Autobusy elektryczne i hybrydowe

Parametry techniczne, rozdysponowanie, przetargi i informacje dotyczące taboru

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
pasazer_mobilisu
Administrator Techniczny
Posty: 1685
Rejestracja: 8 sie 2017, o 12:19

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#826 Post autor: pasazer_mobilisu » 8 kwie 2022, o 14:20

Locutus pisze:
6 kwie 2022, o 21:45
Ale mnie nie chodzi o kupowanie spalinówek - lecz o pozostawienie tych, które już są nieco dłużej przy życiu...
I tak już się stało - przyjechało 50 elektryków przegubowych, a wycofano hybrydę która już dawno zdechła + 2 x SU18 z Bieńczyc oraz 3 Citaro G.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
Kaszmir oraz dyrektor Franek... O te kłamczuchy dwa, no! :rotfl:
Tego argumentu z ich ust nie słyszałem, ale jestem pewien że nawet jeśli padł to żaden z nich osobiście nie przeszukiwał krakowskich zajezdni pod kątem wolnego sprawnego taboru. Nieoficjalnie mówi się że brakuje kierowców, patrząc na ilość reklam które ostatnio przyozdobiły tylne klapy pojazdów myślę że coś w tym może być.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
W innym wątku bodajże wczoraj pisałeś jak to wszystko w nowych Volvo się telepie strasznie...
Bo niestety tak jest, ale w starych "BU" przecież nie jest lepiej. 4 letnie Volvo nie rdzewieje czy nie wibruje na postoju (zwłaszcza że zazwyczaj zostaje wtedy tylko silnik elektryczny).
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
W ocenie dostępności komunikacji miejskiej dla pasażerów niepełnosprawnych, starszych, z dużym bagażem, z wózkami dziecięcymi, ze skręconą kostką, czy po prostu wyj**anych jak koń po westernie po ciężkim dniu pracy.
Zgoda, na szczęście ich sytuacja cały czas się poprawia.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
Jeśli chodzi o emisje - w porównaniu do emisji z komunikacji indywidualnej (samochodowej) emisje z autobusów to nic... Więc aż tak na to nie stawiałbym nacisku...
Też bym nie naciskał, ale gdy robi to rząd czy unia to przewoźnicy nie mają dużego wyboru i chcąc korzystać ze środków zewnętrznych kupują autobusy elektryczne/wodorowe. Plus jest taki, że przy odpowiedniej ilości autobusów elektrycznych będzie można nimi obsługiwać centra, a dla samochodów spalinowych (czyli realnie prawie wszystkich) postawić znak wjazdu.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
Na 52 poukładali nareszcie brygady sensownie? Bo w przeszłości kiepsko im to szło i stare trupy potrafiły jechać przez 40 min jednym ciągiem, a potem same niskacze...
Patrząc teraz na TTSS nie widać dwóch Ufoków jeden za drugim, ale niestety nie wszystko się wyświetla.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
To może niech puszczą ten autobus - przynajmniej będzie niskopodłogowy, a niepełnosprawni mieszkańcy Pleszowa przestaną wreszcie być w zasadzie uwięzieni po drugiej stronie Kombinatu...
Miłośnicy szyny by tego nie wybaczyli.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
Brakuje również f=1/5min na 50, ani widu ani słychu po dwunastce...
O tej "50" zapomniałem bo na chwilę dostała już f5, ale "12" to raczej był eksperyment, który się nie udał i dlatego nie ma sensu przywracania tej linii.
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
Nie wiem. Kolizyjny kurs z UE na szczeblu rządowym nie nastraja optymistycznie w kwestii skali dotacji na które Polska może liczyć, a bez dotacji nowe tramwaje będą jak sobie je narysujemy i wytniemy. Kryzys spowodowany pandemią i wojną też nie daje podstaw do optymizmu.
Mam nadzieje że jednak ten kryzys będzie jak najmniejszy, a jeśli faktycznie będzie tak jak piszesz to i temat szybkiej wymiany taboru autobusowego się skończy
Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
I tak i nie. Tak, bo jest stopień, nie, bo wszystkie drzwi prowadzą do niskiej podłogi.
Różnie "niskopodłogowość" jest i była definiowana, ale SanCity to też dobry przykład autobusu, który mimo niezbyt zaawansowanego wieku oferuje komfort podróży niższy niż zmodernizowane ale znacznie starsze EU8N/GT8N. Podobnie bardzo słabo trzymają się CitySmile Mobilisu, ale je pożegnamy dopiero za nieco ponad 2 lata. Może nowy przetarg na obsługę linii będzie już na autobusy elektryczne? Tydzień temu Kłosok zaczął swój kontrakt w Rybniku, zobaczymy jak im to wyjdzie.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7997
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#827 Post autor: Locutus » 8 kwie 2022, o 20:42

pasazer_mobilisu pisze: I tak już się stało - przyjechało 50 elektryków przegubowych, a wycofano hybrydę która już dawno zdechła + 2 x SU18 z Bieńczyc oraz 3 Citaro G.
Ale czy nie ma to czasem związku głównie z tym, że tabor elektryczny niestety nie jest tak niezawodny jak spalinowy?
pasazer_mobilisu pisze: Tego argumentu z ich ust nie słyszałem, ale jestem pewien że nawet jeśli padł to żaden z nich osobiście nie przeszukiwał krakowskich zajezdni pod kątem wolnego sprawnego taboru. Nieoficjalnie mówi się że brakuje kierowców, patrząc na ilość reklam które ostatnio przyozdobiły tylne klapy pojazdów myślę że coś w tym może być.
Też o tym słyszałem...
pasazer_mobilisu pisze: Bo niestety tak jest, ale w starych "BU" przecież nie jest lepiej. 4 letnie Volvo nie rdzewieje czy nie wibruje na postoju (zwłaszcza że zazwyczaj zostaje wtedy tylko silnik elektryczny).
No ale skoro stary tabor się telepie i nowy też się telepie to co za różnica dla pasażera?
pasazer_mobilisu pisze: Zgoda, na szczęście ich sytuacja cały czas się poprawia.
Owszem... Ale IMHO to powinno być priorytetem...
pasazer_mobilisu pisze: Też bym nie naciskał, ale gdy robi to rząd czy unia to przewoźnicy nie mają dużego wyboru i chcąc korzystać ze środków zewnętrznych kupują autobusy elektryczne/wodorowe. Plus jest taki, że przy odpowiedniej ilości autobusów elektrycznych będzie można nimi obsługiwać centra, a dla samochodów spalinowych (czyli realnie prawie wszystkich) postawić znak wjazdu.
Dostępności tramwajów to nie poprawi...
pasazer_mobilisu pisze: Patrząc teraz na TTSS nie widać dwóch Ufoków jeden za drugim, ale niestety nie wszystko się wyświetla.
Czyli kwestia pozostaje otwarta.
pasazer_mobilisu pisze: Miłośnicy szyny by tego nie wybaczyli.
Czasami trzeba pomyśleć o zwykłych ludziach, a nie miłośnikach...
pasazer_mobilisu pisze: O tej "50" zapomniałem bo na chwilę dostała już f5, ale "12" to raczej był eksperyment, który się nie udał i dlatego nie ma sensu przywracania tej linii.
Zapewne dwunastka w tamtym kształcie nie ma racji bytu, masz rację...
pasazer_mobilisu pisze: Mam nadzieje że jednak ten kryzys będzie jak najmniejszy, a jeśli faktycznie będzie tak jak piszesz to i temat szybkiej wymiany taboru autobusowego się skończy
I wracamy do punktu wyjścia: autobusy już są tip-top, nie potrzebują szybkiej wymiany, za to tramwaje wręcz przeciwnie...
pasazer_mobilisu pisze: Różnie "niskopodłogowość" jest i była definiowana, ale SanCity to też dobry przykład autobusu, który mimo niezbyt zaawansowanego wieku oferuje komfort podróży niższy niż zmodernizowane ale znacznie starsze EU8N/GT8N.
Serio? Fakt, że dawno nie miałem okazji jechać...
pasazer_mobilisu pisze: Podobnie bardzo słabo trzymają się CitySmile Mobilisu, ale je pożegnamy dopiero za nieco ponad 2 lata. Może nowy przetarg na obsługę linii będzie już na autobusy elektryczne? Tydzień temu Kłosok zaczął swój kontrakt w Rybniku, zobaczymy jak im to wyjdzie.
Ano zobaczymy.

Pozdrawiam!
LOKI

Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

PanA
Dyrektor
Posty: 1093
Rejestracja: 8 lip 2015, o 11:07

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#828 Post autor: PanA » 12 kwie 2022, o 19:40

Locutus pisze:
7 kwie 2022, o 19:14
Oczywiście, że linie tramwajowe buduje się z kilku przyczyn, z których ekologia jest tylko jedną (nie wiem, może w Polsce się na to nie kładzie nacisku, ale we Francji dosyć mocno podkreślają jak otwierają nową linię tramwajową, że kopcące autobusy zastąpi się bezemisyjnymi tramwajami), ale nie zmienia to faktu, że zastępowanie tramwajów autobusami i vice versa ma ogromny wpływ na to jak kształtują się emisje CO2 transportu zbiorowego.
No ale jesteśmy w Polsce, więc ta jedna ustawa pod tym jednym względem jest bardzo sensowna.
Zwłaszcza że to nie jest wykluczanie się z tramwajami.
Jeśli jakieś miasto zastąpi jedną lub dwie linie autobusowe tramwajami, to automatycznie podskoczy procent autobusowego taboru elektrycznego.
Ale gdyby liczyć tramwaje do elektromobilności, to dosłownie wszystkie miasta z tramwajami, oprócz chyba jedynego Grudziądza, nie byłyby zmuszone kupować autobusów elektrycznych, bo już docelowe plany byłyby spełnione, dlatego mówię o kazuistyce.
A z drugiej strony, gdyby zrobić plany realistyczne, czyli dać (razem z tramwajami) np. obowiązek 70% taboru elektrycznego, to byłoby to niemożliwe do spełnienia dla ok. 100-tysięcznych miast bez tramwajów, bo wymagałoby to wymiany niemal całego taboru.
A z trzeciej strony, gdyby rozdzielić to na różne przypadki, to wyszłoby pewnie z tego równie obrzydliwe spaghetti jak Nowy Wał i nowa ustawa o PTZ, która była poprawiana 12 razy i nadal nie weszła w życie.
Więc już najlepsze jest to, co jest.
Jeśli się im odmawia mówiąc że autobusów po prostu nie ma, a wysyła się na zawsze 5 Solarisów do Lwowa to problemem nie jest brak autobusów tylko prawdomówność tego kto podał taki argument.
Wyciąganie tego "argumentu", w takiej ciężkiej i nietypowej sytuacji jest, bardzo delikatnie mówiąc, niefajne.

W ocenie dostępności komunikacji miejskiej dla pasażerów niepełnosprawnych, starszych, z dużym bagażem, z wózkami dziecięcymi, ze skręconą kostką, czy po prostu wyj**anych jak koń po westernie po ciężkim dniu pracy. Choć wysokość podłogi wpływa też bezpośrednio na czas wymiany pasażerskiej a ta wpływa na punktualność... Nowoczesność pojazdu wpływa też na atrakcyjność komunikacji miejskiej a ta przekłada się na prawdopodobieństwo przesiadki z samochodu na zbiorkom...
Sam tak przytaczałeś w odpowiedzi do mnie przedwojenne tramwaje w niektórych miastach, zdecyduj się ;)
Najbardziej dla kierowców samochodów się liczy szybkość i pewność dojazdu. Warunki w tramwaju są drugorzędne. A zdecydowana większość kierowców samochodów to osoby zdrowe.
Jeśli chodzi o emisje - w porównaniu do emisji z komunikacji indywidualnej (samochodowej) emisje z autobusów to nic... Więc aż tak na to nie stawiałbym nacisku...
Ale nie będą miały poparcia społecznego żadne strefy czystego transportu, jeśli gmina nie będzie dawać przykładu.
Tak samo, zaplanowanie ruchu samochodowego to kwestia wyłącznie samego miasta. Przypominam, że strefy czystego transportu i autobusy elektryczne to obowiązek w miastach na prawach powiatu, a te są zarządcą wszystkich dróg na swoim terenie, nawet wojewódzkich i krajowych. To tylko kwestia chęci z ograniczeniem ruchu. Na przykład obecnie praktycznie zerowy jest w ramach I obwodnicy, a trochę słabo by było, gdyby ta strefa powstała np. w ramach drugiej obwodnicy, a pod dworcem i na Alejach nadal same diesle, co nie?
To może niech puszczą ten autobus - przynajmniej będzie niskopodłogowy, a niepełnosprawni mieszkańcy Pleszowa przestaną wreszcie być w zasadzie uwięzieni po drugiej stronie Kombinatu...
Wiesz, że my praktycznie wszyscy jesteśmy zgodni, że pozostawienie torowiska na Pleszów, zamiast zaorania go, było błędem.
pisze: Nie wiem. Kolizyjny kurs z UE na szczeblu rządowym nie nastraja optymistycznie w kwestii skali dotacji na które Polska może liczyć, a bez dotacji nowe tramwaje będą jak sobie je narysujemy i wytniemy. Kryzys spowodowany pandemią i wojną też nie daje podstaw do optymizmu. Już nie mówię przez grzeczność o zmianach podatkowych sprawiających, że wpływy samorządów maleją. Przecież nawet przez długie "grube" lata gdy UE sypała grosiwem, a kryzysu nie było żadnego, zakupy robione były w ilościach dosyć skromnych... Dopiero w dwóch ostatnich przetargach Kraków się ładnie szarpnął, ale boję się, że nie będzie już w stanie tego powtórzyć, a jak wrócimy do zamawiania dwudziestu kilku tramwajów raz na cztery lata (albo jeszcze mniej), to jednak sprawdzi się mój scenariusz...
Z drugiej strony spowolnią inwestycje na infrastrukturę, więc proporcje się wyrównają. Jeśli faktycznie nie będzie kasy, to będą wolniej powstawać torowiska, więc też większa część zakupionego taboru będzie szła na zastąpienie starych tramwajów, zamiast na obsługę nowych tras. Nawet Ukraina w zeszłej dekadzie dawała sobie radę z wymianą i modernizacją taboru, znacznie bardziej poszkodowana zabieraniem kasy przez Janukowycza niż my przez PiS i bez funduszy unijnych.
Ale czy nie ma to czasem związku głównie z tym, że tabor elektryczny niestety nie jest tak niezawodny jak spalinowy?
Dyskusyjna teza.
I wracamy do punktu wyjścia: autobusy już są tip-top, nie potrzebują szybkiej wymiany, za to tramwaje wręcz przeciwnie...
TERAZ, ale nie za 5 lat. Nie wymieniając taboru systematycznie, Kraków obudziłby się za kilka lat z ręką w nocniku, z masą dogorywających autobusów.
A już kiedyś pisałem, bardziej się opłaca sprzedać autobus nieco wcześniej, ale sprawny, niż później za cenę złomu. Z tej różnicy cenowej sprzedania kilku jeszcze sprawnych autobusów vs sprzedania kilku sztuk po cenie złomu uzbiera się spokojnie na zakup jednego tramwaju.
Poza tym, gdyby MPK musiało nagle kupić ogromną liczbę autobusów, to tym bardziej plan zakupu tramwajów musiałby zostać porzucony.
MKM-owie to jednak wielkie: xD

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7997
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#829 Post autor: Locutus » 13 kwie 2022, o 07:55

PanA pisze: No ale jesteśmy w Polsce, więc ta jedna ustawa pod tym jednym względem jest bardzo sensowna.
Zwłaszcza że to nie jest wykluczanie się z tramwajami.
Jeśli jakieś miasto zastąpi jedną lub dwie linie autobusowe tramwajami, to automatycznie podskoczy procent autobusowego taboru elektrycznego.
To zależy, czy to zastępowanie odbędzie się "po krakowsku" (czytaj: całe miasto zrzuca się na obsługę nowej linii tramwajowej) czy może w sposób cywilizowany - i zwolnione autobusy pójdą na wzmocnienie komunikacji gdzie indziej (ostatni raz w Krakowie coś takiego udało się zrobić podczas uruchamiania trasy na Kurdwanów - wycięto tylko 194, a inne linie przetrasowano, w tym np. 124 do Ruczaju, który wcześniej nie miał połączenia z Pierwszą Obwodnicą).
PanA pisze: Ale gdyby liczyć tramwaje do elektromobilności, to dosłownie wszystkie miasta z tramwajami, oprócz chyba jedynego Grudziądza, nie byłyby zmuszone kupować autobusów elektrycznych, bo już docelowe plany byłyby spełnione, dlatego mówię o kazuistyce.
A z drugiej strony, gdyby zrobić plany realistyczne, czyli dać (razem z tramwajami) np. obowiązek 70% taboru elektrycznego, to byłoby to niemożliwe do spełnienia dla ok. 100-tysięcznych miast bez tramwajów, bo wymagałoby to wymiany niemal całego taboru.
A z trzeciej strony, gdyby rozdzielić to na różne przypadki, to wyszłoby pewnie z tego równie obrzydliwe spaghetti jak Nowy Wał i nowa ustawa o PTZ, która była poprawiana 12 razy i nadal nie weszła w życie.
Więc już najlepsze jest to, co jest.
Strasznie nie lubię argumentu "lepiej, że nie próbowano tego zrobić, bo PiS by to na pewno fest zmaścił" ... Nawet jeśli w gruncie rzeczy jest prawdziwy...
PanA pisze: Wyciąganie tego "argumentu", w takiej ciężkiej i nietypowej sytuacji jest, bardzo delikatnie mówiąc, niefajne.
Ale dlaczego? Rzeszów na przykład powiedział, że nie ma nadmiaru autobusów na zbyciu, w związku z czym żadnych do Lwowa nie przekaże.
PanA pisze: Sam tak przytaczałeś w odpowiedzi do mnie przedwojenne tramwaje w niektórych miastach, zdecyduj się ;)
Przytaczałem jako dowód na to, że czas życia tramwaju jest wielokrotnie większy niż czas życia autobusu. Nie jako przykład do naśladowania.
PanA pisze: Najbardziej dla kierowców samochodów się liczy szybkość i pewność dojazdu. Warunki w tramwaju są drugorzędne. A zdecydowana większość kierowców samochodów to osoby zdrowe.
"Drugorzędne" nie znaczy "kompletnie bez znaczenia".
PanA pisze: Ale nie będą miały poparcia społecznego żadne strefy czystego transportu, jeśli gmina nie będzie dawać przykładu.
Tak samo, zaplanowanie ruchu samochodowego to kwestia wyłącznie samego miasta. Przypominam, że strefy czystego transportu i autobusy elektryczne to obowiązek w miastach na prawach powiatu, a te są zarządcą wszystkich dróg na swoim terenie, nawet wojewódzkich i krajowych. To tylko kwestia chęci z ograniczeniem ruchu. Na przykład obecnie praktycznie zerowy jest w ramach I obwodnicy, a trochę słabo by było, gdyby ta strefa powstała np. w ramach drugiej obwodnicy, a pod dworcem i na Alejach nadal same diesle, co nie?
Prawda. Zgadzam się z Tobą.
PanA pisze: Wiesz, że my praktycznie wszyscy jesteśmy zgodni, że pozostawienie torowiska na Pleszów, zamiast zaorania go, było błędem.
Nie wiem czy byłbym tak kategoryczny, ale irracjonalna wręcz niechęć MPK do puszczenia tam niskaczy jest irytująca. Niektóre pętle - jak Krowodrza Górka - mają 100% LF, a taki Pleszów jakieś ogryzki raz na godzinę...
PanA pisze: Z drugiej strony spowolnią inwestycje na infrastrukturę, więc proporcje się wyrównają. Jeśli faktycznie nie będzie kasy, to będą wolniej powstawać torowiska, więc też większa część zakupionego taboru będzie szła na zastąpienie starych tramwajów, zamiast na obsługę nowych tras.
No nie wiem czy mając do wyboru kupno tramwajów oraz budowę nowych śródmiejskich autostrad krakowscy urzędnicy na pewno wybiorą to pierwsze...
PanA pisze: Nawet Ukraina w zeszłej dekadzie dawała sobie radę z wymianą i modernizacją taboru, znacznie bardziej poszkodowana zabieraniem kasy przez Janukowycza niż my przez PiS i bez funduszy unijnych.
Proszę Cię... Tabor na Ukrainie to totalna zgroza.
PanA pisze: Dyskusyjna teza.
Ale czy nieprawdziwa?
PanA pisze: TERAZ, ale nie za 5 lat. Nie wymieniając taboru systematycznie, Kraków obudziłby się za kilka lat z ręką w nocniku, z masą dogorywających autobusów.
A już kiedyś pisałem, bardziej się opłaca sprzedać autobus nieco wcześniej, ale sprawny, niż później za cenę złomu. Z tej różnicy cenowej sprzedania kilku jeszcze sprawnych autobusów vs sprzedania kilku sztuk po cenie złomu uzbiera się spokojnie na zakup jednego tramwaju.
Poza tym, gdyby MPK musiało nagle kupić ogromną liczbę autobusów, to tym bardziej plan zakupu tramwajów musiałby zostać porzucony.
Ja tylko chciałem zauważyć, że opcje "robimy autobusowy skansen" oraz "na hurra robimy najnowocześniejszy tabor autobusowy w Europie" to nie jest dychotomia, to nie jest alternatywa, pomiędzy tymi opcjami jest całe spektrum możliwości pośrednich - i wolałbym, by Kraków wybrał którąś z nich a zaoszczędzone środki przeznaczył na tramwaje, zamiast na siłę kreować się na najnowocześniejsze autobusowo miasto całego kontynentu.

Pozdrawiam!
LOKI

Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

PanA
Dyrektor
Posty: 1093
Rejestracja: 8 lip 2015, o 11:07

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#830 Post autor: PanA » 14 kwie 2022, o 01:42

Locutus pisze:
13 kwie 2022, o 07:55
To zależy, czy to zastępowanie odbędzie się "po krakowsku" (czytaj: całe miasto zrzuca się na obsługę nowej linii tramwajowej) czy może w sposób cywilizowany - i zwolnione autobusy pójdą na wzmocnienie komunikacji gdzie indziej (ostatni raz w Krakowie coś takiego udało się zrobić podczas uruchamiania trasy na Kurdwanów - wycięto tylko 194, a inne linie przetrasowano, w tym np. 124 do Ruczaju, który wcześniej nie miał połączenia z Pierwszą Obwodnicą).
Wiesz o tym, że to kwestia ustalenia budżetu. Prezydent wychodzi z projektem budżetu, ale dalej dyskutują i głosują radni, warto rozmawiać z radnymi, żeby takiego gówna bez wzrostu wydatków nie przepychali, zamiast czekać, aż zostanie się z ręką w nocniku.
Strasznie nie lubię argumentu "lepiej, że nie próbowano tego zrobić, bo PiS by to na pewno fest zmaścił" ... Nawet jeśli w gruncie rzeczy jest prawdziwy...
Jeśli jest prawdziwy, to musisz się z nim polubić. A żeby stan rzeczy zmienić, trzeba mądrze głosować w wyborach tak samorządowych, jak i parlamentarnych i wtedy liczyć na mądrą nowelizację.
Przytaczałem jako dowód na to, że czas życia tramwaju jest wielokrotnie większy niż czas życia autobusu. Nie jako przykład do naśladowania.
Ok, zła moja interpretacja, ale czy to oznacza, że one tak strasznie odstraszają pasażerów?
"Drugorzędne" nie znaczy "kompletnie bez znaczenia".
Świat nie jest zerojedynkowy. Gdyby był, to nie byłoby żadnych problemów, które wciąż się nagłaśnia i o których dyskutuje na tym forum. Trzeba wziąć rzeczywistość jaką jest i działać w ramach ich środków.
Nie wiem czy byłbym tak kategoryczny, ale irracjonalna wręcz niechęć MPK do puszczenia tam niskaczy jest irytująca. Niektóre pętle - jak Krowodrza Górka - mają 100% LF, a taki Pleszów jakieś ogryzki raz na godzinę...
Nie irracjonalna. Nie ma czym zastąpić E1 solo, a w przypadku 10, może po remoncie Ptaszyckiego coś się zmieni? A chyba już na pewno po nowych dostawach tramwajów.
Natomiast co do samego torowiska, dobrze wiesz, że jest to pomyłka. Z tych wszystkich osiedli I TAK TRZEBA SIĘ PRZESIĄŚĆ, a już obecne linie przedłużone do Kombinatu czy pl. Centralnego by zapewniły taką samą ofertę, co 10 i 21, a w dodatku byłyby SZYBSZE i TAŃSZE.
No nie wiem czy mając do wyboru kupno tramwajów oraz budowę nowych śródmiejskich autostrad krakowscy urzędnicy na pewno wybiorą to pierwsze...
Tu mówię o tej bardziej smutnej kwestii, czyli budowie torowisk. Właśnie też zakładam, że z dróg nie zrezygnują, a wybiorą spowolnienie ekspansji torowisk, a wtedy "problem" niejako "sam się rozwiąże".
Proszę Cię... Tabor na Ukrainie to totalna zgroza.
W zeszłej dekadzie bardzo dużo się zmieniło, nawet w mniejszych miastach. I infrastrukturalnie, i taborowo. Nie żyj rokiem 2010.
PanA pisze: Dyskusyjna teza.
Ale czy nieprawdziwa?
Niejednoznaczna.
PanA pisze: TERAZ, ale nie za 5 lat. Nie wymieniając taboru systematycznie, Kraków obudziłby się za kilka lat z ręką w nocniku, z masą dogorywających autobusów.
A już kiedyś pisałem, bardziej się opłaca sprzedać autobus nieco wcześniej, ale sprawny, niż później za cenę złomu. Z tej różnicy cenowej sprzedania kilku jeszcze sprawnych autobusów vs sprzedania kilku sztuk po cenie złomu uzbiera się spokojnie na zakup jednego tramwaju.
Poza tym, gdyby MPK musiało nagle kupić ogromną liczbę autobusów, to tym bardziej plan zakupu tramwajów musiałby zostać porzucony.
Ja tylko chciałem zauważyć, że opcje "robimy autobusowy skansen" oraz "na hurra robimy najnowocześniejszy tabor autobusowy w Europie" to nie jest dychotomia, to nie jest alternatywa, pomiędzy tymi opcjami jest całe spektrum możliwości pośrednich - i wolałbym, by Kraków wybrał którąś z nich a zaoszczędzone środki przeznaczył na tramwaje, zamiast na siłę kreować się na najnowocześniejsze autobusowo miasto całego kontynentu.
To JEST dychotomia obecnie. Skończyły się czasy, kiedy autobusy miejskie mogą robić po 1,5 mln km i jeździć 20 lat. Z najnowocześniejszych autobusów dieslowskich już te ponad 10-letnie nadają się tylko do ostatniego zajeżdżenia i na złom.
MKM-owie to jednak wielkie: xD

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7997
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#831 Post autor: Locutus » 14 kwie 2022, o 08:07

PanA pisze: Wiesz o tym, że to kwestia ustalenia budżetu. Prezydent wychodzi z projektem budżetu, ale dalej dyskutują i głosują radni, warto rozmawiać z radnymi, żeby takiego gówna bez wzrostu wydatków nie przepychali, zamiast czekać, aż zostanie się z ręką w nocniku.
Jasne, ale nie o tym mowa. Mowa była o tym, że jeśli zastępowanie autobusów tramwajami na jakiejś trasie odbędzie się bez - jak to określiłeś - "przepychania gówna", to choć udział przewozów wykonywanych środkami transportu bezemisyjnymi realnie wzrośnie, to na papierze - przez uwzględnianie w rachunkach wyłącznie autobusów - nie. I to jest moim zdaniem bardzo niesprawiedliwe.
PanA pisze: Jeśli jest prawdziwy, to musisz się z nim polubić. A żeby stan rzeczy zmienić, trzeba mądrze głosować w wyborach tak samorządowych, jak i parlamentarnych i wtedy liczyć na mądrą nowelizację.
Problem z tym argumentem polega na tym, że można go odnieść do dosłownie wszystkiego i sztucznie zakończyć każdą dyskusję na temat możliwych czy pożądanych rozwiązań.

Wracając do meritum - chociaż zgodzę się, że PiS nie byłby zdolny do sensownego przeprowadzenia tego, uważam, że ustawa o elektromobilności w idealnych warunkach powinna w jakiś sposób uwzględniać tramwaje.
PanA pisze: Ok, zła moja interpretacja, ale czy to oznacza, że one tak strasznie odstraszają pasażerów?
Nie wiem czy strasznie, ale wiem jak się krzywię jak muszę jechać wiedeńczykiem a jak mordka mi się uśmiecha jak podjeżdża mi bombardier NGT8...
PanA pisze: Świat nie jest zerojedynkowy. Gdyby był, to nie byłoby żadnych problemów, które wciąż się nagłaśnia i o których dyskutuje na tym forum. Trzeba wziąć rzeczywistość jaką jest i działać w ramach ich środków.
Cieszę się, że się w tej kwestii zgadzamy.
PanA pisze: Nie irracjonalna. Nie ma czym zastąpić E1 solo,
EU8N. N8S-NF. Nikt mi nie wmówi, że w obecnej sytuacji, gdy nie ma dwunastki, gdy ani 50 ani 52 nie mają szczytów z kursami co 5 minut i nie zanosi się na to, by miało się to zmienić, MPK nie jest w stanie wygospodarować dwóch niskaczy więcej.
PanA pisze: a w przypadku 10, może po remoncie Ptaszyckiego coś się zmieni? A chyba już na pewno po nowych dostawach tramwajów.
Raczej to drugie - bo gyby miało się coś zmienić, już by się zmieniło - wszak Ptaszyckiego zamknięta, a Ujastek oraz reszta trasy do Pleszowa wyremontowane.
PanA pisze: Natomiast co do samego torowiska, dobrze wiesz, że jest to pomyłka. Z tych wszystkich osiedli I TAK TRZEBA SIĘ PRZESIĄŚĆ, a już obecne linie przedłużone do Kombinatu czy pl. Centralnego by zapewniły taką samą ofertę, co 10 i 21, a w dodatku byłyby SZYBSZE i TAŃSZE.
Igołomska się nigdy nie korkuje?
PanA pisze: Tu mówię o tej bardziej smutnej kwestii, czyli budowie torowisk. Właśnie też zakładam, że z dróg nie zrezygnują, a wybiorą spowolnienie ekspansji torowisk, a wtedy "problem" niejako "sam się rozwiąże".
No nie rozwiąże się, bo oni jeszcze gotowi w ogóle nowe tramwaje przestać kupować...
PanA pisze: (...) To JEST dychotomia obecnie. Skończyły się czasy, kiedy autobusy miejskie mogą robić po 1,5 mln km i jeździć 20 lat. Z najnowocześniejszych autobusów dieslowskich już te ponad 10-letnie nadają się tylko do ostatniego zajeżdżenia i na złom.
No i proszę... Chwilę wcześniej piszesz mi, że nic nie jest zerojedynkowe, a teraz już bum i jednak coś stało się zupełnie zerojedynkowe. I usiłujesz mi wmawiać, że pomiędzy standardami taborowymi krakowskimi a - dajmy na to - GOPowskimi nie ma nic... Żadnego Poznania, żadnej Warszawy... Ehemmm...

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7997
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#832 Post autor: Locutus » 26 paź 2023, o 19:04

Nowe przegubowe elektryczne solarisy pojawiły się w Krakowie i jak widzę, mają znów wyświetlacze od Rączki i Gąsiora. Co potwierdza, że MPK definitywnie poległo na programowaniu wyświetlaczy Pixela (Pixele mamy w elektrykach z poprzedniej dostawy oraz w MANach z zeszłego roku - i nie wiedzieć czemu zaprogramowane są tak, że większość napisów przewija się największą możliwą czcionką; w ogóle nie wykorzystano ogromnego potencjału Pixela w dostosowywaniu czcionek, co dziwi, tym bardziej, że w DN006 - używanym wozie też z pixelami - działa to wręcz wzorowo... Czyżby osoba, która programowała DN006 poszła na emeryturę, czy jak?)... Trochę mi szkoda, bo mam ogromny sentyment do bydgoskiej firmy, ale jeśli miałoby to być robione tak jak ostatnio, to już lepszy R&G - dający mniejsze możliwości, ale ewidentnie prostszy do ogarnięcia (bo programowany w trybie tekstowym, podczas gdy pixele programowane są w trybie graficznym)...

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
pasazer_mobilisu
Administrator Techniczny
Posty: 1685
Rejestracja: 8 sie 2017, o 12:19

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#833 Post autor: pasazer_mobilisu » 29 paź 2023, o 10:00

W SU18 IV dieslach też niestety wjechała moda na przewijane kierunki, której wcześniej nie było.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7997
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Autobusy elektryczne i hybrydowe

#834 Post autor: Locutus » 31 paź 2023, o 09:29

Ręce opadają…

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

ODPOWIEDZ

Wróć do „III. Pojazdy KMK”