Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 22 wrz 2019, o 07:20

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1923 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118 ... 129  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 3 kwi 2019, o 07:14 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 614
Czytając po łebkach, szukając odrobiny sensu:
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Miejsce złe z dwóch powodów - trójka w zjazdach na Pawią ma ciasne łuki, na których musiałaby zwolnić do mniej niż 20 km/h, z kolei tramwaje jadące do tunelu musiałyby zwolnić przed wjazdem na rampę do 30 km/h czyli
Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa abyś pojął, ze zawsze i wszędzie znajdzie się na końcu coś, co wymaga aby pojazd zwolnił. Idąc śladem takiej mentalności mamy to co obecnie mamy - niedasie. Tymczasem wielokrotnie miałeś tu wyłuszczane, że powoli zmieniając elementy trasy umożliwiające przejazd z większą prędkością, choćby stosując ten nieszczęsny głęboki rowek, zyskujesz na czasie tyle, że np. dziennie na jednej linii zyskujesz na jednej brygadzie. Gdyby tym wszystkim kierowali sensowni ludzie to dawno skalkulowaliby, że zmiany w układzie torowym w dłuższym okresie czasu nastąpiłyby BEZKOSZTOWO. Czy jesteś w stanie to pojąć? Pytanie retoryczne.

Następna sprawa, taka załamująco prozaiczna. Poprzez działanie ludzi których tu określasz mianem specjalistów, beznadziejnie okopanych we własnych osądach, mamy w mieście taki układ torowy, że każdy uczestnik KM traci dziennie 15-30min. jadąc w jedną stronę. A taką trasę pokonuje dziennie zazwyczaj dwukrotnie. To naprawdę znaczący kawałek życia mieszkańca miasta, którego nikt nigdy mu nie odda. A to tylko kawałek systemu komunikacji, który można powoli od zaraz zmieniać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 3 kwi 2019, o 16:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 21 sty 2014, o 15:52
Posty: 2944
Lokalizacja: Krowodrza Górka/日進市
Osobiście uważam, że MPK może celowo chcieć zamawiać tramwaje na wąskich obręczach, żeby nie dopuścić do jazdy >10 km/h. W końcu to spadek po czasach jak byli organizatorem komunikacji.

_________________
Komunikacja Miejska w Krakowie jest na pokaz. Jak masa rzeczy w tym mieście.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 3 kwi 2019, o 19:03 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 mar 2010, o 17:45
Posty: 2101
Lokalizacja: Kraków
Poniższą wypowiedzią:
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Nie mamy takich miejsc, gdzie tramwaje mogłyby się rozpędzić wiele więcej niż 50 km/h
wprowadzasz w błąd co jest naruszaniem regulaminu Art. 2. §7. - jest to moje pierwsze i ostatnie upomnienie.


Trudno mi zgodzić się z przedstawianą argumentacją Mistrzejowiczanina - została ona trafnie obalona przez pozostałych Forumowiczów. Kwintesencją są wyliczenia tomta1, które jasną pokazują jaki zysk czasowy daje zastosowanie głębokich rowków.
Lw25 napisał(a):
Osobiście uważam, że MPK może celowo chcieć zamawiać tramwaje na wąskich obręczach, żeby nie dopuścić do jazdy >10 km/h. W końcu to spadek po czasach jak byli organizatorem komunikacji.
Litości z tymi teoriami... :no: Nowy węższy profil obręczy pojawił się wraz z NGT8, a skoro ZDMK (ZIKiT) nie wymaga szerszych obręczy, to po co MPK ma wydawać kasę na nowy projekt profilu obręczy? Naprawdę niepotrzebnie szukasz dziury w całym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 3 kwi 2019, o 19:45 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 18:08
Posty: 10768
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Da niewiele np. na Rondzie Kocmyrzowskim, gdzie przy wjeździe od strony Bieńczyckiej i Kocmyrzowskiej są łuki wymagające zwolnienia do 20 km/h, poza tym łuki na samym rondzie nie należą do najłagodniejszych, układ drogowy i światła komplikują sprawę - jak się cykl złoży, a przy wyjeździe z Ronda są przystanki, co powoduje, że na takim węźle zysk z tytułu zastosowania głębszych rowków na krzyżownicach byłby raczej niewielki, [...]

Bronowice Małe, Św. Gertrudy ze względu również na układ przystanków i torów, pętle przelotowe i jeszcze parę innych miejsc, gdzie na rozjazdach nie rozpędziłyby się te tramwaje ponad 20-25 km/h, no 30 to już byłoby dobrze.

Jeśli tramwaj przejedzie przez te łuki 20 km/h zamiast 10 km/h to już jest bardzo duży zysk. Być może nawet na tyle duży, że w cyklu sygnalizacji zacznie się puszczać tramwaje na raz, czego obecnie często się nie robi, bo wstrzymywanie ruchu samochodów na czas całego przetoczenia się całego składu z prędkością pieszego kończy się korkami którymi obrywają autobusy. Przystanki zbyt wiele nie wnoszą, bo często na jednym cyklu i tak przejedzie jeden tramwaj, a więc kolejny nim odczeka swoje przed skrzyżowaniem by móc wjechać, to tamten poprzedni już pozamyka drzwi i pojedzie.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
a takich węzłów jest sporo - Rondo Grzegórzeckie, Rondo Czyżyńskie, na Lipskiej mogłoby być różnie

Dwudziestka jedzie na wprost i śmiało mogłaby przez pierwszy rozjazd przejechać prawie 50 km/h, a na drugim jakieś 20 km/h i to tylko z uwagi na konieczność wyhamowania na przystanku. Relacje skrętne mają tam też potężny promień łuku R50, więc spokojnie przez łuk mogą jechać te 30 km/h. Również z tych rond co wymieniałeś to tylko Kocmyrzowskie ma ciasne łuki - na Grzegórzeckim czternastka ma R40, dziewiętnastka ma R45.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Wszystko wynika z utartych szlaków technicznych czy zewnętrznych które rzadko kiedy się zmienia, bo to wymaga trochę dodatkowych prac, których nie lubią ani dyrektorzy i naczelnicy u góry, ani pracownicy mechaniki czy lakierni w tym przypadku na dole.

Jak zwał, tak zwał. Ja to nazywam mentalny beton odporny na wszelkie innowacje. Ja doskonale wiem, że każdy przedsiębiorca bardzo chętnie by robił w kółko jedno i to samo, ale oczekiwania konsumentów bynajmniej takie nie są. I w tym konflikcie ja zdecydowanie stoję po stronie pasażerów którzy chcieli by szybszych tramwajów - w przeciwieństwie do Ciebie, gdzie to niby popierasz ideę, ale jak przyjdzie co do czego to stoisz murem za komfortem dyrektorów i naczelników.

Zresztą wzbranianie się przed głębokim rowkiem i jazdą z prędkością 70 km/h jest z perspektywy MPK głupie, bo krótsze czasy przelotów mogą w wielu przypadkach oznaczać możliwość wysyłania na miasto mniejszej liczby brygad* - co przekłada się na mniejsze koszty dla przewoźnika (zarówno energetyczne, amortyzacji taboru jak i ludzkie) przy niezmienionej stawce za wzkm. Tą samą pulę wzkm można obskoczyć mniejszym nakładem, a jeśli ZTP się w tym nie zczai to będzie płacić nadal tyle samo. Czysty biznes.

* spójrzmy choćby na casus Poznania, gdzie włączenie świateł przy moście Teatralnym sprawiło, że MPK musiało dotrudnić 30 motorniczych.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Zmiana typu obręczy wymaga modyfikacji i wymian w samym zestawie kołowym, które koniec końców tez zachodzą, niemniej tu wracamy do punku wyjścia u góry tej odpowiedzi - każda zmiana w takich sprawach technicznych wymaga sporej ilości zaangażowania ze strony wszystkich grup pracowników zajmujących się daną tematyką.

Czy faktycznie nie wystarczy wymienić samą obręcz - nie wiem, nie studiowałem budowy wózków. Ale nie zmienia to faktu, że można wymóc kupowanie nowego taboru wyłącznie z szerokimi obręczami i całą otoczką której potrzebują. Wtedy wydłuży się czas wdrażania, ale wciąż będzie to maksymalnie po kosztach, z uniknięciem przerabiania całego posiadanego taboru na hurra za grube miliony.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Miejsce złe z dwóch powodów - trójka w zjazdach na Pawią ma ciasne łuki, na których musiałaby zwolnić do mniej niż 20 km/h,

Wciąż dwukrotnie więcej niż 10 km/h.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
z kolei tramwaje jadące do tunelu musiałyby zwolnić przed wjazdem na rampę do 30 km/h czyli do standardu w takich miejscach, bo zmiana nachylenia powierzchni nawet tak łagodna stosunkowo jak tu przy większej prędkości mogłaby się skończyć wykolejeniem, a na pewno w perspektywie czasu szkodami w wózkach.

Wciąż trzykrotnie więcej niż 10 km/h.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Miejsce na rozwiązanie pilotażowe powinno być wybrane w takim miejscu, gdzie nic nie ograniczałoby tramwajów przed rozwinięciem tych prędkości w granicach 40-50 km/h - ani łuki, ani zmiany nachylenia powierzchni, ani przystanki, ani układ drogowy.

Rozjazdy z Wielickiej na estakadę, Ujastek, Wieczysta, Dąbie. I powtórzę znów - nawet to 30 km/h to będzie duży postęp względem tego co jest teraz.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Nie mamy takich miejsc, gdzie tramwaje mogłyby się rozpędzić wiele więcej niż 50 km/h

Tego to mamy już naprawdę całkiem dużo - prawie cała Igołomska, tunel pod Dworcem, estakada w Płaszowie, al. Solidarności, os. Kolorowe - R. Czyżyńskie, APW, SBM-Łagiewniki, most Kotlarski i jeszcze kilka innych.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Jasne. Ale wiesz jak testy po montażu by wyglądały? Załóżmy, że krzyżownice głębokie zostałyby założone na skrzyżowaniu Zakopiańskiej z Trasą Łagiewnicką. Wymagałoby to przetaczania tramwajów od Borku do zajezdni i z powrotem i nad rozjazdami stałoby konsylium z inżynierami i testowanoby kolejne prędkości za każdym przejazdem w obie strony - 5 km/h, 10, 15, 20, 25, 30, 35, 40 i załóżmy na tym główny inżynier powiedziałby stop - szybciej nie będzie można jeździć ze względu na obciążenie dla rozjazdu i bezpieczeństwo przejazdu, albo nawet szybciej mogłyby jeździć urzędowo niż 40 km/h - zależnie.

A to nie jest czasem tak, że idziesz do "sklepu z rozjazdami" (choćby KZN Bieżanów), zamawiasz rozjazd na taką i taką prędkość i zgodnie z tym go eksploatujesz, a jeśli coś się wykolei a będzie udokumentowane że prędkość była zgodna z dozwoloną przez producenta rozjazdu, to się ciągnie za d*pę producenta, że podał złą wartość? Ewentualnie ścigać budowlańców, jeśli nie przytwierdzili rozjazdu zgodnie z wytycznymi.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Potem byłyby prowadzone kolejne testy bez pasażerów w formie przejazdów na rozjazdach z oszacowaną prędkością i dopiero następnie toczone byłyby testy z pasażerami na regularnej linii, które po pewnym czasie zakończyłyby się orzeczeniem inżynierów i mechaników na temat technologii takiego rozjazdu w tym miejscu i zastosowaniu na reszcie sieci. Oczywiście również testy wymagałyby przeszkolenia załóg.

To wszystko co mówisz, to miałoby sens w przypadku wdrażania zupełnej innowacji - czegoś czego nigdzie indziej nigdy nie było. Głęboki rowek to nie jest żadne rocket science i to już funkcjonuje w setkach miast, w tym w nieodległych Czechach i ktoś to już kiedyś tak skrupulatnie sprawdzić musiał.

Gdy kupujesz sobie linę o nośności 1 tony, to zawsze musisz ją testować na maszynie wytrzymałościowej czy aby na pewno producent nie kłamie? Jeśli to chińskie to owszem, czasem wypada sprawdzić, ale jeśli producent za coś ręczy...

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Aha, a obsługa rozjazdów? Mechanicy zwrotniczy ze strony firm wynajętych, spółki zarządzającej infrastrukturą? Motorniczy jeździ tak jak mu prędkość na to pozwala - jeżeli zostanie ona podniesiona, będzie jeździł szybciej, ale co z pracownikami infrastrukturalnymi? Nie pomyślałeś o tym? Każda technologia wymaga innego sposobu obsługi, napraw, konserwacji itp.

Z tego co mi wiadomo, to krzyżownica nieszczególnie jest czymś co się w ogóle obsługuje. Ot, kawał stali z rowkiem przez środek. Jak się zużyje to powinno się wymienić, w ostateczności może przyjechać ZUE i nasmarkać - co generalnie potrafią i glębokość rowka im tu większej różnicy nie robi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 3 kwi 2019, o 21:38 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2014, o 21:35
Posty: 3920
Lokalizacja: Kraków - Mistrzejowice
pasazer_mobilisu napisał(a):
Mamy, osobiście jechałem 60km/h Aleją JP2 z taką prędkością (2014N). Wracałem też kiedyś z Bieżnowa i motorniczy zagadał się na pętli, a potem leciał NGT6 z podobną prędkością. Dodatkowo jeszcze estakada i podobno nawet tunel jest przystosowany do 60km/h.

Czasem jak chcą nadgonić czas stracony w wyniku jakichś opóźnień to próbują trochę przyspieszyć nad regułę, ale zazwyczaj niewiele to daje. W Krakowie po prostu odległości między przystankami są zbyt krótkie aby można było rozwijać większe wartości, nawet na tych paradoksalnie dłuższych odcinkach, a i ulice i trasy są pokręcone. Po co miałby rozwijać większą prędkość do 60 km/h na Alei Powstańców na przykład, jak ledwo zdążyłby rozwinąć taką prędkość, a zaraz musiałby hamować przed rampą przed Rondem Mogilskim, co w połączeniu z tym łukiem pośrodku ulicy, gdzie przy większej prędkości siła odśrodkowa rzucałaby pasażerami w tramwaju na boki doprowadziłoby jeszcze do spadku komfortu podróży. Estakada to samo. W tunelu ten dystans również jest zapewne zbyt krótki, aby jeździć bardzo nad 50 km/h, ale tam dochodzi jeszcze kwestia systemu sterowania ruchem, więc sprawa jest bardziej skomplikowana.

gagacek napisał(a):
Pierwsze z brzegu Wielicka, Lipska, Kuklińskiego, Al. PW. Tak bez większego zastanowienia.

Widzę, że bez większego zastanowienia. Namacalne po tych przykładach. Odpowiedź jest wyżej dlaczego to są złe miejsca.

gagacek napisał(a):
Matko z córką, przeczytaj sam siebie bo ja nie potrafię. Nawet gdybym chciał.

Coś nad wymiar skomplikowanego?

Jopek36 napisał(a):
wprowadzasz w błąd co jest naruszaniem regulaminu Art. 2. §7. - jest to moje pierwsze i ostatnie upomnienie.

Doprawdy wprowadzam w błąd? Proszę zatem iść z tym do ZDMK i MPK i zweryfikować.

Cukier napisał(a):
Jeśli tramwaj przejedzie przez te łuki 20 km/h zamiast 10 km/h to już jest bardzo duży zysk. Być może nawet na tyle duży, że w cyklu sygnalizacji zacznie się puszczać tramwaje na raz, czego obecnie często się nie robi, bo wstrzymywanie ruchu samochodów na czas całego przetoczenia się całego składu z prędkością pieszego kończy się korkami którymi obrywają autobusy. Przystanki zbyt wiele nie wnoszą, bo często na jednym cyklu i tak przejedzie jeden tramwaj, a więc kolejny nim odczeka swoje przed skrzyżowaniem by móc wjechać, to tamten poprzedni już pozamyka drzwi i pojedzie.

Tak, ale tak jak wspomniałem - najpierw trzeba przetestować możliwości rozwiązania w miejscu, gdzie mogłoby się ono odbyć w sposób pełnowymiarowy. Na tych węzłach w tym momencie nie ma jednak palącego problemu, sytuację można w jakimś zakresie w perspektywie czasu polepszyć, ale i teraz nie ma aż tak, że z powodu przetoczenia tramwaju na raz przez rondo trzeba wstrzymywać ruch na taki czas, że aż się tworzą gargantuiczne korki. Ruch odbywa się w sposób względnie płynny.

Cukier napisał(a):
Dwudziestka jedzie na wprost i śmiało mogłaby przez pierwszy rozjazd przejechać prawie 50 km/h, a na drugim jakieś 20 km/h i to tylko z uwagi na konieczność wyhamowania na przystanku. Relacje skrętne mają tam też potężny promień łuku R50, więc spokojnie przez łuk mogą jechać te 30 km/h. Również z tych rond co wymieniałeś to tylko Kocmyrzowskie ma ciasne łuki - na Grzegórzeckim czternastka ma R40, dziewiętnastka ma R45.

Nie wiem. To by zależało od orzeczeń inżynierów jakie zostałyby postawione ograniczenia.

Cukier napisał(a):
Jak zwał, tak zwał. Ja to nazywam mentalny beton odporny na wszelkie innowacje. Ja doskonale wiem, że każdy przedsiębiorca bardzo chętnie by robił w kółko jedno i to samo, ale oczekiwania konsumentów bynajmniej takie nie są. I w tym konflikcie ja zdecydowanie stoję po stronie pasażerów którzy chcieli by szybszych tramwajów - w przeciwieństwie do Ciebie, gdzie to niby popierasz ideę, ale jak przyjdzie co do czego to stoisz murem za komfortem dyrektorów i naczelników.

Pasażerów najczęściej to nie interesuje w jaki sposób przejeżdżają przez skrzyżowanie, jeżeli ktoś nie jest szczególnie rozmiłowany w temacie czy zaangażowany emocjonalnie. I nie stoję murem za komfortem dyrektorów i naczelników, tylko po prostu taka jest prawda i jak również napisałem - na dołach wśród mechaników również, nie tylko u góry.

Cukier napisał(a):
Zresztą wzbranianie się przed głębokim rowkiem i jazdą z prędkością 70 km/h jest z perspektywy MPK głupie, bo krótsze czasy przelotów mogą w wielu przypadkach oznaczać możliwość wysyłania na miasto mniejszej liczby brygad* - co przekłada się na mniejsze koszty dla przewoźnika (zarówno energetyczne, amortyzacji taboru jak i ludzkie) przy niezmienionej stawce za wzkm. Tą samą pulę wzkm można obskoczyć mniejszym nakładem, a jeśli ZTP się w tym nie zczai to będzie płacić nadal tyle samo. Czysty biznes.

Jak już napisałem - odległości między przystankami są za krótkie aby miało to praktyczne zastosowanie i ucierpiałby na tym komfort podróży pasażerów, gdyby zwiększać prędkość nad uwarunkowania infrastrukturalne. Więc to nie do końca jest tak.

Cukier napisał(a):
Wciąż trzykrotnie więcej niż 10 km/h.

No dwukrotnie, bo 50-tka zwalnia do trochę więcej niż 10 km/h - najczęściej w tym miejscu 15.

Cukier napisał(a):
Rozjazdy z Wielickiej na estakadę, Ujastek, Wieczysta, Dąbie. I powtórzę znów - nawet to 30 km/h to będzie duży postęp względem tego co jest teraz.

Tak, kiedyś będzie postęp.

Cukier napisał(a):
Tego to mamy już naprawdę całkiem dużo - prawie cała Igołomska, tunel pod Dworcem, estakada w Płaszowie, al. Solidarności, os. Kolorowe - R. Czyżyńskie, APW, SBM-Łagiewniki, most Kotlarski i jeszcze kilka innych.

Igołomska zależy od „żądań” pasażerów na przystankach, co powoduje, że aby mógł w razie czego sprawnie zahamować tramwaj przed przystankiem, prędkość musi być utrzymana na określonym poziomie. Tunel wspomniałem, estakada wspomniałem - łuk na estakadzie + rampa od strony Lipskiej, a między przystankiem na Estakadzie a Wielicką zbyt krótki dystans. Al. Solidarności - szczególnie jak przy okazji remontu dojdzie jeden przystanek najprawdopodobniej między Kombinatem a B1, bez tego może. Na Kolorowym jest 50 - najwięcej jak się da z uwagi na odległość, Aleja Powstania wspomniałem, Sanktuarium-Łagiewniki może po remoncie torowiska, jeżeli nie doszedłby po drodze regularny, dwustronny przystanek, Most Kotlarski to łuki z obu stron, poza tym nie wiem czy sam most nie wymusza ograniczeń, aby nie obciążać konstrukcji, aż sam muszę sprawdzić. Generalnie tramwaj to nie samochód - ma dość długą drogę rozpędzania się i długą drogę hamowania, co przy takiej odległości miedzy przystankami nawet na odcinkach idealnie prostych powodowałoby niemal żadne zyski.

Cukier napisał(a):
A to nie jest czasem tak, że idziesz do "sklepu z rozjazdami" (choćby KZN Bieżanów), zamawiasz rozjazd na taką i taką prędkość i zgodnie z tym go eksploatujesz, a jeśli coś się wykolei a będzie udokumentowane że prędkość była zgodna z dozwoloną przez producenta rozjazdu, to się ciągnie za d*pę producenta, że podał złą wartość? Ewentualnie ścigać budowlańców, jeśli nie przytwierdzili rozjazdu zgodnie z wytycznymi.

Nie, bo sieć tramwajowa to nie jest posadzka w Twoim przedpokoju. Od tych rozjazdów, od tych szyn zależy zdrowie a nawet życie dziesiątek, setek tysięcy ludzi, którzy nimi jeżdżą, wiec testy nowego rozwiązania, z resztą każdego muszą być przeprowadzone skrupulatnie. Co da pociągnięcie za d*pę producenta po ewentualnym wypadku?

Cukier napisał(a):
To wszystko co mówisz, to miałoby sens w przypadku wdrażania zupełnej innowacji - czegoś czego nigdzie indziej nigdy nie było. Głęboki rowek to nie jest żadne rocket science i to już funkcjonuje w setkach miast, w tym w nieodległych Czechach i ktoś to już kiedyś tak skrupulatnie sprawdzić musiał.

Nie szkodzi, ale nie na naszej sieci. U nas tego nie było, więc nowe rozwiązanie wymaga przetestowania w naszych realiach, przy udziale naszego taboru.

Cukier napisał(a):
Z tego co mi wiadomo, to krzyżownica nieszczególnie jest czymś co się w ogóle obsługuje. Ot, kawał stali z rowkiem przez środek. Jak się zużyje to powinno się wymienić, w ostateczności może przyjechać ZUE i nasmarkać - co generalnie potrafią i glębokość rowka im tu większej różnicy nie robi.

Każdy element infrastruktury tramwajowej wymaga regularnych oględzin, w rozjazdach szczególnie - w krzyżownicach sprawdza się stan zużycia za pomocą urządzeń, które generalnie są przystosowane do takiego, a nie innego typu krzyżownicy. Przy zmianie technologii potrzebne w wielu przypadkach zapewne byłyby nowe urządzenia, a monterów i inne załogi należałoby przeszkolić z wykonywania oględzin w nieco innym typie krzyżownicy. Pracownicy ZUE albo potrafią albo nie dokonywać napraw czy wymian innego typu krzyżownic, bo to wymaga nieco innej techniki, jeżeli nie, musieliby się doszkolić we własnym zakresie, to nie jest spółka miejska wiec zarządcy infrastruktury w ogóle to by nie interesowało. Do końca nie znam tych szczegółów technicznych, ale z pewnością takich kwestii, które wymagałyby przeszkolenia załóg jeszcze by się znalazło.

_________________
Linia 14 z taborem mieszanym NGT6 i NGT8, Linia 52 w Krakowiakach i NGT8, stanowcze NIE dla bezzasadnej faworyzacji Krowodrzy Górki pod względem taborowym, NIE dla tuneli tramwajowych zamiast metra !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 4 kwi 2019, o 06:19 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 614
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Widzę, że bez większego zastanowienia. Namacalne po tych przykładach. Odpowiedź jest wyżej dlaczego to są złe miejsca.
Bez zastanowienia, bo to jest oczywiste. Nie dość że wystarczające odległości, to jeszcze nie raz jechałem tamtędy z podobną prędkością. Teraz "trochę" to się pozmieniało. Problemem może być tylko stan torowiska lub krzywe przejściowe przepuszczane przez niekompetentny nadzór.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Coś nad wymiar skomplikowanego?
Bełkot nad wymiar skomplikowany? Być może.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Pasażerów najczęściej to nie interesuje w jaki sposób przejeżdżają przez skrzyżowanie,
Idąc tropem tak załamującej mentalności niedługo mają się cieszyć, że w ogóle przez nie przejechali.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Cukier napisał(a):
Rozjazdy z Wielickiej na estakadę, Ujastek, Wieczysta, Dąbie. I powtórzę znów - nawet to 30 km/h to będzie duży postęp względem tego co jest teraz.
Tak, kiedyś będzie postęp.
:lmao: :lmao: :lmao: :lmao: Rozbiłeś bank :lmao: :lmao:
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Nie, bo sieć tramwajowa to nie jest posadzka w Twoim przedpokoju. Od tych rozjazdów, od tych szyn zależy zdrowie a nawet życie dziesiątek, setek tysięcy ludzi,
Taaaa. Ciekawe, że przy ciasnych łukach jakoś nikt nie o tym nie pomyśli i nie zamontuje trzeciej szyny. Przecież z tego tytułu były śmiertelne wypadki. Natomiast bez kłopotu znajdziesz tyle pary puszczonej w gwizdek aby udowodnić, że prosty kawałek metalu z dwoma rowkami, nagminnie stosowany latami w Europie, to może uczynić ludziom ziazi. I to setkom, tysiącom ludzi. Dobrze, że nie milionom.
Lecz się człowieku.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Każdy element infrastruktury tramwajowej wymaga regularnych oględzin, w rozjazdach szczególnie - w krzyżownicach sprawdza się stan zużycia za pomocą urządzeń, które generalnie są przystosowane do takiego, a nie innego typu krzyżownicy.
Jakich to cudownych i skomplikowanych urządzeń??? :lmao: Nie wiem czy wiesz, ale przy takim podejściu do tematu, biorąc pod uwagę generowanie bzdur technicznych, konfrontując z efektami ich utrzymania na kolei trafiłbyś prosto za kraty.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Pracownicy ZUE albo potrafią albo nie dokonywać napraw czy wymian innego typu krzyżownic, bo to wymaga nieco innej techniki, jeżeli nie, musieliby się doszkolić we własnym zakresie
Z pełną odpowiedzialnością napiszę tak: Głupota tego co piszesz jest wręcz porażająca. Licz się ze słowami. Zanim zaczniesz kolejne jazdy najpierw zastanów się czym Grupa ZUE się zajmuje, i to bynajmniej nie tylko w Polsce. Jakiego typu prace wykonują dla PLK, ile ma za sobą montaży rozjazdów, w którym to przypadku spokojnie możemy mówić o tysiącach. Jakim trzeba też być ignorantem, aby porównywać obostrzenia stosowane na kolei z prostymi pracami utrzymaniowymi zdegenerowanej sieci tramwajowej. Biorąc też pod uwagę niewiarygodną wręcz ilość bzdur jakie tu piszesz, choćby odnośnie wymagań co do klasycznej krzyżownicy, na twoim miejscu skończyłbym się ośmieszać. Może też inni trochę Tobie w tym pomogą. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Jopek36 napisał(a):
wprowadzasz w błąd co jest naruszaniem regulaminu Art. 2. §7. - jest to moje pierwsze i ostatnie upomnienie.
Pomawianie Grupy ZUE o brak umiejętności przeprowadzania najprostszych usług utrzymaniowych. Aż trudne do uwierzenia, nawet biorąc pod uwagę autora.
edit - autocenzura


Ostatnio edytowano 4 kwi 2019, o 07:14 przez gagacek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 4 kwi 2019, o 06:58 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sie 2017, o 11:19
Posty: 585
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Czasem jak chcą nadgonić czas stracony w wyniku jakichś opóźnień to próbują trochę przyspieszyć nad regułę, ale zazwyczaj niewiele to daje.

Czyli nie dość że są takie miejsca gdzie można jeździć powyżej 50 km/h to dodatkowo nic złego się wtedy nie dzieje?
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Pasażerów najczęściej to nie interesuje w jaki sposób przejeżdżają przez skrzyżowanie, jeżeli ktoś nie jest szczególnie rozmiłowany w temacie czy zaangażowany emocjonalnie.

Ale widzą że tramwaj porusza się tempem ślimaka, z pewnością dostrzegają też że zatrzymują się przed rondem, na rondzie i za rondem (przystanek) i nawet osoby bez specjalnych technicznych zdolności są w stanie zauważyć, że przejeżdżając ten odcinek bez zatrzymań trwałoby tu krócej.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
gdzie przy większej prędkości siła odśrodkowa rzucałaby pasażerami w tramwaju na boki doprowadziłoby jeszcze do spadku komfortu podróży

Codziennie rzuca pasażerami autobusów np. na Rondzie Mogilskim czy tym pod dworcem, bo nikt nie jeździ tam 10km/h.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Przy zmianie technologii potrzebne w wielu przypadkach zapewne byłyby nowe urządzenia, a monterów i inne załogi należałoby przeszkolić z wykonywania oględzin w nieco innym typie krzyżownicy. Pracownicy ZUE albo potrafią albo nie dokonywać napraw czy wymian innego typu krzyżownic, bo to wymaga nieco innej techniki, jeżeli nie, musieliby się doszkolić we własnym zakresie, to nie jest spółka miejska wiec zarządcy infrastruktury w ogóle to by nie interesowało.

Polecam sprawdzić jaka firma montowała głęboki rowek w Warszawie przed podejrzewaniem jej o brak kompetencji w tym zakresie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 4 kwi 2019, o 21:34 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2014, o 21:35
Posty: 3920
Lokalizacja: Kraków - Mistrzejowice
gagacek napisał(a):
Taaaa. Ciekawe, że przy ciasnych łukach jakoś nikt nie o tym nie pomyśli i nie zamontuje trzeciej szyny. Przecież z tego tytułu były śmiertelne wypadki. Natomiast bez kłopotu znajdziesz tyle pary puszczonej w gwizdek aby udowodnić, że prosty kawałek metalu z dwoma rowkami, nagminnie stosowany latami w Europie, to może uczynić ludziom ziazi. I to setkom, tysiącom ludzi. Dobrze, że nie milionom.Lecz się człowieku.

Czytaj ze zrozumieniem, potem pisz.

gagacek napisał(a):
Pomawianie Grupy ZUE o brak umiejętności przeprowadzania najprostszych usług utrzymaniowych. Aż trudne do uwierzenia, nawet biorąc pod uwagę autora.

I dalej czytaj ze zrozumieniem i bardzo bym prosił, abyś nie wkładał mi pod przysłowiowe paluchy czegoś, czego nie napisałem. Napisałem o tym, że nie wiem jakie ZUE ma kwalifikacje w tych sprawach - jak ma to pracownicy sobie z nową technologią poradzą, jak nie - to będą musieli się doszkolić. Pracujesz w ZUE, że tak cię to ruszyło, bez wcześniejszego zrozumienia?

pasazer_mobilisu napisał(a):
Czyli nie dość że są takie miejsca gdzie można jeździć powyżej 50 km/h to dodatkowo nic złego się wtedy nie dzieje?

Następuje obniżenie komfortu podróży pasażerów przez bardzo szybkie rozpędzanie się, a później jeszcze szybsze hamowanie, które często się kończy jazdą na szynowym, a zyski w czasie niemal żadne, bo takie są realia na naszej sieci.

pasazer_mobilisu napisał(a):
Ale widzą że tramwaj porusza się tempem ślimaka, z pewnością dostrzegają też że zatrzymują się przed rondem, na rondzie i za rondem (przystanek) i nawet osoby bez specjalnych technicznych zdolności są w stanie zauważyć, że przejeżdżając ten odcinek bez zatrzymań trwałoby tu krócej.

Czasem tak bywa, ale ludzie są raczej przez tyle lat przyzwyczajeni.

pasazer_mobilisu napisał(a):
Codziennie rzuca pasażerami autobusów np. na Rondzie Mogilskim czy tym pod dworcem, bo nikt nie jeździ tam 10km/h.

I to wpływa raczej negatywnie na komfort podróży - ciasne łuki niedostosowane wręcz do komunikacji autobusowej, ale to nie jest powód aby serwować takie przyjemności na innych odcinkach, szczególnie na tramwajach.

pasazer_mobilisu napisał(a):
Polecam sprawdzić jaka firma montowała głęboki rowek w Warszawie przed podejrzewaniem jej o brak kompetencji w tym zakresie.

Nie podejrzewam o brak kompetencji. Mnie ich kompetencje nie interesują, po prostu - gdyby nastąpiła zmiana technologii stosowanej na rozjazdach, to musieliby się obsługą w ramach umowy do tej technologii dostosować na własną rękę, bez czynników ze strony naszego zarządcy infrastruktury.

_________________
Linia 14 z taborem mieszanym NGT6 i NGT8, Linia 52 w Krakowiakach i NGT8, stanowcze NIE dla bezzasadnej faworyzacji Krowodrzy Górki pod względem taborowym, NIE dla tuneli tramwajowych zamiast metra !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 4 kwi 2019, o 22:47 
Offline
Pasażer

Dołączył(a): 4 kwi 2019, o 22:02
Posty: 6
Dzień dobry, cześć,

śledzę wątek od jakiegoś czasu, jednak dopiero wypowiedź Mistrzejowiczanina zmobilizowała mnie do założenia konta i napisania pierwszego posta.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Pasażerów najczęściej to nie interesuje w jaki sposób przejeżdżają przez skrzyżowanie, jeżeli ktoś nie jest szczególnie rozmiłowany w temacie czy zaangażowany emocjonalnie.


Jestem zwykłym, przeciętnym pasażerem KM w Krakowie. Codziennie przejeżdżam tramwajem przez APW, Rondo Grzegórzeckie, przez rozjazdy na Starowiślnej i na Stradomiu. I dla mnie, niezbyt zaangażowanej emocjonalnie jest frustrujący fakt, że nie raz muszę spędzić w tramwaju 3-4 min, czekając na przejazd przez Grzegórzeckie w relacji od Grzegórzeckiej w kierunku Mogilskiego, bo krakowiak, który nie zdążył przejechać na pionowej szczelinie w kierunku Mostu Kotlarskiego blokuje przejazd. Frustruje mnie odrobinę to, z jaką prędkością przejeżdżamy przez rozjazdy na Starowiślnej i na Stradomiu i to, ile czasu to zajmuje. Jestem pewna, że nie jestem jedynym zwykłym pasażerem, który dostrzega to, jak szybko (wolno?) poruszają się tramwaje w niektórych miejscach w Krakowie. A zmianę na lepsze (w rodzaju szybszego przejazdu przez rozjazdy) z pewnością zauważyłaby większość pasażerów, nawet tych niezaangażowanych emocjonalnie :)

Odnoszę czasami wrażenie, że jazda tramwajem w Krakowie jest dla osób mających sporo czasu i lubiących podziwiać krajobrazy za oknem. Jeżeli można chociaż spróbować zrobić coś dla poprawy jakości, szybkości - to chyba warto. Mam też wrażenie (jednak jest to tylko moje laickie wrażenie), że Kraków - z bardzo fajną ofertą naukową i kulturalną - wyróżnia się negatywnie komfortem komunikacji miejskiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 5 kwi 2019, o 06:24 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 614
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Czytaj ze zrozumieniem, potem pisz.
Zabrakło argumentów, tak? Nic dziwnego. Nie docierają do ciebie najprostsze rzeczy i do tego jeszcze te bzdury o bezpieczeństwie.
Przykład:
Ile potrzeba było akcji z osadzaniem tramwaju na Dominikańska/Gertrudy, aby naprawili krzyżownicę? Technologia kosmiczna, napawanie kawałka stali, a tramwaje przez tak długi czas wyskakiwały raz po raz jak głupie i nie było zagrożenie życia, tak? A to ciekawe.
Przestań w końcu pierniczyć o sprawach które zwyczajnie ciebie przerastają. Sprawdź ile jest wypadków kolejowych z powodu wykolejenia na krzyżownicy, a pieprzysz o tym rozwiązaniu kilkanaście stron bez mała. Do tego kłamiesz co do ich stanu. Jak masz z tym problem to pojedź na Lubisz/Rakowicka i pooglądaj krzyżownice głębokorowkowe nowej generacji. Jadąc będziesz miał dużo czasu, bo dziewczyna idąc spacerkiem obok spokojnie Ciebie wyprzedzi.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
I dalej czytaj ze zrozumieniem i bardzo bym prosił, abyś nie wkładał mi pod przysłowiowe paluchy czegoś, czego nie napisałem. Napisałem o tym, że nie wiem jakie ZUE ma kwalifikacje w tych sprawach
To się w końcu niedouku dowiedz, a potem pisz. Przecież podobno znasz temat, wspomagasz się też niby specjalistami, a piszesz tak porażające głupoty. Masz problem, bo pracownik z ZUE poradzi sobie z zastosowaniem tego co firma instaluje dziesiątki lat, jakimś cudem pociągi się od tego nie wykolejają.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Nie podejrzewam o brak kompetencji. Mnie ich kompetencje nie interesują
Jak to nie podejrzewasz? Co napisałeś?
Piszesz taki stek bzdur, w swojej bezdennej głupocie nawet pomawiasz firmę więc nie dziw się, że ktoś to krytykuje.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
pasazer_mobilisu napisał(a):
Ale widzą że tramwaj porusza się tempem ślimaka, z pewnością dostrzegają też że zatrzymują się przed rondem, na rondzie i za rondem (przystanek) i nawet osoby bez specjalnych technicznych zdolności są w stanie zauważyć, że przejeżdżając ten odcinek bez zatrzymań trwałoby tu krócej.
Czasem tak bywa, ale ludzie są raczej przez tyle lat przyzwyczajeni.
To ma być śmieszne? Człowieku jesteś chory.


Ostatnio edytowano 5 kwi 2019, o 06:39 przez gagacek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 5 kwi 2019, o 06:37 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 wrz 2013, o 12:58
Posty: 1768
Lokalizacja: Krowodrza, Tenczynek
Ja już naście miesięcy temu zaprzestałem dyskusji z M., ale po dłuższym przeglądaniu tej jałowej wymiany zdań dochodzę do wniosku- jednak ZIKiT/ZTP/MPK nie przeglądają tylko z ukrycia naszego forum. Ewidentnie M. jest ich pracownikiem/ przedstawicielem, który już od kilku lat ciągle broni ich nawet najgłupszych decyzji na naszych łamach... Kiedyś jeszcze dla niepoznaki coś negował i narzekał, ale ostatnio to tylko peany nad ich mądrością...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 5 kwi 2019, o 06:42 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 614
yosujiro napisał(a):
dochodzę do wniosku- jednak ZIKiT/ZTP/MPK nie przeglądają tylko z ukrycia naszego forum
Powiem więcej, myślę, że co poniektórzy z nich mają z tego niezły ubaw :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 5 kwi 2019, o 22:14 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2014, o 21:35
Posty: 3920
Lokalizacja: Kraków - Mistrzejowice
Aleksandra16 napisał(a):
I dla mnie, niezbyt zaangażowanej emocjonalnie jest frustrujący fakt, że nie raz muszę spędzić w tramwaju 3-4 min, czekając na przejazd przez Grzegórzeckie w relacji od Grzegórzeckiej w kierunku Mogilskiego, bo krakowiak, który nie zdążył przejechać na pionowej szczelinie w kierunku Mostu Kotlarskiego blokuje przejazd.

Tak czasem bywa, ale jak już wspomniałem, to nie dlatego, że nie zdążył przejechać, ale dlatego, że peron jest już zajmowany przez jakiś skład. No i nie 3-4 min, najwięcej 2 do przejazdu przez rondo i odjazdu z peronu uwzględniając cykl sygnalizacji, przejazdy przez zwrotnice i odjazd innych tramwajów. 4 minuty to już musi być jakaś sytuacja szczególna z punktu widzenia ruchu.

Aleksandra16 napisał(a):
Jestem pewna, że nie jestem jedynym zwykłym pasażerem, który dostrzega to, jak szybko (wolno?) poruszają się tramwaje w niektórych miejscach w Krakowie. A zmianę na lepsze (w rodzaju szybszego przejazdu przez rozjazdy) z pewnością zauważyłaby większość pasażerów, nawet tych niezaangażowanych emocjonalnie

Zauważyłaby. Jeżeli takie rozjazdy mają być przyszłością i mają zreformować tramwajnictwo niczym rozjazdy półautomatyczne i automatyczne 40 lat temu, to prędzej czy później zostaną zamontowane. Myślę, że teraz nawet większość ludzi nie zwraca na to uwagi - no jedzie tramwaj, a dlaczego tak wolno przez rozjazdy - bo zawsze tak jeździł, bo musi. Trzeba być trochę w te tematy zaangażowanym, aby zacząć dostrzegać takie szczegóły i jeszcze się nad nimi denerwować.

Aleksandra16 napisał(a):
Odnoszę czasami wrażenie, że jazda tramwajem w Krakowie jest dla osób mających sporo czasu i lubiących podziwiać krajobrazy za oknem. Jeżeli można chociaż spróbować zrobić coś dla poprawy jakości, szybkości - to chyba warto. Mam też wrażenie (jednak jest to tylko moje laickie wrażenie), że Kraków - z bardzo fajną ofertą naukową i kulturalną - wyróżnia się negatywnie komfortem komunikacji miejskiej.

Ot, takie wrażenie. Ja zawsze miałem styczności z faktami, że Krakowska komunikacja miejska jest dobra i bywa stawiana za wzór również na zachodzie Europy, ze względu na dobry stan infrastruktury, dobrze utrzymany i po części - to co zostało wymienione nowoczesny tabor i organizację. Oczywiście to wszystko jeszcze wymaga ulepszeń, podążania za czasem, ale nie jest źle. A jeżeli ktoś by miał zamiar się unosić z tym wzorem na zachodzie, to zawsze się mówi jaki został tu poczyniony postęp od sieci z roku 1989 przez 30 lat - to jest niebo a Ziemia, jeszcze na takiej sporej sieci. O tym się mówi w kręgach bardziej wyspecjalizowanych, bo z MKM-ami różnie bywa.

gagacek napisał(a):
Zabrakło argumentów, tak? Nic dziwnego. Nie docierają do ciebie najprostsze rzeczy i do tego jeszcze te bzdury o bezpieczeństwie.

Nie przeczytałeś o co mi chodziło, albo nie chciałeś przeczytać, aby pozyskać jakiś z paluszka wyssany argumencik o tym, jakobym twierdził o śmiercionośnych właściwościach rozjazdów z głębokim rowkiem, przy czym nic takiego nie napisałem, a treść była inna, więc zanim zaczniesz mnie znowu z tej strony brać, to najpierw doczytaj, ku własnej nieuszczerbionej wiarygodności.

gagacek napisał(a):
Jak to nie podejrzewasz? Co napisałeś?

Że zarządcy infrastruktury nie interesowałyby ichniejsze kwalifikacje w tym zakresie - w przypadku zmiany technologii mieliby się do niej dostosować.

gagacek napisał(a):
To ma być śmieszne? Człowieku jesteś chory.

Pozdrawiam zdrowego.

yosujiro napisał(a):
Ja już naście miesięcy temu zaprzestałem dyskusji z M., ale po dłuższym przeglądaniu tej jałowej wymiany zdań dochodzę do wniosku- jednak ZIKiT/ZTP/MPK nie przeglądają tylko z ukrycia naszego forum. Ewidentnie M. jest ich pracownikiem/ przedstawicielem, który już od kilku lat ciągle broni ich nawet najgłupszych decyzji na naszych łamach... Kiedyś jeszcze dla niepoznaki coś negował i narzekał, ale ostatnio to tylko peany nad ich mądrością...

Nie jestem delegowanym. To jest moja prywatna opinia. Powiem więcej - w spółkach transportowych z tego co mi wiadomo nikogo nie odchodzi w tym momencie ani to co się dzieje na PKK, ani na innych tego typu stronach. Jeszcze 8-9 lat temu te rzeczy można było traktować jako głos z ludu, miernik nastroju społecznego, ale teraz kiedy się to tak usystematyzowało również w nastrojach, które praktycznie cały czas są w kontrze do instytucji miejskich w typie „bij urzędnika i dewelopera”, to czego przedstawiciele spółki mają szukać po takich stronach? Więc spółka tego po prostu nie przegląda i nikt do pisania w jej obronie delegowany nie jest.

_________________
Linia 14 z taborem mieszanym NGT6 i NGT8, Linia 52 w Krakowiakach i NGT8, stanowcze NIE dla bezzasadnej faworyzacji Krowodrzy Górki pod względem taborowym, NIE dla tuneli tramwajowych zamiast metra !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 6 kwi 2019, o 06:07 
Offline
Dyspozytor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 09:00
Posty: 614
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Nie przeczytałeś o co mi chodziło, albo nie chciałeś przeczytać, aby pozyskać jakiś z paluszka wyssany argumencik o tym, jakobym twierdził o śmiercionośnych właściwościach rozjazdów z głębokim rowkiem, przy czym nic takiego nie napisałem, a treść była inna, więc zanim zaczniesz mnie znowu z tej strony brać, to najpierw doczytaj, ku własnej nieuszczerbionej wiarygodności.
Przeczytałem, kłamiesz jak zwykle:
Cytuj:
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Nie, bo sieć tramwajowa to nie jest posadzka w Twoim przedpokoju. Od tych rozjazdów, od tych szyn zależy zdrowie a nawet życie dziesiątek, setek tysięcy ludzi,
- Jak nie umiesz podążać śladem własnych wynurzeń to wybacz, ale masz z sobą problem.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Że zarządcy infrastruktury nie interesowałyby ichniejsze kwalifikacje w tym zakresie - w przypadku zmiany technologii mieliby się do niej dostosować.
Nie. Jeżeli zarządcy to nie interesowałoby, to niby dlaczego w tak ordynarny sposób torpeduje wprowadzenie krzyżownic z głębokim rowkiem?? Przecież jak piszesz to problem wykonawcy. A czy problemem byłoby wysłać wycieczkę do Pragi, aby oderwane od rzeczywistości towarzystwo, choćby na swój kaleki sposób to ogarnęło? Miasto tylko na tym traci, Ty też. No, ale Ty, powiedzmy to szczerze: broniąc kolegów, ze zwykłej głupoty wolisz zapędzić się do pomawiania wykonawcy. No i przecież jak sam stwierdziłeś ludzie są przyzwyczajeni, więc można ich mieć w dupie. Dalszy komentarz zbędny.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Ja zawsze miałem styczności z faktami, że Krakowska komunikacja miejska jest dobra i bywa stawiana za wzór również na zachodzie Europy, ze względu na dobry stan infrastruktury
Zwłaszcza tramwajowej :rotfl: :rotfl: :rotfl: Co zażywasz, żółte czy te niebieskie? Też chcę takie :rotfl:
Mistrzejowiczanin napisał(a):
no jedzie tramwaj, a dlaczego tak wolno przez rozjazdy - bo zawsze tak jeździł, bo musi.
Doskonale pamiętam, jak dawniej trójskłady zapierniczały po torowisku, jak w Warszawie. Wybiórcza pamięć, tak? Komu chcesz wmawiać takie brednie? Daruj sobie, aż przykro czytać.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Pozdrawiam zdrowego.
THX! Wszystkiego dobrego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Torowiska
PostNapisane: 6 kwi 2019, o 07:20 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 07:40
Posty: 7045
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Miałem nie dyskutować już z Mistrzejowiczaninem, ale aż mi się paznokcie podniosły...
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Myślę, że teraz nawet większość ludzi nie zwraca na to uwagi - no jedzie tramwaj, a dlaczego tak wolno przez rozjazdy - bo zawsze tak jeździł, bo musi. Trzeba być trochę w te tematy zaangażowanym, aby zacząć dostrzegać takie szczegóły i jeszcze się nad nimi denerwować.

Tak, na pewno nikt z dziesiątek tysięcy ludzi jeżdżących wzdłuż Wielickiej nie zauważył, że tramwaj, który kiedyś tam śmigał dziś wlecze się jak ciężko chory ślimak. Jasne.
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Ot, takie wrażenie. Ja zawsze miałem styczności z faktami, że Krakowska komunikacja miejska jest dobra i bywa stawiana za wzór również na zachodzie Europy, ze względu na dobry stan infrastruktury,

Co stawiają za wzór? Odcinki zamknięte, bo się rozleciały? Czy odcinki, gdzie tramwaj szybciej niż 10 km/h nie pojedzie, bo się rozleciały? A może to nie Kraków za wzór stawiają, tylko aglomerację łódzką, co? Tam wszakże więcej takich wspaniałych odcinków!

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1923 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118 ... 129  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL