Zieleńczanin pisze:A może dzięki torowisku na Alejach można by było stworzyć z "13" "53" ze 32-metrowym taborem?
Piękne marzenie, ale na ten Twój pomysł ósemki przez Aleje jeszcze od drugiej strony trzeba popatrzeć: odcinasz spory węzeł przesiadkowy jakim jest Borek Fałęcki w ogóle od dojazdu do Pierwszej Obwodnicy… Fatalnie, mości Zieleńczaninie, fatalnie!
Zieleńczanin pisze:
Jednak trochę jest, jeśli masz przesiadki na autobusy, z których najczęstszy jeździ co pół godziny... Jeśli Zielonki zgrałyby linie "217+247" i "207+227+297" w takt co 15 minut zgrany z "5", narzekałbym mniej albo wcale
Wiesz co, nie przesadzajmy już, większość zapranych po dach linii autobusowych kursuje niewiele częściej, bo co dwanaście minut…
Zieleńczanin pisze:
Ale nikt nie powiedział, że ich preferencją będzie dojazd do 1O... Spodziewałbym się, że ok. 30-40% pasażerów obecnie jadących do 1O korzystałoby z 2O, a więc tramwaj na Alejach zakładając 40% tranzytu pomógłby także co najmniej 18% łącznej ilości pasażerów, czyli łącznie 58%, więc raczej taka "13" dałaby radę
Może tak, może nie… Nie zapominaj, że na Alejach już dziś są autobusy, więc część ciągu bronowickiego i tak może korzystać z takich linii jak 139 chociażby, jeśli im wygodniej podejść od strony Alej, nie od Pierwszej Obwodnicy...
Jacek Fink-Finowicki pisze:To teraz zerkamy na takie Monachium gdzie tramwaje są od dawna dawnego... ba tramwaje w Monachium mają wiele wspólnego z tramwajami z Krakowa. I nagle okazuje się, że Monachium również zamówiło tramwaje gdzie w wersji podstawowej 2 pojazdy będą przygotowane do jazdy z zasobnika energii. Po co? A dlatego, że w planach jest budowa trasy obwodowej przechodzącej na pewnym odcinku przez Englischer Garten gdzie zgodnie z ustaleniami środowiskowymi tramwaje czemu nie, ale bez sieci trakcyjnej.
Sęk w tym, że w Krakowie zadziałała odwrotna logika. Najpierw zamówiono tramwaje z zasobnikami energii, a potem zaczęto się zastanawiać jak by tu zracjonalizować zakup i ktoś wymyślił łącznik pod Wawelem, specjalnie bez sieci… Mam wrażenie, że od samego początku chodzi tu tylko o propagandę…
Zresztą specyfiką sieci monachijskiej jest to, że każdym odcinkiem jeździ stosunkowo mało linii… Tam więc może to się sprawdzić nieco lepiej niż w takim Krakowie, gdzie łącznik miałby być alternatywną trasą dla Placu Wszystkich Świętych, którym porusza się pięć linii tramwajowych o zróżnicowanej pojemności taboru i zróżnicowanych napełnieniach...
Jacek Fink-Finowicki pisze:
Stąd nie obawiałbym się tak mocno tego ograniczenia... ba jak byśmy zerknęli jeszcze bardziej w przepisy to by się okazało, że podobny wątek jest też z tunelami, gdyż w zależności od typu tunelu istnieje potrzeba, aby tramwaje spełniały normę palnościową określaną jako HL2 lub HL3 w normie PN-EN 45545-2... a większość tramwajów dziś jest wykonanych wedle starej kolejowej PN/K-02511 lub byś może nawet i tego nie spełnia. Więc gdyby przyszedł jakiś wybitnie gorliwy strażak, to zaraz by połowie floty dał zakaz wjazdu do tunelu pod dworcem Kraków Główny.
No ale tunel najlepiej pokazuje jakim problemem jest odcinek, gdzie nie wszystko może wjechać… Na szczytówkach pięćdziesiątki muszą się marnować wozy niskopodłogowe, większą część dnia stojąc odstawione, zamiast służyć na innej linii na brygadach całodziennych, bo stozłomek ani wiedeńczyków na szczytówki puścić nie wolno, bo tunel… W momencie gdy Lubicz jest nieprzejezdna, też pojawiają się ograniczenia dotyczące linii, które można puścić objazdem przez tunel… Nie mówię już nawet o tym, że gdy któraś brygada pięćdziesiątki zaniemoże, a rezerwa w pobliżu jest stozłomkowa, to też jest kłopot (i dlatego na rezerwy weszły wozy niskopodłogowe)…
@ Gagacek – nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam!
LOKI