Bilety, kontrole

Bilety, działalność ZIKiT oraz pozostałe tematy związane z komunikacją miejską w Krakowie

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3796 Post autor: Kaszmir » 6 mar 2019, o 13:27

Locutus pisze:A zatem skoro zgadzamy się, że dużo pasażerów linii, które ZTP chciałby skrócić "dla punktualności" korzysta z nich jako z połączenia bezpośredniego, to powinniśmy się zgodzić, że ich skracanie (i dodawanie gratisowej przesiadki bez niczego w zamian) jest wysoce niepożądane i szkodliwe.
Z właściwych założeń wyciągasz niewłaściwe wnioski. Zalety zamiany na dowozówkę - nawet przy podobnej częstotliwości - podałem w drugiej części tego postu.

Przesiadka nie jest największym złem tego świata. Jeśli dzięki przesiadce jestem w stanie zaoszczędzić sporo minut, a do tego mieć bardziej przewidywalny czas podróży, to jestem za przesiadką. Piszesz o "484" jako teoretyk, prawdopodobnie nigdy nie jechałeś tą linią. Przy następnej wizycie w Polsce pójdź sobie parę razy na "484", postój na przystanku 25 minut (bo miałeś czekać 5, ale autobus złapał 20 opóźnienia), najlepiej w deszczu albo mrozie i dopiero pisz jak to wspaniałe są linie bezpośrednie.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7413
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3797 Post autor: Locutus » 7 mar 2019, o 08:09

Kaszmir, ja to też już tłumaczyłem i też mam ochotę tylko linka do posta Ci podesłać... Jeżeli ktoś korzysta z danej linii jako bezpośredniej, to jedyne, co mu daje podział tej linii, to dodatkowa przesiadka. A to, czy będzie te pół godziny (spowodowane opóźnieniami) sterczał u siebie na zad***u, czy w węźle przesiadkowym, niewiele mu zmienia. W skrajnych przypadkach zaś poczeka sobie dwa razy zamiast jednego. Tak czy siak komfort podróży leci mu na ryj. Same minusy i ani jednego plusa.

I nie pisz mi, że rozdzielenie ułatwia poprawę częstotliwości, bo już co najmniej dwa razy pisałem, że jeśli rozdzielenie miałoby się odbyć DLA poprawy częstotliwości, to ja jestem za.

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3798 Post autor: Kaszmir » 13 mar 2019, o 12:40

Locutus pisze:Jeżeli ktoś korzysta z danej linii jako bezpośredniej, to jedyne, co mu daje podział tej linii, to dodatkowa przesiadka. A to, czy będzie te pół godziny (spowodowane opóźnieniami) sterczał u siebie na zad***u, czy w węźle przesiadkowym, niewiele mu zmienia.
Na długiej linii rozkład to loteria - może przyjedzie teraz, może za 20 minut, może za 30. Nie mam na to wpływu, nie mam też alternatywy. Krótka linia jest bardziej punktualna. Owszem, wciąż trzeba podjechać z centrum, jednak tu opóźnienia nie są aż tak ważne, bo na głównym ciągu jest więcej linii i coś zwykle przyjedzie. Nie wspominając o tramwajach.

Przykład: "484" obecnie rozkładowo jeździ co 24-40 minut. Opóźnienia potrafią sięgać ponad 20, czyli rozkład to loteria. Gdyby puścić linię ze Swoszowic tylko do Woli Duchackiej (przykład - może być gdzieś indziej), to jadąc np. z Centrum Kongresowego mogę podjechać "164", "169/469", "179" i "184" i przesiąść się na tę lokalną, bardziej punktualną linię. W efekcie na przystankach spędzę np. 10 minut (parę czekania przy Centrum, plus parę na przesiadkę), a nie 20-30. Oczywiście dany kurs z Alej którym pojadę z centrum może mieć opóźnienie 5, 10 czy 20 minut - jednak to nie jest dla mnie ważne. Ważne, że przyszedłem na przystanek i w ciągu paru minut coś z tej grupy przyjechało.

Drugim argumentem jest ułatwienie koordynacji. "484" obecnie ma ustalony rozkład ze względu na synchronizację z innymi kurdwanowskimi i duchackimi liniami. Przez to nie da się go skoordynować ze "135/735", zresztą obie mają różne częstotliwości. W efekcie jak sprawdzałem rozkłady to np. z Kurdwanowa w kier. Swoszowic masz takie sytuacje poza szczytem, że "135" i "484" jadą w odstępie kilku minut, a potem trzydziesto-paro minutowa dziura do następnego stada. Przy krótkich liniach łatwiej takie rzeczy skoordynować i zamiast dwóch stad co 40 minut, można mieć np. autobus co 20.

Awatar użytkownika
lolek-12
Kierownik
Posty: 774
Rejestracja: 1 lis 2010, o 10:50
Lokalizacja: Kraków/Zabierzów

Bilety, kontrole

#3799 Post autor: lolek-12 » 13 mar 2019, o 14:06

Trochę zmienię temat - a nie sądzicie, że miasto powinno się wycofać z darmowej jazdy "704"/"713"? Czy już powinno tak zostać do końca remontu, skoro ludzie dostali taki prezent? Myślę, że wtedy mogliby zluzować pasa z podwyżkami cen, przynajmniej biletu miesięcznego dla nieposiadaczy KK.

Jamnik
Dyrektor
Posty: 1132
Rejestracja: 3 paź 2017, o 18:57

Bilety, kontrole

#3800 Post autor: Jamnik » 13 mar 2019, o 14:10

lolek-12 pisze:Trochę zmienię temat - a nie sądzicie, że miasto powinno się wycofać z darmowej jazdy "704"/"713"? Czy już powinno tak zostać do końca remontu, skoro ludzie dostali taki prezent? Myślę, że wtedy mogliby zluzować pasa z podwyżkami cen, przynajmniej biletu miesięcznego dla nieposiadaczy KK.
Oczywiście, że powinni się wycofać. W ogóle nie powinni tego wprowadzać, ale wybory były "ważniejsze ".
Pomijając fakt obecnych braków finansowych to po prostu niesprawiedliwe, że pasażerowie z tego ciągu jeżdżą za darmo podczas gdy cała reszta płaci. Niby z jakiej racji "bronowiczanie" są lepsi/ważniejsi?

PI8
Specjalista
Posty: 203
Rejestracja: 9 gru 2013, o 21:02
Lokalizacja: Wieliczka / Kraków

Bilety, kontrole

#3801 Post autor: PI8 » 13 mar 2019, o 15:24

https://www.youtube.com/watch?v=XQcZKUffurw

Od 1:47:20 Rezolucja Rady Miejskiej w Wieliczce do RM Krakowa, w sprawie zmian w cenniku biletów Komunikacji Miejskiej w Krakowie.

Spoglądając na obecne problemy w sprawie porozumienia dotyczącego zmian w cenniku biletów KM, można się spodziewać dystansu podkrakowskich gmin do rozwoju sieci KM.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7413
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3802 Post autor: Locutus » 13 mar 2019, o 21:07

Kaszmir pisze:Na długiej linii rozkład to loteria - może przyjedzie teraz, może za 20 minut, może za 30. Nie mam na to wpływu, nie mam też alternatywy. Krótka linia jest bardziej punktualna. Owszem, wciąż trzeba podjechać z centrum, jednak tu opóźnienia nie są aż tak ważne, bo na głównym ciągu jest więcej linii i coś zwykle przyjedzie. Nie wspominając o tramwajach.
To tylko teoria… Z praktyką już nie musi być tak różowo...
Kaszmir pisze: Przykład: "484" obecnie rozkładowo jeździ co 24-40 minut. Opóźnienia potrafią sięgać ponad 20, czyli rozkład to loteria. Gdyby puścić linię ze Swoszowic tylko do Woli Duchackiej (przykład - może być gdzieś indziej), to jadąc np. z Centrum Kongresowego mogę podjechać "164", "169/469", "179" i "184" i przesiąść się na tę lokalną, bardziej punktualną linię. W efekcie na przystankach spędzę np. 10 minut (parę czekania przy Centrum, plus parę na przesiadkę), a nie 20-30.
Pewien jesteś? Parę minut na przesiadkę? Tylko parę minut sobie na nią dasz, wiedząc, że możesz utknąć w korku, bo na Konopnickiej czy Kamieńskiego też potrafią się one tworzyć? I że jak Twój przejazd wydłuży się o te parę minut, to w Kurdwanowie postoisz sobie może i z czterdzieści? Czy może będziesz próbował jechać z dużym zapasem i w efekcie systematycznie sterczał w Kurdwanowie jak kołek, jeśli tylko wszystko będzie funkcjonowało porządnie (ale gratulował sobie, że zdążasz na przesiadkę w wypadku problemów)?

Kaszmir… Ja codziennie jeżdżę rzadko kursującym pociągiem (średnio raz na godzinę) i często kursującym metrem (co dwie minuty). I zawsze tak się boję, że jak coś się z metrem pochrzani, to będę kwitł godzinę na dworcu, że wychodzę odpowiednio wcześniej i i tak kwitnę na dworcu minimum dwadzieścia minut… W trakcie doktoratu pracowałem jeszcze dalej od dworca i dojeżdżałem nie metrem a notorycznie spóźniającą się linią kolei miejskiej… W efekcie często na dworcu kwitłem i po czterdzieści minut w oczekiwaniu na mój pociąg – ale gratulowałem sobie, gdy występowały opóźnienia, bo przynajmniej nań zdążałem i nie musiałem kwitnąć kolejnej godziny.

To o czym piszesz pięknie wygląda w teorii. Gdybyś sobie pojeździł z przesiadkami na bardzo rzadko kursującą linię, zobaczyłbyś, że praktyka od teorii mocno się różni.
Kaszmir pisze: Oczywiście dany kurs z Alej którym pojadę z centrum może mieć opóźnienie 5, 10 czy 20 minut - jednak to nie jest dla mnie ważne. Ważne, że przyszedłem na przystanek i w ciągu paru minut coś z tej grupy przyjechało.
Przyjechało, postało w korku do Matecznego i ciach – zobaczyłeś tylne światła dowozówki wydzielonej z 484, następna za 40 minut…

A co ze wspomnianymi już przeze mnie pasażerami z Pilotów, Młyńskiej czy Dobrego Pasterza? Czterdzieści minut czekania na 484 i czterdzieści na linię dowozową, która w międzyczasie ucieknie, czy może jazda bądź czym do Ronda Mogilskiego, pięćdziesiątką do Kurdwanowa i potem i tak czekanie, bo przy jeździe z dwiema przesiadkami trudno precyzyjnie wycyrklować w dowozówkę na końcu trasy?
Kaszmir pisze: Drugim argumentem jest ułatwienie koordynacji. "484" obecnie ma ustalony rozkład ze względu na synchronizację z innymi kurdwanowskimi i duchackimi liniami. Przez to nie da się go skoordynować ze "135/735", zresztą obie mają różne częstotliwości. W efekcie jak sprawdzałem rozkłady to np. z Kurdwanowa w kier. Swoszowic masz takie sytuacje poza szczytem, że "135" i "484" jadą w odstępie kilku minut, a potem trzydziesto-paro minutowa dziura do następnego stada. Przy krótkich liniach łatwiej takie rzeczy skoordynować i zamiast dwóch stad co 40 minut, można mieć np. autobus co 20.
Ja rozumiem, że trudno dostosować 484 do 135. Ale dlaczego 135 do 484 dostosować nie można?

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10901
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Bilety, kontrole

#3803 Post autor: Cukier » 13 mar 2019, o 21:33

Locutus pisze:I że jak Twój przejazd wydłuży się o te parę minut, to w Kurdwanowie postoisz sobie może i z czterdzieści? Czy może będziesz próbował jechać z dużym zapasem i w efekcie systematycznie sterczał w Kurdwanowie jak kołek, jeśli tylko wszystko będzie funkcjonowało porządnie (ale gratulował sobie, że zdążasz na przesiadkę w wypadku problemów)?
Nie, nie i jeszcze raz nie. Obecnie (w stałym układzie) masz z Kurdwanowa "484" i "135" do Swoszowic, tak jak Kaszmir wspomniał - o rożnych częstotliwościach niemożliwe do zsynchronizowania. Ale nawet gdyby ktoś dołożył wszelkich starań i jakimś cudem je zsynchronizował do przykładowo 12+12 w szczycie i 20+20 poza szczytem, to dopiero tu wychodzi konflikt teorii z rzeczywistością. Rozkład zakłada równy takt, podczas gdy "484" się notorycznie spóźnia - jeśli o całą swoją częstotliwość (lub jej wielokrotności) to pół biedy, pasażer wsiadający na Kurdwanowie nie zauważy. Gorzej jeśli o nieparzystą wielokrotność połówki swojej częstotliwości, bo wówczas pojedzie zderza w zderzak z "135" i wówczas ów pasażer ma dokładnie to o czym mówisz, czyli stanie i 40 minut.

Kosztem wygody i bezmyślności tych jadących bezpośrednio, przesiadkowicze z tramwajów czy innych autobusów magistralnych natrafiają na totalny chaos, dziury i jazdę stadną. Podczas gdyby istniało jedno mocne "135" to mogłoby mieć przykładowe f~12/20 i ten takt byłby dużo, dużo lepiej zachowany, z uwagi na to że wszystkie kursy jechałyby tą samą trasą zaliczając te same korki. Trafić na dziurę byłoby dużo trudniej.
Locutus pisze:A co ze wspomnianymi już przeze mnie pasażerami z Pilotów, Młyńskiej czy Dobrego Pasterza? Czterdzieści minut czekania na 484 i czterdzieści na linię dowozową, która w międzyczasie ucieknie, czy może jazda bądź czym do Ronda Mogilskiego, pięćdziesiątką do Kurdwanowa i potem i tak czekanie, bo przy jeździe z dwiema przesiadkami trudno precyzyjnie wycyrklować w dowozówkę na końcu trasy?
Jak już wspomniałem, opcja z "50" wydaje się być dużo lepsza - przynajmniej w godzinach szczytu, gdy porusza się najwięcej pasażerów. I to nawet od bezpośredniego "484", mimo że wg jakdojadę czasy teoretyczne są porównywalne (zakładając łącznie 6 min na dwie przesiadki), ponieważ "50" ma nieco większe szanse czasu teoretycznego dotrzymać. Oczywiście pod warunkiem że zamiast widmo "484" będzie mocne "135" obejmujące kursy ich obu.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7413
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 07:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3804 Post autor: Locutus » 14 mar 2019, o 07:38

Ja tylko skromnie chciałem zauważyć, że mieszkańcy Swoszowic nie dopominali się częstszej dowozówki, lecz linii dalekosiężnej.

...chociaż może gdyby ZIKiT im zafundował sensowną dowozówkę jeszcze ZANIM zaczęli się czegokolwiek dopominać, byliby dziś zadowoleni...

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

PanA
Kierownik
Posty: 888
Rejestracja: 8 lip 2015, o 10:07

Bilety, kontrole

#3805 Post autor: PanA » 14 mar 2019, o 15:24

Locutus pisze: ...chociaż może gdyby ZIKiT im zafundował sensowną dowozówkę jeszcze ZANIM zaczęli się czegokolwiek dopominać, byliby dziś zadowoleni...
Chcesz powiedzieć, że z chęcią widziałbyś wygaszanie popytu i oczekiwań?

Jeżeli jest do wyboru linia dalekosiężna i krótsza o podobnej częstotliwości, to linia dalekosiężna wygrywa i żadne zaklinanie się tego nie zmieni. Na liniach tramwajowych w szczególności (w przypadku Krakowa poza NH, bo tam linie "wewnątrzhuckie" też są ważne, ale wyjeżdżające z Huty też powinny się tej zasady trzymać) powinno być tak, że WSZYSTKIE łączą przeciwległe krańce miasta (czy chociaż o te ok. 90 stopni na mapie czyli np. wschód oraz północ itd.).
Kaszmir pisze: Przesiadka nie jest największym złem tego świata. Jeśli dzięki przesiadce jestem w stanie zaoszczędzić sporo minut, a do tego mieć bardziej przewidywalny czas podróży, to jestem za przesiadką. Piszesz o "484" jako teoretyk, prawdopodobnie nigdy nie jechałeś tą linią. Przy następnej wizycie w Polsce pójdź sobie parę razy na "484", postój na przystanku 25 minut (bo miałeś czekać 5, ale autobus złapał 20 opóźnienia), najlepiej w deszczu albo mrozie i dopiero pisz jak to wspaniałe są linie bezpośrednie.
Podzielenie linii na pół NIC nie zmieni.

Natomiast jeśli chodzi o połączenie małych osiedli, które nie mają zbyt częstych autobusów, to wtedy najczęściej dowozówka będzie lepsza, ale to tylko dlatego, że wtedy jakichś ważniejszych więźb nie będzie się w stanie wyznaczyć. Duże osiedla mogą mieć linie dowozowe jako wspomagające, ale podstawą linie dalekosiężne muszą być.

A to, że krótkozasięgowe linie są bardziej punktualne - jest to totalną nieprawdą. Wszystko zależy wyłącznie od układu komunikacyjnego i rozkładu ruchu na sieci, nie jest funkcją długości linii w ogóle. Z jednej strony - krótka linia może być w du*ie przez jeden duży węzeł lub przejazd kolejowy, a z drugiej strony - długa linia może sobie pomykać po wydzielonym pasie.

Tak więc zasadniczo - krótkie linie są gorsze niż długie, a ich "lepszość" jest jedynie działaniem kompromisowym (bo nas nie stać na linię dłuższą o takiej samej częstotliwości) lub wynika wprost z przypadku rozkładu ruchu i tolerancji pasażerów, co trzeba ROZPATRZYĆ W KAŻDYM PRZYPADKU INDYWIDUALNIE.

Bardziej uniwersalne korzyści z krótkich linii są więc (z powyższych, ale i innych powodów) tylko dla zarządcy, ale nie dla pasażera.


Jeśli ktoś nie wierzy, niech wykona dowód, który będzie pełnoprawny i ostateczny - niech zaproponuje układ sieci, który bazuje na obecnym i polega na pocięciu prawie każdej linii dalekosiężnej na pół. Niech pokaże projekt odpowiednio licznej grupie, zbierze odpowiedzi "jestem za/jestem przeciw" i sprawdzi, czy poparcie będzie wyższe niż granica błędu statystycznego.
MKM-owie to jednak wielkie: xD

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3806 Post autor: Kaszmir » 14 mar 2019, o 19:04

Locutus pisze:Pewien jesteś? Parę minut na przesiadkę? Tylko parę minut sobie na nią dasz, wiedząc, że możesz utknąć w korku, bo na Konopnickiej czy Kamieńskiego też potrafią się one tworzyć?
To policzę dziesięć, trudno. To i tak lepsze niż czekanie na przystanku 25 minut na opóźnione "484". Do tego o ile jeszcze autobusy mogą utknąć w korku, to już pasażerowie tramwajów czy lokalni pasażerowie (np. uczniowie ze szkół) nie mają tego problemu. Uwzględnij też to o czym pisałem - że przy krótkich liniach łatwiej jest o koordynację (w tym przypadku ze "135") i tym samym nawet w najgorszym razie następny kurs będzie za 20 minut, nie 40.
Locutus pisze:To o czym piszesz pięknie wygląda w teorii. Gdybyś sobie pojeździł z przesiadkami na bardzo rzadko kursującą linię, zobaczyłbyś, że praktyka od teorii mocno się różni.
Mieszkasz w Paryżu, podczas gdy ja przez pięć lat korzystałem ze "107" - i opóźnienia na tej linii zwykle nie były problemem, a teraz mieszkam przy trasie "184/484" i jej punktualność woła o pomstę do nieba. Ta linia nawet o godz. 20 potrafi zaliczyć 10 minut opóźnienia, byłem świadkiem.
Locutus pisze:A co ze wspomnianymi już przeze mnie pasażerami z Pilotów, Młyńskiej czy Dobrego Pasterza? Czterdzieści minut czekania na 484 i czterdzieści na linię dowozową
Po pierwsze, tak jak pisałem km trzeba dostosowywać do głównych potoków, a nie marginesu. Ludzie jadący z Pilotów do Swoszowic to są pewnie jakieś ułamki procenta.
Po drugie, z Pilotów do Kurdwanowa masz bezpośrednie "184" co 12-20 minut, nie co 40 jak piszesz.
Locutus pisze:Ja rozumiem, że trudno dostosować 484 do 135. Ale dlaczego 135 do 484 dostosować nie można?
Koordynacja (częściowa) z "254".
Locutus pisze:Ja tylko skromnie chciałem zauważyć, że mieszkańcy Swoszowic nie dopominali się częstszej dowozówki, lecz linii dalekosiężnej.
Po pierwsze - nie mamy żadnych danych ile tych mieszkańców było. Mogło to być parę-paręnaście osób, które swoim działaniami teraz rozwaliły życie znacznie większej grupie ludzi.
Po drugie - ci co walczyli, nie walczyli konkretnie o "484" tylko o jakąś linię dalekosiężną. Słowem, pewnie w ogóle nie zakładali że linia którą dostaną będzie notować takie opóźnienia.

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 20:25
Kontakt:

Bilety, kontrole

#3807 Post autor: Kaszmir » 14 mar 2019, o 19:31

RADNI WYDALI POZYTYWNĄ OPINIĘ DLA ZMIANY CENNIKA BILETÓW
http://lovekrakow.pl/aktualnosci/radni- ... 29567.html

W skrócie, jeśli ta propozycja przejdzie:
- bilet 20-minutowy zostaje, za 3,40 zł
- bilet 40-minutowy zamieniony w 50-minutowy, za 4,60 zł (i pewnie likwidacja godzinnego)
- bilety okresowe na jedną linię zostają, dla posiadaczy KK, za 45 zł (miesięczny)
- bilety okresowe na sieć za 69 zł (miesięczny)

Awatar użytkownika
Cukier
Dyrektor
Posty: 10901
Rejestracja: 15 gru 2011, o 18:08
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie

Bilety, kontrole

#3808 Post autor: Cukier » 14 mar 2019, o 20:13

Do bani zachowanie biletów na 1 linię oraz dowalenie prowadzącym pojazdy użerania się z drobniakami. Był świetny system ze sprzedawaniem biletów przez prowadzącego tylko za 5 zł i 2,50 zł (realizowalne w 1-2 monetach) to musieli go spier**lić. Już dużo lepiej było okroić czas tego biletu za piątkę do choćby i 49 minut, jakkolwiek by im głupio procentowo to wyszło.

Awatar użytkownika
lolek-12
Kierownik
Posty: 774
Rejestracja: 1 lis 2010, o 10:50
Lokalizacja: Kraków/Zabierzów

Bilety, kontrole

#3809 Post autor: lolek-12 » 14 mar 2019, o 20:42

A mnie się podoba koncepcja przedstawiona na KRABOKu. Jest jakaś szansa, aby się z tym przebić do Rady Miasta? Taryfa powinna być prosta, bez żadnych groszowych udziwnień. Ciągle czekamy na włączenie SKA do niej...

Awatar użytkownika
pasazer_mobilisu
Administrator Techniczny
Posty: 1077
Rejestracja: 8 sie 2017, o 11:19

Bilety, kontrole

#3810 Post autor: pasazer_mobilisu » 14 mar 2019, o 21:31

A ja ponownie zapytam czy bilet okresowy zakupiony przed podwyżką na okres 12 miesięcy będzie honorowany? Nie mam ochoty płacić więcej gdy w tym samym czasie mieszkańcy innej części miasta mają rok darmowej komunikacji.

ODPOWIEDZ

Wróć do „IV. Wokół KMK”