Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 14 lis 2019, o 08:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 999 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 62, 63, 64, 65, 66, 67  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 gru 2018, o 18:02 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 664
No i mamy to, co było oczywiste od długiego czasu
Cytuj:
PiS czyści Koleje Małopolskie. Zarząd odwołany

Zarząd Kolei Małopolskich został odwołany. Ze stanowiskiem żegnają się prezes spółki Grzegorz Stawowy i wiceprezes Ryszard Rębilas. /../
Pociąg kończy bieg
O dymisji Stawowego mówiło się już w momencie „wymiany” rady nadzorczej. Gazeta Wyborcza spekulowała, że Stawowy mógł się spodziewać wręczenia wypowiedzenia na pierwszym posiedzeniu nowej rady, 10 grudnia, tak się jednak nie stało. /../
Wicemarszałek Smółka zapytany o ocenę dotychczasowej pracy Grzegorza Stawowego odmówił komentarza.
Zapewnił, że nowe władze województwa nie mają zamiaru likwidować popularnego przewoźnika, jednak jego słowa sugerują, iż można się spodziewać poważnych ruchów na kolejowej mapie Małopolski. – Nie przewidujemy likwidacji Kolei Małopolskich ani ich wchłonięcia. Rozmawiamy o procesie uwspólnienia, tak by przewoźnicy wspólnie pracowali na rzecz pasażera, tak żeby nie było rywalizacji pomiędzy spółkami (chodzi o głośny spór toczący się pomiędzy KMŁ a państwowymi Przewozami Regionalnymi, przyp. J.K) i dlatego rozmawiamy np. o budowie wspólnego zaplecza do obsługi pociągów – stwierdził.
Jak udało nam się ustalić, nowe władze województwa nie mają większego wpływu na nominacje w zarządzie spółek, bo, jak mówi się nieoficjalnie, „nazwiska przyjechały w teczce z Nowogrodzkiej”.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 gru 2018, o 20:02 
Offline
Dyspozytor

Dołączył(a): 27 mar 2012, o 12:11
Posty: 666
Lokalizacja: Małopolska
KMł były powołane jako "partyjny" przewoźnik, "kolejka marszałkowska". Więc nie należy się dziwić, że nowa władza daje tą zabawkę swoim dzieciom. Pasażer - jak wiadomo - to jedynie problem, efekt uboczny który trzeba jakoś znosić i tolerować - byleby tylko nie był zbyt roszczeniowy.

_________________
Oficjalna liczba mieszkańców Krakowa: 766 tys.
Realna liczba mieszkańców Krakowa: 766 tys. zameldowanych + 200 tys. studentów + 200 tys. byłych studentów i słoików + min. 300 tys. gości ze Wschodu + dziesiątki tysięcy turystów = minimum 1,5 mln.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2018, o 08:56 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 07:40
Posty: 7135
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Przypomniałeś mi stary, dobry dowcip o tym jak to "PKP byłoby przykładem wzorowego funkcjonowania gdyby nie ta przykra, uciążliwa konieczność przewożenia pasażerów"...

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2018, o 09:36 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 664
Dowcipy dowcipami, a tu przyjeżdża teczka a w niej jack in the box :eek:

@Castaway - w punkt.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 gru 2018, o 23:46 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 mar 2014, o 12:22
Posty: 3107
Lokalizacja: Michałowice
gagacek napisał(a):
No i mamy to, co było oczywiste od długiego czasu
Cytuj:
PiS czyści Koleje Małopolskie. Zarząd odwołany
... bo, jak mówi się nieoficjalnie, „nazwiska przyjechały w teczce z Nowogrodzkiej”.


To z tej Nowogrodzkiej która znajduje się w "Największej wsi w Polsce" ? :hmm:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sty 2019, o 08:44 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 13:21
Posty: 2011
Lokalizacja: Kreuzberg
Obecna umowa z firmą Michalus kończy się:
31 stycznia 2019

Co znaczy, że trzeba zrobić nowe postępowanie wystarczająco wcześnie, żeby móc zachować ciągłość usług. Dlatego profesjonalny przewoźnik kolejowy rozsyła zapytanie ofertowe:
17 stycznia 2019
Z terminem składania ofert:
24 stycznia 2019
I rozpoczęciem świadczenia usług:
1 lutego 2019

To tak jak by ktoś pytał dlaczego cały czas w Wieliczce jeździ Michalus, a na ZKA kopcące żółte MANy.

_________________
"W przypadku, jeśli przetarg wygrywa przewoźnik prywatny (co wymaga ustalenia kryteriów rzeczywiście umożliwiających konkurencję) – średnia oszczędność względem przyznania zadania przewoźnikowi komunalnemu z wolnej ręki wynosi 1,12 - 1,13 zł"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sty 2019, o 19:33 
Offline
Miłośnik

Dołączył(a): 5 sie 2016, o 19:07
Posty: 132
Lokalizacja: Kraków
Doniesienia medialne już sugerują, że jak Wieliczka dostanie wszystkie zamówione autobusy, to mityczna "Wielicka Spółka Transportowa" przejmie obsługę tych linii...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sty 2019, o 21:16 
Offline
Inspektor

Dołączył(a): 13 paź 2013, o 09:43
Posty: 468
Lokalizacja: Kraków
Jeśli tak się stanie to upadnie idea Autobusowych Linii Dowozowych. Warto wspomnieć, że W1 oraz J1 w przypadku opóźnienia SKA1 nie czekają na pasażerów pociągu. Nie wiem czy organizator czyli Województwo Małopolskie się na to zgodzi.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2019, o 21:23 
Offline
Administrator Techniczny

Dołączył(a): 14 wrz 2009, o 19:01
Posty: 9958
Lokalizacja: Kraków->Bieńczyce
Koleje Małopolskie będą miały nowego prezesa. Znamy nazwisko
https://gazetakrakowska.pl/koleje-malop ... r/13846650

Cytuj:
Z naszych informacji wynika, że nowym prezesem Kolei Małopolskich zostanie Bogdan Kondratowicz, były radny Dzielnicy XIV Czyżyny. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu odwołany został z tej funkcji Grzegorz Stawowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 cze 2019, o 13:22 
Offline
Inspektor

Dołączył(a): 13 paź 2013, o 09:43
Posty: 468
Lokalizacja: Kraków
Otwarto koperty na 4 EZT-y. Budżet to 93,2 mln zł.

Oferty:

Pesa - 109,732 mln (gwarancja 84 miesięcy)
Newag - 110,196 mln (gwarancja 84 miesięcy)

Plik do pobrania z: https://bip.malopolska.pl/umwm,a,159426 ... ei-ma.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 cze 2019, o 10:14 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 20:25
Posty: 22694
Wakacyjne połączenia Kraków – Zakopane oraz Muszyna – Poprad Tatry
https://www.malopolska.pl/aktualnosci/t ... prad-tatry
Cytuj:
W sobotę, 29 czerwca o godzinie 8.12 z Krakowa Głównego do Zakopanego wyruszyła powracająca na małopolskie tory Luxtorpeda. To wakacyjne połączenie, cieszące się ogromną popularnością wśród mieszkańców i turystów nie będzie jedynym, z którego latem będą mogli skorzystać podróżni. Dzięki współpracy Kolei Małopolskich i Słowackich, na torach pojawią się pociągi kursujące na trasie Muszyna – Poprad Tatry.

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 wrz 2019, o 15:32 
Offline
Pasażer

Dołączył(a): 4 kwi 2019, o 22:02
Posty: 6
Ja pozwolę sobie wkleić tutaj część skargi, którą wysyłam w poniedziałek do KMŁ w związku z sytuacją, która wydarzyła się wczoraj. Chciałabym nagłośnić sprawę, jak tylko się da, bo kłopoty są między Krakowem a Tarnowem ciągle, a jedynymi osobami, które ponoszą w związku z nimi jakieś konsekwencje, są pasażerowie.

"Szanowni Państwo,
zwracam się z uprzejmą prośbą o rozpatrzenie mojej skargi.

6 września 2019 byłam pasażerką pociągu Kolei Małopolskich sp. z o. o. o numerze KML 33417 relacji Kraków Główny – Tarnów na trasie Kraków Płaszów – Biadoliny. Jako pierwszy załącznik dołączam zdjęcie biletu.

Ok. 1 km przed stacją Kraków Bieżanów pociąg zatrzymał się, wyłączył się System Informacji Pasażerskiej i klimatyzacja. Przez ok. 20 min pasażerowie nie byli w żaden sposób informowani o tym, co się dzieje i dlaczego nie jedziemy dalej. Po tym czasie kierownik pociągu poinformował, że została zerwana sieć trakcyjna i nie jest w stanie podać przybliżonej godziny odjazdu. Sytuacja w naszym wagonie (drugim) zaczęła się robić nerwowa. Z powodu braku klimatyzacji bardzo szybko wzrastała temperatura w wagonie. Pasażerowie denerwowali się coraz bardziej z powodu dłuższego postoju, zaczynali się pocić i czuć się w pojeździe coraz bardziej niekomfortowo. Nie mogliśmy otworzyć okien. Do konduktorki (która stała cały czas w pobliżu pierwszych drzwi od czoła drugiego wagonu) podeszła pani w średnim wieku i zgłosiła, że jej słabo. Inni pasażerowie zaczęli mówić o awaryjnym wybiciu szyby młotkiem. Na prośbę pani, której było słabo, o otwarcie okna lub drzwi, konduktorka stwierdziła, że nie może, ale zadzwoniła do kierownika pociągu i zgłosiła sytuację. Kilka minut później pojawił się komunikat, że „otrzymaliśmy pozwolenie na otwarcie okien”. Wywołało to w naszym wagonie powszechną wesołość, bo komunikat sam w sobie wydawał się dość zabawny, dopóki nie okazało się, że okien sami nie możemy otworzyć. Konduktorka również próbowała się siłować z oknem, jednak okazało się, że do jego otwarcia potrzebny jest klucz „kwadrat”. Konduktorka nie była w posiadaniu takiego klucza. Tutaj pojawiają się moje pierwsze pytania: Czy to, że konduktorka nie wiedziała, że do otwarcia okien potrzeba klucza, oznacza, że nie wie, jak się otwiera okna w pociągu? Czy dowiedziała się o tym dopiero w takiej – nie przesadzając – awaryjnej sytuacji? Dlaczego konduktorka nie była w posiadaniu takiego klucza? Jeden ze współpasażerów sprawdził, że taki klucz kosztuje na popularnym serwisie aukcyjnym 14 zł i chyba każdy podróżujący powinien dla własnego bezpieczeństwa zainwestować w taki kluczyk.

Po fiasku z otwarciem okien pasażerowie zaczęli coraz bardziej nalegać na otwarcie drzwi. Konduktor była kompletnie niezorientowana i odpowiadała na pytania pasażerów milczeniem. Dopiero, gdy sytuacja zrobiła się naprawdę nieprzyjemna zadzwoniła przez telefon komórkowy do kierownika pociągu, który stał na zewnątrz. Ten dostał już najprawdopodobniej zezwolenie na awaryjne otwarcie drzwi za pomocą zerwania plomby i przekazał to konduktorce. Tutaj jednak pojawił się kolejny problem – konduktorka nie potrafiła znaleźć miejsca, w którym znajduje się plomba, którą trzeba było zerwać, aby otworzyć drzwi. To sytuacja wprost niepojęta, że wagon, w którym znajduje się kilkaset osób, obsługuje osoba, która nie wie, jak otworzyć awaryjnie drzwi! Kierownik pociągu tłumaczył jej przez telefon, a i tak zajęło to dużo czasu. Oczywiście rozróżniam to, że w pociągach są zarówno kierownicy pociągu, konduktorzy jak i sprzedawcy biletów, ale – jeżeli w jednym wagonie jest tylko jedna osoba, to chyba powinna ona umieć otworzyć drzwi awaryjnie! Jestem pewna, że potrafi to zrobić każdy jeżdżący choć od czasu do czasu pociągiem, to nie jest zaawansowana wiedza.

W tym czasie z tyłu wagonu działa się już inna historia: dziewczyna zaczęła się dusić. W wagonie szybko znalazła się pielęgniarka (Bogu dzięki, ponieważ obsługa wcale nie kwapiła się do jakiejkolwiek pomocy) i próbowała opanować sytuację. Obsługa nie zdecydowała się jednak na otwarcie drzwi w pobliżu osoby, która ewidentnie potrzebowała zaczerpnąć świeżego powietrza, przeciwnie: dusząca się, płacząca, trzęsąca się dziewczyna pod ręce została przetransportowana z tyłu wagonu do przedniej jej części, gdzie były jedyne otwarte drzwi. Tam nadal zajmowała się nią pielęgniarka, później znalazła się jeszcze kolejna, ktoś przyniósł czekoladę, konduktorka (wreszcie!) wodę. Wezwano też pogotowie, które wyprowadziło dziewczynę z pociągu.
Międzyczasie wszedł do pociągu kierownik pociągu i otworzył wszystkie drzwi poprzez zerwanie plomby. Ludzie pytali obsługi, czy można wyjść na zewnątrz i iść dalej – widzieliśmy już na horyzoncie stację Kraków Bieżanów, a wobec wszechobecnego braku informacji dojście tam i próba dotarcia w bardziej cywilizowane miejsce wydawała się niezłym pomysłem. Obsługa stwierdziła, że na własne ryzyko można iść, ale nie zalecają, bo na pociągu leży kabel i cała sieć „na sto procent” nie jest jeszcze odpowiednio zabezpieczona. Część osób – co w tej sytuacji dla mnie jest bardzo zrozumiałe – wysiadło z pociągu, zeskoczyło z nasypu i poszło w kierunku Bieżanowa.

Postanowiłam zapytać naszej konduktor, jakie są dla nas plany. Powiedziała, że nie wie. Spytałam więc, jakie są dla nas możliwości, jak już dotrzemy w końcu (było już wiadomo o „ewakuacji”) do Bieżanowa. Potwierdziła moje najgorsze przypuszczenia, że nie czeka tam na nas ani jeden autobus zastępczy, ani jeden pociąg. Później okazało się, że w momencie, gdy byłam informowana o braku możliwości wydostania się z Bieżanowa, zastępczy pociąg do Tarnowa już tam stał! Uważam, że to jawna dezinformacja, która nie powinna mieć miejsca! Dlaczego pracownicy nie są informowani o tym, że na podróżnych od półtorej godziny czekających w pociągu na najbliżej stacji czeka jednak jakaś alternatywa? Dlaczego zostałam wprowadzona w błąd?
Półtorej godziny trwało, zanim podjęto decyzję o „ewakuacji” pasażerów. Panowie w kolorowych kamizelkach podkładali drabinkę do każdych z drzwi pociągu i pomagali pasażerom schodzić, a następnie pokazywali kierunek, w którym jest stacja Kraków Bieżanów. Najpierw przez kilkaset metrów szliśmy wszyscy (starsi ludzie, matki z małymi dziećmi, osoby z większą ilością bagażu) po kamykach wzdłuż nasypu, a później po torach. Jestem młodą osobą, a i tak miałam problem z tym, aby – wraz ze swoją walizką - poradzić sobie podczas tej przeprawy. Współczuję starszym osobom albo osobom z problemami z ruchem – chyba że już Państwo swoimi poprzednimi historiami totalnie zniechęcili tę część klientów do podróży z Wami. Następnie od rozwidlenia w kierunku Wieliczki musieliśmy już iść po torach – nie było miejsca obok. Po tych samych torach w przeciwnym kierunku jechała lokomotywa PKP Energetyka w kierunku naszego pociągu. Czy tak powinna wyglądać „ewakuacja”? Czy setki pasażerów bez żadnego nadzoru powinni iść po tych samych torach, po których w przeciwnym kierunku jedzie lokomotywa? Nie wydała ona nawet jednego sygnału ostrzegawczego! Uczestniczyłam już w jednej ewakuacji z Państwa pociągu (około rok temu), która została przeprowadzona w asyście straży pożarnej, po przygotowanych wcześniej płytach/paletach, wzdłuż drogi ewakuacji stali strażacy, wskazywali drogę, kierowali odpowiednio pasażerów i pilnowali porządku. Tutaj pasażerowie wałęsali się samopas po torach - nawet jeżeli nie ma prądu, to chyba nie najlepszy wzór ewakuacji. Jako załącznik 3 dołączam zdjęcie pasażerów idących przez tory, w tle widać żółtą lokomotywę jadącą w kierunku naszego pociągu. Czy mogą Państwo podać nazwę dokumentu, według którego organizowana jest ewakuacja na zasadzie: pomożemy wam wysiąść z pociągu i (wskazanie palcem) „tam jest stacja”? Według jakich wytycznych wypuszczono nas z pociągu i po prostu kazano iść do stacji? Kto ponosiłby odpowiedzialność, gdyby któremuś z pasażerów stałoby się coś podczas takiego przejścia? Nietrudno tam o złamanie nogi.

Ostatnim tematem, który chciałabym poruszyć jest kwestia informowania pasażerów. O 15:44, godzinie, gdy już dobrą chwilę staliśmy między stacjami bez informacji co się dzieje, napisałam na fanpejdżu Kolei Małopolskich na Facebooku pytanie o to, czy wiadomo coś więcej na temat kłopotów z siecią na odcinku Kraków Główny – Podłęże. O 16:54 (czyli prawie półtorej godziny po tym, odkąd awaria miała miejsce!) otrzymałam informację, że odpisującej mi osobie „na ten moment nic nie wiadomo”. Kilkaset pasażerów siedzi uwięzionych w pociągu, a ja dostaję informację, że nic nie wiadomo… Informację, co się stało, otrzymałam o 17:19, gdy już siedziałam w pociągu zastępczym. Mniej więcej o tej samej porze na profilu Kolei Małopolskich na Facebooku’u została opublikowana informacja o awarii. Zostało w niej zawarte stwierdzenie, że „nikomu nic się nie stało”. Otóż, uważam, że jeżeli do jednego z pasażerów musiało zostać wezwane pogotowie ratunkowe i ta osoba opuściła w asyście pogotowia pociąg, to kłamstwem jest pisanie, że nikomu nic się nie stało! Popracujcie, szanowni Państwo, proszę, nad informacją zarówno dla pasażerów znajdujących się w stojących pociągach bez słowa wyjaśnienia, jak i tą internetową, która jest w dzisiejszych czasach (tak, mamy XXI wiek, choć może zarząd wciąż tkwi mentalnie kilka dekad wstecz i stąd te problemy) bardzo ważna!

Jedyną osobą w tym całym bałaganie, która zasługuje na pochwałę, jest pan kierownik pociągu. Niestety w całym zamieszaniu nie byłam w stanie wynotować jego imienia i nazwiska, ale był jedyną osobą, która – nie dość, że prowadziła cały czas rozmowy „z górą” na temat wypuszczenia nas z pociągu i „ewakuacji”, to jeszcze na bieżąco zajmowała się potrzebami pasażerów. Potrafił też otworzyć awaryjnie drzwi – a to bardzo cenna wiedza!

Bardzo Państwa proszę o możliwie szybkie ustosunkowanie się do sytuacji oraz o odpowiedź na postawione w tekście pytania. Proszę również o propozycję, w jaki sposób mogą Państwo wynagrodzić to, że znów wróciłam do domu dwie godziny później niż powinnam, że znów straciłam masę nerwów, znów straciłam pieniądze za bilet (i nawet tego nie odzyskam, bo nie kosztował więcej, niż 4 EUR), że znów moja podróż trwała 200% dłużej niż powinna. Proszę także o przelanie odpowiedniej kwoty w ramach odszkodowania za walizkę lub o wskazanie podmiotu, który to umożliwi.

Na koniec życzę Państwu serdecznie, abyście Państwo funkcjonowali chociaż w połowie tak dobrze, jak koleje rosyjskie, i aby Państwa załoga była choć w połowie tak wykwalifikowana, jak ta rosyjska. Spędziłam w RŻD w sierpniu 7 dób, przejechałam 9000 km 6 różnymi pociągami i nie napotkałam ani jednego problemu po drodze. Chcę wrócić do domu z Krakowa do Biadolin, przejechać – bagatela – 60 km i nawet to okazuje się niemożliwe! Aż trudno mi wyrazić, jak bardzo rozczarowana jestem Państwa usługami i jak bardzo zła, że muszę z nich korzystać i trudno o alternatywę.

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 wrz 2019, o 17:31 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 13:21
Posty: 2011
Lokalizacja: Kreuzberg
Tak było, jest i niestety będzie. Wbrew słowom niektórych, KMŁ to nadal betonowe PR tylko pod nową nazwą. Dobrze, że nie skończyło się jak w przypadku TLK Gwarek.

Nawiasem mówiąc w przypadku gdyby opóźnienie wyrządziło Ci jakąś szkodę (np. spóźniłaś się 3 godziny do pracy i nie zarobiłaś x złotych) to zgodnie z prawem możesz zwracać się do KMŁ o zadośćuczynienie. Zwrot biletu to nie wszystko ;)

_________________
"W przypadku, jeśli przetarg wygrywa przewoźnik prywatny (co wymaga ustalenia kryteriów rzeczywiście umożliwiających konkurencję) – średnia oszczędność względem przyznania zadania przewoźnikowi komunalnemu z wolnej ręki wynosi 1,12 - 1,13 zł"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 wrz 2019, o 18:22 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 664
@Aleksandra16 - Niestety, ale miałaś nieszczęście doświadczyć tradycyjnego braku komunikacji na styku PLK - przewoźnik. To co tam się dzieje woła o pomstę do nieba. Sam byłem świadkiem sytuacji uszkodzenia sterowania rozjazdu i pociągu do Balic, który nie dojechawszy przez uszkodzenie do Łobzowa cofał się z pasażerami do K-Gł. Informacji zero (pomimo usilnych starań obsługi), a większość pasażerów spieszyła się na samolot.


Sgriffin -- dopiero się pytałeś gdzie to pomawiasz... Tutaj na przykład skarbie.

- Z łaski swojej przestań gdzie tylko popadnie pluć na znienawidzoną przez ciebie spółkę marszałkowską. Jesteś chorą na punkcie KMŁ trutnią, a twoje rojenia są wręcz porażające.
Dla zobrazowania sytuacji: Żaden przewoźnik nie jest święty i patologię należy tępić. Ale do tej pory tak się składało, że marszałek żalił się na totalny brak kontroli nad PR i podczas gdy od KMŁ można było wiele wyegzekwować, reakcja PR zazwyczaj przypominała "nie mamy pańskiego płaszcza i co na pan zrobi". Może warto o tym pamiętać podczas tradycyjnego plucia, springfin.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 wrz 2019, o 19:24 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2013, o 13:21
Posty: 2011
Lokalizacja: Kreuzberg
Cytuj:
pomówienie «wypowiedź, w której ktoś bezpodstawnie oskarża kogoś»


https://sjp.pwn.pl/sjp/pomowienie;2504367.html

Odnosząc się do kwestii merytorycznych. To nie jest problem braku komunikacji na styku PLK - przewoźnik. To jest problem całkowitego braku procedur i szkoleń w sytuacji w której przewoźnik od ponad dwóch lat jest w centrum infrastrukturalnego armagedonu.

_________________
"W przypadku, jeśli przetarg wygrywa przewoźnik prywatny (co wymaga ustalenia kryteriów rzeczywiście umożliwiających konkurencję) – średnia oszczędność względem przyznania zadania przewoźnikowi komunalnemu z wolnej ręki wynosi 1,12 - 1,13 zł"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 999 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 62, 63, 64, 65, 66, 67  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL