Strona 64 z 66

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 26 mar 2019, o 11:21
autor: Kaszmir
Nie będzie pierwszeństwa dla pieszych. Zdaniem ministerstwa to niebezpieczne
https://moto.wp.pl/nie-bedzie-pierwszen ... 725978753a
Piesi nie uzyskają pierwszeństwa już przed wkroczeniem na "zebrę", informuje "Rzeczpospolita". W lutym pracą nad taką propozycją rozpoczęła sejmowa komisja do spraw petycji. Sprawa została skierowana do premiera, a dziś wiadomo, że rząd na razie nie chce wprowadzać zmian. Propozycja trafia do zamrażarki głównie z powodu niskiej kultury polskich kierowców. MSWiA obawia się, że nowe prawo po prostu nie byłoby respektowane, co mogłoby doprowadzić do wzrostu wypadków na przejściach dla pieszych.
:thumbdown:

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 26 mar 2019, o 14:02
autor: tjakub
Tekst Łukasza Warzechy. Z podejściem można się zgadzać lub nie, ale zwraca uwagę na wiele istotnych problemów wokół przejść dla pieszych w Polsce. https://wei.org.pl/article/janusz-wojci ... -pieszych/

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 26 mar 2019, o 14:55
autor: Yunkers
Prawdę mówiąc, ja się ostatnio coraz częściej przekonuję, żeby takiego przepisu nie wprowadzać. Codziennie muszę się dostawać na parking na Czerwonych Makach, co często wiąże się ze "spotkaniem" z chmarą pieszych idących do biurowców. I niestety zazwyczaj jest to długie czekanie, bo nikt z pieszych nie pomyśli, żeby się na chwilę zatrzymać i puścić kilka samochodów, tylko przełażą pojedynczo, a czasem wręcz dobiegają do pasów blokując auta. Na I obwodnicy mamy też przecież regularną wojnę między tramwajami a pieszymi. W zasadzie wszędzie, gdzie auta jeżdżą powoli, piesi uzurpują sobie prawo do wchodzenia na pasy "tu i teraz", bo spotykam takie przypadki również na rynku w Skawinie i w okolicach sklepów. Rozumiem, że w wielu miejscach piesi są kompletnie niezauważani przez kierowców, ale z drugiej są też miejsca, gdzie to auta (i o zgrozo tramwaje!) muszą się wbijać w luki między pieszymi. Taki przepis pewnie miałby sens na Zakopiance, gdzie pieszych i samych przejść dla pieszych nie ma aż tak dużo, ale nie wyobrażam sobie zastosowania go w centrum Krakowa.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 26 mar 2019, o 22:22
autor: Castaway
Powinna być pewna gradacja: pojazdy uprzywilejowane->komunikacja zbiorowa->piesi->i na końcu samochody indywidualne.
Tzn. jedzie tramwaj/autobus/bus - on ma pierwszeństwo przed pieszym. Jedzie samochód osobowy - pieszy ma pierwszeństwo bezwzględne.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 27 mar 2019, o 21:47
autor: volferssj
^^ Czy pojęcia "dyskryminacja" i "równość wobec prawa" coś Ci mówią? Próba przepchnięcia tego jest z góry skazana na porażkę.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 28 mar 2019, o 00:29
autor: Cukier
volferssj pisze:Czy pojęcia "dyskryminacja" i "równość wobec prawa" coś Ci mówią? Próba przepchnięcia tego jest z góry skazana na porażkę.
Taką samą formą dyskryminacji jest buspas, czy co gorsza KMK-pas, albo co jeszcze gorsza strefa B. A strefa A to już w ogóle totalny odlot jeśli chodzi o dyskryminację i równość wobec prawa.

Ciekawe że na Teneryfie (https://www.google.pl/maps/@28.4487981, ... 312!8i6656) nie mają problemu z postawieniem pieszym znaku ostrzegawczego, że tramwaj ma pierwszeństwo, podczas gdy metr dalej na tym samym przejściu, tylko już nie przez torowisko a jezdnię dla samochodów, piesi już idą wyniesionym przejściem.

A w Utrechcie (https://www.google.pl/maps/@52.0193863, ... 312!8i6656) to wprost się nie pierdzielą tylko nawet rowerzystom dają szlabany, a pieszym szykany. A wszystko przy powtórzonym cztery razy napisie CZEKAJ. Tam tramwaje są traktowane jak pociągi, do tego stopnia, że gdy tramwaj jedzie to zamykają się szlabany i nawet karetki pogotowia muszą przed nimi czekać (co jest moim zdaniem trochę przesadą w drugą stronę).

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 28 mar 2019, o 02:36
autor: PanA
Tramwaje powinny mieć pierwszeństwo przed pieszymi, ale piesi przed resztą. A jak chcecie bawić się w BRT, to od tego są wydzielone trasy i sygnalizacja świetlna.

Natomiast tego przepisu naprawdę nie da się wprowadzić - przepis nie kończy się na największych miastach. Każdy, kto wyjechał choć raz krajówką czy drogą wojewódzką poza duże miasto, to wie, jak wygląda cała infrastruktura, rozmieszczenie przejść... Niestety, danie pierwszeństwa przejazdu pieszemu na przejściu, które ma co najwyżej tylko migającą lampkę, na drodze z ograniczeniem do 70 km/h byłoby bardzo niefrasobliwe. Bo ta lampka i tak jest wyposażeniem bardziej "premium", a 70 km/h tylko teoretyczne.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 28 mar 2019, o 07:34
autor: pasazer_mobilisu
Podobają mi się takie oznaczenia na jezdni jak wrzucił @Cukier w pierwszym linku, zwłaszcza na torowisku obok Galerii Krakowskiej widziałbym coś takiego, kręci się tam mnóstwo ludzi a są tylko pasy i znak ostrzegawczy "Tramwaj". Ciekawe rozwiązanie jest też w Katowicach z lampkami na torowisku zmieniającymi kolor z zielonych na czerwone gdy zbliża się tramwaj.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 22 lip 2019, o 13:55
autor: Kaszmir
Łukasz Gibała pisze:W Szczecinie trwają testy rozwiązania mającego zmniejszyć problem blokowania skrzyżowań przez kierowców, którzy wjeżdżają na nie, mimo że nie mają możliwości ich opuszczenia. Chodzi o tak zwane „yellow boxy”, czyli namalowane na asfalcie kratownice, w miejscu gdzie nie można się zatrzymywać. Takie rozwiązanie mogłoby poprawić płynność ruchu również w Krakowie, dlatego dzisiaj zaproponowałem stworzenie odpowiedniego programu pilotażowego w naszym mieście.
https://www.facebook.com/lukasz.gibala/ ... 1013112644

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 23 lip 2019, o 05:56
autor: lukaszpdg
Te "yellow boxy" to przydałyby się m.in. na torowisku na skrzyżowaniu Kapelanka/Brożka/Grota/Lipińskiego, bo tam często kierowcy blokują torowisko, a mimo że tramwaje dzwonią dzwonkiem (ostatnio to motorniczy wysiadł i użył gwizdka, pewnie znają tą sytuację), to nawet nie zamierzają się cofać autem tylko specjalnie blokować po to by czekać na zielone światło.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 26 lip 2019, o 17:37
autor: Kaszmir
Grupa „Speed” po tygodniu pracy. 400 wykroczeń w samym Krakowie
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/grupa ... 31490.html
Tylko w samym Krakowie od 19 do 25 lipca grupa ujawniła 400 wykroczeń, w tym ponad 250 przekroczeń dozwolonej prędkości.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 31 paź 2019, o 11:04
autor: Kaszmir
Fenomenalny artykuł Tomasza Toszy, Zastępcy dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie – miasta, które konsekwentnie budowało bezpieczną infrastrukturę i w 2017 r. osiągnęło Vision Zero, czyli zero ofiar śmiertelnych na drogach:
http://obserwatorgospodarczy.pl/komenta ... i-felieton?

Tu tylko dwa co ważniejsze fragmenty. Warto przeczytać cały artykuł.
Ale czy problem tkwi w głowach kierowców? Po części tak. Ale większa odpowiedzialność jest po stronie tych „debili", którzy zarządzają drogami. Zamiast stawiać znaki z ograniczeniami można przecież drogi budować tak, żeby nie dało się „szybciej i bezpiecznie" niż tyle co wymagają przepisy. Kilkanaście lat temu w Jaworznie zmieniliśmy filozofię budowania miasta. Sześć lat temu ogłosiliśmy, że jedziemy drogą Vision ZERO – na ulicach ma nie ginąć nikt. Zero ofiar śmiertelnych. Trzy lata później od maja 2016 roku do stycznia 2018 w blisko stutysięcznym mieście nie zginął nikt. Dziś od jedenastu miesięcy nie mieliśmy nawet ciężko rannych.
Pamiętam zachwyt inżynierów transportu, że po 10 latach mogli ponownie zbadać miasto pod względem komunikacyjnym i z tego powodu, że po raz pierwszy badali miasto gdzie plan inwestycji w drogi został zrealizowany i można było dowiedzieć się czy prognozy ruchu były trafne. Odchylenia mieściły się w błędzie statystycznym. Czyli inżynieria transportu naprawdę działa, tylko trzeba zrozumieć, że mobilność miejska nie składa się tyle z praw naukowych tylko niezrozumiałych dla niefachowców paradoksów. Poszerzanie dróg nie działa. Ale zwykły człowiek tego nie zrozumie. Prędkość samochodu w układzie jest zależna od prędkości komunikacji publicznej. Gdy pozwolimy, by tramwaje jeździły wolno, to wolno pojadą samochody. Bo będzie ich więcej. Korki nie narastają liniowo ale lawinowo. A miejsca i rozwiązania, które uważane są przez kierowców za niebezpieczne w rzeczywistości takie nie są.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 3 gru 2019, o 14:44
autor: Kaszmir
Zmiany w Nowej Hucie z myślą o pieszych [ZDJĘCIA]
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/zmian ... 33263.html
W kilku punktach „starej” Nowej Huty wprowadzone zostały zmiany w organizacji ruchu. Celem jest przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa pieszych.

Zmiany dotyczą skrzyżowania al. Róż z ul. Rydza-Śmigłego oraz ulic Żeromskiego, Struga i Wojciechowskiego.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 3 gru 2019, o 16:50
autor: PanA
Pamiętam zachwyt inżynierów transportu, że po 10 latach mogli ponownie zbadać miasto pod względem komunikacyjnym i z tego powodu, że po raz pierwszy badali miasto gdzie plan inwestycji w drogi został zrealizowany i można było dowiedzieć się czy prognozy ruchu były trafne. Odchylenia mieściły się w błędzie statystycznym. Czyli inżynieria transportu naprawdę działa, tylko trzeba zrozumieć, że mobilność miejska nie składa się tyle z praw naukowych tylko niezrozumiałych dla niefachowców paradoksów. Poszerzanie dróg nie działa. Ale zwykły człowiek tego nie zrozumie. Prędkość samochodu w układzie jest zależna od prędkości komunikacji publicznej. Gdy pozwolimy, by tramwaje jeździły wolno, to wolno pojadą samochody. Bo będzie ich więcej. Korki nie narastają liniowo ale lawinowo. A miejsca i rozwiązania, które uważane są przez kierowców za niebezpieczne w rzeczywistości takie nie są.
xD
Czyli inżynieria transportu naprawdę działa, tylko trzeba zrozumieć, że mobilność miejska nie składa się tyle z praw naukowych tylko niezrozumiałych dla niefachowców paradoksów. Poszerzanie dróg nie działa. Ale zwykły człowiek tego nie zrozumie.
xD xD xD xD
Oczywiście że składa się z praw naukowych, a badaniami ruchu zajmują się inżynierowie. Poza tym paradoks nie oznacza sprzeczności, tylko właśnie działającą logicznie całość :D
Modele matematyczne wcale nie są specjalnie trudne, a też bredniami jest, że nikt nie rozumie, że liczy się prędkość średnia całej podróży. Oczywiście, że KAŻDY TO WIE i przecież to jest właśnie nasza codzienność. Przecież właśnie tym się kierujemy wybierając środek transportu - czasem podróży przy założonym przemieszczeniu. Podziel jedno przez drugie i masz średnią prędkość.
Względnie prosto się tworzy ogólne modele ruchu - teoria grafów, ewentualnie opieranie się na płynach, teoria decyzji, zbieranie danych ankietowych, żeby zebrać warunki brzegowe i koniec. Żadnej sprzeczności.

Zachodnie miasta poszerzały drogi, bo po prostu w urzędach nie wierzono, że aż tyle osób będzie jeździć codziennie samochodem. Po prostu nikt nie wierzył w to, że auta będą tak tanie, że dosłownie każdy da radę je kupić i utrzymać.
Po prostu schemat działania był prosty - urzędnicy i bogacze mieli jeździć sobie szerokimi drogami z pieszymi jak najdalej od siebie, a cała "szara masa" miała jeździć upchana autobusami gdzieś na uboczach. Dlatego te autobusy grzęzły w korkach, tramwaje były likwidowane. Bo po prostu bogacze się nie chcieli przejmować biedakami, ich czas i komfort się nie liczył. Zresztą dziś jest podobnie, jeśli chodzi poza aspekty wpływające na efektywność w pracy.
A kiedy się okazało, że i tak każdy da radę kupić auto, było już za późno, bo ta biedna szara masa wmówiła sobie, że też należy do świata bogaczy i już nie było woli politycznej na naprawienie tych błędów, aż do czasów, kiedy w Europie doszli do władzy socjaldemokraci, naprawdę będąc blisko wywiezionymi na taczkach przez obywateli, tak traktowani jak dziś w Polsce.

I teraz dokładnie mamy to samo w Krakowie, co w modernizmie i postmodernizmie - urzędnicy i bogaci ludzie mają nas w dupie. Oni chcą sami dla siebie jeździć wygodnie i w miarę szybko autem, a ty, szaraku, grzęźnij w autobusie i tramwaju. A korki są dlatego, że prostactwo też uwierzyło w to, że jest panami i że jak kupią auto, to są superważni i nagle zaczęli się liczyć. Myślą, że są bogaczami kupując na zadupiach poza Krakowem domki czy na obrzeżach Krakowa klitki po 2 tys. za metr na kredyt na 30 lat i auto w leasingu - i myślą, że są paniskami, jak bogacze jeżdżący limuzynami po mieście.

I właśnie to jest problemem. I na tym polega cały problem, W SZCZEGÓLNOŚCI PARADOKSY. Oni też myślą, że już pula bogaczy się wyczerpała, że autem już jeździ każdy kto może i tylko biedota jeździ KM. I dlatego chcą więcej dróg i gorzej dla KM - dla nich "ci biedacy" w tramwajach i autobusach mogą się tłuc w tłoku, godzinami. To nie jest ważne - bo oni się nie liczą. To samo z dobrem pieszych. Mogą ginąć, przecież powszechnym argumentem jest to, że "to normalne, że ludzie giną na drogach, rozwój cywilizacyjny". Bo liczy się "pan w aucie". I to jest problem.
I my jesteśmy nadal u początku tego problemu. Może wam się wydawać, że niska optymalizacja. Może wam się wydawać, że można się nauczyć, że to paradoksy. Ale chodzi o to, że u nas dopiero właśnie bogacze się zaczynają budować na zadupiach, a budowanie się sami wiecie kogo w puszczy jest tylko przykładem. Budowanie domów za miliony kilometry od dużych miast jest normą. Urzędnicy często robią to samo. I oni wykonują właśnie te inwestycje dla siebie, nie dla dobra miasta. Co z tego, że będą stać w korkach, ale będą jeździć własnym pojazdem, a nie z tymi szarakami, z tym plebsem.

Kultura, nie modele, nie optymalizacja.

Bezpieczeństwo / kultura / prawo / korki na drogach

: 3 gru 2019, o 21:34
autor: Cukier
Kaszmir pisze:Zmiany w Nowej Hucie z myślą o pieszych [ZDJĘCIA]
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/zmian ... 33263.html
W kilku punktach „starej” Nowej Huty wprowadzone zostały zmiany w organizacji ruchu. Celem jest przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa pieszych.

Zmiany dotyczą skrzyżowania al. Róż z ul. Rydza-Śmigłego oraz ulic Żeromskiego, Struga i Wojciechowskiego.
Niewiarygodne ile dekad musiało minąć, żeby na takiej ul. Struga ktoś zauważył, że z jednej strony jezdni wiecznie stoją zaparkowane samochody (w efekcie czego pas ruchu w jedną stronę miał efektywnie 4,5 m a w drugą 2 m) i wpadł na to, że być może warto by w związku z tym przesunąć linię osi jezdni w miejsce gdzie faktycznie funkcjonuje.

Swoją drogą, to na skrzyżowaniu al. Róż z Rydza-Śmigłego trochę nie rozumiem dlaczego nie zrobili wysepek (azyli) tylko bieda wersję uszy Myszki Miki. I mnie by jednak trochę kusiło żeby w tym miejscu, oraz obok (al. Róż / Żeromskiego) zrobić jednak rondo typu naleśnik (czyli z autobusami jeżdżącymi przez wyspę).