Strona 1 z 7

: 13 sty 2012, o 12:48
autor: tramwajem
N4020 pisze: 0,5 - 500 zł.
http://ibikekrakow.com/tag/alkohol/
Polacy zawsze wiedzą lepiej ;)

Generalnie powinno być tak, że rowerzysta jest badany i karany dopiero w momencie, gdy stwarza zagrożenie. Większość normalnych ludzi przy 0,5 promila jest w stanie bezpiecznie kierować rowerem, w przeciwieństwie do samochodu. To nie te prędkości.

: 13 sty 2012, o 17:14
autor: Słoneczny
tramwajem pisze:
N4020 pisze: 0,5 - 500 zł.
http://ibikekrakow.com/tag/alkohol/
Polacy zawsze wiedzą lepiej ;)

Generalnie powinno być tak, że rowerzysta jest badany i karany dopiero w momencie, gdy stwarza zagrożenie. Większość normalnych ludzi przy 0,5 promila jest w stanie bezpiecznie kierować rowerem, w przeciwieństwie do samochodu. To nie te prędkości.
Dlaczego z użytkowników dróg robisz równych i równiejszych?

Ponadto za prowadzenie roweru pod wpływem można stracić prawo jazdy, a jak ktoś nie ma?

Każdy uczestnik ruchu w obrębie pasów ruchu powinien być trzeźwy. Sorry ale wielu rowerzystów na trzeźwo potrafi się zataczać i zachowywać niebezpiecznie.

Poza tym rowerzystów samych z siebie zatrzymuje się rzadko, na ogół jak coś przeskrobią - a więc powodują zagrożenie.

NIE dla jakiegokolwiek spożycia alkoholu przez prowadzących jakikolwiek pojazd. Chcesz się napić - dymaj z buta. Takie moje zdanie i jego nie zmienię, zbyt wiele osób ginie z powodu alkoholu na drogach.

: 14 sty 2012, o 23:12
autor: tramwajem
N4020 pisze:Dlaczego z użytkowników dróg robisz równych i równiejszych?
Może źle mnie zrozumiałeś :) Kierowcy jeżdżą szybko i mogą zabić, więc powinni być bezwzględnie trzeźwi. Piesi chodzą wolno i ryzykują co najwyżej własnym bezpieczeństwem, więc mogą być pijani. A rowerzyści są gdzieś pośrodku i nie ma powodu, by ich karać póki nie stwarzają zagrożenia.
N4020 pisze:Ponadto za prowadzenie roweru pod wpływem można stracić prawo jazdy, a jak ktoś nie ma?
Rzeczywiście, jest to pewien specyficzny dla Polski przepis, mam nadzieję że uda się go znieść.
N4020 pisze:Sorry ale wielu rowerzystów na trzeźwo potrafi się zataczać i zachowywać niebezpiecznie.
No OK, przyznaję że tak, ale do czego zmierzasz? Ja bym chciał, by było jak w Holandii - infrastruktura, przepisy i kultura na drodze funkcjonują tam tak, że do kierowania rowerem nie potrzeba żadnych specjalnych umiejętności. Po prostu wystarcza zdrowy rozsądek, intuicja i uprzejmość.
N4020 pisze:Poza tym rowerzystów samych z siebie zatrzymuje się rzadko, na ogół jak coś przeskrobią - a więc powodują zagrożenie.
Nie do końca, rowerzystów zatrzymuje się wyrywkowo w momencie, gdy spada statystyka policyjna.
N4020 pisze:Takie moje zdanie i jego nie zmienię, zbyt wiele osób ginie z powodu alkoholu na drogach.
Szanuję Twoje zdanie i je rozumiem, ale myślę że zbytnio generalizujesz. Alkohol jest dla ludzi i nie powstrzymasz ich od jego spożywania. Lekko nietrzeźwi rowerzyści nie powodują wielu wypadków, więc nie ma poważnych przeciwwskazań by podwyższyć dla nich limit zawartości alkoholu. W cywilizowanych krajach już dawno doszli do wniosku, że lepiej by kierowca po piwku wracał spokojnie rowerem, zamiast siadać za kółkiem.

: 15 sty 2012, o 12:22
autor: Słoneczny
tramwajem pisze: Szanuję Twoje zdanie i je rozumiem, ale myślę że zbytnio generalizujesz. Alkohol jest dla ludzi i nie powstrzymasz ich od jego spożywania. Lekko nietrzeźwi rowerzyści nie powodują wielu wypadków, więc nie ma poważnych przeciwwskazań by podwyższyć dla nich limit zawartości alkoholu. W cywilizowanych krajach już dawno doszli do wniosku, że lepiej by kierowca po piwku wracał spokojnie rowerem, zamiast siadać za kółkiem.
Problem się pojawia jak jedzie taki drogą, majtnie nim na boki, Ty go ominiesz i w coś wjedziesz lub w kogoś a on jedzie dalej.

A wierz mi - połowa kierowców nie powinna mieć prawa jazdy bo ma niebezpieczne reakcje, jak przed samochodem widzi cokolwiek poza pustą drogą za miastem.

: 15 sty 2012, o 14:49
autor: tramwajem
N4020 pisze:Problem się pojawia jak jedzie taki drogą, majtnie nim na boki, Ty go ominiesz i w coś wjedziesz lub w kogoś a on jedzie dalej.
Nie przeczę, że może tak być. Ale liczba zabitych przez pijanych rowerzystów wynosi 1,3 osoby rocznie w skali kraju.

: 15 sty 2012, o 16:16
autor: sylwek2k
N4020 pisze:A wierz mi - połowa kierowców nie powinna mieć prawa jazdy bo ma niebezpieczne reakcje, jak przed samochodem widzi cokolwiek poza pustą drogą za miastem.
A co to za wytlumaczenie? To raczej powinni im zabrac prawko...
N4020 pisze:Dlaczego z użytkowników dróg robisz równych i równiejszych?
A dlaczego nie? Rowerem po pijaku nie pojedziesz z predkoscia wieksza niz 20km/h (chyba ze z gorki), rower nie wazy 1,5 tony, tylko 30 kg, a lacznie z rowerzysta nie przekracza zwykle 120 kg.

Czas reakcji + droga hamowania w przypadku kierowcy to okolo 70-80 metrow (przy 70km/h), w przypadku rowerzysty NIE PRZEKROCZY 10m (przy 20km/h).

A zeby jechac 20km/h rowerem, to trzeba miec w miare dobra kondycje fizyczna. A nie byc za przeproszeniem 'nawalonym'.


A teraz przegladnij statystyki, jaka kare dostaje pijany rowerzysta i ilu ich lapie sie rocznie w Polsce, oraz ilu wychwytuje sie pijanych kierowcow, i jaka dostaja kare. Przyrownaj to do zagrozenia, jakie stawia jeden i drugi.

N4020 pisze:Ponadto za prowadzenie roweru pod wpływem można stracić prawo jazdy, a jak ktoś nie ma?
To go nie straci. Do jezdzenia rowerem po ulicy, wystarczy ze ma sie skonczone 18 lat :]

Zreszta jest to paradoks. Bo rowerem dalej bedzie mogl jezdzic, mimo ze to na nim dokonal wykroczenia, a samochodem juz nie, mimo ze sie go wtedy nie prowadzilo :D
N4020 pisze:Poza tym rowerzystów samych z siebie zatrzymuje się rzadko, na ogół jak coś przeskrobią - a więc powodują zagrożenie.
Wbrew pozorom, stosunkowo czesto, bo... nie beda mogli daleko uciec.

: 15 sty 2012, o 19:11
autor: Słoneczny
sylwek2k pisze: A co to za wytlumaczenie? To raczej powinni im zabrac prawko...
No ja bym pozabierał.

A dlaczego nie? Rowerem po pijaku nie pojedziesz z predkoscia wieksza niz 20km/h (chyba ze z gorki), rower nie wazy 1,5 tony, tylko 30 kg, a lacznie z rowerzysta nie przekracza zwykle 120 kg.

Czas reakcji + droga hamowania w przypadku kierowcy to okolo 70-80 metrow (przy 70km/h), w przypadku rowerzysty NIE PRZEKROCZY 10m (przy 20km/h).

A zeby jechac 20km/h rowerem, to trzeba miec w miare dobra kondycje fizyczna. A nie byc za przeproszeniem 'nawalonym'.


A teraz przegladnij statystyki, jaka kare dostaje pijany rowerzysta i ilu ich lapie sie rocznie w Polsce, oraz ilu wychwytuje sie pijanych kierowcow, i jaka dostaja kare. Przyrownaj to do zagrozenia, jakie stawia jeden i drugi.

Dlatego NIE, bo to 130 kilo jedzie w ruchu ulicznym z tymi co mają 1300, 13000 i więcej kg i to na nich najprędzej to 130 kilo wymusi jakieś działanie, działanie które jest często tragiczne w skutkach. Można by co najwyżej dopuścić jazdę po ścieżkach (z daleka od samochodów) ale tu znowu są piesi w tym dzieci, a dziecku 130 kilo może zrobić krzywdę.


To go nie straci. Do jezdzenia rowerem po ulicy, wystarczy ze ma sie skonczone 18 lat :]
Temu również jestem przeciwny, by pierwszy lepszy człek nie mający zielonego pojęcia o PoRD mógł się po drodze poruszać. Jak wyżej - po ścieżkach wolna wola, po drodze - tylko z kartą rowerową pozwalającą choć przypuszczać, że ktoś wie co oznacza żółty trójkąt w czerwonej ramce do góry nogami...



Wbrew pozorom, stosunkowo czesto, bo... nie beda mogli daleko uciec.
Jakąś manię prześladowczą chyba macie.

: 15 sty 2012, o 19:37
autor: sienioo
N4020 pisze:
sylwek2k pisze:Wbrew pozorom, stosunkowo czesto, bo... nie beda mogli daleko uciec.
Jakąś manię prześladowczą chyba macie.
Takie są realia. Rowerzystów np. zatrzymuje się na Bulwarach jak sobie spokojnie jadą:D

: 15 sty 2012, o 19:58
autor: sylwek2k
N4020 pisze:Dlatego NIE, bo to 130 kilo jedzie w ruchu ulicznym z tymi co mają 1300, 13000 i więcej kg i to na nich najprędzej to 130 kilo wymusi jakieś działanie, działanie które jest często tragiczne w skutkach. Można by co najwyżej dopuścić jazdę po ścieżkach (z daleka od samochodów) ale tu znowu są piesi w tym dzieci, a dziecku 130 kilo może zrobić krzywdę.
Poza drogami szybkiego ruchu, sa takze uliczki osiedlowe, gdzie predkosc samochodu powinna byc ograniczona do 30km/h, czy tez wiejskie drogi, gdzie praktycznie samochodow nie ma.

Zreszta, wychodzi na to, ze majac te 0,5 promila, to rowerzysta bedzie jechac zygzakiem. A prawda jest taka, ze jezeli bedzie jechac zygzakiem, to i owszem, powinien byc karany. Tylko czy jazda zygzakiem po wiejskiej drodze, gdzie diabel mowi dobranoc, stwarza REALNE ZAGROZENIE, zeby takiego kogos od razu wsadzac za to do wiezienia?
N4020 pisze:No ja bym pozabierał.
A nie lepiej by bylo mu w ogole nie dac? No tak, ale przeciez wazniejsze jest sprawdzenie, jak kursantowi idzie parkowanie rownolegle ;)

: 15 sty 2012, o 20:04
autor: czatowiec
sylwek2k pisze:Zreszta, wychodzi na to, ze majac te 0,5 promila, to rowerzysta bedzie jechac zygzakiem. A prawda jest taka, ze jezeli bedzie jechac zygzakiem, to i owszem, powinien byc karany. Tylko czy jazda zygzakiem po wiejskiej drodze, gdzie diabel mowi dobranoc, stwarza REALNE ZAGROZENIE, zeby takiego kogos od razu wsadzac za to do wiezienia?
Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze na przykład to, że w Niemczech legalnie można prowadzić auto mając 0,5 promila, a w UK nawet 0,8 i ludzie żyją.

: 15 sty 2012, o 20:36
autor: Słoneczny
sylwek2k pisze: Poza drogami szybkiego ruchu, sa takze uliczki osiedlowe, gdzie predkosc samochodu powinna byc ograniczona do 30km/h, czy tez wiejskie drogi, gdzie praktycznie samochodow nie ma.
Wystarczy że dostaniesz od auta jadącego 10 km/h i wydzwonisz łbem o ziemię, żebyś był do końca życia kaleką.
Zreszta, wychodzi na to, ze majac te 0,5 promila, to rowerzysta bedzie jechac zygzakiem. A prawda jest taka, ze jezeli bedzie jechac zygzakiem, to i owszem, powinien byc karany. Tylko czy jazda zygzakiem po wiejskiej drodze, gdzie diabel mowi dobranoc, stwarza REALNE ZAGROZENIE, zeby takiego kogos od razu wsadzac za to do wiezienia?
Już pisałem - nie wsadzać do więzienia tylko karać grzywną.


A nie lepiej by bylo mu w ogole nie dac? No tak, ale przeciez wazniejsze jest sprawdzenie, jak kursantowi idzie parkowanie rownolegle ;)
Albo jaki kursant ma rozmiar stanika i jak bardzo jest on na wierzchu. To jest kolejny temat-rzeka bez rozwiązania.

: 15 sty 2012, o 20:39
autor: Słoneczny
czatowiec pisze: Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze na przykład to, że w Niemczech legalnie można prowadzić auto mając 0,5 promila, a w UK nawet 0,8 i ludzie żyją.


A w wielu krajach jest 0,00 i nikt nie protestuje, bo zrozumieli, że chodzi o bezpieczeństwo.

Niestety rowerzysta lat 18 (i więcej) płci pięknej (albo i brzydkiej) z torebką na ramieniu (albo bez) i słuchawkami na uszach zamiast jakiegokolwiek przeszkolenia w zakresie PoRD ma blade pojęcie, że wymuszenie pierwszeństwa na autobusie czy na ciężarówce mającej 20 czy 30 ton skończy się na cmentarzu... a jak temu rowerzyście dołożymy o,5 promila przy masie załóżmy 50 kilogramów, to będzie panem szos...

: 15 sty 2012, o 22:48
autor: sylwek2k
N4020 pisze:Wystarczy że dostaniesz od auta jadącego 10 km/h i wydzwonisz łbem o ziemię, żebyś był do końca życia kaleką.
I myslisz, ze cos takiego nie moze zdarzyc sie, jak bedziesz jechal w pelni trzezwy?

Jak rowerzysta bedzie jechal zygzakiem, to i owszem, zwieksza sie tego prawdopodobienstwo, ale jak bedzie jechac prosto mimo tych 0,5 promila we krwi? Przy 'strzale' od tylu, w tym drugim przypadku, nie bedzie mialo znaczenia, czy byl trzezwy, czy mial promile we krwi.

: 15 sty 2012, o 23:41
autor: Słoneczny
sylwek2k pisze: I myslisz, ze cos takiego nie moze zdarzyc sie, jak bedziesz jechal w pelni trzezwy?

Jak rowerzysta bedzie jechal zygzakiem, to i owszem, zwieksza sie tego prawdopodobienstwo, ale jak bedzie jechac prosto mimo tych 0,5 promila we krwi? Przy 'strzale' od tylu, w tym drugim przypadku, nie bedzie mialo znaczenia, czy byl trzezwy, czy mial promile we krwi.
A kto ma decydować czy jedzie prosto czy nie? on sam? nie bądź śmieszny, to ruch drogowy a nie piaskownica.

: 15 sty 2012, o 23:59
autor: sylwek2k
N4020 pisze:A kto ma decydować czy jedzie prosto czy nie? on sam? nie bądź śmieszny, to ruch drogowy a nie piaskownica.
A w ktorym momencie teraz ma wiedziec, czy ma juz te zero dwa promila, czy moze jeszcze go nie ma? O zero piec promila juz nie wspominajac. I nie pisz, ze moze miec ze soba alkomat, bo za przeproszeniem, ale nie chce przezyc naglego wybuchu smiechu.

Jakos sa kraje, ze policjant nawet nie ma ze soba alkomatu i jakos potrafia stwierdzic, czy ktos jest pijany, czy nie, i nie ma znaczenia, czy prowadzacy ma jeden promil, czy zero dwa promila - wazne jest czy zachowuje sie trzezwo i potrafi tak reagowac.