:Nie podoba mi się też rzucany tu pomysł linii Borek-Maki przez Sidzinę - to byłaby długa trasa, w dodatku korkująca się z właściwie wszystkich stron, złapanie jej w Sidzinie byłoby jak wróżenie z fusów.