Kaszmir pisze:A może po prostu próbują podjechać np. na "9", a nuż przyjedzie wcześniej? Jeśli przyjedzie, to zyskują. Jeśli nie - nic nie tracą. To żaden idiotyzm, tylko całkiem sensowne podejście do przemieszczania się.
Gdyby "50" kursowała co 20min, a "9" co 5min to wówczas faktycznie miałoby bo jakiś sens, w momencie gdy wiemy że do kursu najbliższej "50" mamy np. 15minut. Natomiast jest zupełnie odwrotnie więc szansa, że przesiadka na Kablu z "24"/"6" na "9" wyjdzie szybciej niż jazda bezpośrednia "50" jest nikła, natomiast prawdopodobieństwo, że wysiadając na Kablu będziemy mieć spore problemy z wejściem szczególnie do "9" ale również i "50", które przyjadą dopakowane pasażerami z poprzednich odpowiednio ośmiu czy sześciu przystanków, jest stosunkowo duże. Tak więc sens ma zaklepanie sobie miejsca od razu w "50" na Kurdwanowie.
Może na tramwajach tego aż tak nie widać, ale w autobusach Alejowych już tak. Chcąc się dostać na Kawiory od Huty można się dostać np. tramwajem na Plac Inwalidów i próbować tam złapać "139" / "439" / "159" / "208". Tyle że wysiadając na tym Placu Inwalidów może Cię spotkać taka sytuacja, że kolejne interesujące Cię autobusy będą nadjeżdżać zaglonojadowane i nie zostanie Ci nic innego jak je puścić i czekać na kolejny do którego
może uda się wsiąść. Dlatego czasem jest lepiej wsiąść od razu w Hucie do któregoś z tych autobusów, bo wówczas masz miejsce siedzące i wysiadasz gdzie chcesz, a ludzie którzy nie mieszczą się na kolejnych przystankach do autobusu którym jedziesz nie bardzo są Twoim zmartwieniem. Choć tu oczywiście istotną rolę gra czas przelotu między Hutą a Placem Inwalidów, który dla tramwaju wychodzi zdecydowanie korzystniej. Będąc więc w sytuacji, gdzie ani autobus nie jest korzystny (niby można siedzieć całą trasę i dojechać bezpośrednio, ale czas podróży jest relatywnie długi przez korki) ani tramwaj (bo może i da się nim szybciej dotrzeć na Plac Inwalidów, ale są tam nikłe szanse na wejście do autobusów jadących Czarnowiejską) jedyne co zostaje, to zaniechać dojazdu bezpośredniego i odbyć pieszą pielgrzymkę z relatywnie najbliższego przystanku tramwajowego do punktu docelowego, czyli w przytoczonym przykładzie - wysiąść z tramwaju pod Biprostalem i przespacerować się al. Kijowską.