maria pisze:Pytanie mam bo ze znajomym dyskutuję

wymyślił on że gdy np. potrzebuje pojechać z os. Piastów na Kurdwanów 52+50 i ma aplikację Skycash to:
-wsiada do 52 na os Piastów i kasuje bilet 1 razowy/40 minut na linię 50. Jak go łapie kanar to wg niego bilet jest ważny 40 minut więc się nie może przyczepić i do Mogilskiego w tym czasie dojedzie.
-na Mogilskim przesiada się na 50 i jedzie do końca spokojnie nawet jeżeli cała podróż trwa więcej niż 40 minut bo ma skasowany bilet na 50-tkę
więc działa na zasadzie jednorazowego.
Wg mnie kanar w tramwaju 52 może mu zakwestionować bilet na 50-tkę bo nie miał się jak przesiąść z niej w Hucie ale znajomy uważa, że nie ma takiej podstawy w regulaminie by to mógł zrobić. Czy faktycznie jest dziura w regulaminie?
W 52 tłumaczenie MOŻE jeszcze by przeszło ("ojej pomyliłem numer przy wpisywaniu, ale i tak jadę na 40 minutowym") - chyba, że kanar byłby służbistą i czepiałby się o takie rzeczy.
Ale problem będzie później w 50 - bo jeśli chciałby tłumaczyć, że bilet działa na zasadzie JEDNORAZOWEGO = mógł go skasować przy wyjeździe z Krowodrzy (bilet ważny od jednej pętli do drugiej). Przelot 52 z Piastów - Mogilskie wynosi 27 minut, przelot 50 Krowodrza - Mogilskie to 10 minut, zaś cała trasa Krowodrza - Kurdwanów to 34 minuty.
Zatem jakim cudem na Mogilskim bilet jest ważny już od 27 minut (co najmniej - bo jeszcze kilka minut czekania na przesiadkę), skoro 50tka jest w trasie dopiero od 10 minut? Tak samo na dalszym odcinku - np. z Krowodrzy na Kabel są 24 minuty, a on miałby bilet ważny od 27minut (Piastów - Mogilskie) + 14 minut (Mogilskie - Kabel) = od co najmniej 41 minut.
Gdyby kolega próbował zatem wmówić kanarowi w 50, że wsiadł np. na Krowodrzy - to jakim cudem skasował bilet min.17 minut przed odjazdem TEGO KONKRETNEGO tramwaju, skoro 50tki jeżdżą w szczycie co 5 minut, a poza szczytem co 7-8 minut? Jakkolwiek nie próbując liczyć, wychodzi że kolega
nie miał możliwości siedzieć w tym konkretnym wagonie w momencie kasowania biletu, bo na pętli stały przed nim jeszcze co najmniej 2-3 wcześniejsze brygady.
Kanar może mu więc zarzucić, że np. wsiadł do którejś wcześniejszej 50tki (i tam skasował bilet), przejechał kilka przystanków, wysiadł na chwilę coś załatwić, po czym wsiadł ponownie do kolejnej (TEJ) 50tki.
Ponadto, nie zapominajmy, że na 50 wszystkie wagony (NGT8, Pesy oraz w NGT6 w szczycie) mają monitoring - więc gdyby kanar wystawił mu wezwanie, a kolega chciałby się odwoływać (że niesłusznie, że "przecież wsiadł na Krowodrzy" itp), to mogą sobie przejrzeć nagrania z kamer, żeby sprawdzić, gdzie rzeczywiście wsiadł
