Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

Sprawy polityczne, działalność spółek miejskich, tematy niezwiązane z komunikacją i transportem

Moderator: Moderatorzy

Gdzie powinna odbyć się główna msza ŚDM w 2016?

Błonia
60
63%
Pobiednik
8
8%
Łąki w Pychowicach
7
7%
Poza Krakowem
21
22%
 
Liczba głosów: 96

aislinnek
Dyspozytor
Posty: 508
Rejestracja: 24 lis 2014, o 00:30

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#646 Post autor: aislinnek » 31 lip 2016, o 21:09

Przepraszam za post pod postem, natomiast trafiłem na to jak ŚDMy podsumowuje bloger niechętny środowiskom religijnym. Trochę rzucam to w kierunku Lokiego, spójrz. Już widziałem i słyszałem sporo opinii tego typu, nawet wśród ludzi nastawionych bardzo "-anty".

http://stayfly.pl/2016/07/jak-naprawde- ... mlodziezy/

Awatar użytkownika
Sgriffin
Dyrektor
Posty: 2039
Rejestracja: 4 paź 2013, o 14:21
Lokalizacja: Kreuzberg

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#647 Post autor: Sgriffin » 31 lip 2016, o 21:12

No cóż niektórym to nawet najdrobniejszy krzyż przeszkadza, nawet jak jest na tle gigantycznego półksiężyca ;)

Podsumowując ŚDM to myślę, że tego się właśnie spodziewałem. Jeżeli ktoś był na przykład w Dębowcu to na pewno zauważył, że było podobnie. Tylko w trochę innej skali :) Jakichś większych korzyści gospodarczych nie ma się co spodziewać, ale prestiż i nazwa miasta w pamięci pozostanie.
"W przypadku, jeśli przetarg wygrywa przewoźnik prywatny (co wymaga ustalenia kryteriów rzeczywiście umożliwiających konkurencję) – średnia oszczędność względem przyznania zadania przewoźnikowi komunalnemu z wolnej ręki wynosi 1,12 - 1,13 zł"

SuperMarioB
Specjalista
Posty: 269
Rejestracja: 17 maja 2014, o 13:41

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#648 Post autor: SuperMarioB » 31 lip 2016, o 22:22

Poczekajcie na opublikowanie informacji o długu jaki wygenerowało ŚDM. Tylko czekać aż zaczną się awantury dlaczego Kościół tak mało się dołożył i czemu nie sprzedaje kolejnych posiadłości aby pomóc spłacić dług. A za wszystko i tak zapłacimy my jako podatnicy, czy się komuś to podobało czy nie. Zamiast remontów dróg, utrzymania zieleni miejskiej, remontów zabytków, wdrażania kolejnych programów poprawy jakości powietrza i tak dalej, wszystkie wypracowane pieniądze będą szły na spłatę kilkunastu-(dziesięciu?)-milionów euro zadłużenia. A ŚDM, cóż, jak święta. Święta, święta i po świętach, a pustkę w portfelu jeszcze długo będziemy wypełniać. Dziękuję! :)

Ale trzeba patrzyć na pozytywy, może wstrzyma to budowę kilku kolejnych biedaautostrad jeszcze za tej kadencji, nie? :)

Awatar użytkownika
Kaszmir
Moderator fb pkk
Posty: 22832
Rejestracja: 18 wrz 2009, o 21:25
Kontakt:

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#649 Post autor: Kaszmir » 31 lip 2016, o 22:31

SuperMarioB pisze:Poczekajcie na opublikowanie informacji o długu jaki wygenerowało ŚDM.
Jasne, lecz ja też poczekam na raport o zyskach i wtedy będzie można ocenić, czy ŚDM nas kosztowało, czy przyniosło korzyści.

PanFranek
Inspektor
Posty: 487
Rejestracja: 31 mar 2011, o 19:42
Lokalizacja: Kraków - NB

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#650 Post autor: PanFranek » 31 lip 2016, o 22:37

Najważniejsze, że przede wszystkim nie spełniły się obawy niektórych osób o bezpieczeństwo - jak się przekonaliśmy, wszystko działało bez zarzutu, co z pewnością miało duży wpływ na ogólne, pozytywne wrażenie.

Dużo się mówi o sprawnym działaniu służb - i z moich obserwacji to jak najbardziej prawda. Chciałbym zwrócić tylko uwagę na coś, o czym mówi się niewiele - utrzymanie porządku w mieście. Wszędzie gdzie się pojawiłem, śmieci były usuwane na bieżąco. Nawet po przejściu największych grup w dniu dzisiejszym, po chwili wszystkie kosze na śmieci były opróżnione a wokół panował porządek. Jak dla mnie - bardzo duży plus. To jest jedna ze spraw, która ma duży wpływ na kształtowanie wizerunku miasta, a w Krakowie przebiegało w mojej opinii wzorowo.

Ogólnie odniosłem wrażenie, że Kraków stanął na wysokości zadania i wypracował sobie naprawdę dobrą opinię, która teraz pójdzie w świat.

Edit:
SuperMarioB pisze:A za wszystko i tak zapłacimy my jako podatnicy, czy się komuś to podobało czy nie. Zamiast remontów dróg, utrzymania zieleni miejskiej, remontów zabytków, wdrażania kolejnych programów poprawy jakości powietrza i tak dalej, wszystkie wypracowane pieniądze będą szły na spłatę kilkunastu-(dziesięciu?)-milionów euro zadłużenia.
Tak to już bywa, że nie każdy obywatel jest zadowolony ze sposobu, w jaki wydaje się pieniądze publiczne. Jedni będą zadowoleni z budowy Trasy Łagiewnickiej, Centrum Kongresowego, opery, metra, sieci tramwajowej, czy też organizacji różnego rodzaju festiwali - a inni wręcz przeciwnie.

Awatar użytkownika
pawelenator
Kierownik
Posty: 885
Rejestracja: 20 wrz 2009, o 21:53
Lokalizacja: Kraków Azory
Kontakt:

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#651 Post autor: pawelenator » 31 lip 2016, o 22:58

Ja akurat w czasie obchodów ŚDM byłem na wczasach nad morzem, ale docierały mnie słuchy z różnych źródeł na temat tego, co się dzieje. Fakt, ulice były pustawe, z funkcjonowaniem komunikacji miejskiej różnie bywało, z pociągami też. Jednak wolałem się trzymać z daleka od tego spędu ludzi. Wystarczą mi koncerty rockowe i metalowe w ciągu roku. Niektórzy nawet mawiali, że dojdzie do zamachu na ŚDM, ale jakoś te proroctwa nie spełniły się. Wracając od strony Olkusza bez problemu dojechałem do domu. Nikt nie pilnował wjazdów z postawionymi znakami B-1.
Odnośnie tego artykułu: z sugestią autora, że nie miałby nic przeciwko, by ŚDM odbywały się co rok bym polemizował. Zbyt częste tego typu imprezy nie są za dobre. Na początku na pewno jest jakaś euforia, wielki szał, ale po drugiej bądź trzeciej imprezie tego typu coraz więcej ludzi zaczęłoby mieć tego typu imprez serdecznie dość. Pamiętam, jak w 1991(?) roku ŚDM odbywały się w Częstochowie. Przy okazji tegorocznych ŚDM telewizja pokazała scenę, którą zapamiętałem z tamtejszych ŚDM z Częstochowy - młody ciemnoskóry niepełnosprawny grający na gitarze... nogami. Częstochowa w tamtych czasach była świetnym miejscem na tego typu uroczystości, ale tam wszystkie wydarzenia odbywały się z tego co pamiętam w jednym miejscu (przy klasztorze). Wtedy nie było też obaw o paraliż miasta, bo samochodów było znacząco mniej, niż obecnie.
Inne atrakcje związane z tą imprezą? O koncertach, które się odbywały też można przeczytać różne opinie. Choć nie rozumiem malkontentów i hejterów, którym nie podobała się muzyka zespołu 2tm 2,3. Nie podoba się - nikt nie każe słuchać / uczestniczyć w tym koncercie. Ja gdybym został w Krakowie nie akredytowałbym się na te koncerty, gdyż koncerty takich wykonawców fotografuję dość często w ciągu roku, przeważnie na imprezach klubowych (czasem na Juwenaliach).

Awatar użytkownika
tomek_m
Dyrektor
Posty: 3267
Rejestracja: 7 mar 2014, o 12:22
Lokalizacja: Michałowice

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#652 Post autor: tomek_m » 31 lip 2016, o 23:08

SuperMarioB pisze:Poczekajcie na opublikowanie informacji o długu jaki wygenerowało ŚDM. Tylko czekać aż zaczną się awantury dlaczego Kościół tak mało się dołożył i czemu nie sprzedaje kolejnych posiadłości aby pomóc spłacić dług. A za wszystko i tak zapłacimy my jako podatnicy, czy się komuś to podobało czy nie.
Znowu odniosę się do Euro 2012. Organizacja tej imprezy żadnego długu nie wygenerowała? A rozbudowa i modernizacja stadionów w Krakowie i innych miastach że miały być niby w zapasie i na treningi to nic nie kosztowała? Co do ŚDM to pewnie kościół coś się dołożył, nie wiem tylko czy dużo czy mało. A UEFA się coś do organizacji Euro 2012 dorzuciła? :hmm:

SuperMarioB
Specjalista
Posty: 269
Rejestracja: 17 maja 2014, o 13:41

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#653 Post autor: SuperMarioB » 1 sie 2016, o 00:57

Kaszmir pisze:Jasne, lecz ja też poczekam na raport o zyskach i wtedy będzie można ocenić, czy ŚDM nas kosztowało, czy przyniosło korzyści.
W Rio mieli ponad 38 milionów dolarów długu po ŚDM 2013, a tamto miasto jest cztery razy większe od naszego. Kraków przez ten tydzień był sparaliżowany niemal w całości, mówię przede wszystkim o zamkniętych firmach i przedsiębiorstwach, przymusowych urlopach dla pracowników itd. To wszystko generuje ogromne straty, a rozciągnęło się na obszar całego miasta. Dług Krakowa po ŚDM może być większy niż w Rio. Naprawdę ktoś wierzy, że na takiej wielkiej imprezie w tak małym mieście, która powoduje jego niemal całkowite zamrożenie, można zyskać?

I druga sprawa. Przytoczę historię dwóch moich znajomych, którzy po ŚDM klną na czym świat stoi. Jeden pracuje w Tauronie, oddział w mieście gdzie pracuje zamknięto. Urlopu nie dostał, przerzucono go do Gliwic i garował po kilkaset km dziennie. Drugi pracuje w okolicy ul. Dworcowej na Poczcie Polskiej jako inkasent, a mieszka w Borku. Też nie dostał urlopu, dobrze że chociaż weekend 30 i 31 dali mu wolny, bo 29 szedł już z buta do pracy i z pracy (zamknięta Wielicka i Kamieńskiego). O utrudnieniach podczas pracy nawet nie wspominam, garowanie po mieście pełnym pielgrzymów od punktu do punktu przyjemne z pewnością nie było. Tak proszę Państwa, tak wyglądało ŚDM z perspektywy przeciętnego polskiego zjadacza chleba, który nie dostał urlopu i nie wyjechał / nie bawił się z pielgrzymami. Mi się na szczęście udało i ten tydzień spędziłem poza miastem, ale współczuje ludziom którzy tu zostali i musieli pracować. Wiem że mało ich nie było i dla wielu była to istna szkoła życia.

Konkludując? Ten kto pokazał palcem na mapie i powiedział "ŚDM w 2016 ma być w Krakowie" chyba nigdy tu nie był, nie zna charakterystyki tego miasta, a być może nawet nie zadał sobie trudu spojrzeć w Wikipedię pod hasłem "Kraków, powierzchnia miasta w kilometrach kwadratowych". Za jego decyzję wielu musiało odpokutować, a teraz jeszcze przyjdzie spłacić dług, który ta impreza wygenerowała. Dziękujemy!

Lw25
Moderator
Posty: 3010
Rejestracja: 21 sty 2014, o 15:52
Lokalizacja: Krowodrza Górka/日進市

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#654 Post autor: Lw25 » 1 sie 2016, o 01:06

Znajoma bez urlopu też narzekała, że pielgrzymi hałasują, rozpychają się na chodnikach, stoją jak kołki w drzwiach w MPK i trzeba się przepychać, a jej się też zdarzyło, że chcieli coś podwędzić ze sklepu.
Komunikacja Miejska w Krakowie jest na pokaz. Jak masa rzeczy w tym mieście.

suchy
Dyrektor
Posty: 2430
Rejestracja: 18 maja 2012, o 00:08
Lokalizacja: KRK

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#655 Post autor: suchy » 1 sie 2016, o 02:38

SuperMarioB pisze:
Kaszmir pisze:Jasne, lecz ja też poczekam na raport o zyskach i wtedy będzie można ocenić, czy ŚDM nas kosztowało, czy przyniosło korzyści.
W Rio mieli ponad 38 milionów dolarów długu po ŚDM 2013, a tamto miasto jest cztery razy większe od naszego. Kraków przez ten tydzień był sparaliżowany niemal w całości, mówię przede wszystkim o zamkniętych firmach i przedsiębiorstwach, przymusowych urlopach dla pracowników itd. To wszystko generuje ogromne straty, a rozciągnęło się na obszar całego miasta. Dług Krakowa po ŚDM może być większy niż w Rio. Naprawdę ktoś wierzy, że na takiej wielkiej imprezie w tak małym mieście, która powoduje jego niemal całkowite zamrożenie, można zyskać?
Z moich obserwacji oraz znajomości i informatorów wynika, że np. sieci handlowe//hipermarkety dość solidnie umoczyły w swoich przewidywaniach - wszyscy liczyli, że pielgrzymi będą walić drzwiami i oknami na zakupy. Powydłużano godziny otwarcia (nawet na 24h), posprowadzano pracowników z innych miast albo firmy zewnętrzne. I co? Ruchu nie było żadnego, zero kolejek - pielgrzymi jeśli już to wpadali kupić sobie do Tesco, Carrefoura czy Auchana jakieś picie, bułkę czy batonika i tyle. Większość żywiła się swoimi pakietami - i to zabawnie wyglądało, jak np. w Galerii Krakowskiej w Carrefourze zawsze jest mega kolejka, tak teraz były kompletne pustki, za to do KFC czy Burger Kinga, gdzie zwykle stoi kilka osób, tak teraz dzień w dzień stał ogonek kilkuset osób przez pół galerii (bo AmRest realizował bony pielgrzyma). :hihi:

Ponadto, średnie utargi były na poziomie 50-70% tego, co rok czy dwa lata temu w tym samym okresie. Czyli nie dość, że sklepy zarobiły MNIEJ, to jeszcze poniosły WIĘKSZE koszty (dodatkowi pracownicy, którym trzeba zapłacić, mimo że się nudzili, dostawcy którym trzeba zapłacić za towar, mimo że się nie sprzedał i zalega na magazynie, itp).
I druga sprawa. Przytoczę historię dwóch moich znajomych, którzy po ŚDM klną na czym świat stoi. Jeden pracuje w Tauronie, oddział w mieście gdzie pracuje zamknięto. Urlopu nie dostał, przerzucono go do Gliwic i garował po kilkaset km dziennie. Drugi pracuje w okolicy ul. Dworcowej na Poczcie Polskiej jako inkasent, a mieszka w Borku. Też nie dostał urlopu, dobrze że chociaż weekend 30 i 31 dali mu wolny, bo 29 szedł już z buta do pracy i z pracy (zamknięta Wielicka i Kamieńskiego). O utrudnieniach podczas pracy nawet nie wspominam, garowanie po mieście pełnym pielgrzymów od punktu do punktu przyjemne z pewnością nie było. Tak proszę Państwa, tak wyglądało ŚDM z perspektywy przeciętnego polskiego zjadacza chleba, który nie dostał urlopu i nie wyjechał / nie bawił się z pielgrzymami. Mi się na szczęście udało i ten tydzień spędziłem poza miastem, ale współczuje ludziom którzy tu zostali i musieli pracować. Wiem że mało ich nie było i dla wielu była to istna szkoła życia.
No wiadomo, że wszystko zależy gdzie się pracuje i co się robi - jedne firmy się zamknęły na kilka dni, dając pracownikom wolne albo urlop (bo uznały, że lepiej stracić mniej kasy niż więcej), inne firmy czy urzędy nie mogły sobie na to pozwolić - przecież w przypadku twojego kolegi nie zamkniemy urzędów pocztowych w całym mieście, przecież mieszkańcy którzy zostali w mieście, muszą mieć możliwość nadania listu, wysłania przelewu czy odbioru paczki albo poleconego. :nerd:

Ja na przykład do piątku musiałem być w mieście (bo też praca) i w moim przypadku źle nie było - dojazd był bardzo dobry (co najwyżej 5min więcej z racji 1-2 przesiadek), w pracy również kompletny luz, bo mało klientów. Dzięki temu mogliśmy wszyscy nadrobić rzeczy, na które nigdy nie mamy czasu - typu gruntowne sprzątanie, drobne naprawy, zaległe szkolenia, które czekały na zrobienie od kilku miesięcy ;P Najgorzej miałem tylko w piątek, jak papież jechał do Szpitala Dziecięcego na Prokocim, a ja akurat wracałem z pracy i zdołałem dojechać tylko do Dworcowej, bo dalej wstrzymali ruch tramwajów - przez co zaliczyłem spacer :]
Konkludując? Ten kto pokazał palcem na mapie i powiedział "ŚDM w 2016 ma być w Krakowie" chyba nigdy tu nie był, nie zna charakterystyki tego miasta, a być może nawet nie zadał sobie trudu spojrzeć w Wikipedię pod hasłem "Kraków, powierzchnia miasta w kilometrach kwadratowych". Za jego decyzję wielu musiało odpokutować, a teraz jeszcze przyjdzie spłacić dług, który ta impreza wygenerowała. Dziękujemy!
Na czuwaniu i mszy w Brzegach było wg szacunków 2,5mln ludzi. Weź teraz pomyśl, jak to to się pomieści w Panamie za 3 lata - kraj wielkości 1/4 Polski, liczący 3,6mln ludności (i jakie oni będą mieć trudności logistyczno-finansowe z powodu decyzji papieża) :xP

krawiec
Kierownik
Posty: 992
Rejestracja: 2 lis 2009, o 16:24
Lokalizacja: Mistrzejowice

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#656 Post autor: krawiec » 1 sie 2016, o 02:53

suchy pisze: Na czuwaniu i mszy w Brzegach było wg szacunków 2,5mln ludzi. Weź teraz pomyśl, jak to to się pomieści w Panamie za 3 lata - kraj wielkości 1/4 Polski, liczący 3,6mln ludności (i jakie oni będą mieć trudności logistyczno-finansowe z powodu decyzji papieża) :xP
Myślicie, że takie decyzje podejmowane są bez konsultacji z danym krajem? Raczej wątpię.

Awatar użytkownika
Locutus
Moderator
Posty: 7632
Rejestracja: 19 wrz 2009, o 08:40
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#657 Post autor: Locutus » 1 sie 2016, o 07:59

@ Afterbirds - Nie no jasne, oczywiście masz rację. I tylko nie podoba mi się to, że niektórzy tu na forum krytykują tych, którzy uciekli przed armageddonem... BTW - uczelnie niekoniecznie pracują na pół gwizdka w wakacje. Jasne, studentów nie ma, ale dzięki temu jest to wymarzona okazja, by zająć się pracą naukową w laboratorium. Aczkolwiek i tak w laboratorium PANu, gdzie pracuje kumpel, wszyscy pracownicy dostali zwolnienie z obowiązków służbowych na okres ŚDM.

@ Tomek M - Jak wyżej. Mnie chodzi jedynie o to, że nie podoba mi się podejście niektórych osób, które krytykują tych co uciekli z miasta przed ŚDM jak i tych, którzy ośmielają się na armageddon narzekać. Wiadomo było, że armageddon będzie, ale nie znaczy to, że trzeba się z niego cieszyć, czyż nie?

@ Aislinnek - Ja tam cieszę się, że mnie to ominęło... Zresztą przed wizytami papieża w Krakowie i paraliżem, który one powodują uciekam systematycznie od 1999 roku bodajże... ;-)

Aczkolwiek należy się cieszyć, że atmosfera była pozytywna, obyło się bez incydentów z pielgrzymami w roli głównej, nikt ciemnoskórym pielgrzymom facjaty nie obił (choć ponoć pielgrzymi LGBT spotykali się z agresją słowną na każdym kroku), nie było zamachu, tratowania, utopienia w błocie w Brzegach i innych takich atrakcji, których szczerze mówiąc się obawiałem.

@ Kaszmir - już teraz słychać w mediach płacz handlowców, którzy miesiąc zakończą na minusie przez drastyczny spadek obrotów. Firmy, które się pozamykały na ŚDM też zysku nie przyniosły. Myślę, że SuperMarioB ma rację i że ogólny bilans finansowy ŚDM będzie mocno ujemny...

Pozdrawiam!
LOKI
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.

bielanek
Dyrektor
Posty: 1760
Rejestracja: 29 wrz 2009, o 15:57
Lokalizacja: Mistrzejowice
Kontakt:

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#658 Post autor: bielanek » 1 sie 2016, o 09:37

Myślę, że do jakiejkolwiek oceny zysków i strat trzeba podejść na spokojnie bo np. są sklepy, które wczoraj miały masakryczny obrót z racji bliskości Brzegów (znajomy opowiadał mi o jakiejś Żabce), są takie gdzie było pustawo. Dlatego też nie demonizujmy, że było źle tylko poczekajmy na jakieś oficjalne raporty, bo czy to, że jednej osobie było źle podczas ŚDM, oznacza, że wszystkim było źle - nie sądzę.

PanFranek
Inspektor
Posty: 487
Rejestracja: 31 mar 2011, o 19:42
Lokalizacja: Kraków - NB

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#659 Post autor: PanFranek » 1 sie 2016, o 09:54

SuperMarioB pisze: W Rio mieli ponad 38 milionów dolarów długu po ŚDM 2013, a tamto miasto jest cztery razy większe od naszego. Kraków przez ten tydzień był sparaliżowany niemal w całości, mówię przede wszystkim o zamkniętych firmach i przedsiębiorstwach, przymusowych urlopach dla pracowników itd. To wszystko generuje ogromne straty, a rozciągnęło się na obszar całego miasta. Dług Krakowa po ŚDM może być większy niż w Rio. Naprawdę ktoś wierzy, że na takiej wielkiej imprezie w tak małym mieście, która powoduje jego niemal całkowite zamrożenie, można zyskać?
Musisz zrozumieć, że buduje się wiele budynków i organizuje wiele wydarzeń, mając pełną świadomość, że te na siebie nigdy nie zarobią, przynosząc straty. I tak, są to przede wszystkim obiekty widowiskowo-sportowe. Dlaczego się więc do tego dopuszcza? Bo ludzie potrzebują różnej formy rozrywki. Tak samo było w tym wypadku.

Oczywiście niektórzy mieli więcej szczęścia, inni mniej, ale paraliż to raczej zbyt duże słowo. Polecam m.in.:
http://biznes.lovekrakow.pl/aktualnosci ... 15965.html
Locutus pisze: Nie no jasne, oczywiście masz rację. I tylko nie podoba mi się to, że niektórzy tu na forum krytykują tych, którzy uciekli przed armageddonem...
Locutus pisze:Jak wyżej. Mnie chodzi jedynie o to, że nie podoba mi się podejście niektórych osób, które krytykują tych co uciekli z miasta przed ŚDM jak i tych, którzy ośmielają się na armageddon narzekać.
Bardzo w swoim stylu przekręcasz wypowiedzi innych. Stwierdzenie, że Ci co wyjechali mogą tego żałować, jest bardzo dalekie od krytyki tych osób.

Awatar użytkownika
Sgriffin
Dyrektor
Posty: 2039
Rejestracja: 4 paź 2013, o 14:21
Lokalizacja: Kreuzberg

Światowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie

#660 Post autor: Sgriffin » 1 sie 2016, o 10:56

Na pewno sklepy typu category killer jak Castorama, IKEA w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej wykażą gigantyczny minus. Podobnie galerie handlowe i centra handlowe starszego typu. Jeżeli jakiś sklep zarobił to właśnie spożywczy w okolicach obleganych przez pielgrzymów ale tylko na towarach pierwszej potrzeby. W skali Krakowa raczej na pewno wyjdzie to na minus, tak przewidywali eksperci (rozmawiałem na ten temat z profesor z katedry turystyki UEK) i zobaczymy co wyjdzie w raportach. Kto spodziewał się zastrzyku dla gospodarki moim zdaniem był zwyczajnie naiwny. To po prostu całkiem inny typ turysty.
"W przypadku, jeśli przetarg wygrywa przewoźnik prywatny (co wymaga ustalenia kryteriów rzeczywiście umożliwiających konkurencję) – średnia oszczędność względem przyznania zadania przewoźnikowi komunalnemu z wolnej ręki wynosi 1,12 - 1,13 zł"

ODPOWIEDZ

Wróć do „I. Kraków w dyskusji”