Przewóz zwierząt
Moderator: Moderatorzy
Przewóz zwierząt
Sytuacja z poranka: wsiadam do autobusu i czuję, że coś tu śmierdzi. To nie "zapach" żula, coś w rodzaju stęchlizny. Okazało się, że smród generowały 2 psy (owczarek i jakiś kundelek). Gdy wysiedli to "zapach" jak ręką odjął. Także tyle jeżeli chodzi o przewóz psów w autobusie
Psy bez kagańca oczywiście.
- krakowianka
- Dyrektor
- Posty: 1543
- Rejestracja: 10 lip 2011, o 13:54
- Lokalizacja: Kraków
Przewóz zwierząt
To, że psy były bez kagańców trzeba było zgłosić kierowcy i pewnie kazałby wyprowadzić psiaki z autobusu bo jest obowiązek żeby miały kagańce na pyskach. Natomiast że tobie śmierdzi to już trudno. Pasażerowie/ludzie/ często też nie pachną i to niekoniecznie żule.MarekR pisze:Sytuacja z poranka: wsiadam do autobusu i czuję, że coś tu śmierdzi. To nie "zapach" żula, coś w rodzaju stęchlizny. Okazało się, że smród generowały 2 psy (owczarek i jakiś kundelek). Gdy wysiedli to "zapach" jak ręką odjął. Także tyle jeżeli chodzi o przewóz psów w autobusiePsy bez kagańca oczywiście.
Przewóz zwierząt
Rysiek - pies, który jeździ tramwajem. I który to lubi 
http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/kr ... pot-bilet/
http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/kr ... pot-bilet/
Spacery pana Janusza z psem nie są wcale takie oczywiste. Przynajmniej cztery razy dziennie pies musi przejechać się tramwajem. Są to krótkie odcinki, po trzy przystanki, ale psu sprawiają ogromną radość.