Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 19 sie 2019, o 01:05

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sty 2012, o 16:18 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 14 lis 2009, o 12:31
Posty: 757
tramwajem napisał(a):
No to się chwali :) Póki nikomu nie zagraża, to co w tym złego? W Niemczech jazda rowerem po przejściu jest legalna, jeśli poruszasz się z prędkością pieszego. Co więcej nie słyszałem, by gdziekolwiek poza Polską była idiotycznie nakazana szerokość przejścia minimum 4 m, co w setkach miejsc w Krakowie utrudnia budowę przejazdów oraz pogarsza bezpieczeństwo (przez geometrię).


Skoro porusza się pasem do jazdy na wprost i dostaje czerwone, dlaczego ma kontynuować jazdę?


Cytuj:
No to tak samo mogę powiedzieć - zróbmy limit 0,0 dla kierowców, bo przecież na pewno są tacy którym 0,2 może zaszkodzić... Szanujmy się! Nie zrównuj kierowców z rowerzystami, bo to nie ma żadnego sensu - kompletnie inne prędkości i miejsce na drodze.


Zróbmy 0,00 nie mam nic przeciwko.
Nie mów mi co mam robić z łaski swojej. Jeśli rowerzysta jest na drodze (a ma prawo) i jest między innymi pojazdami, to powinien mieć takie same obowiązki jak kierujący tymi pojazdami.


Cytuj:
Byłeś uczestnikiem zdarzenia z udziałem rowerzysty w stanie wskazującym?


0,4 przy pierwszym dmuchaniu, jak po godzinie go wyciągnęli spod ciężarówki, po wymuszeniu pierwszeństwa. Starczy?


Cytuj:
Choćby dlatego, żeby pieniądze wydane na trzymanie tysięcy bogu ducha winnych rowerzystów w więzieniach wydać na realną poprawę bezpieczeństwa?


Ty uważasz, ze są bogu ducha winni, ja uważam, że są winni, jeśli jadą po ULICY lub między PIESZYMI. Samochód może zrobić krzywdę im, a oni pieszym. Ponadto nie uważam, żeby adekwatną była kara pozbawienia wolności, tylko GRZYWNY, co napisałem już bardzo dawno w jednym z pierwszych postów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2012, o 15:00 
Offline
Dyrektor

Dołączył(a): 7 sty 2010, o 21:34
Posty: 2602
Lokalizacja: Kraków
N4020 napisał(a):
Skoro porusza się pasem do jazdy na wprost i dostaje czerwone, dlaczego ma kontynuować jazdę?

Przyznam, że się zgubiłem. Napisz proszę raz jeszcze o jakiej sytuacji mowa.

Natomiast muszę przyznać że faktycznie podejrzanie dużo rowerzystów w wielu miejscach próbuje przejechać przez skrzyżowanie na czerwonym. W pełni popieram karanie takich zachowań, bo w niektórych miejscach jest to bardzo niebezpieczne. Chętnie bym przeprowadził jakąś kampanię z Policją, ale niestety zainteresowania brak:
http://ibikekrakow.com/2012/01/13/czy-p ... werzystow/

Jeszcze inna sprawa to skręt w prawo z czerwonego, takie rozwiązanie wprowadzają właśnie w Belgii. Działa to jak "globalna" zielona strzałka dla rowerów. http://www.ecf.com/news/belgium-right-t ... newswatch/

N4020 napisał(a):
Zróbmy 0,00 nie mam nic przeciwko.
Nie mów mi co mam robić z łaski swojej. Jeśli rowerzysta jest na drodze (a ma prawo) i jest między innymi pojazdami, to powinien mieć takie same obowiązki jak kierujący tymi pojazdami.

To może jeszcze 0,00 dla pieszych? Przecież pieszy też ma prawo być na drodze i jest uczestnikiem ruchu.

Coś Ci powiem - takie rozwiązanie wprowadzono w latach '20 w USA. Niestety się nie sprawdziło.

N4020 napisał(a):
0,4 przy pierwszym dmuchaniu, jak po godzinie go wyciągnęli spod ciężarówki, po wymuszeniu pierwszeństwa. Starczy?

I skąd pewność, że to z powodu alkoholu? Jak jeździsz zawodowo to widzisz dziennie dziesiątki wymuszeń pierwszeństwa - czy to ma związek z alkoholem?

N4020 napisał(a):
Ponadto nie uważam, żeby adekwatną była kara pozbawienia wolności, tylko GRZYWNY, co napisałem już bardzo dawno w jednym z pierwszych postów.

Okej, zapomniałem i przyznaję rację.

Cytuj:
Ty uważasz, ze są bogu ducha winni, ja uważam, że są winni, jeśli jadą po ULICY lub między PIESZYMI. Samochód może zrobić krzywdę im, a oni pieszym.

Zmartwię Cię, ale trzeźwi rowerzyści też mogą w niemałej liczbie sytuacji jechać chodnikiem i też mogą zrobić krzywdę pieszym. Mało tego - piesi też mogą zrobić krzywdę rowerzystom i jak zwykle odpowiedzialność powinna spoczywać na barkach bardziej chronionych - czyli rowerzystów. Popieram skuteczniejsze karanie rowerzystów za nieostrożną jazdę po chodniku.

_________________
I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com


Ostatnio edytowano 31 sty 2012, o 15:01 przez tramwajem, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2012, o 21:47 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 14 lis 2009, o 12:31
Posty: 757
tramwajem napisał(a):
Natomiast muszę przyznać że faktycznie podejrzanie dużo rowerzystów w wielu miejscach próbuje przejechać przez skrzyżowanie na czerwonym. W pełni popieram karanie takich zachowań, bo w niektórych miejscach jest to bardzo niebezpieczne. Chętnie bym przeprowadził jakąś kampanię z Policją, ale niestety zainteresowania brak:
http://ibikekrakow.com/2012/01/13/czy-p ... werzystow/


Jedziesz na rowerze ulicą. Dostajesz sygnał czerwony. Zgodnie z Twoim kierunkiem po prawej stronie jest przejście dla pieszych równolegle do Twojego toru jazdy. Mijasz sygnalizator minimalnie łukiem w prawo do zebry, po czym wzdłuż zebry "jakby na drugą stronę" i dalej znów prosto ulicą.

Cytuj:
To może jeszcze 0,00 dla pieszych? Przecież pieszy też ma prawo być na drodze i jest uczestnikiem ruchu.


I stwierdzenie obecności alkoholu u pieszego podczas zdarzenia zwiększa prawdopodobieństwo uznania wtargnięcia tego pieszego pod koła, a więc co najmniej współwiny w zdarzeniu.

Cytuj:
Coś Ci powiem - takie rozwiązanie wprowadzono w latach '20 w USA. Niestety się nie sprawdziło.


Nie interesuje mnie USA i nie znam historii USA.


Cytuj:
I skąd pewność, że to z powodu alkoholu? Jak jeździsz zawodowo to widzisz dziennie dziesiątki wymuszeń pierwszeństwa - czy to ma związek z alkoholem?


Wynikiem przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego było stwierdzenie prawdopodobieństwa wpływu alkoholu na zdolność postrzegania u prowadzącego pojazd jednośladowy. Ja się z policją kłócić nie zamierzam.

Cytuj:
Zmartwię Cię, ale trzeźwi rowerzyści też mogą w niemałej liczbie sytuacji jechać chodnikiem i też mogą zrobić krzywdę pieszym. Mało tego - piesi też mogą zrobić krzywdę rowerzystom i jak zwykle odpowiedzialność powinna spoczywać na barkach bardziej chronionych - czyli rowerzystów. Popieram skuteczniejsze karanie rowerzystów za nieostrożną jazdę po chodniku.


Ale tu mnie nic nie martwi, chcę tylko zwrócić uwagę, że nie w niektórych przypadkach 0,5 promila podnosi ryzyko wystąpienia zdarzenia. Prawo jest po to, by zapobiegać, a nie rozstrzygać po fakcie, kto był winien.


Ostatnio edytowano 1 lut 2012, o 12:47 przez Słoneczny, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2012, o 03:11 
Offline
Dyrektor

Dołączył(a): 23 wrz 2009, o 23:00
Posty: 1506
Lokalizacja: kraków
N4020 napisał(a):
Jedziesz na rowerze ulicą. Dostajesz sygnał czerwony. Zgodnie z Twoim kierunkiem po prawej stronie jest przejście dla pieszych równolegle do Twojego toru jazdy. Mijasz sygnalizator minimalnie łukiem w prawo do zebry, po czym wzdłuż zebry "jakby na drugą stronę" i dalej znów prosto ulicą.


Ale ile jest znowuz takich skrzyzowan? Na wiekszosci zielone swiatlo dla pieszych jest w tym samym momencie, kiedy jest zielone dla samochodow poruszajacych sie rownolegle do przejscia. Wiec w tym momencie rowerzysta zatrzymujacy sie na czerwonym dla samochodow, musialby przejechac na czerwonym takze dla pieszych, wiec w ogole pomijamy ten warunek.

Ale... ale sa bardziej rozbudowane skrzyzowania, calkowicie bezkolizyjne, gdzie samochod nie jest wpuszczany na zielone swiatlo dla pieszych. I to jest jedyne, na ktorym jest sens przejedzania jako rowerzysta na zielonym dla pieszych, jezeli chce rowerzysta jechac prosto. Tylko ze w takim przypadku, nie powinno byc zielonej strzalki dla samochodow, wiec de facto rowerzysta nie jest w zaden sposob zagrozony.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2012, o 12:11 
Offline
Dyrektor

Dołączył(a): 7 sty 2010, o 21:34
Posty: 2602
Lokalizacja: Kraków
N4020 napisał(a):
Jedziesz na rowerze ulicą. Dostajesz sygnał czerwony. Zgodnie z Twoim kierunkiem po prawej stronie jest przejście dla pieszych równolegle do Twojego toru jazdy. Mijasz sygnalizator minimalnie łukiem w prawo do zebry, po czym wzdłuż zebry "jakby na drugą stronę" i dalej znów prosto ulicą.

No to kretynizm faktycznie, chociaż tak jak pisze sylwek nie jest to częste rozwiązanie. Ta droga boczna (przecinająca prawidłową jezdnię którą powinien jechać rowerzysta) musiałaby być rozdzielona wysepką, z przejściem na dwa etapy, a zielone na pierwszym z nich mogłoby być tylko w przypadku otwarcia bezkolizyjnych lewoskrętów (S-3), które są równoległe tylko do przejścia przez jezdnię wylotową drogi bocznej.
Tylko że wtedy jazda przejściem miałaby sens tylko przy dość długim lewoskręcie i łaskawego otwarcia pierwszego S-5 przez projektanta programu. Natomiast faktycznie może się wtedy pojawić zielona strzałka.

Możesz podać przykład skrzyżowania na którym widujesz opisane sytuacje?

Cytuj:
I stwierdzenie obecności alkoholu u pieszego podczas zdarzenia zwiększa prawdopodobieństwo uznania wtargnięcia tego pieszego pod koła, a więc co najmniej współwiny w zdarzeniu.

A jeśli był na przejściu/w strefie zamieszkania?

Cytuj:
Wynikiem przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego było stwierdzenie prawdopodobieństwa wpływu alkoholu na zdolność postrzegania u prowadzącego pojazd jednośladowy. Ja się z policją kłócić nie zamierzam.

Okej. Chociaż przyznam że może być nam trudno się dogadać, bo w tej sytuacji dobrze rozumiem, że jesteś przeciwko podwyższeniu limitu. Z drugiej strony zobacz sobie do statystyk - to czego byłeś świadkiem nie jest powszechne.

N4020 napisał(a):
Ale tu mnie nic nie martwi, chcę tylko zwrócić uwagę, że nie w niektórych przypadkach 0,5 promila podnosi ryzyko wystąpienia zdarzenia. Prawo jest po to, by zapobiegać, a nie rozstrzygać po fakcie, kto był winien.

Ale milion rzeczy podnosi prawdopodobieństwo wypadku, rozsądny ustawodawca powinien zbadać, czy niewielkie stężenie alkoholu nie jest czasem na samym końcu listy, zaś rozluźnienie przepisów może przynieść poprawę w dziedzinie pijanych kierowców.

_________________
I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com


Ostatnio edytowano 1 lut 2012, o 12:48 przez tramwajem, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2012, o 19:14 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 14 lis 2009, o 12:31
Posty: 757
tramwajem napisał(a):
No to kretynizm faktycznie, chociaż tak jak pisze sylwek nie jest to częste rozwiązanie. Ta droga boczna (przecinająca prawidłową jezdnię którą powinien jechać rowerzysta) musiałaby być rozdzielona wysepką, z przejściem na dwa etapy, a zielone na pierwszym z nich mogłoby być tylko w przypadku otwarcia bezkolizyjnych lewoskrętów (S-3), które są równoległe tylko do przejścia przez jezdnię wylotową drogi bocznej.
Tylko że wtedy jazda przejściem miałaby sens tylko przy dość długim lewoskręcie i łaskawego otwarcia pierwszego S-5 przez projektanta programu. Natomiast faktycznie może się wtedy pojawić zielona strzałka.

Możesz podać przykład skrzyżowania na którym widujesz opisane sytuacje?


Pod LOTem, wyłączona Bagatela, Westerplatte pod pocztą w kierunku Dworca.

A, są też rowerzyści jeżdżący na czerwonym np. na Bora przy wlocie od Dobrego Pasterza. Ukradkiem przy krawężniczku...


Cytuj:
A jeśli był na przejściu/w strefie zamieszkania?


Wtargnięcie może się zdarzyć również w w/w przypadkach. Nie jest powiedziane że przejście/strefa to z automatu wina kierowcy.


Cytuj:
Okej. Chociaż przyznam że może być nam trudno się dogadać, bo w tej sytuacji dobrze rozumiem, że jesteś przeciwko podwyższeniu limitu. Z drugiej strony zobacz sobie do statystyk - to czego byłeś świadkiem nie jest powszechne.


Jak uczono mnie na studiach statystyka to największe kłamstwo. Ponadto uważam, że prawo ma chronić najsłabszych a nie ogół.


Cytuj:
Ale milion rzeczy podnosi prawdopodobieństwo wypadku, rozsądny ustawodawca powinien zbadać, czy niewielkie stężenie alkoholu nie jest czasem na samym końcu listy, zaś rozluźnienie przepisów może przynieść poprawę w dziedzinie pijanych kierowców.


Jaką poprawę? Od podwyższenia limitu nie przestaną pić.


Ostatnio edytowano 1 lut 2012, o 20:28 przez Słoneczny, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 kwi 2012, o 19:08 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 wrz 2009, o 21:35
Posty: 2574
Lokalizacja: Kraków Łobzów
Szwajcaria – limit 0,5 ‰ dla rowerzystów, niskie kary i łagodne podejście Policji
http://ibikekrakow.com/2012/04/02/szwaj ... e-policji/

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2012, o 11:22 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 20:25
Posty: 22498
Prawo a pijani rowerzyści. W Europie nikt tak nie karze
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... k_nie.html

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2012, o 09:24 
Offline
Dyrektor

Dołączył(a): 7 sty 2010, o 21:34
Posty: 2602
Lokalizacja: Kraków
O świadomości, czyli o tym, że pierwszeństwo a odpowiedzialność, to dwie różne sprawy
http://ibikekrakow.com/2012/04/25/o-swi ... ne-sprawy/
Polecam tekst Oliviera z Francuskiej Federacji Cyklistów. Olivier będzie także gościem na najbliższej Masie - w ten piątek o 18:00 pod Adasiem


N4020 napisał(a):
Pod LOTem

O ile dobrze pamiętam tam są tylko dwie fazy w cyklu
N4020 napisał(a):
Wtargnięcie może się zdarzyć również w w/w przypadkach. Nie jest powiedziane że przejście/strefa to z automatu wina kierowcy.
Nie? No to po co malujemy przejścia i strefy zamieszkania, skoro tam też wymagamy od pieszych ustąpienia pierwszeństwa? Zresztą polecam artykuł powyżej.
Cytuj:
Jaką poprawę? Od podwyższenia limitu nie przestaną pić.
:evil: No przecież jak będziesz miał wyższy limit na rower, niż na samochód to chyba logiczne, że liczba pijanych kierowców spadnie bo wybiorą rower?

_________________
I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com


Ostatnio edytowano 25 kwi 2012, o 09:55 przez tramwajem, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 maja 2012, o 13:07 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 20:25
Posty: 22498
Obława na rowerzystów. Troska o porządek czy nabijanie statystyk?
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... janie.html

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 maja 2012, o 08:44 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 14 lis 2009, o 12:31
Posty: 757
tramwajem napisał(a):
N4020 napisał(a):
Wtargnięcie może się zdarzyć również w w/w przypadkach. Nie jest powiedziane że przejście/strefa to z automatu wina kierowcy.
Nie? No to po co malujemy przejścia i strefy zamieszkania, skoro tam też wymagamy od pieszych ustąpienia pierwszeństwa?


Czy Ty w ogóle odróżniasz zachowania zwyczajne od zachowań niespodziewanych? Bo ja piszę o jednych a Ty najwyraźniej o drugich.

Biorąc pod uwagę choćby fizykę ruchu, nawet w strefie nie wyjdziesz na pewniaka zza murku czy dużego, zaparkowanego samochodu, mając w głowie choć odrobinę pojęcia, że może coś za nim jechać i nie widzieć, a w miejscu nie stanie, nawet jadąc wolno.


Cytuj:
Zresztą polecam artykuł powyżej.


No przeczytałem i co w związku z tym? To, że ja mam uważać jadąc samochodem osobowym, dostawczym, czy ostatnio 40-tonowym zestawem jest dla mnie jasne i naturalne, jednak daleki jestem by akceptować wybryki rowerzystów nie mające nic wspólnego z bezpiecznym korzystaniem z ulic.

Jeżeli nie wymaga się od rowerzystów podstaw znajomości ruchu drogowego, jeżeli wśród rowerzystów wzrasta liczba samobójców pod wpływem czy z słuchawkami na uszach to trzeba się liczyć z coraz większą wrogością ze strony kierowców. Sorry, ale o ile w mieście mi to lata, wisi i powiewa bo staram się unikać centrum jak mogę, to na trasie, gdzie jest jeden pas ruchu szerokości niemal mojego auta i mam rowerzystę, którego przez kilka kilometrów nie mogę wyprzedzić bo jedzie od pobocza do linii to trudno uznać go za świętego.

Cytuj:
Cytuj:
Jaką poprawę? Od podwyższenia limitu nie przestaną pić.
:evil: No przecież jak będziesz miał wyższy limit na rower, niż na samochód to chyba logiczne, że liczba pijanych kierowców spadnie bo wybiorą rower?


Pier**** o Szopenie.... nagle naród się nawróci i tłumnie pojedzie rowerami na piwo...

Nie mówiłbym złego słowa w tym temacie, gdyby rowerzyści pod wpływem nie poruszali się po jednym pasie z pojazdami i po sąsiedzku z pieszymi.


Ostatnio edytowano 6 maja 2012, o 08:48 przez Słoneczny, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 maja 2012, o 23:23 
Offline
Dyrektor

Dołączył(a): 7 sty 2010, o 21:34
Posty: 2602
Lokalizacja: Kraków
N4020 napisał(a):
Biorąc pod uwagę choćby fizykę ruchu, nawet w strefie nie wyjdziesz na pewniaka zza murku czy dużego, zaparkowanego samochodu, mając w głowie choć odrobinę pojęcia, że może coś za nim jechać i nie widzieć, a w miejscu nie stanie, nawet jadąc wolno.

No właśnie. Wychodząc z tego założenia w cywilizowanych krajach uważa się, że pieszy jako potencjalna ofiara nie może doprowadzić do kolizji, więc winny jest zawsze pojazd. Tak samo jest gdy jedziesz strefą pieszą - czasami piesi zachowują się w sposób niekontrolowany, ale to już Twoja odpowiedzialność by to przewidzieć i uniknąć kolizji.

Jeżdżę codziennie przez Rynek, Grodzką i inne strefy piesze i jeszcze nigdy mi się nie zdażyło choćby wystraszyć przechodnia nagłym pojawieniem się. Jak widać da się.

N4020 napisał(a):
jednak daleki jestem by akceptować wybryki rowerzystów nie mające nic wspólnego z bezpiecznym korzystaniem z ulic.

A o czym teraz piszesz, bo się zgubiłem?
N4020 napisał(a):
Jeżeli nie wymaga się od rowerzystów podstaw znajomości ruchu drogowego, jeżeli wśród rowerzystów wzrasta liczba samobójców pod wpływem czy z słuchawkami na uszach to trzeba się liczyć z coraz większą wrogością ze strony kierowców.

Dlaczego samobójców? Ja przez słuchawki i tak prawdopodobnie słyszę więcej, niż Ty przez szyby :)
N4020 napisał(a):
na trasie, gdzie jest jeden pas ruchu szerokości niemal mojego auta i mam rowerzystę, którego przez kilka kilometrów nie mogę wyprzedzić bo jedzie od pobocza do linii to trudno uznać go za świętego.

I tu się zgadzam, jest coś takiego jak kultura jazdy i ona wymaga w pewnych sytuacjach ustąpienia. Ja zawsze staram się puszczać wszelkie autobusy i większe pojazdy, jeśli mogłyby jechać szybciej ode mnie. Być może obowiązkowa nauka jazdy na rowerze w szkołach pozwoliłaby bardziej uczulić na to rowerzystów.

Cytuj:
Pier**** o Szopenie.... nagle naród się nawróci i tłumnie pojedzie rowerami na piwo...

No dokładnie, po co w ogóle ryzykować i jechać autem, skoro można legalnie rowerem?
N4020 napisał(a):
Nie mówiłbym złego słowa w tym temacie, gdyby rowerzyści pod wpływem nie poruszali się po jednym pasie z pojazdami i po sąsiedzku z pieszymi.

Uwierz mi, ja też jestem czasem przerażony obserwując poczynania rowerzystów. Dzisiaj sobie wyszedłem z dzieckiem na bulwary i mógłbym wiele gorzkich słów powiedzieć o tzw. niedzielnych kolażach :)

_________________
I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com


Ostatnio edytowano 6 maja 2012, o 23:25 przez tramwajem, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 maja 2012, o 15:00 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 20:25
Posty: 22498
Rowerowa hipokryzja rozkwita na wiosnę [LIST]
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... LIST_.html

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 maja 2012, o 16:14 
Offline
Dyrektor

Dołączył(a): 7 sty 2010, o 21:34
Posty: 2602
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Od kierowców wymaga się bezwzględnego przestrzegania przepisów

:)

_________________
I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2012, o 15:09 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 20:25
Posty: 22498
Kraków: policja nagminnie kontroluje rowerzystów
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/14 ... 732,1,3,60

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL