Grzechy MPK Kraków i Mobilis
Moderator: Moderatorzy
-
Mseifer
- Administrator Techniczny
- Posty: 9959
- Rejestracja: 14 wrz 2009, o 20:01
- Lokalizacja: Kraków->Bieńczyce
- Kontakt:
Grzechy MPK Kraków i Mobilis
Grzechy MPK: niepunktualność i zamykanie drzwi przed nosem
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... przed.html
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... przed.html
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, o 16:51 przez Mseifer, łącznie zmieniany 2 razy.
Czy ja wiem czy to jest subject na nowy topic? Winni są pasażerowie lub samochody lub kulejąca infrastruktura (np. sygnalizacje), zaś kierujący zwykle wywiązują się ze swoich obowiązków wzorowo. MPK moim zdaniem nie ponosi tutaj żadnej winy.
Ostatnio zmieniony 9 cze 2013, o 17:14 przez rodan, łącznie zmieniany 1 raz.
- Coffee
- Wisielec pomostowy
- Posty: 6576
- Rejestracja: 15 wrz 2009, o 15:59
- Lokalizacja: Kraków - Borek Fał.
- Kontakt:
MPK jako przedsiębiorstwo bezpośrednio nie, ale niektórzy prowadzący (zwłaszcza z pewnej zajezdni na "P") i ZIKiT za nieprawidłowo utrzymywaną infrastrukturę już tak.rodan pisze:MPK moim zdaniem nie ponosi tutaj żadnej winy.


Ich will dass ihr mir vertraut
Ich will dass ihr mir glaubt
Ich will eure Blicke spüren
Jeden Herzschlag kontrollieren
-
KierowcaWD
- Specjalista
- Posty: 191
- Rejestracja: 5 sie 2012, o 18:33
- Lokalizacja: Jesteś?
"Dobiegający pasażer jest pierwszym pasażerem kolejnego autobusu"
Drugą sprawą jest kupno biletów u Kierowcy, nikt tego w gazecie nie opisze bo nikt sobie z tego nie zdaje sprawy.
Na sprzedaży biletów traci się średnio 15 sek na jedną osobę jak jest dobra fala no to 1min na bidę na jednym przystanku
O infrastrukturze to nie będę wypisywał bo wiadomo jak jest. Co do kwestii zamykanie drzwi przed nosem nie zawsze kierowca widzi czy ktoś dobiega, np z prawej strony bo w lusterku nikogo nie widać, a gdy już kierowca włącza się do ruchu no to patrzy w lewe lusterko, więc z tym zamykaniem drzwi przed nosem no to jest różnie 
Na sprzedaży biletów traci się średnio 15 sek na jedną osobę jak jest dobra fala no to 1min na bidę na jednym przystanku
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, o 16:47 przez KierowcaWD, łącznie zmieniany 2 razy.
-
CzynDobro4Fun
- Dyrektor
- Posty: 1098
- Rejestracja: 1 cze 2013, o 23:00
Pewnie jak zwykle najwięcej do narzekania na odjeżdżające sprzed nosa autobusy czy tramwaje mają ci, którzy wychodzą na przystanek minutę przed odjazdem, a tym którym zależy, żeby zdążyć gdzieś na czas potrafią wyjść na przystanek tak, żeby mieć te 2 minuty zapasu, ale niektórzy myślą, że autobus powinien działać jak taksówka.
A co do kupowania biletu u kierowcy to niektórzy nie potrafią czekając na przystanku poszukać w portfelu wyliczonej kwoty i sprawnie kupić bilet, tylko stoją przed kierowcą jak święte krowy i liczą te drobniaki przez 5 minut.
A co do kupowania biletu u kierowcy to niektórzy nie potrafią czekając na przystanku poszukać w portfelu wyliczonej kwoty i sprawnie kupić bilet, tylko stoją przed kierowcą jak święte krowy i liczą te drobniaki przez 5 minut.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, o 16:48 przez CzynDobro4Fun, łącznie zmieniany 1 raz.
- Coffee
- Wisielec pomostowy
- Posty: 6576
- Rejestracja: 15 wrz 2009, o 15:59
- Lokalizacja: Kraków - Borek Fał.
- Kontakt:
Fakt, ale nieotwieranie wszystkich, tylko ostatnich drzwi (a kilku takich sprytnych na ALB-ach i CLL widziałem), stanie na światłach i bawienie się telefonem/radiotelefonem/roletą, niejednokrotne wykłócanie/droczenie się z pasażerami o byle pierdołę, również powoduje spóźnienia.KierowcaWD pisze:Na sprzedaży biletów traci się średnio 15 sek na jedną osobę jak jest dobra fala no to 1min na bidę na jednym przystanku
Z tym też nie jest tak do końca. Wieczorami, zwłaszcza późnymi, gdy ciężko o kontrole NR-u zdarzają się nieraz elementy, które na odcinku od pętli do następnego przystanku mają +3 do +5 i dalej gnają nadśpieszeni, jak na złamanie karku...KierowcaWD pisze:"Dobiegający pasażer jest pierwszym pasażerem kolejnego autobusu"
Ostatnio zmieniony 9 cze 2013, o 20:18 przez Coffee, łącznie zmieniany 2 razy.


Ich will dass ihr mir vertraut
Ich will dass ihr mir glaubt
Ich will eure Blicke spüren
Jeden Herzschlag kontrollieren
-
KierowcaWD
- Specjalista
- Posty: 191
- Rejestracja: 5 sie 2012, o 18:33
- Lokalizacja: Jesteś?
No jeśli jakieś światła na to pozwalają to nie widzę problemu. Co do radiotelefonu to często przychodzą służby na następny dzień i kierowcy je po prostu usuwają bo cały czas pikaCoffee pisze:Fakt, ale nieotwieranie wszystkich, tylko ostatnich drzwi (a kilku takich sprytnych na ALB-ach i CLL widziałem), stanie na światłach i bawienie się telefonem/radiotelefonem/roletą, niejednokrotne wykłócanie/droczenie się z pasażerami o byle pierdołę, również powoduje spóźnienia.KierowcaWD pisze:Na sprzedaży biletów traci się średnio 15 sek na jedną osobę jak jest dobra fala no to 1min na bidę na jednym przystanku
To napisałem tak w żartachCoffee pisze:Z tym też nie jest tak do końca. Wieczorami, zwłaszcza późnymi, gdy ciężko o kontrole NR-u zdarzają się nieraz elementy, które na odcinku od pętli do następnego przystanku mają +3 do +5 i dalej gnają nadśpieszeni, jak na złamanie karku...KierowcaWD pisze:"Dobiegający pasażer jest pierwszym pasażerem kolejnego autobusu"
Co do nadspieszeń to z tym jest też różnie. Nieraz jest za dużo czasu miedzy przystankami, jesteś punktualnie pod Cracovią, a na Czarnowiejskiej +2 przed czasem bo nie ma korków i akurat udało się że trafiło się zielone światło, no i co, to czekamy żeby wyrównać czas, i taś taś
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, o 16:50 przez KierowcaWD, łącznie zmieniany 4 razy.
-
Mseifer
- Administrator Techniczny
- Posty: 9959
- Rejestracja: 14 wrz 2009, o 20:01
- Lokalizacja: Kraków->Bieńczyce
- Kontakt:
Coffee a pro po kultury jazdy Mobilisu:
http://www.youtube.com/watch?v=v0Fqz0PTzTY
http://www.youtube.com/watch?v=v0Fqz0PTzTY
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, o 16:50 przez Mseifer, łącznie zmieniany 2 razy.
Wczoraj jadąc czwórką dwukrotnie byłem świadkiem bardzo niebezpiecznej sytuacji, do której doprowadził motorniczy i po części kierowca jadącego obok autobusu i MPK, i Mobilisu. Przystanek Basztowa LOT -> Teatr Bagatela. 152 z którego wysiadłem na Lubicz, żeby się przesiąść na 4 zakończył wymianę i ruszył z przystanku kawałek, bo przed nim był korek. W tym momencie podjechał ufok, którym jechałem zatrzymał się i odblokował drzwi. I niby wszystko ok, ale około 3/4 ostatniego wagonu było zasłonięte przez autobus. Możliwe wyjście jedynie przednimi drzwiami, czyli trzeba się przepychać, no chyba że ktoś chce zaryzykować przeciskanie się między wagonem a autobusem. Podobna sytuacja przy Bagateli, tylko tym razem w 124 trwała już wymiana pasażerów, a ostatni wagon był tylko, albo aż zasłonięty przez autobus w połowie. Wiem, że są rozkłady, że wiele się dzieje, wiem że ufok długi, ale jak dla mnie to stwarzanie niepotrzebnego zagrożenia dla pasażerów. Jedni prowadzący myślą i patrzą co się dzieje, czy mogą podjechać na przystanek, czy może jeszcze nie ruszyć bo akurat mi tramwaj podjeżdża, no ale bez jaj, żeby puszczać ludzi prosto na ścianę boczną autobusu, gdzie nawet nie ma jak się przecisnąć. Podobnie jest jak jedzie jakiś większy samochód, dostawczak czy coś, ale to już inna chociaż podobna bajka.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2013, o 09:49 przez bielanek, łącznie zmieniany 1 raz.
Tyle dobrego, że jeśli wyremontują I obw. i wprowadzą rewolucję w centrum, to autobusy wylądują na torowisku i do takich sytuacji nie będzie więcej dochodzić (przynajmniej z powodu autobusów).bielanek pisze:W tym momencie podjechał ufok, którym jechałem zatrzymał się i odblokował drzwi. I niby wszystko ok, ale około 3/4 ostatniego wagonu było zasłonięte przez autobus. Możliwe wyjście jedynie przednimi drzwiami, czyli trzeba się przepychać, no chyba że ktoś chce zaryzykować przeciskanie się między wagonem a autobusem.
Właśnie też sobie pomyślałem, że przystanki wiedeńskie mogłyby rozwiązać sprawę, tak jak to jest na Lubicz. Nie pamięta ktoś czy wcześniej wszystkie przystanki autobusowe wzdłuż I obwodnicy były przed przystankami tramwajowymi? Niby rozwiązanie jest sensowne póki co, bo nie ma wiedeńskiego i autobus nie staje do wymiany pasażerów na równi z tramwajem, ale prowadzi do takich właśnie sytuacji.Kaszmir pisze:Tyle dobrego, że jeśli wyremontują I obw. i wprowadzą rewolucję w centrum, to autobusy wylądują na torowisku i do takich sytuacji nie będzie więcej dochodzić (przynajmniej z powodu autobusów).bielanek pisze:W tym momencie podjechał ufok, którym jechałem zatrzymał się i odblokował drzwi. I niby wszystko ok, ale około 3/4 ostatniego wagonu było zasłonięte przez autobus. Możliwe wyjście jedynie przednimi drzwiami, czyli trzeba się przepychać, no chyba że ktoś chce zaryzykować przeciskanie się między wagonem a autobusem.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2013, o 11:08 przez bielanek, łącznie zmieniany 1 raz.
W sensie czy kiedyś przystanki Basztowa LOT i Teatr Bagatela (od strony Basztowej) były wspólne dla autobusów i tramwajów, w sensie pojazdy zatrzymywały się przy tej samej wiacie. Czy to rozwiązanie wprowadzono niedawno: czytaj max. kilka lat temu.Kaszmir pisze:Przyznam, że nie do końca rozumiem pytaniebielanek pisze:Nie pamięta ktoś czy wcześniej wszystkie przystanki autobusowe wzdłuż I obwodnicy były przed przystankami tramwajowymi?A to któreś nie są? Chodzi Ci o Dw. Główny od strony Lubicz? Czy inne?
Jeździłem na Basztową LOT w drugiej połowie lat 90-tych i na pewno przystanek autobusowy w kier. Dworca był tak samo jak obecnie.bielanek pisze:W sensie czy kiedyś przystanki Basztowa LOT i Teatr Bagatela (od strony Basztowej) były wspólne dla autobusów i tramwajów, w sensie pojazdy zatrzymywały się przy tej samej wiacie. Czy to rozwiązanie wprowadzono niedawno: czytaj max. kilka lat temu.