Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 25 cze 2018, o 13:48

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 538 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 mar 2018, o 10:22 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21463
Mistrzejowiczanin - jeśli nawet nie zadajesz sobie trudu przeczytać poprzednie posty to nie dziw się, że potem inni rozmówcy będą Cię ignorować. Gdybasz czemu "72" bywało puste a tymczasem wyjaśniłem to dokładnie w poście poprzedzającym Twój. Podałem też kontrprzykład ("70") który pokazuje jak błędna jest logika z "72". Jeśli chcesz dyskutować to chociaż czytaj inne wypowiedzi a nie pisz "byleby pisać".

Z "304" to chyba mówisz o linii w jakimś innym mieście. Pracuję przy jego trasie w centrum, często podjeżdżałem na odcinku Muzeum Narodowe - Dw. Główny i nigdy nie było na tym odcinku tłoku, tłok robił się dopiero na Alejach. Jasne, miało swoich pasażerów na I obwodnicy, ale trudno 30 osób na kurs uznać za tłok (pomijam sytuacje wyjątkowe jak np. zorganizowana wycieczka jadąca do Wieliczki). W każdym razie, zwykle nie było problemów ze znalezieniem miejsca siedzącego w "304" na I obwodnicy. Teraz przy AGH mam czasem problem ze... zmieszczeniem się do wozu w ogóle.

A z "502" odpowiedź na Twoje pytania jest tak oczywista, że aż wstyd mi ją pisać. Oczywiście, że jest to linia której zadaniem jest dowóz do I obwodnicy i skoro przestała tam jeździć, to straciła pasażerów. Nie udowadnia to jednak nic a propos Alej, bo przecież jeśli ktoś na co dzień jeździ na Aleje, to już dawno sobie ogarnął dojazd innymi liniami ("159", "501" itd.) i nie ma potrzeby zmieniana swoich nawyków komunikacyjnych na parę miesięcy. "502" zatem musiało stracić pasażerów, natomiast zasadniczo nie miało kogo zyskać. Tym bardziej, że z Huty do Alej najszybciej było jechać... "159", ew. "501+511" które mają jeden przystanek mniej po drodze niż "502". Sam na co dzień jeżdżę z Huty na Aleje "502", na czas remontu przesiadłem się na "159", ew. "501+511", dopiero na końcu listy było "502".

Porównaj sobie też, ile autobusów jedzie z rejonu ronda Barei/Olszy II do I obwodnicy, a ile na Aleje:
I obwodnica: "124/424", "152", "502" - 16 kursów/h,
Aleje: "139", "159", "192", "501", "511" - 23 kursy/h (pomijam nawet "132", "152" i "502", też obsługujące pojedyncze przystanki na Alejach).

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2018, o 17:08 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2014, o 22:35
Posty: 3723
Lokalizacja: Kraków - Mistrzejowice
Mr. Passenger napisał(a):
Tylko komunikacja tramwajowa rozwija się coraz bardziej i wszystkie osiedla nie mogą mieć bezpośredniego dojazdu do IO, bo duża ilość linii się tam po prostu nie zmieści.

Czyżby? Sęk w tym, że nie są to nowe linie i ciągi rozpoczynające się w centrum, a kończące na peryferiach, ale wszelkiego typu przedłużenia obecnych linii i chociażby z tego powodu nic nie będzie stało na przeszkodzie aby każde osiedle miało dojazd do I obwodnicy, bo tak powinno być w Krakowie.

Mr. Passenger napisał(a):
Upierasz się przy tym, że krakowska komunikacja nie wyrabia i obstajesz przy budowie metra, a nie potrafisz zauważyć OGROMNYCH potoków jakie występują w prawie wszystkich autobusach w szczycie pomiędzy Matecznym a Kleparzem (na pozostałej części być może też, ale tam nie mam okazji podróżować). Nawet w międzyszczycie nie znajdziesz tam wolnego miejsca siedzącego. A przecież linii, dublujacych się na sporych odcinkach jest multum, więc skąd w takim razie te potoki?

Ogromne potoki są w gruncie rzeczy do centrum, więc dojazd do centrum trzeba ułatwiać i jak najwięcej kursów wprowadzać do centrum miasta, a nie z niego wyprowadzać i te ogromne potoki skazywać na przesiadki, w gruncie rzeczy niepotrzebne.

Mr. Passenger napisał(a):
Mam znajomego w Bronowicach, który mówi, że jest nieco inaczej. Duża część mieszkańców Bronowic wysiada na Placu Inwalidów i tam przesiada się w autobus by dojechać gdzieś gdzie tramwaj ich nie zawiezie. Patrząc na to, że im tramwaj na Alejach byłby chyba najbardziej na rękę to raczej nimi się nie zasłaniaj

To jeden.

mp napisał(a):
Jak widać, Ty również opierasz swoje argumenty na własnych obserwacjach.

Oczywiście i wszystko jest spójne - czy wnioski, że tramwaj na Alejach jest potrzebny są wyciągane z własnych obserwacji czy jakichś zasłyszanych historii.

_________________
Linia 14 z taborem mieszanym NGT6 i NGT8, Linia 52 w Krakowiakach i NGT8, stanowcze NIE dla bezzasadnej faworyzacji Krowodrzy Górki pod względem taborowym, NIE dla tuneli tramwajowych zamiast metra !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2018, o 22:28 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 00:20
Posty: 180
Lokalizacja: Wola Duchacka
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Niech mi tylko ktoś powie, na jakiej podstawie co po niektórzy twierdzą, że połącznie przez Aleje byłoby ważniejsze niż I obwodnica, bo mnie się to z samej definicji nie mieści w głowie, aby tak miało być. Na jakiej: słynne ,,bo tak", ,,bo miarodajny ekspert od komunikacji z przyszłościowymi pomysłami tak powiedział", ,,bo jak tak jeżdżę, więc wszyscy tak jeżdżą" czy ,,bo zdarza mi się obserwować"?


Połączenie przez Aleje ma oczywiście mniejsze znaczenie niż przez I Obwodnicę, bo tranzyt przez I obwodnicę, choćby ze względu na większą pojemność środka transportu jakim są tramwaje, jest większy i bardziej znaczący niż na II obwodnicy.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po drugie: I obwodnica to nie tylko Planty, place zabaw, spacery, ale też potężny dział gospodarki w tym mieście: turystyka - czyli ludzie robiący w sklepach, knajpach, hotelach, wszelkiego typu obsługa muzeów i wiele innych. A z racji, że Kraków w zeszłym roku odwiedziło 13 mln turystów, czyli całkiem sporo, to i dużo ludzi musi być zatrudnionych w obsłudze ruchu turystycznego.


Zechcesz wskazać lokalizacje tych placów zabaw? Kojarzę tylko taki pod Hotelem Royal.

Magiczny Kraków napisał(a):
Z wartości skorygowanej PKB dla miasta Krakowa w 2016 roku (64 046,07 mln zł), branża turystyczna wygenerowała 4,55 proc. (2 914,1 mln zł.).

W sektorze turystycznym zatrudnionych jest ponad 10 proc. osób pracujących w naszym mieście. Po uwzględnieniu efektów pośrednich i indukowanych wielkość zatrudnienia w branży turystycznej w Krakowie szacowana jest na poziomie całkowitym 40 551,83 pracowników.


Weź pod uwagę, że nie wszystkie z tych osób zatrudnionych w turystce, pracują przy I Obwodnicy, a pozostałe 90% też gdzieś musi pracować, np. nie podejrzewam żeby wiele osób z sektora BPO/SSC pracowało w biurowcach Starego Miasta.
W stolicy Małopolski branża skupia ponad 50 tys. pracowników, a szacunkowe prognozy mówią, że do 2020 roku zatrudnienie w krakowskich centrach BPO, IT, SSC, R&D może się zwiększyć do 70 tys. osób.


Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po trzecie: I obwodnica to nie tylko w sferze gospodarki turystyka, ale też mnóstwo firm ulokowanych w okolicy. Całkiem sporo wszelkiego typu firm jako swoje siedziby wybiera kamienice w centrum miasta, czyli albo wewnątrz Plant, albo na ulicach w niedalekim sąsiedztwie I obwodnicy zamiast biurowców. To również generuje dodatkowe potoki na liniach jeżdżące przez I obwodnicę.


Zechcesz podać jakieś dane ile to jest to "mnóstwo"? Niestety nie udało mis się odnaleźć tej informacji.


Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po czwarte: Aleje z drugiej strony nie mają takich różnorodności w celach podróży, bo tam z kolei są przede wszystkim szkoły i uczelnie, które generują największe potoki jak na ten ciąg, a oprócz tego kilka instytutów, Radio Kraków, Muzeum Narodowe. Owszem to generuje dość duże potoki, jednak takie, z którymi poradzą sobie autobusy na buspasach no i przecież tramwaje, które przecinają ciąg Alej i częściowo również obsługują cele ulokowane przy Alejach. Zatem budowa ciągu tramwajowego na Alejach w zamian za marginalizację I obwodnicy to ułatwienie podróży wszelkiego typu studentom czy uczniom pobliskich szkół i pracownikom instytutów, którzy bądź co bądź są całkiem sporą rzeszą, ale ze 2-3 razy większej rzeszy pasażerów, których celem jest I obwodnica jest to utrudnienie codziennej podróży. Projektowanie systemów komunikacyjnych zawsze musi się opierać na interesie większości bez względu na ich nazwijmy to profesję, chociaż patrząc się na względy studentów w Krakowie (linia 429) to mam ku temu pewne wątpliwości.


Uważam, że odciążenie I obwodnicy z części tranzytu przez przerzucenie go na tramwaj w Alejach będzie korzystne zarówno dla pasażerów tranzytowych jak i tych dla których I obwodnica rzeczywiście jest celem podróży. Wracając do tych ogromnych rzesz pasażerów dla których I obwodnica jest celem podróży, to poza pracą w turystyce i ulokowaniem siedziby firmy w Starym Mieście, to jakie one są? W porannym szczycie komunikacyjnym wiele knajp i Muzeów może być jeszcze zamkniętych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2018, o 02:15 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10128
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po pierwsze: Gdyby tak było, że Aleje byłyby najważniejsze, a na pewno ważniejsze niż I obwodnica, to tramwaje przykładowo od strony Bronowic na Placu Inwalidów pustoszałyby, a przynajmniej na pierwszy raz przyjmując taką retorykę mogłoby to być dziwne, że stosunkowo niewielka ilość w tym miejscu wysiada w stosunku do tego co wsiada do tramwaju, by jechać w kierunku Bagateli. To jest zagadka.

Wniosek wyssany z palca. To że tramwaje jadące z Bronowic nie pustoszeją na Placu Inwalidów NIE OZNACZA, że ich pasażerowie koniecznie chcą jechać do 1O. Część owszem, ale pozostali, którzy chcą jechać do Huty czy Bieżanowa MUSZĄ i tak przez tą 1O przejechać. Gdyby był tramwaj na Alejach to by nie musieli i wtedy mógłbyś poobserwować ile ludzi z Bronowic jedzie prosto, a ile się na placu Inwalidów rozjeżdża w prawo i w lewo i dopiero na podstawie tego ocenić jakie jest zapotrzebowanie mieszkańców Bronowic na dojazd akurat do 1O.

Przy obecnym układzie połączeń z Bronowic do Huty przez Śródmieście jest najszybciej, a nawet gdyby o te kilka minut nie było, to stracony czas i niewygoda przesiadki na placu Inwalidów i potem na R. Mogilskim skutecznie skłoniłyby pasażerów do postąpienia zgodnie z doktryną Locutusa czyli jazdą dłużej ale bezpośrednio.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po trzecie: I obwodnica to nie tylko w sferze gospodarki turystyka, ale też mnóstwo firm ulokowanych w okolicy. Całkiem sporo wszelkiego typu firm jako swoje siedziby wybiera kamienice w centrum miasta, czyli albo wewnątrz Plant, albo na ulicach w niedalekim sąsiedztwie I obwodnicy zamiast biurowców. To również generuje dodatkowe potoki na liniach jeżdżące przez I obwodnicę.

Nie mam liczb więc nie obalam, ale naprawdę bym się nie zdziwił, gdyby liczba miejsc pracy wewnątrz plant niezwiązanych z dojeniem turystów była mniejsza niż liczba miejsc pracy w jednym z biurowców przy Opolskiej czy Bora.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po czwarte: Aleje z drugiej strony nie mają takich różnorodności w celach podróży, bo tam z kolei są przede wszystkim szkoły i uczelnie, które generują największe potoki jak na ten ciąg, a oprócz tego kilka instytutów, Radio Kraków, Muzeum Narodowe.

I zupełnym przypadkiem tak się składa, że uczniowie, studenci i emeryci razem wzięci stanowią grubo ponad połowę wszystkich pasażerów KMK. Tam gdzie są szkoły i uczelnie tam jest olbrzymie zapotrzebowanie na transport zbiorowy. I to stałe, przez 9 miesięcy w roku, w przeciwieństwie do turystów którzy zabawią w Krakowie kilka dni, które się przeszwendają w większości pieszo - bo po to się jedzie do innego miasta, żeby zobaczyć m.in. jak wyglądają jego ulice.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Owszem to generuje dość duże potoki, jednak takie, z którymi poradzą sobie autobusy na buspasach no i przecież tramwaje, które przecinają ciąg Alej i częściowo również obsługują cele ulokowane przy Alejach.

Autobusy na buspasach są w stanie poradzić sobie z dużo większymi potokami niż te na Alejach. Wielomilionowe aglomeracje bazują na BRT i to się sprawdza. Tyle że komunikacja autobusowa niekoniecznie jest tą najefektywniejszą. Powyżej pewnej wartości potoków, tramwaj jest po prostu tańszy w przeliczeniu na pojedynczego pasażera, jak również jest bardziej przyjazny dla środowiska.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Zatem budowa ciągu tramwajowego na Alejach w zamian za marginalizację I obwodnicy to ułatwienie podróży wszelkiego typu studentom czy uczniom pobliskich szkół i pracownikom instytutów, którzy bądź co bądź są całkiem sporą rzeszą, ale ze 2-3 razy większej rzeszy pasażerów, których celem jest I obwodnica jest to utrudnienie codziennej podróży.

Jakieś dowody na uzasadnienie tezy, że uczniowie i studenci docierający w rejon 2O są 2-3 krotnie mniejszą grupą niż pasażerowie zmierzający do 1O? Czy może słynne ,,bo tak", ,,bo miarodajny ekspert od komunikacji z przyszłościowymi pomysłami tak powiedział", ,,bo jak tak jeżdżę, więc wszyscy tak jeżdżą" czy ,,bo zdarza mi się obserwować"?

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Projektowanie systemów komunikacyjnych zawsze musi się opierać na interesie większości bez względu na ich nazwijmy to profesję, chociaż patrząc się na względy studentów w Krakowie (linia 429) to mam ku temu pewne wątpliwości.

Studenci i uczniowie w wielu relacjach SĄ WIĘKSZOŚCIĄ. Pogódź się z tym.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po piąte: Jak to jest, że linie, które normalnie jeżdżą I obwodnicą jak zmienia się im trasę, z reguły tymczasowo, niemal zawsze pustoszeją, czyli przykład linii 52/72 w już nie pamiętam jakiej sytuacji, ale wtedy 52 zostało na stałej trasie z częstotliwością f~10 i jeździło przepełnione, a 72 z Mogilskiej przez Rondo Grzegórzeckie i Grzegórzecką także z f~10 i jeździło niemal puste. To samo linia 502, w czasie remontu torowisk na I obwodnicy, kiedy skręcała w Pawią, większość wysiadała na Dworcu, a dalej na Aleje jechały pojedyncze osoby.

Myślę że Kaszmir wyjaśnił dobitnie i to dwa razy.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
304 jak jeździło przez Piłsudskiego i Dunajewskiego to też zawsze pełne, a teraz także na Alejach jeździ pełne, żeby nie powiedzieć, że przepełnione razem z 503 od strony południowej, to prawda, szkoda tylko, że większość wysiada na Placu Inwalidów, a dalej do Dworca jeździ powiedziałbym, że mocno rozrzedzona. Znowu ciekawe dlaczego...

Chyba kpisz z tym pełnym "304" pod Bagatelą. Równie pełne jak "502" od Bagateli do Cracovii. A dlaczego mało kto obecnie jeździ "304" do Dworca? Bo ludzie mają pociąg, którym jest szybciej. A jak nie pociąg, to przesiadka tramwaj z Bieżanowskiej. Z Bieżanowskiej na Dworzec "3" jedzie rozkładowo 23 minuty, "50" nawet 2 minuty mniej. I ja wierzę, że ten czas jest wykonalny. Obie kursują bardzo często. "304" zaś z Bieżanowskiej na Dworzec rozkładowo jedzie 31 minut. I w godzinach szczytu ja NIE WIERZĘ w wykonalność tego rozkładu i lekką ręką dołożyłbym do tego 10 minut. Pozostałe zaś przystanki "304" czyli Politechnika i Nowy Kleparz są również lepiej lub gorzej pokryte przez "3" i "50", którymi wciąż jest szybciej. Tak więc nic szczególnie dziwnego że końcowy odcinek trasy "304" pokonują głównie Japończycy z aparatami jadący do/z Wieliczki.

Natomiast bez dwóch zdań na obecnej trasie linia "304" się znacznie bardziej przydaje ludziom potrzebującym się dostać z Galerii Krakowskiej na Aleje czy choćby pod Cracovię. I przede wszystkim wyjazd spod Dworca ma w końcu sens, a nie idiotyczne włóczenie się przez Szlak po to by wracać się do Basztowej.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Po szóste: Na liniach jeżdżących przez Aleje niemal zawsze miejscem największej wymiany pasażerskiej jest Plac Inwalidów. Z każdej strony i 139 i 164 i 159 i 501 i 503 i 179 i 164.

Uwaga uwaga, breaking news! Jedną z największych grup składających się na potoki tych linii są STUDENCI. A co się znajduje w bliskiej odległości placu Inwalidów? AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA. Pszypadeg?

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Powiem tak: ja jakieś dwa lata temu obserwowałem tam sytuację i wyniki moich obserwacji były takie, że największa część z wielkich ilości ludzi wysiadających z autobusów na przystankach i od strony południowej i północnej lądowało na przystanku tramwajowym w kierunku Bagateli i wsiadali do pierwszych lepszych tramwajów, które podjeżdżały.

Nikt nie mówi, że nie ma potoku który w ten sposób dojeżdża. Z pewnością jest i to całkiem spory, bo istnieje wiele osiedli, które bezpośredniego dojazdu do 1O nie posiadają, a część z pasażerów potrzebuje się dostać akurat tam. Ale dlaczego nie wybierają "105" czy "129" to nie mi osądzać, widocznie mają powody.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Linia 50. To jest taka linia, która zarówno z południa tam z Kozłówka, z Kurdwanowa czy z Prokocimia jak i z północy dowozi głównie do trzech węzłów przesiadkowych: na Dworzec Główny, na Rondo Mogilskie i na Rondo Grzegórzeckie, by tam można było się przesiąść i jechać w kierunku celu podróży ulokowanego gdzieś dalej od centrum, bo przecież nie wszyscy w tym centrum miasta mają pracę czy szkołę

No i brawo za słuszne spostrzeżenie, to chyba najmądrzejszy fragment z całego postu. Dokładnie tego samego co ma Kurdwanów, takiej właśnie "pięćdziesiątki" dowożącej do dużych węzłów przesiadkowych, gdzie można się przesiąść i jechać do celu podróży ulokowanego gdzieś dalej od centrum, BO NIE WSZYSCY MAJĄ W TYM CENTRUM PRACĘ CZY SZKOŁĘ, potrzeba innym krakowskim osiedlom - zwłaszcza szeroko pojętym Bronowicom i dzielnicy 5. Krowodrzy. I nie, dla Bronowic plac Inwalidów nie jest takim punktem. Plac Inwalidów dla Bronowic to tak jak dla Kurdwanowa Plac Bohaterów Getta czy Dietla/Starowiślna. Bronowice potrzebują dojazdu na Mogilskie czy Grzegórzeckie omijającego planty.

Locutus napisał(a):
A ja się z tym fundamentalnie nie zgadzam. Uważam, że każde duże osiedle winno mieć bezpośredni dojazd do Pierwszej Obwodnicy (podobnie jak powinno mieć i autobus do Alej póki tam tramwaju się nie wybuduje), w myśl zasady by największe potoki obsługiwać bezpośrednio.

Owszem, powinno. Ale z grubsza do 1O, tak żeby można było wysiąść bądź gdzie przy Plantach i resztę przejść pieszo po Starym Mieście, które jest naprawdę małe i wręcz zaprojektowane do takiego chodzenia.

Ja się natomiast nie zgadzam z takim podejściem, jakie miałem okazję wysłuchiwać przy okazji publikowania mojego W1C, gdzie taki Borek dostawał jedną mocną linię do 1O przez Westerplatte i Pawią do Krowodrzy, a i tak były narzekania że to do d*py bo do Bagateli nie ma dojazdu. Dasz dojazd do Bagateli to znów będą lamentować że do Dworca dojazdu nie ma. Dasz linię oplatającą całe planty dookoła - znów będą lamentować, że z Mogilskiego na Starowiślną się jedzie wieczność.

Zapewnienie wielkim osiedlom dojazdu do Starego Miasta - jak najbardziej. Ale zapewnienie tegoż dojazdu dwiema lub trzema liniami obsługującymi wszystkie przystanki wokół plant to już luksus na który przy rozwijającym się mieście nie będziemy mogli sobie pozwolić, dopóki nie wybudujemy pod Śródmieściem komunikacji podziemnej. Która zresztą też będzie działać właśnie na zasadzie dojazdu do Starego Miasta szeroko pojętego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2018, o 09:22 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 08:40
Posty: 6164
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Cukier napisał(a):
Chyba kpisz z tym pełnym "304" pod Bagatelą.

Parę razy w życiu zdarzyło mi się podjechać 304 spod Bagateli na Bieżanowską. Usiąść nie udało mi się chyba nigdy. 304 naprawdę potrafił być pod Bagatelą już nieźle nabity...
Cukier napisał(a):
Ale dlaczego nie wybierają "105" czy "129" to nie mi osądzać, widocznie mają powody.

Może dlatego, że ani 105 ani 129 nie dojeżdżają do Pierwszej Obwodnicy? Z Dworca Głównego Zachód do wielu lokalizacji wewnątrz Pierwszej Obwodnicy jest z kilometr i więcej na butach...
Cukier napisał(a):
Owszem, powinno. Ale z grubsza do 1O, tak żeby można było wysiąść bądź gdzie przy Plantach i resztę przejść pieszo po Starym Mieście, które jest naprawdę małe i wręcz zaprojektowane do takiego chodzenia.

Ja się natomiast nie zgadzam z takim podejściem, jakie miałem okazję wysłuchiwać przy okazji publikowania mojego W1C, gdzie taki Borek dostawał jedną mocną linię do 1O przez Westerplatte i Pawią do Krowodrzy, a i tak były narzekania że to do d*py bo do Bagateli nie ma dojazdu. Dasz dojazd do Bagateli to znów będą lamentować że do Dworca dojazdu nie ma. Dasz linię oplatającą całe planty dookoła - znów będą lamentować, że z Mogilskiego na Starowiślną się jedzie wieczność.

Zapewnienie wielkim osiedlom dojazdu do Starego Miasta - jak najbardziej. Ale zapewnienie tegoż dojazdu dwiema lub trzema liniami obsługującymi wszystkie przystanki wokół plant to już luksus na który przy rozwijającym się mieście nie będziemy mogli sobie pozwolić, dopóki nie wybudujemy pod Śródmieściem komunikacji podziemnej. Która zresztą też będzie działać właśnie na zasadzie dojazdu do Starego Miasta szeroko pojętego.

Już Ci napisałem, że ja się z takim podejściem jak najbardziej zgodzę. Choć nie należy zapominać, że w takiej sytuacji jedyna linia do Pierwszej Obwodnicy powinna mieć odpowiednią częstotliwość i/lub tabor.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2018, o 20:48 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2014, o 22:35
Posty: 3723
Lokalizacja: Kraków - Mistrzejowice
Kaszmir napisał(a):
Mistrzejowiczanin - jeśli nawet nie zadajesz sobie trudu przeczytać poprzednie posty to nie dziw się, że potem inni rozmówcy będą Cię ignorować. Gdybasz czemu "72" bywało puste a tymczasem wyjaśniłem to dokładnie w poście poprzedzającym Twój. Podałem też kontrprzykład ("70") który pokazuje jak błędna jest logika z "72". Jeśli chcesz dyskutować to chociaż czytaj inne wypowiedzi a nie pisz "byleby pisać".

Z "304" to chyba mówisz o linii w jakimś innym mieście. Pracuję przy jego trasie w centrum, często podjeżdżałem na odcinku Muzeum Narodowe - Dw. Główny i nigdy nie było na tym odcinku tłoku, tłok robił się dopiero na Alejach. Jasne, miało swoich pasażerów na I obwodnicy, ale trudno 30 osób na kurs uznać za tłok (pomijam sytuacje wyjątkowe jak np. zorganizowana wycieczka jadąca do Wieliczki). W każdym razie, zwykle nie było problemów ze znalezieniem miejsca siedzącego w "304" na I obwodnicy. Teraz przy AGH mam czasem problem ze... zmieszczeniem się do wozu w ogóle.

A z "502" odpowiedź na Twoje pytania jest tak oczywista, że aż wstyd mi ją pisać. Oczywiście, że jest to linia której zadaniem jest dowóz do I obwodnicy i skoro przestała tam jeździć, to straciła pasażerów. Nie udowadnia to jednak nic a propos Alej, bo przecież jeśli ktoś na co dzień jeździ na Aleje, to już dawno sobie ogarnął dojazd innymi liniami ("159", "501" itd.) i nie ma potrzeby zmieniana swoich nawyków komunikacyjnych na parę miesięcy. "502" zatem musiało stracić pasażerów, natomiast zasadniczo nie miało kogo zyskać. Tym bardziej, że z Huty do Alej najszybciej było jechać... "159", ew. "501+511" które mają jeden przystanek mniej po drodze niż "502". Sam na co dzień jeżdżę z Huty na Aleje "502", na czas remontu przesiadłem się na "159", ew. "501+511", dopiero na końcu listy było "502".

Porównaj sobie też, ile autobusów jedzie z rejonu ronda Barei/Olszy II do I obwodnicy, a ile na Aleje:
I obwodnica: "124/424", "152", "502" - 16 kursów/h,
Aleje: "139", "159", "192", "501", "511" - 23 kursy/h (pomijam nawet "132", "152" i "502", też obsługujące pojedyncze przystanki na Alejach).

Raczej bym tego tak nie nadinterpretowywał, że jeżeli się do jakiegoś fragmentu nie odniosę to, że go nie przeczytałem. Czytałem i zadałem sobie trud, ale odnośnie tego 72 dla mnie sprawa jest prosta - obserwacje są jedne, bo to jest fakt, ale wytłumaczenie każdy może już sobie zbudować takie, aby odpowiadało wcześniej ustalonym wnioskom, przynajmniej tak jest najczęściej. To samo z 502 - gdyby Aleje były takie ważne w ogólnej stali przewozów, a na pewno ważniejsze jak I obwodnica to każdy dodatkowy autobus nawet na trasie zastępczej byłby na wagę złota i wsparciem oferty. Nie jest tak, że ludzie jeżdżą na pamięć i nie wchodzą na stronę np. MPK, żeby chociażby sprawdzić rozkłady jazdy, bo tak wciąż myślę, że większość robi, a już tam wszystkie komunikaty są zawarte i ktoś komu zależy na codziennej podróży przeczyta je z czystej ciekawości.

4sta40icztery napisał(a):
Zechcesz wskazać lokalizacje tych placów zabaw? Kojarzę tylko taki pod Hotelem Royal.

Nie wiem. Sam coś tam raczyłeś wspomnieć o dojeździe na plac zabaw tylko na I obwodnicę.

Cukier napisał(a):
Wniosek wyssany z palca. To że tramwaje jadące z Bronowic nie pustoszeją na Placu Inwalidów NIE OZNACZA, że ich pasażerowie koniecznie chcą jechać do 1O. Część owszem, ale pozostali, którzy chcą jechać do Huty czy Bieżanowa MUSZĄ i tak przez tą 1O przejechać. Gdyby był tramwaj na Alejach to by nie musieli i wtedy mógłbyś poobserwować ile ludzi z Bronowic jedzie prosto, a ile się na placu Inwalidów rozjeżdża w prawo i w lewo i dopiero na podstawie tego ocenić jakie jest zapotrzebowanie mieszkańców Bronowic na dojazd akurat do 1O.

Przy obecnym układzie połączeń z Bronowic do Huty przez Śródmieście jest najszybciej, a nawet gdyby o te kilka minut nie było, to stracony czas i niewygoda przesiadki na placu Inwalidów i potem na R. Mogilskim skutecznie skłoniłyby pasażerów do postąpienia zgodnie z doktryną Locutusa czyli jazdą dłużej ale bezpośrednio.

A ja bym z drugiej strony mógł powiedzieć, że wniosek o tym, iż większość pasażerów przejeżdża przez I obwodnicę tranzytem jest wyssany z palca, wszak nie ma wiarygodnych źródeł o tym jak duża ilość jeździ tak czy inaczej, no może oprócz oficjalnych miejskich ankiet internetowych, a takich nie było na ten temat. Za to można już zobaczyć jak dużo osób wysiada przy I obwodnicy, bo na tych przystankach zawsze są wielkie wymiany pasażerskie, a szczególnie w godzinach szczytu.

Cukier napisał(a):
Jakieś dowody na uzasadnienie tezy, że uczniowie i studenci docierający w rejon 2O są 2-3 krotnie mniejszą grupą niż pasażerowie zmierzający do 1O? Czy może słynne ,,bo tak", ,,bo miarodajny ekspert od komunikacji z przyszłościowymi pomysłami tak powiedział", ,,bo jak tak jeżdżę, więc wszyscy tak jeżdżą" czy ,,bo zdarza mi się obserwować"?

Pięknie przedrzeźniasz. A co? Przy I obwodnicy nie ma szkół i uczelni, jeżeli już mamy bazować na tym, że to jest najliczniejsza i najważniejsza grupa pasażerów? Uniwersytet Jagielloński, Akademia Sztuk Pięknych, znane i lubiane Krakowskie licea - jedynka, dwójka, piątka, gimnazja, które likwidują. Owszem, przy Alejach może być tego więcej, ale pragnę nadmienić, że I obwodnica i okolice też pod tym względem nie jest ,,tabula rasa" i również tej grupy pasażerów jest tam z oczywistych względów sporo.

Cukier napisał(a):
Uwaga uwaga, breaking news! Jedną z największych grup składających się na potoki tych linii są STUDENCI. A co się znajduje w bliskiej odległości placu Inwalidów? AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA. Pszypadeg?

Nie sondze, ale, ale już mówiłem, że większość wysiadających z tych wszystkich linii autobusowych na Placu Inwalidów kierowała się na tramwaj do Plant. Jakieś breaking news 60-70% na bidę.

Cukier napisał(a):
Ale dlaczego nie wybierają "105" czy "129" to nie mi osądzać, widocznie mają powody.

Wybierają, bo z tego co wiem Prądnik Czerwony nie ma dojazdu autobusem do Alej, więc do centrum oczywistą dojazdówką jest 105, a w przypadku 129 i np. Brogów już można kalkulować.

Cukier napisał(a):
Bronowice potrzebują dojazdu na Mogilskie czy Grzegórzeckie omijającego planty.

Tylko i wyłącznie, żeby ominąć Planty za wszelką cenę, nawet jeżeli czas dojazdu mógłby być porównywalny. Właśnie w przypadku Kurdwanowa jest sytuacja zupełnie inna, bo tam dojazd na Rondo Grzegórzeckie czy Mogilskie jest potrzebą, a ominięcie Plant jest defektem powiedzmy, że topograficznym, a w przypadku Bronowic nie ma takich dylematów.

_________________
Linia 14 z taborem mieszanym NGT6 i NGT8, Linia 52 w Krakowiakach i NGT8, stanowcze NIE dla bezzasadnej faworyzacji Krowodrzy Górki pod względem taborowym, NIE dla tuneli tramwajowych zamiast metra !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2018, o 22:44 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 00:20
Posty: 180
Lokalizacja: Wola Duchacka
Mistrzejowiczanin napisał(a):

4sta40icztery napisał(a):
Zechcesz wskazać lokalizacje tych placów zabaw? Kojarzę tylko taki pod Hotelem Royal.

Nie wiem. Sam coś tam raczyłeś wspomnieć o dojeździe na plac zabaw tylko na I obwodnicę.


Mam rozumieć, że cały mój post w którym pisałem o placach zabaw, potraktowałeś dosłownie? O biurowcach wyrastających wokół I obwodnicy też!?

Mistrzejowiczanin napisał(a):
A ja bym z drugiej strony mógł powiedzieć, że wniosek o tym, iż większość pasażerów przejeżdża przez I obwodnicę tranzytem jest wyssany z palca, wszak nie ma wiarygodnych źródeł o tym jak duża ilość jeździ tak czy inaczej, no może oprócz oficjalnych miejskich ankiet internetowych, a takich nie było na ten temat. Za to można już zobaczyć jak dużo osób wysiada przy I obwodnicy, bo na tych przystankach zawsze są wielkie wymiany pasażerskie, a szczególnie w godzinach szczytu.


Hmm... ale czy przypadkiem zupełnym tranzyt nie może być przyczyną tej dużej wymiany pasażerskiej? Jeśli I obwodnica nie jest celem podróży to gdzieś trzeba się przesiąść, a czy czasem po tej właśnie I obwodnicy nie kursuje mnóstwo tramwajów na które można się przesiąść, żeby dojechać gdzieś poza rzeczoną I obwodnice? Bo nadal nie wiem, co tam jest na tej I obwodnicy, że musi być celem większości podróżnych przez nią przejeżdżających a tranzyt musi być zjawiskiem marginalnym.


Mistrzejowiczanin napisał(a):
Pięknie przedrzeźniasz. A co? Przy I obwodnicy nie ma szkół i uczelni, jeżeli już mamy bazować na tym, że to jest najliczniejsza i najważniejsza grupa pasażerów? Uniwersytet Jagielloński, Akademia Sztuk Pięknych, znane i lubiane Krakowskie licea - jedynka, dwójka, piątka, gimnazja, które likwidują. Owszem, przy Alejach może być tego więcej, ale pragnę nadmienić, że I obwodnica i okolice też pod tym względem nie jest ,,tabula rasa" i również tej grupy pasażerów jest tam z oczywistych względów sporo.


Akurat UJ ma budynki mieszczące znacznie większe ilości studentów przy II obwodnicy niż I obwodnicy: Kolegium Śląskie, Ingardena, Oleandry, Reymonta, Paderevianum, Audytorium Maximum, no i Jagiellonka. To wszystko kontra Jagiellońska, Olszewskiego, Bracka, Gołębia i Grodzka. II Kampus kontra I Kampus.
"Piątka" i "Dwójka" znajdują się pomiędzy I a II obwodnica i o ile do V LO spod Bagateli jest dwa razy bliżej niż spod Muzeum Narodowego, to do II LO jest dwa razy dalej spod Bagateli niż z Placu Inwalidów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2018, o 23:20 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10128
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Mistrzejowiczanin napisał(a):
A ja bym z drugiej strony mógł powiedzieć, że wniosek o tym, iż większość pasażerów przejeżdża przez I obwodnicę tranzytem jest wyssany z palca, wszak nie ma wiarygodnych źródeł o tym jak duża ilość jeździ tak czy inaczej, no może oprócz oficjalnych miejskich ankiet internetowych, a takich nie było na ten temat.

No i właśnie - nie możemy powiedzieć jak wielu pasażerów jeździ akurat do 1O, a ile jeździ przez nią tranzytem, więc nie możemy powiedzieć która grupa jest większa. I ta nasza dyskusja zaczyna przypominać agnostycyzm, gdzie nie da się udowodnić ani że Bóg jest, ani że go nie ma.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Za to można już zobaczyć jak dużo osób wysiada przy I obwodnicy, bo na tych przystankach zawsze są wielkie wymiany pasażerskie, a szczególnie w godzinach szczytu.

Można też zobaczyć ile osób nie wysiada przy 1O.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
A co? Przy I obwodnicy nie ma szkół i uczelni, jeżeli już mamy bazować na tym, że to jest najliczniejsza i najważniejsza grupa pasażerów? Uniwersytet Jagielloński, Akademia Sztuk Pięknych, znane i lubiane Krakowskie licea - jedynka, dwójka, piątka, gimnazja, które likwidują. Owszem, przy Alejach może być tego więcej, ale pragnę nadmienić, że I obwodnica i okolice też pod tym względem nie jest ,,tabula rasa" i również tej grupy pasażerów jest tam z oczywistych względów sporo.

No właśnie znakomita większość tych obiektów znajduje się pomiędzy 1. a 2. obwodnicą, więc ich uczniom jest wszystko jedno od której strony dojadą.

Mistrzejowiczanin napisał(a):
Tylko i wyłącznie, żeby ominąć Planty za wszelką cenę, nawet jeżeli czas dojazdu mógłby być porównywalny.

Nie tylko. Nawet jeśli czas byłby porównywalny i tranzytowi byłoby wszystko jedno, to wypchnięcie tranzytu poza centrum.. pozwoli wzmocnić linie zapewniające dojazd tym, którzy potrzebują się dostać akurat do centrum. A nawet jeśli nie wzmocnić, to poprawić punktualność przez zmniejszenie skali korków A+T które się tworzą często gęsto na pierwszej obwodnicy.

Ale chodzi również o to, że pasażerowie z Bronowic potrzebują się też dostać do takich punktów jak Nowy Kleparz, Politechnika, Cracovia, Jublilat, Rondo Grunwaldzkie. To jest taka sama potrzeba jak z Kurdwanowa na Mogilskie. Zwłaszcza gdy ktoś jedzie do 2. obwodnicy tylko po to, by się przesiąść na linię oddalającą się od centrum, tyle że w innym kierunku. Zobaczże jak wygląda obecnie podróż z ciągu Bronowickiego na Salwator czy na ul. Monte Cassino. Na Salwator, owszem, można z przesiadką pod Filharmonią. Ale to jest takie samo bezsensowne przeciskanie się przez ścisłe centrum, jak to które miało miejsce jeszcze 10 lat temu, gdy ktoś chciał jechać z Czyżyn na Kurdwanów.

4sta40icztery napisał(a):
Jeśli I obwodnica nie jest celem podróży to gdzieś trzeba się przesiąść, a czy czasem po tej właśnie I obwodnicy nie kursuje mnóstwo tramwajów na które można się przesiąść, żeby dojechać gdzieś poza rzeczoną I obwodnice?

No właśnie. Jadąc z Ruczaju na ciąg bronowicki gdzie najlepiej jest się przesiąść? Ano pod Bagatelą, gdzie ten ciąg bronowicki się zaczyna, bo tam jest dostępne więcej linii więc przesiadka potrwa krócej.

Locutus napisał(a):
Parę razy w życiu zdarzyło mi się podjechać 304 spod Bagateli na Bieżanowską. Usiąść nie udało mi się chyba nigdy. 304 naprawdę potrafił być pod Bagatelą już nieźle nabity...

W stronę Wieliczki zapełnienie na poziomie wszystkich siedzących nie jest aż tak szczególnie dziwne. Wynika to choćby z tego, że ludzie doskonale wiedzą jak tłoczno w tej linii bywa, więc starają się do niej wsiąść jak najwcześniej, żeby sobie zająć wygodne miejsce i przyszykować się na długie minuty stania w korkach na Konopnickiej i Kamieńskiego. Znałem wiele osób, które były w stanie ze Struga wracać się aż na Dworzec Czyżyny, żeby sobie zaklepać miejsce w "2x2" - lecz w tym przypadku nie tyle siedzące, co miejsce w ogóle.

Natomiast na obecnej trasie "304" myślę że podobne zapełnienie do Bagateli może być odnotowywane już na Nowym Kleparzu czy co najwyżej na Placu Inwalidów. A potem jest już tylko gorzej.

Locutus napisał(a):
Może dlatego, że ani 105 ani 129 nie dojeżdżają do Pierwszej Obwodnicy? Z Dworca Głównego Zachód do wielu lokalizacji wewnątrz Pierwszej Obwodnicy jest z kilometr i więcej na butach...

Niby tak, ale zawsze się można przesiąść na "3" na Politechnice czy na "18" na Kleparzu. Choć niewątpliwie mnogość linii oraz wygoda przesiadki w tej konkretnej relacji jednak znacząco usprawiedliwia nadkładanie drogi na Plac Inwalidów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2018, o 23:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 21 sty 2014, o 16:52
Posty: 2757
Lokalizacja: Krowodrza Górka
Myślę, że w dyskusji mogłaby pomóc jakaś aktualna więźba ruchu. Ktoś ma dostęp do takowej?

_________________
Komunikacja Miejska w Krakowie jest na pokaz. Jak masa rzeczy w tym mieście.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 mar 2018, o 09:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 08:40
Posty: 6164
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Na pytanie co jest takiego, że ludzie jeżdżą do Pierwszej Obwodnicy (a że jeżdżą to naprawdę można zobaczyć obserwując co się dzieje na przystankach przy niej położonych) odpowiem to co zwykle: pierdylion butików, sklepików, aparthoteli, restauracji i knajp. Co oznacza tysiące miejsc pracy.

Ponadto - dojazd do obiektów położonych pomiędzy Pierwszą a Drugą obwodnicą nie zawsze jest równie wygodny z dwóch stron. Jak uczyłem się w Piątce zawsze do szkoły jechałem 173, ale wracałem 502... 173 - bo nie stał w korkach na Wielickiej, a 502 - bo nie trzeba było stać na trzech parach przeciwpiechotnych świateł, bonusowo jako że tranzytu na tej linii prawie nie było, gigantyczna wymiana pasażerów pod Bagatelą i Filharmonią gwarantowała możliwość zajęcia miejsca siedzącego - co na 173 w popołudniowym szczycie było niemożliwe...

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 mar 2018, o 00:10 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 00:20
Posty: 180
Lokalizacja: Wola Duchacka
Locutus napisał(a):
Na pytanie co jest takiego, że ludzie jeżdżą do Pierwszej Obwodnicy (a że jeżdżą to naprawdę można zobaczyć obserwując co się dzieje na przystankach przy niej położonych) odpowiem to co zwykle: pierdylion butików, sklepików, aparthoteli, restauracji i knajp. Co oznacza tysiące miejsc pracy.

Nie twierdzę, że w okolicy I Obwodnicy nikt nie pracuje (sam tam pracowałem przez kilka lat), tylko rozpatrzmy sobie to z punktu widzenia porannego szczytu komunikacyjnego i tranzytu. W ciągu jednej godziny 71% kursów tramwajowych w mieście przejeżdża przez I Obwodnicę, tramwaje są w tym czasie z reguły dobrze zapełnione. Komu może zależeć w tym czasie na dotarciu w okolice Starego Miasta? Biurowców brak. Handel to głównie sklepiki nastawione na turystów i Galeria Krakowska, większość nie otwiera się przed 9.00, czy 10.00. Knajpy, kawiarnie i restauracje też nie są w większości otwarte, w części z nich trwa już powolny rozruch, ale nigdzie nie jest wymagana pełna obsada od rana, goście zaczną pojawiać się później. Hotele i baza noclegowa żyją całą dobę, zależy kiedy akurat mijają się zmiany, choć pewnie kucharze czy księgowa przyjadą rano. Na pewno uczniowie potrzebują się zjawić rano, jeśli nic się nie zmieniło od moich czasów to większość placówek lekcje zaczyna o 7.30 lub 8.00, a akurat szkół średnich w okolicy nie brakuje. W końcu studenci, w pobliżu Starego Miasta mamy ASP, małe, prywatne uczelnie i sporo starych kamienic UJ. Tymczasem przy II obwodnicy spore kompleksy i dość okazałe gmachy (zwłaszcza w porównaniu z tymi kamienicami) AGH, UR, PK, UE i II kampus UJ, nawet już nie biorąc pod uwagę, że studenci mogą mieć zajęcia o bardzo różnych porach, to widać gdzie może być ich więcej. Patrząc na to wszystko, nie jestem w stanie uwierzyć, że tranzyt przez I obwodnicę nie jest poważną sprawą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 mar 2018, o 09:09 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 08:40
Posty: 6164
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Oczywiście, że tranzyt przez Pierwszą Obwodnicę jest i jest spory. Kwestionuję jedynie twierdzenie, że WIĘKSZOŚĆ pasażerów linii tramwajowych przez nią jadących to pasażerowie tranzytowi.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 mar 2018, o 13:54 
Offline
Kierownik

Dołączył(a): 2 lis 2009, o 17:24
Posty: 794
Lokalizacja: Krowodrza Górka
Locutus napisał(a):
Oczywiście, że tranzyt przez Pierwszą Obwodnicę jest i jest spory. Kwestionuję jedynie twierdzenie, że WIĘKSZOŚĆ pasażerów linii tramwajowych przez nią jadących to pasażerowie tranzytowi.

Pozdrawiam!
LOKI

72 jezdzaca przez Hale Targowa (zamiast 52) cieszyła sie spora popularnoscia. Znam osoby, które wolały jechac 72 niż 52, zeby nie jezdzic przez DG.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 mar 2018, o 02:27 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 00:20
Posty: 180
Lokalizacja: Wola Duchacka
Locutus napisał(a):
Oczywiście, że tranzyt przez Pierwszą Obwodnicę jest i jest spory. Kwestionuję jedynie twierdzenie, że WIĘKSZOŚĆ pasażerów linii tramwajowych przez nią jadących to pasażerowie tranzytowi.

Pozdrawiam!
LOKI


Nie twierdzę, że nie ma takich pór dnia/dni, że I obwodnica jest dla większości pasażerów punktem docelowym. Jednak po prostu nie znajduję powodów by dla większości pasażerów w szczycie porannym nie był to tranzyt, a właśnie punkt docelowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 mar 2018, o 12:42 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 08:40
Posty: 6164
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
@ Krawiec – przykład 72 już przewałkowaliśmy na dziesiątą stronę na poprzednich podstronach. I wszyscy zgadzamy się co do tego, że zapełnienia miała dużo mniejsze niż 52, nie zgadzamy się tylko co do przyczyny takiego stanu rzeczy. Według mnie i Mistrzejowiczanina jest to dowód na to, że tranzytem jeździ wyraźnie mniej ludzi, według Kaszmira i bodajże Cukra jest to dowód na to, że ludzie nie czytają komunikatów i jeżdżą na pamięć.

@ 444 – a ja po raz kolejny zapraszam do postania przez godzinę pod Dworcem Głównym, Bagatelą, Pocztą Główną czy na Placu Wszystkich Świętych i przyglądnięcia się temu, ilu pasażerów tam wsiadających i wysiadających przychodzi lub oddala się z przystanku piechotą (bynajmniej nie w kierunku czy z innego przystanku w ramach tego samego zespołu przystankowego)...

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 538 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL