Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

Torowiska, drogi, chodniki, parkingi i dyskusja o ruchu drogowym

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#436 Post autor: Cukier » 23 lis 2019, o 17:09

Myślę, że azyle są generalnie dobrym pomysłem dla Kocmyrzowskiej, dodatkowe przejście przy cmentarzu wydaje się być ciekawym pomysłem, choć biorąc pod uwagę jego całkiem atrakcyjną lokalizację, może sprawić że ludzie zaczną olewać przejście ze światłami przy pętli tramwajowej i będą korzystać ze znacznie szybszego przejścia bez świateł. A to może mieć realny wpływ na i tak duże korki, w których grzęzną również autobusy i to nie tylko podmiejskie.

Natomiast w poprzek Makuszyńskiego azyl bym sobie podarował, bo sznur aut jadących Kocmyrzowską i tak naturalnie tuneluje pieszych, a dobrze byłoby zachować możliwość korzystania z niewyznaczonych pasów ruchu przy wyjeździe z tej ulicy. A pomysł z puszczaniem całego ruchu przez zatoczkę i szeroką na 5 metrów powierzchnię wyłączoną uważam za absurdalny i totalnie bym nie liczył na to, że znani z wysokiej kultury na drodze Kierowcy Podwyższonego Ryzyka będą jakieś białe kreski na drodze respektować i nie będą po nich autobusu omijać. Tamta zatoka jest bardzo długa i najczęściej staje tam jednocześnie tylko jeden autobus 12m, co daje spory dystans między nim a przejściem dla pieszych pozwalający jednak pieszego dostrzec. Choć azyl zrobić tam jak najbardziej można i należy.

Dla skrzyżowania Morcinka / Kocmyrzowska pomysł jest ciekawy, ale "wysepka przeszkodowa" jest moim zdaniem chybionym rozwiązaniem, bo wcale nie ułatwia włączenia się z Morcinka w lewo. Znacznie lepsze byłoby wprost wymalowanie pasa zanikającego i wygrodzenie go od pasa do jazdy do Krakowa betonowym separatorem (znanym choćby z A29L).

Choć ja uważam, że zamiast pakować azyle gdzie popadnie, nawet w miejscach gdzie nigdy do żadnych wypadków nie doszło, warto byłoby się pochylić w pierwszej kolejności nad poprawą bezpieczeństwa w miejscach gdzie w ciągu roku ginie kilka osób. I tu niestety królują przejścia przez dwa (lub więcej) pasy ruchu w jednym kierunku Duży problem był na Wybickiego i Armii Krajowej, teraz jest trochę lepiej, ale wciąż trzeba mieć te miejsca na oku. Podobnie aż prosi się o problemy skrzyżowanie Młyńskiej z Bohaterów Wietnamu, czy też Olszyny z Łukasiewicza, gdzie mamy jedne z ostatnich w Krakowie skrajnie niebezpiecznych przejść przez cztery pasy ruchu bez azylu. Było takie rozwiązanie na Brożka -> doszedł azyl, było na Bronowickiej -> zwężono do 2x1.

Awatar użytkownika
kbieniu7
Inspektor
Posty: 370
Rejestracja: 8 sty 2010, o 19:04
Lokalizacja: Kraków-Kurdwanów

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#437 Post autor: kbieniu7 » 23 lis 2019, o 20:48

Cukier pisze:Myślę, że azyle są generalnie dobrym pomysłem dla Kocmyrzowskiej, dodatkowe przejście przy cmentarzu wydaje się być ciekawym pomysłem, choć biorąc pod uwagę jego całkiem atrakcyjną lokalizację, może sprawić że ludzie zaczną olewać przejście ze światłami przy pętli tramwajowej i będą korzystać ze znacznie szybszego przejścia bez świateł. A to może mieć realny wpływ na i tak duże korki, w których grzęzną również autobusy i to nie tylko podmiejskie.
Tak, ale czy aż tyle by było tam pieszych, żeby zwiększyły korki, które - o ile dobrze mi się wydaje - spowodowane są raczej skrzyżowaniami ze światłami? Może w ogóle by tam rozważyć buspas, tak jak na Brodowicza lub Focha? Nie bardzo orientuje się w sytuacji KM w tych rejonach, wiem tylko, że normą są korki od Bulwarowej do skrzyżowania z Darwina.
Cukier pisze:Natomiast w poprzek Makuszyńskiego azyl bym sobie podarował, bo sznur aut jadących Kocmyrzowską i tak naturalnie tuneluje pieszych, a dobrze byłoby zachować możliwość korzystania z niewyznaczonych pasów ruchu przy wyjeździe z tej ulicy. A pomysł z puszczaniem całego ruchu przez zatoczkę i szeroką na 5 metrów powierzchnię wyłączoną uważam za absurdalny i totalnie bym nie liczył na to, że znani z wysokiej kultury na drodze Kierowcy Podwyższonego Ryzyka będą jakieś białe kreski na drodze respektować i nie będą po nich autobusu omijać. Tamta zatoka jest bardzo długa i najczęściej staje tam jednocześnie tylko jeden autobus 12m, co daje spory dystans między nim a przejściem dla pieszych pozwalający jednak pieszego dostrzec. Choć azyl zrobić tam jak najbardziej można i należy.
Sugerowałem się rozwiązaniem na ul. Sławka na przystanku "Zajezdnia Wola Duchacka". Od roku tam też są przystanki (w obu kierunkach na tej samej wysokości), gdzie autobus blokuje ruch na czas wymiany pasażerów, a między pasami ruchu jest trzymetrowej szerokości powierzchnia wyłączona z ruchu i przejście dla pieszych. Faktycznie są kierowcy, którzy jeżdżą po tej powierzchni, ale raczej nie jest to jakieś nagminne.

Dodatkowo, taka sytuacja z zatoką tuż przed przejściem jest w wielu podręcznikach i publikacjach podawana jako sztandarowy przykład rozwiązania zwiększającego ryzyko.
Cukier pisze:Dla skrzyżowania Morcinka / Kocmyrzowska pomysł jest ciekawy, ale "wysepka przeszkodowa" jest moim zdaniem chybionym rozwiązaniem, bo wcale nie ułatwia włączenia się z Morcinka w lewo. Znacznie lepsze byłoby wprost wymalowanie pasa zanikającego i wygrodzenie go od pasa do jazdy do Krakowa betonowym separatorem (znanym choćby z A29L).
Może i masz rację, coś takiego mogłoby się sprawdzić. Chociaż ja osobiście nie przepadam za tym, także jako kierowca (ale to tylko moje osobiste odczucie).
Cukier pisze:Choć ja uważam, że zamiast pakować azyle gdzie popadnie, nawet w miejscach gdzie nigdy do żadnych wypadków nie doszło, warto byłoby się pochylić w pierwszej kolejności nad poprawą bezpieczeństwa w miejscach gdzie w ciągu roku ginie kilka osób. I tu niestety królują przejścia przez dwa (lub więcej) pasy ruchu w jednym kierunku Duży problem był na Wybickiego i Armii Krajowej, teraz jest trochę lepiej, ale wciąż trzeba mieć te miejsca na oku. Podobnie aż prosi się o problemy skrzyżowanie Młyńskiej z Bohaterów Wietnamu, czy też Olszyny z Łukasiewicza, gdzie mamy jedne z ostatnich w Krakowie skrajnie niebezpiecznych przejść przez cztery pasy ruchu bez azylu. Było takie rozwiązanie na Brożka -> doszedł azyl, było na Bronowickiej -> zwężono do 2x1.
Oczywiście, pełna zgoda. Są inne, bardziej niebezpieczne miejsca, które wymagałyby priorytetowego podejścia. O rozwiązaniu na Armii Krajowej słyszałem, że faktycznie pomogło, ale w jakim stopniu to nie wiem jak. Są jakieś podsumowania i porównania statystyk? Coś było publikowane?

Na Młyńskiej czy Meissnera to moim zdaniem tylko sygnalizacja świetlna - tam są skrzyżowania + przejścia przez trzy pasy, trzeba by zrobić jak na Bieńczyckiej. A Olszyny - fakt, nawet nie wiedziałem. No, przejście przez 1x4 to powinno być niedopuszczalne...

Niemniej jednak uważam, że należy przyjrzeć się innym przejściom na co bardziej ruchliwych odcinkach, nawet jeśli nie dochodziło tam do wypadków. Warto minimalizować ryzyko w każdym miejscu, na przestrzeni wielu lat w końcu może dojść do potrącenia. A to kosztuje grosze i nie wpływa na możliwości równoległej poprawy innych miejsc :)

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#438 Post autor: Cukier » 23 lis 2019, o 21:37

kbieniu7 pisze:Tak, ale czy aż tyle by było tam pieszych, żeby zwiększyły korki, które - o ile dobrze mi się wydaje - spowodowane są raczej skrzyżowaniami ze światłami?
W chwili obecnej owszem, to przepustowość skrzyżowań ze światłami jest wąskim gardłem. Ale praktyka pokazuje, że przejście dla pieszych bez świateł, może (ale nie musi) stać się jeszcze węższym gardłem. Wszystko zależy ile właśnie będzie takich pieszych, bo to że piesi mają w większości przypadków zero woli partnerstwa na drodze (oczywiście historycznie mają ku temu powody, choć osobiście nie pochwalam takiej odwetowej postawy) jest niestety faktem, co dobitnie można obserwować pod Bagatelą czy LOTem, gdzie nawet tramwajów nie szanują.
kbieniu7 pisze:Może w ogóle by tam rozważyć buspas, tak jak na Brodowicza lub Focha? Nie bardzo orientuje się w sytuacji KM w tych rejonach, wiem tylko, że normą są korki od Bulwarowej do skrzyżowania z Darwina.
Moim zdaniem takie rozwiązanie - czy to buspas, czy po prostu drugi ogólny pas - powinien na odcinku od Wańkowicza do Łowińskiego już dawno powstać. Sens oczywiście ma cały czas, pytanie tylko jak długo Kocmyrzowska jeszcze utrzyma się w bieżącej formie.
kbieniu7 pisze:Sugerowałem się rozwiązaniem na ul. Sławka na przystanku "Zajezdnia Wola Duchacka". Od roku tam też są przystanki (w obu kierunkach na tej samej wysokości), gdzie autobus blokuje ruch na czas wymiany pasażerów, a między pasami ruchu jest trzymetrowej szerokości powierzchnia wyłączona z ruchu i przejście dla pieszych.
Tyle że Sławka nie jest istotną wylotówką i kilkaset metrów dalej są światła gdzie częściej jest czerwone niż zielone.
kbieniu7 pisze:Faktycznie są kierowcy, którzy jeżdżą po tej powierzchni, ale raczej nie jest to jakieś nagminne.
Myślę że jednak jest pewna korelacja między poszanowaniem przepisów takich jak powierzchnia wyłączona, a miejscem zamieszkania. Krakowscy kierowcy nie są święci, ale ci z gmin ościennych z reguły jeżdżą gorzej - zwłaszcza z pewnego powiatu położonego na północy wschód. Choć oczywiście nie chcę krzywdząco generalizować, więc dla równowagi muszę pochwalić większość skawińskich kierowców, gdzie jednak partnerstwo na drodze jest na porządku dziennym.
kbieniu7 pisze:Dodatkowo, taka sytuacja z zatoką tuż przed przejściem jest w wielu podręcznikach i publikacjach podawana jako sztandarowy przykład rozwiązania zwiększającego ryzyko.
Doskonale rozumiem temat, tyle że tam właśnie przystanek nie jest tuż przed przejściem. Jest to dystans zauważalnie większy niż ustawowe 10m dla parkowania. Jeśli już koniecznie coś tam robić, to można zaślepić przednią część zatoki zmuszając autobusy do pokonywania przejścia pasem ogólnym - co dla "138" będzie oznaczać niepotrzebne włączanie się do ruchu. Czy coś to realnie da - jestem sceptyczny.
kbieniu7 pisze:Może i masz rację, coś takiego mogłoby się sprawdzić. Chociaż ja osobiście nie przepadam za tym, także jako kierowca (ale to tylko moje osobiste odczucie).
Ja właśnie jako kierowca powiedziałbym wręcz, że lubię te betony, bo względem wszelkiego typu wysp dzielących zajmują mniej przestrzeni, a służą do tego samego - często nawet znacznie skuteczniej chronią. W Niemczech bardzo mnie urzekła ich powszechność na pasie dzielącym autostradę (coś takiego) - moim zdaniem dużo lepsze rozwiązanie niż polskie barierki które przez januszy zderzaka trzeba ciągle naprawiać, oraz na których trzeba montować piękne zielone plastiki do nieoślepiania się. Niemiec zrobi prosty beton w który można tłuc pasatem ile wzlezie i go to nie ruszy, a przestrzeń między betonami można zasypać ziemią i ładna zieleń sobie rośnie.
kbieniu7 pisze:O rozwiązaniu na Armii Krajowej słyszałem, że faktycznie pomogło, ale w jakim stopniu to nie wiem jak. Są jakieś podsumowania i porównania statystyk? Coś było publikowane?
Z tego co można wywnioskować oglądając "Jedź Bezpiecznie" to pomogło o tyle, że zdaje się jak dotąd nikt tam nie zginął. Ale po początkowych miesiącach ostrożnej jazdy spowodowanej apaczami "a co to", kierowcy się przyzwyczaili i dalej się wyprzedzają na potęgę (większość z nich nawet nie wie czym jest wyprzedzanie!) co jest jednak proszeniem się o tragedię. Natomiast chyba zmalała średnia prędkość, więc nawet jeśli dojdzie do zdarzenia, to jest szansa że będzie miało nieco łagodniejsze skutki.

Ogólnie to sam chętnie bym zobaczył mapę zdarzeń drogowych, z zaznaczonymi miejscami gdzie ilu zginęło, a ilu zostało rannych w danym przedziale czasu.
kbieniu7 pisze:Na Młyńskiej czy Meissnera to moim zdaniem tylko sygnalizacja świetlna - tam są skrzyżowania + przejścia przez trzy pasy,
No niestety, ale tam już wszystko dookoła zabudowane i nie ma jak zrzucić jej budowy na dewelopera. A jeśli mnie pamięć nie myli, to poza wielkimi inwestycjami typu Igołomska, oraz kilkoma wyjątkowymi przypadkami typu Kocmyrzowską / Bulwarową / Cienistą czy tunel w Ruszczy, gdzie apele szły od lat, miasto nie postawiło żadnej innej nowej sygnalizacji na swój koszt. A Młyńska też na dobrą sprawę od dekad prosi się o interwencję - nie tylko na tym przejściu, ale również w kontekście umożliwienia autobusom wyjazdu z Miechowity na Rondo Polsadu w najprostszy sposób, bo na wycieczkach przez Rondo Młyńskie miasto traci rocznie setki tysięcy złotych a pasażerowie godziny.
kbieniu7 pisze: trzeba by zrobić jak na Bieńczyckiej.
Swoją drogą, mnie się rozwiązanie z Bieńczyckiej bardzo nie podoba i dalej podtrzymuję swoje zdanie, że tam jezdnia powinna być zwężona do jednego pasa (co pozwoliłoby na przepisowy chodnik, a nie jednometrowy pizdryk) i tym samym światła nie byłyby potrzebne.
kbieniu7 pisze:Niemniej jednak uważam, że należy przyjrzeć się innym przejściom na co bardziej ruchliwych odcinkach, nawet jeśli nie dochodziło tam do wypadków. Warto minimalizować ryzyko w każdym miejscu, na przestrzeni wielu lat w końcu może dojść do potrącenia. A to kosztuje grosze i nie wpływa na możliwości równoległej poprawy innych miejsc
Oczywiście - ja przecież nie mówię, że należy działać tylko tam, gdzie już wystąpił wypadek śmiertelny, bo profilaktyka jest równie ważna. Chodzi mi przede wszystkim o priorytety.

Awatar użytkownika
kbieniu7
Inspektor
Posty: 370
Rejestracja: 8 sty 2010, o 19:04
Lokalizacja: Kraków-Kurdwanów

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#439 Post autor: kbieniu7 » 23 lis 2019, o 22:59

Cukier pisze: Moim zdaniem takie rozwiązanie - czy to buspas, czy po prostu drugi ogólny pas - powinien na odcinku od Wańkowicza do Łowińskiego już dawno powstać. Sens oczywiście ma cały czas, pytanie tylko jak długo Kocmyrzowska jeszcze utrzyma się w bieżącej formie.
Drugi ogólny pas moim zdaniem ma sens dopiero przy pełnej przebudowie Kocmyrzowskiej, która zdaje się jest planowana. Mamy wąski wiadukt nad torami kolejowymi przed skrzyżowaniem z Darwina, tam się chyba raczej nic dodatkowo nie zmieści? Więc jeśli coś dodatkowego to tylko buspas.
Cukier pisze: Tyle że Sławka nie jest istotną wylotówką i kilkaset metrów dalej są światła gdzie częściej jest czerwone niż zielone.
Masz rację, sprawdziłem w Krakowskim Modelu Ruchu PK, na Kocmyrzowskiej jest prawie 2x większe natężenie niż na Sławka.
Cukier pisze:Doskonale rozumiem temat, tyle że tam właśnie przystanek nie jest tuż przed przejściem. Jest to dystans zauważalnie większy niż ustawowe 10m dla parkowania. Jeśli już koniecznie coś tam robić, to można zaślepić przednią część zatoki zmuszając autobusy do pokonywania przejścia pasem ogólnym - co dla "138" będzie oznaczać niepotrzebne włączanie się do ruchu. Czy coś to realnie da - jestem sceptyczny.
Jeśli zostawiać zatokę, to takie zaślepienie by faktycznie było możliwe.
Cukier pisze:Ja właśnie jako kierowca powiedziałbym wręcz, że lubię te betony, bo względem wszelkiego typu wysp dzielących zajmują mniej przestrzeni, a służą do tego samego - często nawet znacznie skuteczniej chronią. W Niemczech bardzo mnie urzekła ich powszechność na pasie dzielącym autostradę (coś takiego) - moim zdaniem dużo lepsze rozwiązanie niż polskie barierki które przez januszy zderzaka trzeba ciągle naprawiać, oraz na których trzeba montować piękne zielone plastiki do nieoślepiania się. Niemiec zrobi prosty beton w który można tłuc pasatem ile wzlezie i go to nie ruszy, a przestrzeń między betonami można zasypać ziemią i ładna zieleń sobie rośnie.
Miałem akurat tu na myśli takie krótkie pasy rozbiegu, nie bariery ^^" Co do barier racja, same w sobie są całkiem dobre.
Cukier pisze:Z tego co można wywnioskować oglądając "Jedź Bezpiecznie" to pomogło o tyle, że zdaje się jak dotąd nikt tam nie zginął. Ale po początkowych miesiącach ostrożnej jazdy spowodowanej apaczami "a co to", kierowcy się przyzwyczaili i dalej się wyprzedzają na potęgę (większość z nich nawet nie wie czym jest wyprzedzanie!) co jest jednak proszeniem się o tragedię. Natomiast chyba zmalała średnia prędkość, więc nawet jeśli dojdzie do zdarzenia, to jest szansa że będzie miało nieco łagodniejsze skutki.

Ogólnie to sam chętnie bym zobaczył mapę zdarzeń drogowych, z zaznaczonymi miejscami gdzie ilu zginęło, a ilu zostało rannych w danym przedziale czasu.
Sprawdziłem, lista wypadków dostępna jest w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji: http://sewik.pl/search Można filtrować wg gminy

Od początku 2019 doszło w Krakowie do 6 wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych. Dwa były związane z przechodzeniem w niedozwolonym miejscu przez ul. Marii Konopnickiej, ale jedno zdarzyło się na przejściu przez ul. Andersa - przejście przez dwa pasy ruchu, opis: sygnalizacja świetlna: jest, nie działa. Jako powód "nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych". Niestety, nie ma bardziej szczegółowego opisu, czy miało miejsce omijanie, wyprzedzanie, czy bez innych pojazdów itp.
Obrazek

Wypadków z udziałem pieszych, gdzie byli ciężko ranni było aż 80!
Obrazek

Na Armii Krajowej nie było ofiar śmiertelnych. Na tych nieszczęsnych przejściach był jeden wypadek, gdzie pieszy został ciężko ranny: http://sewik.pl/accident/107954392 oraz dwa razy z lekkimi obrażeniami: http://sewik.pl/accident/107931410 http://sewik.pl/accident/108075401
Nie mam niestety czasu, aby porównać z okresem z roku 2018.
Cukier pisze:Swoją drogą, mnie się rozwiązanie z Bieńczyckiej bardzo nie podoba i dalej podtrzymuję swoje zdanie, że tam jezdnia powinna być zwężona do jednego pasa (co pozwoliłoby na przepisowy chodnik, a nie jednometrowy pizdryk) i tym samym światła nie byłyby potrzebne.
Zgadzam się, miejsca dla pieszych jest tam mało :(

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10944
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#440 Post autor: Cukier » 4 kwie 2020, o 18:01

W ramach przygotowań do budżetu obywatelskiego, nowohucki działacz Kuba Łoginow złożył zapytanie o cenę remontu chodnika w zależności o rodzaju nawierzchni. I okazuje się, że względem kostki brukowej niefazowanej (400-500 zł/m2) położenie nawierzchni asfaltowej jest 20-25% tańsze (300-400 zł/m2). Rozrzut cen wynika z tego, czy trzeba wymienić dwa obrzeża, czy obrzeże i krawężnik - czyli mówiąc prostszym językiem: zależy czy chodnik jest otoczony z dwóch stron trawnikiem, czy trawnikiem i jezdnią.

Brakuje w tym zestawieniu kostki fazowanej, której stosowania formalnie miejskie wytyczne zabraniają, ale w praktyce układa się ją na potęgę zwłaszcza w Nowej Hucie (przykładowo Igołomska), gdzie mieszkańcy nie krzyczą, podczas gdy np. na Królewskiej czy wokół AGH ktoś tego faktycznie przypilnował i fazy nie uświadczy. Ale zakładając, że kostka brukowa jest w porównywalnej cenie czy to z fazą czy bez, a koszt jej ułożenia od fazy nie zależy, to by oznaczało, że olewanie miejskich wytycznych i robienie chodników ze szlachetnej fazowanej kostki Bauma to rozwiązanie nie dość że gorsze, to jeszcze droższe niż asfalt.

https://www.facebook.com/GlosujNaKube/p ... 8610793769

kucyk
Dyrektor
Posty: 3407
Rejestracja: 10 lut 2014, o 16:35
Lokalizacja: kraków

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#441 Post autor: kucyk » 18 mar 2021, o 20:52

Bezpieczeństwo na przejściach w Krakowie:

https://www.youtube.com/watch?v=qr4RsEfsDuM

kucyk
Dyrektor
Posty: 3407
Rejestracja: 10 lut 2014, o 16:35
Lokalizacja: kraków

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#442 Post autor: kucyk » 13 gru 2021, o 13:20

Nowe oświetlenie dla pieszych przy przejściach. Lista:

https://lovekrakow.pl/aktualnosci/nowe- ... 43982.html

kucyk
Dyrektor
Posty: 3407
Rejestracja: 10 lut 2014, o 16:35
Lokalizacja: kraków

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#443 Post autor: kucyk » 6 maja 2022, o 21:11

Połowiczny sukces dla osób z niepełnosprawnościami. Powstanie przejście dla pieszych przez torowisko przy przystanku "Wlotowa":

https://lovekrakow.pl/aktualnosci/nie-d ... 45941.html

kucyk
Dyrektor
Posty: 3407
Rejestracja: 10 lut 2014, o 16:35
Lokalizacja: kraków

Piesi, chodniki, przejścia nad/podziemne

#444 Post autor: kucyk » 8 lut 2024, o 17:33

Potwierdzam jako pieszy i jako kierowca. Niebezpieczne miejsce w Krakowie:
Chodzi o ulicę Mała Góra, w połowie odcinka między Bieżanowską a Ćwiklińskiej. To tu znajduje się przejście dla pieszych, które jest niebezpieczne. „Jest wcale nieoświetlone, co w połączeniu z nachyleniem drogi powoduje całkowity brak widoczności po zmroku i oślepianie przez kierowców jadących z naprzeciwka”...
Źródło:
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/ul-ma ... 55093.html

ODPOWIEDZ

Wróć do „I. Infrastruktura drogowa i torowa”